PESCO w wymia­rze mor­skim

14 marca 2019 r. w siedzibie Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej w Gdyni odbyła się międzynarodowa konferencja poświęcona projektowi HARMSPRO, będąca elementem oficjalnej wizyty w Polsce delegacji państw uczestniczących w projekcie. Warto jednak pamiętać, że koordynatorami projektów w ramach PESCO są instytucje rządowe, a nie przemysłowe.

14 marca 2019 r. w sie­dzi­bie Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej w Gdyni odbyła się mię­dzy­na­ro­dowa kon­fe­ren­cja poświę­cona pro­jek­towi HARMSPRO, będąca ele­men­tem ofi­cjal­nej wizyty w Polsce dele­ga­cji państw uczest­ni­czą­cych w pro­jek­cie. Warto jed­nak pamię­tać, że koor­dy­na­to­rami pro­jek­tów w ramach PESCO są insty­tu­cje rzą­dowe, a nie prze­my­słowe.

Jeszcze kilka mie­sięcy temu temat Stałej Współpracy Strukturalnej (Permanent Structured Cooperation, PESCO) był sze­roko dys­ku­to­wany i odmie­nia­li­śmy go przez wszyst­kie przy­padki nawet w ogól­no­pol­skich mediach, które zazwy­czaj tema­tyce roz­woju zdol­no­ści obron­nych nie poświę­cają zbyt dużo uwagi. Jak to jed­nak czę­sto bywa ze współ­pracą obronną w Europie, kiedy kurz bitewny opadł, PESCO ode­szła nieco w cień. Bardzo praw­do­po­dobne, że mało do kogo dotrze infor­ma­cja o tym, jak skoń­czyły się nawet tak gło­śno oma­wiane pro­jekty, jak choćby doty­czący „woj­sko­wego Schengen” (Military Mobility). Dlatego w nieco ponad 1,5 roku po uru­cho­mie­niu pierw­szej tran­szy pro­jek­tów warto odświe­żyć sobie przy­naj­mniej ich mor­ski wyci­nek.

Stała Współpraca Strukturalna została uru­cho­miona 13 listo­pada 2017 r. (patrz WiT 2/2018), zgod­nie z zapi­sami art. 42 ust. 6 Traktatu z Lizbony, przez grupę 23 państw człon­kow­skich Unii Europejskiej, chcą­cych zacie­śnie­nia współ­pracy obron­nej w Europie (potem dołą­czyły jesz­cze dwa, pozo­sta­wia­jąc poza jedy­nie Danię, Wielką Brytanię i Maltę). PESCO sta­nowi naj­sze­rzej znany przy­kład nowej fali entu­zja­zmu wokół tego obszaru inte­gra­cji euro­pej­skiej (przy­kry­wa­jąc jed­no­cze­śnie w pew­nym stop­niu w prak­tyce rów­nie ważną kwe­stię Europejskiego Funduszu Obronnego, który swoją drogą słu­żyć będzie m.in. do finan­so­wa­nia więk­szo­ści pro­jek­tów w ramach PESCO).
Ciekawe jest, że ini­cja­tywa prze­wi­dziana jako dobro­wolna i prze­zna­czona dla państw naj­bar­dziej zde­ter­mi­no­wa­nych w roz­woju wspól­nej euro­pej­skiej poli­tyki obron­nej, została wsparta przez przy­tła­cza­jącą więk­szość państw człon­kow­skich – co tym bar­dziej inte­re­su­jące, część z nich jest raczej scep­tycz­nie nasta­wiona do podob­nych idei. Dlaczego zatem taki pomysł i aku­rat w takim momen­cie? Zauważalnym tren­dem jest, że gdy w inte­gra­cji euro­pej­skiej docho­dzi do spo­wol­nie­nia lub kry­zysu, to obszar Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa staje się wyjąt­kowo atrak­cyjną „loko­mo­tywą”, która może pocią­gnąć resztę dzie­dzin do przodu – jest wyma­ga­jący i ma duży cię­żar gatun­kowy, a więc suk­ces w tym sek­to­rze wysyła prze­sła­nie: „jeżeli tu się da, to czemu nie gdzie indziej?”.
Warto jesz­cze przy­po­mnieć, że PESCO to nie tylko wspólne pro­jekty, o któ­rych mówi się naj­wię­cej, i które sta­no­wią rów­nież trzon tego arty­kułu, ale rów­nież inne zobo­wią­za­nia, na które godzą się pań­stwa człon­kow­skie, i do któ­rych wypeł­nia­nia zobo­wią­zują się pod rygo­rem wyklu­cze­nia z PESCO (co jest nowo­ścią we współ­pracy w zakre­sie poli­tyki zagra­nicz­nej i bez­pie­czeń­stwa w UE). Te zobo­wią­za­nia to m.in.: zwięk­sza­nie wydat­ków obron­nych, czy dąże­nie do roz­wi­ja­nia mak­sy­mal­nie ela­stycz­nych i goto­wych do udziału we wspól­nych ope­ra­cjach kom­po­nen­tów sił zbroj­nych. Co ważne, część z pro­jek­tów odpo­wiada w dużej mie­rze na kra­jowe potrzeby w zakre­sie zdol­no­ści i z tej per­spek­tywy patrząc nie­ko­niecz­nie uzu­peł­nia euro­pej­skie luki w zdol­no­ściach woj­sko­wych (patrząc na nie mię­dzy­na­ro­dowo), sta­no­wiąc jedy­nie narzę­dzie dla państw człon­kow­skich uła­twia­jące sko­rzy­sta­nie im ze środ­ków UE na współ­pracę obronną.

Projekty

Projekty pro­wa­dzone w ramach PESCO były przyj­mo­wane przez Radę Europejską w dwóch tran­szach po 17 każda – było to 6 marca i 19 listo­pada 2018 r. W pierw­szej auto­ry­zo­wano trzy pro­jekty mor­skie: Morskie (pół)autonomiczne sys­temy środ­ków prze­ciw­mi­no­wych (ang. Maritime (semi-) Autonomous Systems for Mine Countermeasures, MAS MCM), Nadzór i ochrona por­tów oraz obsza­rów mor­skich (ang. Harbour & Maritime Surveillance and Protection, HARMSPRO) oraz Unowocześnienie nad­zoru mor­skiego (ang. Upgrade of Maritime Surveillance, MARSURV), a w dru­giej jeden – Mobilny modu­łowy pakiet zdol­no­ści do inter­wen­cji pod­wod­nych (ang. Deployable Mudular Underwater Intervention Capability Package, DIVEPACK).
Pierwszy pro­jekt mor­ski w ramach PESCO to Morskie (pół)autonomiczne sys­temy środ­ków prze­ciw­mi­no­wych MAS MCM, któ­rego pań­stwem wio­dą­cym jest Belgia. Pozostałe kraje uczest­ni­czące w przed­się­wzię­ciu to: Grecja, Łotwa, Holandia, Polska, Portugalia i Rumunia (sta­tus obser­wa­to­rów mają: Finlandia, Estonia, Francja, Irlandia i Hiszpania). Bazą pro­gramu jest tra­dy­cyjny duet Belgia – Holandia – pań­stwa spe­cja­li­zu­jące się od lat w mor­skiej woj­nie mino­wej. Celem MAS MCM jest przy­go­to­wa­nie zestawu auto­no­micz­nych (i pół­au­to­no­micz­nych) sys­te­mów lata­ją­cych, nawod­nych i pod­wod­nych prze­zna­czo­nych do wykry­wa­nia oraz zwal­cza­nia zagro­żeń mino­wych. Środki te mają słu­żyć do ochrony okrę­tów, insta­la­cji nad­brzeż­nych i mor­skich (offshore), a także do zabez­pie­cze­nia szla­ków żeglu­go­wych. Rozwijane sys­temy mają cecho­wać się otwartą archi­tek­turą gotową do funk­cjo­no­wa­nia w zróż­ni­co­wa­nych kon­fi­gu­ra­cjach i wyko­rzy­sta­nia sys­te­mów pocho­dzą­cych z róż­nych kra­jów człon­kow­skich. Wśród celów szcze­gó­ło­wych można wska­zać m.in. zmniej­sze­nie obcią­że­nia per­so­nelu, przy­śpie­sze­nie iden­ty­fi­ka­cji i zwal­cza­nia min mor­skich oraz bar­dziej efek­tywne wyko­rzy­sta­nie sys­te­mów bez­za­ło­go­wych.

  • Antoni Pieńkos

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE