Pływające labo­ra­to­rium Profesor Siedlecki

Profesor Siedlecki na obrazie Adama Werki.

Profesor Siedlecki na obra­zie Adama Werki.

Był to naj­więk­szy i naj­słyn­niej­szy pol­ski sta­tek naukowo-badaw­czy dla rybo­łów­stwa, jeden z naj­no­wo­cze­śniej­szych tego rodzaju na świe­cie. Ta jed­nostka oce­aniczna typu B424, którą dla Morskiego Instytutu Rybackiego zbu­do­wała Stocznia Gdańska im. Lenina, miała uho­no­ro­wać wybit­nego pol­skiego naukowca, zoo­loga, podróż­nika i pisa­rza – pro­fe­sora Michała Siedleckiego (1873−1940). W tym mie­siącu przy­pada 45. rocz­nica prze­ka­za­nia statku do eks­plo­ata­cji oraz 25. rocz­nica opusz­cze­nia ban­dery i jego sprze­daży.

Armator tej jed­nostki, czyli Morski Instytut Rybacki z Gdyni, ist­nieje już 95 lat i przez ten czas zro­bił wiele dobrego dla Polski oraz świata w swo­jej misji dostar­cza­nia nie­za­leż­nej, obiek­tyw­nej i aktu­al­nej wie­dzy opar­tej na pro­wa­dzo­nych pra­cach nauko­wych i badaw­czo-roz­wo­jo­wych, wspie­ra­ją­cych zrów­no­wa­żony eko­no­micz­nie i bez­pieczny dla śro­do­wi­ska roz­wój rybo­łów­stwa mor­skiego. Według niego, eks­plo­ata­cja żywych zaso­bów morza wyma­gała i nadal wymaga cią­głej kon­troli wpływu rybo­łów­stwa i czyn­ni­ków natu­ral­nych na wyko­rzy­sty­wane popu­la­cje ryb. Bez zna­jo­mo­ści sta­nów tych zaso­bów i bez wła­ści­wego zarzą­dza­nia rybo­łów­stwem łatwo o zachwia­nie kru­chej rów­no­wagi bio­lo­gicz­nej i zabu­rze­nie moż­li­wo­ści odtwa­rza­nia się popu­la­cji. Zadanie tego Instytutu, to zapew­nie­nie nauko­wych pod­staw racjo­nal­nej eks­plo­ata­cji rybac­kiej w celu zabez­pie­cze­nia moż­li­wo­ści natu­ral­nego odtwa­rza­nia zaso­bów, zapew­nie­nia sta­bil­nego poziomu życia ludzi utrzy­mu­ją­cych się z rybo­łów­stwa i zacho­wa­nia tego natu­ral­nego dzie­dzic­twa morza rów­nież dla przy­szłych poko­leń. Do reali­za­cji tych szczyt­nych, ambit­nych i nie­ła­twych celów miał słu­żyć instru­ment jakim był r/v Profesor Siedlecki.
Stępkę tego statku naukowo-badaw­czego o znaku rybac­kim GDY-330 poło­żono 4 kwiet­nia 1970 r. Pół roku póź­niej kie­row­nic­two stoczni, z dyrek­to­rem mgr. inż. Stanisławem Zaczkiem na czele, zapra­szało na uro­czy­ste wodo­wa­nie. Odbyło się ono 31 paź­dzier­nika o godz. 13:00 na pochylni Wydziału K-3. Oprócz załogi zakładu wzięli w nim udział licz­nie zgro­ma­dzeni goście, m.in. wice­mi­ni­ster żeglugi Romuald Pietraszek, przy­były
z Rzymu zastępca dyrek­tora gene­ral­nego FAO, dyrek­tor Departamentu Rybołówstwa tej orga­ni­za­cji Roy I. Jackson i z-ca dyrek­tora MIR ds. nauko­wych – dr hab., póź­niej­szy jego dyrek­tor prof. Andrzej Ropelewski. Aktu chrztu tra­dy­cyjną butelką szam­pana doko­nała córka pro­fe­sora, Ewa Siedlecka-Kotula.
Można powie­dzieć, że w tym momen­cie sta­tek stał się już chlubną wizy­tówką gdań­skich stocz­niow­ców, któ­rzy z dużym napię­ciem i wzru­sze­niem obser­wo­wali uro­czy­stość wodo­wa­nia. Dumny był bar­dzo z pracy przy tej jed­no­stce, czu­wa­jący nad wszyst­kim aż do ostat­niej chwili, zastępca kie­row­nika Wydziału Montażu Kadłubów Okrętowych, mgr inż. Waldemar Popaszkiewicz. Niewiele mu ustę­po­wał nad­zo­ru­jący mon­taż i wypo­sa­że­nie kadłuba star­szy mistrz Henryk Krzeczkowski. Stało obok nich dwóch mistrzów, któ­rzy rów­nież wzo­rowo wywią­zali się ze swo­ich nie­ła­twych zadań – Jan Tomczyk z Wydziału Pochylni i Eugeniusz Włodarski z Wydziału Wyposażenia. To tylko nie­któ­rzy z załogi, która cała zasłu­żyła na uzna­nie przy budo­wie tej trud­nej, pro­to­ty­po­wej jed­nostki. Po pomyśl­nych pró­bach mor­skich prze­ka­zano ją do eks­plo­ata­cji 1 sierp­nia 1972, a 12 sierp­nia tr. pod­nie­siono na niej ban­derę.
Ten stocz­niowy pro­jekt był czymś nie­po­rów­ny­wal­nym w całej histo­rii takich mor­skich jed­no­stek. Wpływ na to miała ory­gi­nal­ność i uni­wer­sal­ność Profesora Siedleckiego, który miał spro­stać róż­nym zada­niom wyni­ka­ją­cym z pro­gramu prac badaw­czych na rzecz oce­ano­gra­fii rybac­kiej, tech­niki poło­wów, tech­no­lo­gii prze­twór­stwa ryb­nego i okrę­tow­nic­twa. W skład ich wcho­dziły m.in. bio­lo­gia i radio­lo­gia rybacka, tech­nika poło­wów na róż­nych głę­bo­ko­ściach, prze­twa­rza­nie, kon­ser­wa­cja i maga­zy­no­wa­nie surowca, trans­port, bio­che­mia i fizjo­lo­gia, hydro­che­mia, hydro­aku­styka, wyszu­ki­wa­nie sku­pisk ryb­nych, mete­oro­lo­gia, rachu­nek eko­no­miczny, dyna­mika i ener­ge­tyka statku, tech­no­lo­gia mate­ria­łów, wytrzy­ma­łość urzą­dzeń okrę­to­wych, drga­nia, hałas i koro­zja.

  • Krzysztof Stefański

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE