Pancernik-muzeum USS Missouri

Pancernik-muzeum USS Missouri

Pancernik-muzeum USS Missouri

Od redak­cji: Zupełnie nie­dawno nasz redak­cyjny kolega, Tadeusz Klimczyk, miał oka­zję zwie­dzić, cumu­jący przy „Battleship Row” w Pearl Harbor, pan­cer­nik USS Missouri. Niestety, moż­li­wość obej­rze­nia z bli­ska jed­nego z ostat­nich pan­cer­nych kolo­sów, dla więk­szo­ści pol­skich shi­plo­ve­rów pozo­staje w sfe­rze marzeń. Dlatego pro­po­nu­jemy śro­dek zastęp­czy w postaci foto­re­por­tażu, który – mamy nadzieję – choćby czę­ściowo zaspo­koi hob­by­styczną potrzebę, nie wzbu­dza­jąc przy tym brzyd­kiego uczu­cia zazdro­ści.

Pancernik USS Missouri (BB 63, „Mighty Mo” lub „Big Mo”) był trze­cią jed­nostką
z typu Iowa, lecz ze względu na nieco dłuż­szy okres budowy stał się ostat­nim ame­ry­kań­skim pan­cer­ni­kiem wpro­wa­dzo­nym do służby. W cza­sie II wojny świa­to­wej zdą­żył wziąć udział w wal­kach o Iwo Jimę i Okinawę, ostrze­li­wał też Japońskie Wyspy Macierzyste. Na jego pokła­dzie, w Zatoce Tokijskiej, jako jed­no­stce fla­go­wej 3. Floty adm. Halseya, pod­pi­sano akt kapi­tu­la­cji Cesarstwa Japonii. W latach 50. Missouri uczest­ni­czył w woj­nie kore­ań­skiej, po zakoń­cze­niu któ­rej dołą­czył do „naf­ta­li­no­wej floty” – okrę­tów prze­nie­sio­nych do rezerwy i tak zabez­pie­czo­nych, aby umoż­li­wić ich szybką reak­ty­wa­cję. W 1984 r. pan­cer­nik został pod­dany moder­ni­za­cji i po dwóch latach ponow­nie wcie­lono go do aktyw­nej służby. W 1991 r. wziął udział w wal­kach w Zatoce Perskiej w ramach ope­ra­cji „Pustynna Burza”. Rok póź­niej ponow­nie prze­szedł do rezerwy, a w 1995 skre­ślono go z listy floty. Pancernik Missouri stoi przy brzegu wyspy Ford w tra­dy­cyj­nym miej­scu cumo­wa­nia pan­cer­ni­ków Floty Pacyfiku – „Battleship Row” przy daw­nym pir­sie F-5, gdzie 7 grud­nia 1941 r. zato­nęła Oklahoma. Obecnie wybu­do­wano sze­ro­kie beto­nowe nabrzeże uła­twia­jące dostęp zwie­dza­ją­cym. Po pra­wej stro­nie widać dwie dalby pirsu F-6, przy któ­rych pod­czas ataku na Pearl Harbor stały pan­cer­niki Tennessee i West Virginia. Missouri cumuje w odwrotną stronę niż zwy­cza­jowo czy­niły to pan­cer­niki z „Battleship Row”, tak aby jego armaty mogły sym­bo­licz­nie strzec Arizony (poza tym różne uro­czy­sto­ści odby­wa­jące się na rufie Missouri nie zakłó­cają powagi mau­zo­leum). Na prze­ło­mie lat 201617 napra­wiono i zmo­der­ni­zo­wano górną część masztu przed­niego. Rezultat można oce­nić porów­nu­jąc ją do stanu poło­żo­nego niżej pomo­stu, wysta­wio­nego przez kil­ka­na­ście lat na dzia­ła­nie wia­tru, desz­czu, sło­nej wody i słońca. Prace kosz­to­wały 3 mln USD i pole­gały na usu­nię­ciu sta­rej farby, wymia­nie uszko­dzo­nych blach, poło­że­niu nowej farby wraz z powłoką anty­ko­ro­zyjną oraz doda­niu spe­cjal­nego sys­temu dre­nażu. Odrestaurowano zale­d­wie tak małą część okrętu i to mówi o ogro­mie kosz­tów zwią­za­nych z utrzy­ma­niem pan­cer­nika w dobrej kon­dy­cji. W sierp­niu 1996 r. pan­cer­nik Missouri został prze­ka­zany sto­wa­rzy­sze­niu USS Missouri Memorial Association z Honolulu na Hawajach, mimo że w Kongresie cią­gle trwały spory, co do przy­szło­ści pan­cer­ni­ków typu Iowa (dwie jed­nostki – Iowa i Wisconsin utrzy­my­wano w goto­wo­ści mobi­li­za­cyj­nej aż do 2006 r., kiedy to osta­tecz­nie skre­ślono je z listy floty). Oficjalny kon­trakt – umowa daro­wi­zny – został pod­pi­sany w maju 1998, rok póź­niej okręt zacu­mo­wał w Pearl Harbor zaj­mu­jąc miej­sce przy pir­sie F-5 naprze­ciwko mau­zo­leum zbu­do­wa­nego na zato­pio­nym wraku pan­cer­nika Arizona (począt­kowo poja­wiły się głosy sprze­ciwu, oba­wia­jące się naru­sze­nia wiecz­nego spo­koju mary­na­rzy z Arizony). W stycz­niu 1999 r. okręt-pomnik Missouri został ofi­cjal­nie oddany do zwie­dza­nia, a do dzi­siaj pokład odwie­dziło ponad 7 mln tury­stów.
W marcu 2017 r. sto­wa­rzy­sze­nie pod­pi­sało z US Navy kon­trakt na 25-let­nią dzier­żawę terenu i budyn­ków w Pearl Harbor przy pir­sie F-5. Potężna sied­mio­kon­dy­gna­cyjna nad­bu­dówka dzio­bowa cha­rak­te­ry­styczna dla ame­ry­kań­skich szyb­kich pan­cer­ni­ków. Missouri jako pierw­sza jed­nostka z typu od razu otrzy­mał pro­sto­kątny prze­szklony pomost wokół pan­cer­nego sta­no­wi­ska dowo­dze­nia. Za nim wznosi się maszt przedni połą­czony z komi­nem i sta­no­wiący pod­stawę pod sys­temy kie­ro­wa­nia ogniem. Dziobowy dalo­ce­low­nik arty­le­rii głów­nej Mk 38 znaj­do­wał się na wyso­ko­ści ponad 35 m ponad linią wodną. Dodatkowo sto­wa­rzy­sze­nie posta­wiło sobie za cel odtwo­rze­nie wyglądu pan­cer­nika z dnia 7 grud­nia 1991 r. (Missouri, pozo­sta­jąc jesz­cze w czyn­nej służ­bie, brał wtedy udział w uro­czy­sto­ściach 50. rocz­nicy ataku na Pearl Harbor). Po skre­śle­niu z listy floty okręt został ogo­ło­cony z więk­szo­ści sys­te­mów rada­ro­wych i elek­tro­nicz­nych oraz uzbro­je­nia rakie­to­wego. Po moder­ni­za­cji na spon­so­nach pod ramio­nami dal­mie­rza dalo­ce­low­nika Mk 38, dodano repliki sys­te­mów walki elek­tro­nicz­nej AN/SQL-32 oraz niżej z przodu masztu kopułę anteny radaru AN/SPQ-9. Na lewej bur­cie widoczna jest biała kopuła anteny radaru prze­ciw­lot­ni­czego zestawu obrony bez­po­śred­niej Mk 15 Phalanx, z powodu wyglądu zwany potocz­nie R2D2 (od robota z filmu „Gwiezdne Wojny”). Na okrę­cie pozo­sta­wiono dwa ory­gi­nalne zestawy (z czte­rech będą­cych na uzbro­je­niu po moder­ni­za­cji).

  • Michał Kopacz

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE