Początki pol­skiego pod­zie­mia naro­do­wego cz.2

Początki polskiego podziemia narodowego

Początki pol­skiego pod­zie­mia naro­do­wego

Klęska II Rzeczypospolitej w woj­nie obron­nej we wrze­śniu 1939 r. i począ­tek nie­miecko-sowiec­kiej oku­pa­cji spo­wo­do­wały powsta­nie i szybki roz­wój dzie­sią­tek mniej­szych i więk­szych nie­pod­le­gło­ścio­wych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nych. Większość z nich była orga­ni­za­cjami poli­tyczno-woj­sko­wymi, które ide­olo­gicz­nie odzwier­cie­dlały poglądy spo­łe­czeń­stwa i ugru­po­wa­nia poli­tyczne ist­nie­jące w przed­wo­jen­nej Polsce. Znaczną część sta­no­wiły orga­ni­za­cje o cha­rak­te­rze naro­dowo-kato­lic­kim. Po 1942 r. część z nich sca­liła się z Armią Krajową; inne weszły w skład Narodowych Sił Zbrojnych.

Grupa „Szańca”

Wybuch wojny we wrze­śniu 1939 r. oraz oku­pa­cja nie­miecka i sowiecka ziem pol­skich spo­wo­do­wały począt­kowo spa­ra­li­żo­wa­nie dzia­łal­no­ści Obozu Narodowo-Radykalnego „ABC”. Przed wybu­chem wojny struk­tury tej orga­ni­za­cji dzia­łały w kon­spi­ra­cji ze względu na jej ofi­cjalne zde­le­ga­li­zo­wa­nie 10 lipca 1934 r. przez sana­cyjny rząd, po zale­d­wie czte­rech mie­sią­cach dzia­łal­no­ści. Stanowiąca jej kie­row­nic­two Organizacja Polska (zwana także Organizacją Wewnętrzną) była jesz­cze bar­dziej zakon­spi­ro­wana i tajem­ni­cza. Obowiązywały w niej cztery kolejne poziomy: Poziom S – Sekcja, Poziom C – Stefan Czarniecki, Poziom Z – Zakon Narodowy i Poziom A – Komitet Polityczny. W pierw­szych mie­sią­cach oku­pa­cji wielu sta­rych przy­wód­ców ONR zostało zamor­do­wa­nych przez oku­pan­tów (m.in Witold Kozłowski, Jan Korolec, Włodzimierz Sylwestrowicz, Jerzy Czerwiński czy Wiktor Martini), zmarło (Tadeusz Gluziński) lub prze­by­wało w nie­woli (Jan Jodzewicz). Wszystkie te czyn­niki zmu­siły do przej­ścia do głęb­szej kon­spi­ra­cji oraz zmian w kie­row­nic­twie.
Na początku paź­dzier­nika 1939 r. na taj­nym spo­tka­niu w Warszawie powo­łano nowe wła­dze Organizacji Polskiej Obozu Narodowo-Radykalnego. Otmar Wawrzkowicz ps. „Oleś” został mia­no­wany Przewodniczącym Komitetu Politycznego OP, a jego człon­kami zostali: Antoni Goerne, Antoni Szperlich, Bolesław Sobociński, Edward Kemnitz, Jerzy Olgierd Iłłakowicz, Kazimierz Gluziński, Stanisław Kasznica, Stefan Nowicki, Tadeusz Toldtleben i Władysław Marcinkowski, czyli głów­nie mło­dzi dzia­ła­cze przed­wo­jen­nego ONR. 12 paź­dzier­nika 1939 r. Henryk Suchodolski, Jerzy Olgierd Iłłakowicz i Paweł Janczukowicz ogło­sili chęć powo­ła­nia do życia woj­sko­wej orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nej, pod­po­rząd­ko­wa­nej Organizacji Polskiej. Otrzymała ona nazwę Organizacja Wojskowa Związek Jaszczurczy, co było nawią­za­niem do tra­dy­cji anty­krzy­żac­kiej taj­nej orga­ni­za­cji szlachty cheł­miń­skiej, dzia­ła­ją­cej
na prze­ło­mie XV i XVI w.
14 paź­dzier­nika pod­czas taj­nego spo­tka­nia człon­ko­wie Komitetu Wykonawczego OP ONR poparli tę ini­cja­tywę, powo­łu­jąc do życia Związek Jaszczurczy, mający reali­zo­wać cele poli­tyczne i woj­skowe tej orga­ni­za­cji, która od tej pory stała się poli­tycz­nym zaple­czem OWZJ oraz jego orga­nem zwierzch­nim. W tym okre­sie zarówno OWZJ, jak i OP ONR sku­piało się na dzia­łal­no­ści orga­ni­za­cyj­nej oraz pro­pa­gan­dowo-infor­ma­cyj­nej, podej­mu­jąc w tym zakre­sie współ­pracę ze Stronnictwem Narodowym i jego Narodową Organizacją Wojskową.
W listo­pa­dzie 1939 r. dzia­ła­cze ONR Mieczysław Harusewicz i Edward Kemnitz oraz dzia­łacz SN Tadeusz Mnich roz­po­częli wyda­wa­nie tygo­dnika „Szaniec”. W grud­niu 1939 r., w wyniku kon­fliktu, do jakiego doszło pomię­dzy dzia­ła­czami ONR i SN, „Szaniec” został prze­jęty przez naro­do­wych rady­ka­łów. Stał się głów­nym orga­nem pra­so­wym OP ONR, którą od tej pory zaczęto nazy­wać Grupą „Szańca”. Wkrótce roz­po­częto także wyda­wa­nie innych cza­so­pism lokal­nych – takich jak „Na zachod­nim Szańcu”, publi­ko­wa­nego w Łodzi i roz­pro­wa­dza­nego na zie­miach pol­skich wcie­lo­nych do III Rzeszy. Program Grupy „Szańca”, a co za tym idzie – także Związku Jaszczurczego, skła­dał się z trzech pol­skich głów­nych celów wojny. Pierwszym i naj­waż­niej­szym miało być zdo­by­cie całych Prus Wschodnich oraz prze­su­nię­cie gra­nicy zachod­niej na linię Odry i Nysy Łużyckiej.
W nume­rze „Szańca” z 29 sierp­nia 1940 r. pisano na ten temat tak: Ziemie te [Pomorze Zachodnie oraz cały Śląsk – przyp. aut.] nale­żały do Polski od cza­sów Mieszka I i Bolesława Chrobrego, a zapewne i wcze­śniej jesz­cze. Kraina to naj­bar­dziej pol­ska, a Odrę nazy­wał histo­ryk „Wierną rzeką” Polski pia­stow­skiej w jej zma­ga­niach z odwiecz­nych z Niemcami. […] Ludność tych ziem nigdy nie szła dobro­wol­nie pod jarzmo nie­miec­kie. Uległa prze­mocy i bar­ba­rzyń­stwu Niemców po zacię­tych wal­kach, zacho­wu­jąc gdzie­nie­gdzie aż do naszych cza­sów ducha, mowę i pol­skie oby­czaje. […] Ziemie te tra­ci­li­śmy powoli, lecz nie­ustan­nie. […] O naszem nie­przedaw­nio­nym pra­wie do tych ziem świad­czą wszę­dzie pol­skie nazwy miej­sco­wo­ści, poło­żo­nych nawet daleko na zachód od Odry. Powrót tej ziemi do Macierzy skró­ciłby gra­nicę pol­sko-nie­miecką z 1900 do 369 km i taka jedy­nie gra­nica byłaby moż­liwa do obrony.

  • Mateusz Zielonka

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE