Zapisz się do naszego new­slet­tera

Wybierz listę(y):

ZAPOMNIAŁEŚ HASŁA?

Pierwsze M346 Bielik już w Dęblinie

Pierwsze M346 Bielik już w Dęblinie

Pierwsze M346 Bielik już w Dęblinie

Dzięki odrzu­to­wym samo­lo­tom szko­le­nia zaawan­so­wa­nego i tak­tyczno-bojo­wego M346 pol­skie Siły Powietrzne będą mogły w pełni samo­dziel­nie szko­lić przy­szłych pilo­tów takich nowo­cze­snych samo­lo­tów bojo­wych jak F-16 i po 2017 r. zre­zy­gno­wać z kosz­tow­nego, pod­sta­wo­wego kształ­ce­nia kan­dy­da­tów na pilo­tów F-16 w Stanach Zjednoczonych. Polska zamó­wiła 8 samo­lo­tów M346 z otwartą opcją na cztery kolejne. Pierwsze dwie maszyny przy­le­ciały do Polski w listo­pa­dzie 2016 roku. W pakie­cie Leonardo dostar­czy kom­pletny sys­tem szko­le­niowy skła­da­jący się z symu­la­to­rów, kom­pu­te­ro­wego sys­temu wspo­ma­ga­nia szko­le­nia oraz pakietu szko­le­nio­wego i logi­stycz­nego.

Od Macchi do Leonardo

Firma braci Giovanni i Agostino Macchi została zało­żona w Varese nie­da­leko Mediolanu w XIX wieku. Początkowo zaj­mo­wała się pro­duk­cją powo­zów, aby w póź­niej­szych latach zająć się budową sil­ni­ko­wych pojaz­dów mecha­nicz­nych, a potem samo­lo­tów bojo­wych. Momentem uzna­wa­nym za począ­tek przed­się­bior­stwa było zało­że­nie w 1913 r. Przez Giulio Macchi spółki Societa Anonyma Nieuport-Macchi, pro­du­ku­ją­cej samo­loty kon­struk­cji fran­cu­skiej. W 1915 r. woj­sko zle­ciło fir­mie sko­pio­wa­nie zdo­by­tej austriac­kiej łodzi lata­ją­cej Lohner; po kil­ku­na­stu Macchi L.1 zbu­do­wano ulep­szony model z moc­niej­szym sil­ni­kiem (L.2), a następ­nie kolejne typy, ozna­czane już lite­rami M. Po I woj­nie świa­to­wej pro­du­cent wyspe­cja­li­zo­wał się w budo­wie wod­no­sa­mo­lo­tów, któ­rych w zakła­dach nad Jeziorem Varese powsta­wało już wtedy kil­ka­dzie­siąt egzem­pla­rzy rocz­nie. Konstruowano rów­nież samo­loty z pod­wo­ziem koło­wym, jak wie­lo­za­da­niowe M.15.
W począt­kach lat dwu­dzie­stych ubie­głego wieku wod­no­sa­mo­loty Macchi regu­lar­nie star­to­wały w gło­śnych wyści­gach o Puchar Schneidera, zwy­cię­ża­jąc w 1921, a następ­nie 1926 roku. Ten ostatni suk­ces był odnie­siony przez spe­cjal­nie zbu­do­wany wod­no­sa­mo­lot wyści­gowy M.39, kon­struk­cji Mario Castoldiego, twórcę póź­niej­szych M.67 czy M.C.72. Ten sam inży­nier pod koniec lat trzy­dzie­stych stwo­rzył udany myśliw­ski dol­no­płat MC.200, sto­so­wany bojowo do 1943 roku. Dalsze prace nad myśliw­cami zaowo­co­wały powsta­niem zna­nych pol­skim pilo­tom samo­lo­tów myśliw­skich z walk nad Afryką MC.202 i MC.205, napę­dza­nych nie­miec­kimi sil­ni­kami rzę­do­wymi Daimler Benz. Jeden z MC.205 w dosko­na­łym sta­nie jest dziś pre­zen­to­wany przy wej­ściu do zakła­dów w Venegono koło Mediolanu, gdzie obec­nie znaj­duje się sie­dziba firmy.
Zaraz po II woj­nie świa­to­wej zakłady zmie­niły nazwę na Aermacchi; pro­duk­cję lot­ni­czą trak­to­wały mniej prio­ry­te­towo, słusz­nie przy­kła­da­jąc więk­szą wagę do moto­cy­kli, sku­te­rów i innych pojaz­dów. W 1949 r. zakłady roz­po­częły budowę licen­cyjną odrzu­to­wych de Havilland Vampire. Kilka lat póź­niej inży­nier Ermanno Bazzocchi zapro­jek­to­wał pierw­szy samo­lot odrzu­towy Aermacchi – szkolno-tre­nin­gowy MB.326. Udana kon­struk­cja została zbu­do­wana w około 800 egzem­pla­rzach i była eks­por­to­wana do kil­ku­na­stu kra­jów. Jej roz­wi­nię­ciem jest użyt­ko­wany do dziś w kilku pań­stwach MB.339, naj­bar­dziej znany jako sprzęt wło­skiego zespołu akro­ba­cyj­nego „Frecce Tricolori”. Specjalizacja Aermacchi w odrzu­to­wych samo­lo­tach szkolno-tre­nin­go­wych zaowo­co­wała powsta­niem na prze­ło­mie wie­ków nowej kon­struk­cji, dosto­so­wa­nej do wyzwań sta­wia­nych przed szko­le­niem lot­ni­czym XXI wieku.

  • Paweł Bondaryk

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE
TOP