Pierwszy Boeing 737 w Siłach Powietrznych

Jozef Pilsudski w całej okazałosci. Samolot przyprowadzili do kraju fabryczni piloci Boeinga, a wnetrze nadal skonfigurowane jest w niskokosztowym standardzie dla 189 pasazerow.

Jozef Pilsudski w całej oka­za­ło­sci. Samolot przy­pro­wa­dzili do kraju fabryczni piloci Boeinga, a wne­trze nadal skon­fi­gu­ro­wane jest w nisko­kosz­to­wym stan­dar­dzie dla 189 pasa­ze­row.

15 listo­pada, zgod­nie z dekla­ra­cjami, do 1. Bazy Lotnictwa Transportowego w Warszawie przy­le­ciał pierw­szy egzem­plarz samo­lotu dys­po­zy­cyj­nego Boeing 737 – 800, zaku­pio­nego do prze­wozu naj­waż­niej­szych osób w pań­stwie. Powyższe wyda­rze­nie roz­po­czyna drugi etap odbu­dowy zdol­no­ści trans­portu spe­cjal­nego przez Siły Powietrzne, utra­co­nych 11 kwiet­nia 2010 r.

Maszyna, nosząca woj­skową reje­stra­cję 0110, otrzy­mała imię Józef Piłsudski, które wybrano w maju spo­śród pro­po­zy­cji zgło­szo­nych w kon­kur­sie zor­ga­ni­zo­wa­nym przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Ze względu na moment dostawy, tuż po 99. rocz­nicy odzy­ska­nia nie­pod­le­gło­ści, samo­lot otrzy­mał oko­licz­no­ściowe malo­wa­nie, któ­rego jed­nym z ele­men­tów jest popier­sie mar­szałka Józefa Piłsudskiego na lewej stro­nie sta­tecz­nika pio­no­wego, a po pra­wej inne posta­cie zasłu­żone dla odro­dze­nia pań­stwa pol­skiego po okre­sie roz­bio­rów. Co cie­kawe, jesz­cze przed przy­lo­tem do Polski, wpro­wa­dzano dodat­kowo drobne korekty malar­skie. Według dekla­ra­cji MON, tak poma­lo­wany samo­lot będzie eks­plo­ato­wany do 2019 r., kiedy zosta­nie prze­ma­lo­wany w stan­dar­dowy sche­mat prze­wi­dziany dla całej floty rzą­do­wej, repre­zen­to­wa­nej obec­nie także przez parę dostar­czo­nych w okre­sie czer­wiec – lipiec samo­lo­tów dys­po­zy­cyj­nych Gulfstream G550.
Podczas uro­czy­sto­ści w Warszawie matką chrzestną samo­lotu została st. szer. Oktawia Nowacka, człon­kini Wojskowego Zespołu Sportowego Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu, brą­zowa meda­listka Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro.
Zgodnie z wcze­śniej­szymi infor­ma­cjami, które publi­ko­wa­li­śmy na stro­nie inter­ne­to­wej, samo­lot nosi numer seryjny 61358 oraz numer mon­ta­żowy 6370. Został zbu­do­wany na zamó­wie­nie chiń­skiej nisko­kosz­to­wej linii lot­ni­czej 9Air. Oblatano go 13 kwiet­nia tego roku – wów­czas nosił doce­lową reje­stra­cję B-7998. Mimo aż pię­ciu lotów prób­nych, z nie­zna­nych przy­czyn, nie został ode­brany przez zama­wia­ją­cego. W kolej­nych tygo­dniach prze­woź­nik odbie­rał inne zamó­wione 737 – 800 (łącz­nie Boeing ma dostar­czyć 52 egzem­pla­rze). W cza­sie Salonu Lotniczego w Paryżu, przed­sta­wi­ciele Boeinga wska­zy­wali, że do Polski trafi nowy (a nie uży­wany) egzem­plarz, co osta­tecz­nie potwier­dził MON pod koniec paź­dzier­nika. Niemal do końca bra­ko­wało jed­nak peł­nej infor­ma­cji odno­śnie danych prze­wi­dzia­nego do dostawy pła­towca.
Pod ame­ry­kań­ską reje­stra­cją N893BA został prze­ba­zo­wany (w dniach 24 – 25 paź­dzier­nika) z Seattle z mię­dzy­lą­do­wa­niami w Moses Lake i Baltimore do Saint-Malo we Francji, gdzie w zakła­dach MRO Sabena Technics został prze­ma­lo­wany i prze­szedł odbiór Inspektoratu Uzbrojenia. Oblot tech­niczny odbył się 11 listo­pada.
Przelot do Warszawy wyko­nali fabryczni piloci Boeinga, gdyż szko­le­nie pilo­tów 1. Bazy Lotnictwa Transportowego nie jest jesz­cze zakoń­czone. Samolot też cze­kają jesz­cze dodat­kowe prace, gdyż jego wnę­trze cały czas repre­zen­tuje nisko­kosz­towy stan­dard pasa­żer­ski dla 189 pasa­że­rów. Po zmia­nie aran­ża­cji ma mieć kabinę VIP dla czte­rech osób, prze­dział dla ośmiu osób w fote­lach o pod­wyż­szo­nym stan­dar­dzie oraz 120 miejsc sie­dzą­cych w pozo­sta­łej czę­ści prze­strzeni kadłuba. Dodatkowo ma być przy­go­to­wane miej­sce do odpo­czynku dla załogi, szafki na broń i doku­menty. Miejsce sto­sow­nych prac nie jest znane publicz­nie – być może będą to Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A. w Bydgoszczy, które powoli wcho­dzą w seg­ment usług na rzecz „dużego” lot­nic­twa pasa­żer­skiego. Kolejne prace przy samo­lo­cie są prze­wi­dziane po 2020 r., kiedy do Polski przy­lecą dwa BBJ2, które obok pary G550 będą wyko­ny­wać loty z pań­stwo­wymi VIP-ami. Biorąc pod uwagę oferty ryn­kowe, warto, aby MON prze­ana­li­zo­wał dostępne roz­wią­za­nia, o czym dalej.

  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE