Paris Air Show 2019

Bez kilku Dassault Rafale paryski salon lotniczy byłby nieważny – tegoroczna edycja zgromadziła cztery samoloty tego typu – jeden wykonywał pokaz w locie, a trzy inne zostały zaprezentowane na wystawie statycznej z pełnym asortymentem uzbrojenia i wyposażenia specjalnego.

Bez kilku Dassault Rafale pary­ski salon lot­ni­czy byłby nie­ważny – tego­roczna edy­cja zgro­ma­dziła cztery samo­loty tego typu – jeden wyko­ny­wał pokaz w locie, a trzy inne zostały zapre­zen­to­wane na wysta­wie sta­tycz­nej z peł­nym asor­ty­men­tem uzbro­je­nia i wypo­sa­że­nia spe­cjal­nego.

Odbywająca się co dwa lata na pary­skim lot­ni­sku Le Bourget wystawa jest naj­więk­szą tego typu imprezą na świe­cie. Z ponad 2450 wystaw­ców pra­wie 1200 pocho­dziło z Francji. Wystawcy zagra­niczni repre­zen­to­wali 48 kra­jów, z czego 26 miało wła­sne pawi­lony naro­dowe. Dla porządku podajmy też inne udo­stęp­nione przez orga­ni­za­to­rów dane sta­ty­styczne na temat PAS 2019 – 125 000 m² powierzchni wysta­wo­wej, 140 pre­zen­to­wa­nych stat­ków powietrz­nych, ponad 310 tys. gości, w tym 140 tys. w cza­sie dni dla pro­fe­sjo­na­li­stów. Tygodniowa wystawa zaowo­co­wała pod­pi­sa­niem umów han­dlo­wych o war­to­ści około 140 mld USD.

Makieta FCAS

Z inter­ne­to­wych rela­cji dzien­ni­ka­rzy obec­nych na tere­nie wystawy jesz­cze przed jej roz­po­czę­ciem wia­domo było, że doj­dzie do pre­zen­ta­cji kilku nowych inte­re­su­ją­cych makiet. Jedną z nich był pro­jekt przy­szłego fran­cu­sko-nie­miec­kiego dwu­sil­ni­ko­wego samo­lotu bojo­wego nowej gene­ra­cji (szó­stej), który został uro­czy­ście odsło­nięty pierw­szego dnia wystawy przez pre­zy­denta Francji, oraz mini­strów obrony Francji, Niemiec i Hiszpanii. Konstrukcja pod robo­czą nazwą FCAS (Future Combat Air System), która doce­lowo ma otrzy­mać nazwę NGF (Next Generation Fighter) miała począt­kowo powsta­wać w koope­ra­cji Dassault Aviation i Airbus Defence& Space, z udzia­łem Francji i Niemiec. Do grona kra­jów par­ty­cy­pu­ją­cych w pro­jek­cie dołą­czyła Hiszpania.
Nowy euro­pej­ski samo­lot bojowy ma wyko­rzy­sty­wać nie tylko prze­wagę zwią­zaną z sie­cio­cen­trycz­nym śro­do­wi­skiem pola walki, ale rów­nież róż­no­rodne inne środki. Program FCAS ma obej­mo­wać zarówno budowę samo­lotu bojo­wego, jak i dodat­ko­wych bez­za­ło­go­wych stat­ków powietrz­nych, okre­śla­nych jako „remote car­riers” i zrzu­ca­nych np. przez samo­loty trans­por­towe A400M oraz „roju” mniej­szych bez­za­ło­gow­ców, nazwa­nych „com­bat cloud”. Jednoczesna kon­trola kilku bez­za­ło­gow­ców ma być dostępna dla myśliw­ców Eurofighter po 2020 r. – już w 2018 r. Airbus pro­wa­dził doświad­cze­nia ze ste­ro­wa­niem pię­cioma bez­za­ło­go­wymi stat­kami powietrz­nymi Do Dt25 zrzu­co­nymi z pokładu odpo­wied­nio wypo­sa­żo­nego Learjeta.
Za budowę pła­towca i sys­te­mów FCAS ma być odpo­wie­dzialny Dassault Aviation, z kolei Airbus Defence & Space i MBDA zajmą się bez­za­ło­gow­cami i uzbro­je­niem. Jednostki napę­dowe powstaną we współ­pracy firm Safran i MTU, a za awio­nikę ma odpo­wia­dać Thales. Pierwsza faza kon­cep­cyjna FCAS ma potrwać do 2021 r., oblot pro­to­typu został zapla­no­wany na 2026 r. FCAS miałby suk­ce­syw­nie zastę­po­wać Eurofightery i Rafale od połowy czwar­tej dekady XXI wieku.

Zaprezentowana pierwszego dnia salonu makieta tureckiego wielozadaniowego samolotu myśliwskiego TFX zwracała uwagę podobieństwem do amerykańskiego myśliwca Lockheed Martin F-22A Raptor.

Zaprezentowana pierw­szego dnia salonu makieta turec­kiego wie­lo­za­da­nio­wego samo­lotu myśliw­skiego TFX zwra­cała uwagę podo­bień­stwem do ame­ry­kań­skiego myśliwca Lockheed Martin F-22A Raptor.

Turecki TFX

Drugą makietą przy­szłego myśliwca, odsło­niętą pierw­szego dnia wystawy nie­mal rów­no­cze­śnie z euro­pej­skim FCAS był turecki pro­jekt TFX. Przemysł lot­ni­czy Turcji od kil­ku­dzie­się­ciu lat suk­ce­syw­nie dąży do unie­za­leż­nie­nia się od importu uzbro­je­nia i stat­ków powietrz­nych, roz­wi­ja­jąc wła­sne zdol­no­ści pro­duk­cyjne i badaw­cze. Mająca sie­dzibę w Ankarze firma Turkish Aerospace Industries (TAI, TUSAŞ) zdo­by­wała doświad­cze­nie pro­du­ku­jąc samo­loty szkolne SF 260, trans­por­towe CN-235 oraz bojowe F-16. W kolej­nych deka­dach została pod­do­stawcą wielu zagra­nicz­nych pro­du­cen­tów, wyko­nawcą remon­tów i moder­ni­za­cji śmi­głow­ców i samo­lo­tów, a na początku obec­nego wieku przy­stą­piła do opra­co­wa­nia wła­snych kon­struk­cji. Pierwszym wła­snym pro­jek­tem był tur­bo­śmi­głowy szkolno-tre­nin­gowy Hürkuş, obla­tany w 2013 r. Równolegle opra­co­wano wła­sną wer­sję śmi­głowca sztur­mo­wego A129, ozna­czoną T129, która weszła do służby w 2014 r. Z ponad 90 maszyn zamó­wio­nych przez woj­sko dostar­czono już około 40 egzem­pla­rzy. Kolejnym wiro­pła­tem TAI jest lekki śmi­gło­wiec wie­lo­za­da­niowy T625, obla­tany w ubie­głym roku; w Paryżu pre­zen­to­wano jego makietę. Na ubie­gło­rocz­nym salo­nie w Farnborough zapre­zen­to­wano makietę odrzu­to­wego jed­no­sil­ni­ko­wego samo­lotu szkolno-tre­nin­go­wego Hürjet, któ­rego oblot zapla­no­wano w 2023 r.
Tym razem turecki prze­mysł zade­mon­stro­wał makietę maszyny bojo­wej pią­tej gene­ra­cji, nazwa­nej TFX. Faza ana­li­tyczno-kon­cep­cyjna tego pro­jektu, pro­wa­dzona wspól­nie ze szwedz­kim SAAB-em, zakoń­czyła się w 2013 r. Kolejny etap pro­jektu wstęp­nego, defi­ni­cji pła­towca i sys­te­mów wciąż trwa. Oficjalnie pro­gram został roz­po­częty we wrze­śniu 2018 r., a rząd przy­znał TAI na sfi­nan­so­wa­nie przy­go­to­wań do pro­gramu kwotę około 1 mld USD. Program anga­żuje więk­szość turec­kich firm zbro­je­nio­wych – TAI odpo­wiada za pła­to­wiec, Aselsan za sys­temy, TRMotor za napęd, a pozo­stali pro­du­cenci (Roketsan, SOM, Tubitak itp.) za awio­nikę i poszcze­gólne rodzaje lot­ni­czych środ­ków bojo­wych. Ponieważ pro­gram TFX będzie dość kosz­towny, nie­wy­klu­czone jest dołą­cze­nie do niego w naj­bliż­szych latach innych państw – mówi się w tym kon­tek­ście o Pakistanie i Malezji.
Jakkolwiek ambit­nie by nie wyglą­dały plany TAI, rze­czy­wi­stość może je szybko zwe­ry­fi­ko­wać. Jedną z waż­nych kwe­stii jest dostęp­ność jed­no­stek napę­do­wych. O ile w pro­to­ty­pach jest pla­no­wane zasto­so­wa­nie sil­ni­ków General Electric F110, napę­dza­ją­cych F-16 i budo­wa­nych lokal­nie, jed­nostki te nie wydają się być per­spek­ty­wicz­nym roz­wią­za­niem dla myśliw­ców pią­tej gene­ra­cji. Według danych przed­sta­wio­nych w Le Bourget, TFX o masie star­to­wej około 25 t ma być napę­dzany dwoma sil­ni­kami o ciągu 120 kN każdy. Obecne pro­blemy poli­tyczne Turcji (wstrzy­ma­nie przez USA pro­gramu F-35 ze względu na zakup rosyj­skich sys­te­mów obrony powietrz­nej S-400) mogą spo­wo­do­wać ogra­ni­cze­nia w dostę­pie do naj­now­szych jed­no­stek napę­do­wych. Początkowo w pro­gra­mie Hürjet pla­no­wano zasto­so­wa­nie sil­ni­ków bry­tyj­skiego Rolls-Royce’a, ale z uwagi na kwe­stie poli­tyczne współ­praca ta została wstrzy­mana. Poszukiwania zamien­nika chyba zakoń­czą się jed­nak suk­ce­sem, gdyż w Paryżu pod­pi­sano list inten­cyjny o współ­pracy TAI i Eurojet. Zakłada on wyko­rzy­sta­nie do napędu Hürjeta sil­ni­ków EJ200, sta­no­wią­cych napęd myśliw­ców Eurofighter.

Rozwój Eurofightera

Agencja NETMA oraz Eurofighter GmbH wyko­rzy­stały pary­ski salon do poin­for­mo­wa­nia o zawar­ciu kon­traktu na prace ana­li­tyczne doty­czące kie­run­ków roz­woju samo­lo­tów myśliw­skiego Eurofighter. Umowa o war­to­ści 54 mln euro zakłada wyko­na­nie w ciągu 19 mie­sięcy ana­liz odno­śnie poten­cjału moder­ni­za­cyj­nego zespołu napę­do­wego samo­lotu oraz zwięk­sze­nia jego moż­li­wo­ści bojo­wych w naj­bliż­szych latach. Wśród obsza­rów prac wymie­niono sys­tem walki elek­tro­nicz­nej (DASS), sys­temy pla­no­wa­nia i reali­za­cji zadań (w tym łącz­ność tak­tyczną z innymi zaso­bami pola walki), ewen­tu­alne obni­że­nie kosz­tów eks­plo­ata­cji poprzez mody­fi­ka­cję napędu oraz zmiany pro­ce­dur, oraz moder­ni­za­cję kabiny pilota. Program stu­dyjny ma na celu wypra­co­wa­nie wspól­nych decy­zji użyt­kow­ni­ków odno­śnie rychłej reali­za­cji moder­ni­za­cji pła­towca zwięk­sza­ją­cych jego poten­cjał bojowy.
Warto zauwa­żyć, że Eurofighter jest w tej chwili pod­sta­wo­wym samo­lo­tem bojo­wym czte­rech państw euro­pej­skich – Hiszpanii, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii. Maszyny te znaj­dują się rów­nież w wypo­sa­że­niu sił powietrz­nych Austrii, Arabii Saudyjskiej oraz Omanu, mają też wkrótce zostać dostar­czone do Kataru i Kuwejtu.

Pakistańskie JF-17

Jedynymi oprócz Dassault Rafale samo­lo­tami bojo­wymi zapre­zen­to­wa­nymi pod­czas poka­zów w powie­trzu były paki­stań­sko-chiń­skie PAC JF-17. Do Paryża przy­le­ciały (po raz drugi po wizy­cie w 2015 r.) trzy maszyny tego typu nale­żące do 2. Dywizjonu „Minhasians”, w tym egzem­plarz w spe­cjal­nym zie­lono-bia­łym malo­wa­niu gosz­czący dwa lata temu w Dęblinie i Radomiu. Samolot ten ma rze­komo na kon­cie zestrze­le­nie w czerwcu 2017 r. nad gra­nicą paki­stań­sko-irań­ską poci­skiem PL-5E II nale­żą­cego do jed­nej z grup ter­ro­ry­stycz­nych BSP HESA Shahed 129.
2. Dywizjon jest wypo­sa­żony w kil­ka­na­ście samo­lo­tów JF-17 w wer­sji Block 1, ale otrzy­mał rów­nież trzy maszyny naj­now­szego stan­dardu Block 3. JF-17 są już w wypo­sa­że­niu co naj­mniej pię­ciu jed­no­stek lot­nic­twa Pakistanu. Samolot na eks­po­zy­cji naziem­nej pre­zen­to­wano z makie­tami róż­no­rod­nego uzbro­je­nia, w tym poci­sków „powie­trze-powie­trze” SD-10 i PL-5E II, prze­ciw­o­krę­to­wych poci­sków kie­ro­wa­nych C-802 czy bomb wypo­sa­żo­nych w układy napro­wa­dza­jące. Pakistańskie lot­nic­two zamó­wiło dla JF-17 50 opto­elek­tro­nicz­nych zasob­ni­ków obser­wa­cyjno-celow­ni­czych turec­kiej firmy Aselsan; mają one umoż­li­wić uży­cie uzbro­je­nia pre­cy­zyj­nego.
W zakła­dach PAC w Kamra trwają próby pierw­szego egzem­pla­rza dwu­miej­sco­wej wer­sji samo­lotu ozna­czo­nej JF-17B. Płatowiec wyla­tał już ponad 100 godzin, został rów­nież wypo­sa­żony w sys­tem uzu­peł­nia­nia paliwa w locie. Pakistańska fabryka AMF odpo­wiada za budowę skrzy­deł, przed­niej czę­ści kadłuba oraz uste­rze­nia pła­towca, pozo­stałe ele­menty powstają w Chengdu w Chinach, a sil­nik RD-93 jest budo­wany w Rosji. Podpisane w 2017 r. zamó­wie­nia opie­wają na dostawę 50 JF-17 Block 3 oraz 26 dwu­miej­sco­wych JF-17B (w tem­pie około 12 jed­no­miej­sco­wych i osiem dwu­miej­sco­wych rocz­nie), co ozna­cza że maszyny te staną się naj­licz­niej­szym typem bojo­wym paki­stań­skiego lot­nic­twa. Wersja Block 3 wyróż­nia się nowo­cze­sną awio­niką, w tym sze­ro­ko­kąt­nym HUD oraz wyświe­tla­czem naheł­mo­wym pilota. Zwiększono masę zabie­ra­nego uzbro­je­nia oraz uno­wo­cze­śniono środki samo­obrony. W naj­bliż­szych mie­sią­cach ma zostać pod­jęta decy­zja odno­śnie zabu­dowy na tym warian­cie radaru ze ska­no­wa­niem elek­tro­nicz­nym AESA – Leonardo Grifo E lub jeden z trzech modeli chiń­skich. Jeżeli cho­dzi o eks­port, chiń­sko-paki­stań­skie maszyny udało się dotych­czas sprze­dać do Myanmaru (6) oraz Nigerii (3). Najnowszym warian­tem JF-17 są ponoć zain­te­re­so­wane Egipt i Malezja.

Konstrukcje ame­ry­kań­skie

Wojskowy dział Boeinga repre­zen­to­wał po raz pierw­szy samo­lot tan­ko­wa­nia powietrz­nego KC-46A Pegasus. Zaprezentowany w Paryżu wgzem­plarz nr 15 – 46009 nale­żał do 931. Refuelling Wing USAF, sta­cjo­nu­ją­cego w bazie McConnell AFB. Po dwu­krot­nym wstrzy­ma­niu dostaw z powodu pro­ble­mów z kon­trolą jako­ści długo ocze­ki­wane tan­kowce nowej gene­ra­cji powoli zasi­lają sze­regi USAF. Opóźnienie w wej­ściu do służby seryj­nych KC-46A zostało wyko­rzy­stane przez Airbusa, który mając gotowy i spraw­dzony model A330MRTT wygrał z Boeingiem kilka prze­tar­gów na samo­loty tan­ku­jące.
Boeing dostrzega jed­nak per­spek­tywy dla swo­jego tan­kowca za gra­nicą – wśród kra­jów naj­bar­dziej zain­te­re­so­wa­nych zaku­pem tych maszyn wymie­nia się Indonezję, Izrael i Katar. Izraelskie media pisały już o rychłym zaku­pie przez lot­nic­two woj­skowe ich kraju ośmiu nowych samo­lo­tów tan­ko­wa­nia powietrz­nego. Kontrakt war­to­ści około 1 mld USD ma być sfi­nan­so­wany z corocz­nej ame­ry­kań­skiej pomocy finan­so­wej dla Izraela. Od pew­nego czasu izra­el­skie firmy zabie­gały o zgodę Boeinga na prze­bu­dowę uży­wa­nych B767 na tan­kowce, co byłoby opcją tań­szą, niż nowe pła­towce, lecz naj­praw­do­po­dob­niej nie uda się takiej zgody uzy­skać. Dostawy pierw­szych egzem­pla­rzy mia­łyby nastą­pić w ciągu dwóch lat, co umoż­liwi wyco­fa­nie bar­dzo wysłu­żo­nych tan­kow­ców zbu­do­wa­nych na bazie B707.

Makieta Airbusa H160M Guepard cieszyła się bardzo dużą popularnością gości salonu. Wielozadaniowy śmigłowiec ma zostać w przyszłej dekadzie podstawowym lekkim wiropłatem francuskiego wojska.

Makieta Airbusa H160M Guepard cie­szyła się bar­dzo dużą popu­lar­no­ścią gości salonu. Wielozadaniowy śmi­gło­wiec ma zostać w przy­szłej deka­dzie pod­sta­wo­wym lek­kim wiro­pła­tem fran­cu­skiego woj­ska.

Pod koniec maja for­malne zain­te­re­so­wa­nie zaku­pem KC-46A wyra­ziły ponadto Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jest to spora nie­spo­dzianka, ponie­waż kraj ten eks­plo­atuje już trzy tan­kowce Airbus A330 MRTT. Pierwszym zagra­nicz­nym nabywcą zosta­nie jed­nak naj­praw­do­po­dob­niej Japonia, któ­rej zapo­trze­bo­wa­nie na cztery samo­loty zostało zaak­cep­to­wane jesz­cze w 2016 r. Boeing zamie­rza rów­nież zapro­po­no­wać KC-46A wszyst­kim użyt­kow­ni­kom myśliw­ców F-35.
Wpisując się w tego­roczny trend pre­zen­ta­cji makiet ame­ry­kań­ski kon­cern prze­sta­wił dzien­ni­ka­rzom makietę samo­lotu szkol­nego T-X, infor­mu­jąc jed­no­cze­śnie o postę­pach tego klu­czo­wego dla USAF pro­gramu. Dwa pro­to­typy model BTX-1 zbu­do­wane we współ­pracy z SAAB-em prze­cho­dzą próby mające pozwo­lić na opra­co­wa­nie stan­dardu wer­sji przed­pro­duk­cyj­nej. Docelowa liczba T-X nie­zbęd­nych USAF do utrzy­ma­nia pro­cesu szko­le­nia pilo­tów samo­lo­tów bojo­wych to ponad 350 egzem­pla­rzy i kil­ka­dzie­siąt symu­la­to­rów. Oprócz rynku kra­jo­wego Boeing dostrzega także potrzeby zagra­nicz­nych wojsk lot­ni­czych, które sza­cuje w dłu­gim okre­sie na ponad 2000 samo­lo­tów tej klasy.

  • Paweł Bondaryk

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE