Pierwszy „han­dlowy” kor­sarz Kaiserliche Marine

Meteor zakamuflowany na rosyjski frachtowiec Impierator Nikolaj II topi brytyjski patrolowiec Ramsey. Obraz Waltera Zeedena. Uwagę zwraca opuszczana bandera rosyjska, ale jak wiemy, Meteor otworzyl ogien juz pod flaga Kaiserliche Marine.

Meteor zaka­mu­flo­wany na rosyj­ski frach­to­wiec Impierator Nikolaj II topi bry­tyj­ski patro­lo­wiec Ramsey. Obraz Waltera Zeedena. Uwagę zwraca opusz­czana ban­dera rosyj­ska, ale jak wiemy, Meteor otwo­rzyl ogien juz pod flaga Kaiserliche Marine.

Użyte przez Niemców na początku I wojny świa­to­wej statki pasa­żer­skie osią­gnęły w roli okrę­tów kor­sar­skich suk­cesy kosz­tem co prawda utraty wszyst­kich jed­no­stek, które zostały zato­pione bądź inter­no­wane, ale zakoń­czony powo­dze­niem rejs kor­sar­skiego sta­wia­cza min Berlin, zna­nego z tego, że jego miny (dokład­nie jedna, i to mała) posłały na dno bry­tyj­ski wielki pan­cer­nik – super­dred­not Audacious, spo­wo­do­wały, że nie­miec­kie dowódz­two posta­no­wiło wysłać do akcji kolej­nego kor­sa­rza, lecz tym razem prze­bu­do­wa­nego frach­towca, i rów­nież słu­żą­cego jako pomoc­ni­czy sta­wiacz min. Tym kor­sa­rzem był Meteor.

Zanim otrzy­mał on taką nazwę, pły­wał od 1903 r. pod bry­tyj­ską ban­derą jako paro­wiec Vienna (1912 BRT) arma­tora Leith, Hull & Hamburg Steam Packet Company z Leith (użyt­kow­nik Curry Line). Na początku wojny ten sta­tek został zatrzy­many na nie­miec­kich wodach tery­to­rial­nych i po wypo­wie­dze­niu wojny Niemcom przez Londyn jed­nostkę 4 sierp­nia 1914 r. zare­kwi­ro­wano w Hamburgu. Ze względu na jego „bry­tyj­ski” wygląd, pozwa­la­jący na pły­wa­nie bez spe­cjal­nego zama­sko­wa­nia w rejo­nie Wysp Brytyjskich, na początku 1915 r. frach­to­wiec został prze­jęty przez mary­narkę wojenną i prze­bu­do­wany w Stoczni Cesarskiej (Kaiserliche Werft) w Wilhelmshaven na kor­sar­ski krą­żow­nik pomoc­ni­czy i sta­wiacz min. Jednostkę uzbro­jono w 2 armaty kal. 88 mm, umiesz­czone po jed­nej na dzio­bie i rufie, oraz dwa działka kal. 37 mm na dzio­bie (po jed­nym z każ­dej burty), jak też 2 poje­dyn­cze pod­wodne wyrzut­nie tor­ped kal. 450 mm – był to pierw­szy nie­miecki kor­sar­ski krą­żow­nik pomoc­ni­czy uzbro­jony w tor­pedy. Ponadto jed­nostkę przy­sto­so­wano do sta­wia­nia min, któ­rych zabrała 285 sztuk. 6 maja 1915 r. okręt roz­po­czął służbę pod nazwą Meteor, a jego dowódcą został uro­dzony w 1880 r. kmdr ppor. Artur Friedrich Wolfram von Knorr, peł­niący do wybu­chu wojny m.in. sta­no­wi­ska atta­ché mor­skiego w nie­miec­kich amba­sa­dach w Japonii i USA. Nazwa jed­nostki nie była przy­pad­kowa – taką samą nosiła nie­miecka kano­nierka, dowo­dzona przez ojca dowódcy Meteora, wów­czas kpt. mar., póź­niej­szego admi­rała floty Eduarda von Knorra, która 9 listo­pada 1870 r. koło Hawany na Kubie sto­czyła – zda­niem Niemców – zwy­cię­ską, a w rze­czy­wi­sto­ści nie­roz­strzy­gniętą potyczkę z fran­cu­skim awi­zem Bouvet.
29 maja Meteor wyru­szył z Wilhelmshaven w kor­sar­ski rejs. Jego celem było posta­wie­nie pól mino­wych w zwę­że­niu Morza Białego, przez które – cie­śninę Gorło – do Archangielska pły­nęły statki państw Ententy z zaopa­trze­niem dla wal­czą­cej z Niemcami Rosji. Na Morzu Norweskim sta­wiacz min spo­tkał się z nie­miec­kim okrę­tem pod­wod­nym U 19 – ten idąc przed Meteorem miał słu­żyć do roz­po­zna­nia, co bez zarzutu wyko­nał.
W nocy z 7 na 8 czerwca na zapla­no­wa­nym akwe­nie kor­sarz zrzu­cił wie­zione miny, two­rząc z nich na dystan­sie 89 Mm 10 zagród po 27 – 32 miny każda, sta­wia­nych począt­kowo co 300, a potem 175 m, po czym okręt zawró­cił do Niemiec.
Lista ofiar posta­wio­nych przez Meteora min na Morzu Białym jest zaska­ku­jąco długa. Już 11 czerwca na pozy­cji 67°00’N, 41°32’E wszedł na minę bry­tyj­ski parowy frach­to­wiec Arndale (3583 BRT, zwo­do­wany w 1906 r., arma­tor T. Smailes & Sons SS Co. Ltd z Whitby), pły­nący z ładun­kiem węgla z Cardiff do Archangielska, przy czym zgi­nęli 3 mary­na­rze, a sta­tek wyrzu­cił się na pły­ci­znę i został uznany za utra­cony. Sześć dni póź­niej na tym samym akwe­nie poszedł na dno mały rosyj­ski moto­ro­wiec Nikołaj (154 BRT, zwo­do­wany w 1912 r., arma­tor Spadkobiercy (?) P. Bielajewa z Piotrogrodu). 20 czerwca został uszko­dzony bry­tyj­ski parowy frach­to­wiec Twilight (3100 BRT, zwo­do­wany w 1905 r., arma­tor J. Wood & Co. z West Hartlepool), pły­nący z ładun­kiem węgla z Blyth do Archangielska, do któ­rego zdo­łał dotrzeć.
Kolejnymi ofia­rami były 24 (26?) czerwca bry­tyj­ski parowy frach­to­wiec Drumloist (3118 BRT, zwo­do­wany w 1905 r., arma­tor W. Christie & Co. Ltd z Londynu) zmie­rza­jący z Archangielska do Londynu z ładun­kiem wago­nów sypial­nych (?!), posłany na dno w wej­ściu do zwę­że­nia na Morzu Białym, a 2 lipca we wspo­mnia­nym zwę­że­niu Morza Białego tej samej ban­dery i typu Mascara (4957 BRT, zwo­do­wany w 1912 r., arma­tor Maclay & McIntyre z Glasgow), zato­piony na pozy­cji 66°49’N, 41°20’E. Cztery dni póź­niej na dno poszedł rów­nież bry­tyj­ski parowy frach­to­wiec African Monarch (4003 BRT, zwo­do­wany w 1898 r., arma­tor Monarch SS Co. Ltd. z Glasgow, użyt­kow­nik Raeburn & Verel Ltd.), pły­nący z Cardiff do Archangielska z ładun­kiem węgla i drob­nicy, przy czym zgi­nęli 2 człon­ko­wie załogi. Tego samego dnia – 6 lipca – nor­we­ski parowy frach­to­wiec Lysaker (2013 BRT, zwo­do­wany w 1899 r., arma­tor DS AS Gesto z Haugesundu, użyt­kow­nik B. Stolt-Nielsen), wio­zący węgiel z Blyth do Archangielska, został zato­piony na pozy­cji 67°00’N, 41°03’E z 7 człon­kami załogi. 14 (12?) lipca zato­nął fiń­ski (for­mal­nie rosyj­ski, gdyż wów­czas Finlandia była w gra­ni­cach impe­rium Romanowów) parowy frach­to­wiec Urania (1934 BRT, zwo­do­wany w 1897 r., arma­tor Finska Ångfartygs AB z Helsinek, użyt­kow­nik L. Krogius), pły­nący z ładun­kiem drob­nicy z Liverpoolu do Archangielska. Mimo że sta­tek poszedł na dno w ciągu nie­spełna minuty, nikt z jego załogi nie doznał uszczerbku.

  • Rafał M. Kaczmarek

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE