Ostatnia „dwu­nastka” Royal Navy

Fregata HMS Plymouth w 1982 r. w drodze na Falklandy.  Znak burtowy zamalowany, na lądowisku śmigłowiec Wasp.  Fot. Steve Johnson

Fregata HMS Plymouth w 1982 r. w dro­dze na Falklandy. Znak bur­towy zama­lo­wany, na lądo­wi­sku śmi­gło­wiec Wasp. Fot. Steve Johnson

Na początku lat 80. wyda­wało się, że HMS Plymouth ma już naj­lep­sze lata za sobą. Począwszy od 1982 r. pozo­sta­jące w służ­bie fre­gaty typu Rothesay zaczęły być suk­ce­syw­nie prze­no­szone do rezerwy. Nie ule­gało wąt­pli­wo­ści, że dni okrętu, który jak do tej pory nie zapi­sał się w histo­rii niczym szcze­gól­nym, są już poli­czone.

W lipcu 1958 r. w stoczni Royal Navy HM Dockyard w Devonport poło­żono stępkę pod ostat­nią fre­gatę typu 12M (‘M’ od ‘modi­fied’), póź­niej­szą HMS Plymouth. Dziewięć nowych okrę­tów, okre­ślany rów­nież od nazwy pierw­szej jed­nostki jako typ Rothesay, gene­ral­nie sta­no­wiło powtó­rze­nie uda­nych jed­no­stek ZOP typu 12 Whitby oraz pod­stawę do opra­co­wa­nia pro­jektu fre­gat wie­lo­za­da­nio­wych typu Leander (typ 12I, ‘I’ od ‘impro­ved’ – ulep­szony). W porów­na­niu do poprzed­ni­ków zwięk­szono moc agre­ga­tów prą­do­twór­czych, część pomiesz­czeń wypo­sa­żono w kli­ma­ty­za­cję oraz, już w fazie pro­jektu, prze­wi­dziano zain­sta­lo­wa­nie rakie­to­wego sys­temu prze­ciw­lot­ni­czego. W ślad za okrę­tami dla Royal Navy, kolejne zostały zamó­wione przez floty Nowej Zelandii i RPA, odpo­wied­nio dwa i trzy okręty.

Lata 60. i 70.

Oficjalnie kariera HMS Plymouth w Ro- yal Navy roz­po­częła się 11 maja 1961 r. Pierwszym przy­dzia­łem okrętu był 4.
Dywizjon Fregat sta­cjo­nu­jący w Singapurze. W następ­nych latach okręt ope­ro­wał głów­nie na wodach Dalekiego Wschodu, Australii, wschod­niego wybrzeża Afryki i spo­ra­dycz­nie na Morzu Śródziemnym. Począwszy od połowy lat 70. peł­nił służbę na wodach macie­rzy­stych, m.in. brał udział w „woj­nie dor­szo­wej” z Islandią i para­dzie mor­skiej w 25. rocz­nicę koro­na­cji Elżbiety II.
Okresy inten­syw­nej służby były prze­ry­wane poby­tami w stocz­niach, z któ­rych naj­dłuż­szy trwał w latach 1966−−1969. Wówczas to, w trak­cie „wizyty” w Stoczni Marynarki HM Dockyard w Chatham, fre­gata prze­szła moder­ni­za­cję, podobną do tej, jakiej pod­dano pozo­stałe jed­nostki typu Rothesay.
Zakres zmian był spory i miał na celu głów­nie zwięk­sze­nie moż­li­wo­ści bojo­wych fre­gaty. Dotychczasowe środki obser­wa­cji tech­nicz­nej zostały zastą­pione przez bar­dziej nowo­cze­sne urzą­dze­nia i uzu­peł­nione zupełną nowo­ścią, jaką były wyrzut­nie celów pozor­nych Vickers Corvus. Z pokładu rufo­wego usu­nięto dotych­cza­sową nad­bu­dówkę, zdwo­jone sta­no­wi­sko dzia­łek Bofors STAAG kal. 40 mm Mk 3 i jeden z dwóch moź­dzie­rzy dla bomb głę­bi­no­wych Mk 10 Limbo. W zamian okręt otrzy­mał han­gar i lądo­wi­sko, umoż­li­wia­jące bazo­wa­nie śmi­głowca lek­kiego Westland Wasp HAS.1, który pozwa­lał na zwal­cza­nie celów nawod­nych i pod­wod­nych w więk­szej odle­gło­ści.
Obrona prze­ciw­lot­ni­cza została opar- ta o umiesz­czony na dachu han­garu poje­dyn­czy, czte­ro­pro­wad­ni­cowy sys­tem prze­ciw­lot­ni­czy GWS‑20 Seacat, co zwięk­szyło, przy­naj­mniej teo­re­tycz­nie, moż­li­wo­ści raże­nia celów powietrz­nych. Do reali­za­cji zadań poli­cyj­nych, po obu stro­nach masztu zamon­to­wano poje­dyn­cze działka Oerlikon kal. 20 mm L/70.
Dotychczasowy maszt kra­tow­ni­cowy zastą­piono bla­chow­ni­co­wym, rów­no­cze­śnie pod­wyż­szono komin, aby unik­nąć zady­mia­nia han­garu i rufy. Po zakoń­cze­niu prac i opusz­cze­niu Chatham, okręt prze­szedł próby mor­skie, któ­rych uko­ro­no­wa­niem było strze­la­nie rakie­towe prze­pro­wa­dzone w lipcu 1969 r., a następ­nie powró­cił do służby.

  • Sebastian Hassa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE