Operacja Option. Początek ery wal­czą­cych robotów

Operacja Option. Początek ery walczących robotów

Operacja Option. Początek ery wal­czą­cych robotów

W ostat­nim cza­sie coraz czę­ściej mówi się w wia­do­mo­ściach o bojo­wych bez­za­ło­go­wych apa­ra­tach lata­ją­cych. Po raz pierw­szy użyto uzbro­je­nia na Predatorze w 2002 r., a od tam­tej pory poja­wił się więk­szy bojowy apa­rat – Reaper, sto­so­wany w Afganistanie, Pakistanie i Jemenie w ude­rze­niach na cele wska­zane przez CIA i US Air Force.

Wielu uwa­żało uży­cie bojo­wych apa­ra­tów bez­za­ło­go­wych za rewo­lu­cję w woj­nie powietrz­nej, nie zda­jąc sobie sprawy z faktu, że bojowe bez­za­ło­gowe apa­raty lata­jące mają już długą histo­rię, a ich pierw­sze pro­jekty opra­co­wano pod auspi­cjami US Navy jesz­cze w cza­sie II wojny świa­to­wej. Pierwsze uży­cie bojowe bez­za­ło­go­wego apa­ratu lata­ją­cego miało miej­sce nie w 2002 r., ale w 1944 r. Te wcze­sne bez­za­ło­gowe apa­raty lata­jące są bar­dzo mało znane, w owym cza­sie bowiem ich ist­nie­nie utrzy­my­wano w wiel­kiej tajem­nicy, jed­nakże wraz z upły­wem lat infor­ma­cje o nich stop­niowo odtajniono.
Amerykanie pod­jęli pierw­sze eks­pe­ry­menty ze zdal­nie ste­ro­wa­nymi samo­lo­tami już w 1917 r. – firma Sperry pra­co­wała nad tzw. lata­ją­cymi tor­pe­dami. Miały one pro­sty sys­tem zdal­nego ste­ro­wa­nia i były dość zawodne, więc ta per­spek­ty­wiczna idea musiała zostać zarzu­cona z powodu nie­do­sko­na­ło­ści ówcze­snych ukła­dów auto­ma­tyki w sys­te­mach sterowania.
Pierwsze uży­cie bez­za­ło­go­wych apa­ra­tów lata­ją­cych na nieco więk­szą skalę miało miej­sce w latach trzy­dzie­stych ubie­głego wieku, kiedy to zdal­nie ste­ro­wane samo­loty sto­so­wano w ćwi­cze­niach arty­le­rii prze­ciw­lot­ni­czej. Brytyjska Marynarka Wojenna wpro­wa­dziła do uży­cia zdal­nie ste­ro­wany samo­lot DH.82B Queen Bee, za pomocą któ­rego szko­lono obsługi dział prze­ciw­lot­ni­czych na okrę­tach. W 1935 r. na ćwi­cze­nia z uży­ciem bez­za­ło­go­wego celu lata­ją­cego zapro­szono szefa Operacji Morskich (dowódcę US Navy), adm. Williama Standleya. Kiedy wró­cił on do Stanów Zjednoczonych, zle­cił oddzia­łowi radio­wemu labo­ra­to­rium badaw­czego mary­narki – Radio Division of Naval Research Laboratory – by pod­jęło prace nad podob­nym, zdal­nie ste­ro­wa­nym celem lata­ją­cym. Prace te pro­wa­dzono pod kie­run­kiem kmdr. ppor. Delmara S. Fahrneya, który nazwał je „Drone”, co było alu­zją do inspi­ra­cji pro­jektu – bry­tyj­skiego apa­ratu „Queen Bee”. Po angiel­sku słowo „drone” zna­czyło wów­czas „tru­teń”, a jako cza­sow­nik – „brzę­cze­nie”, „queen bee” zaś to „kró­lowa psz­czół”. Stąd ame­ry­kań­ski „tru­teń” miał być odpo­wied­ni­kiem bry­tyj­skiej „kró­lo­wej psz­czół”, ale dziś to angiel­skie słowo nabrało dodat­kowo zupeł­nie innego zna­cze­nia – tak nazy­wane są od tam­tej pory bez­za­ło­gowe apa­raty lata­jące, jed­nak wyłącz­nie w mowie potocz­nej, do facho­wego języka woj­sko­wego bowiem okre­śle­nie to nie przeniknęło.
Laboratorium Radio Division roz­po­częło serię prób z samo­lo­tem NOLO, czyli No Live Operator – brak żywego ope­ra­tora. Do eks­pe­ry­men­tów użyto dwóch dwu­pła­to­wych samo­lo­tów szkol­nych, które ope­ro­wały parami. Jeden samo­lot był wypo­sa­żony w auto­ma­tyczny sys­tem kie­ro­wa­nia, ste­ru­jący powierzch­niami ste­ro­wymi i dźwi­gnią gazu sil­nika, pod­czas gdy w „samo­lo­cie-matce” znaj­do­wał się ope­ra­tor, ste­ru­jący NOLO przez radio. Pierwsze prak­tyczne uży­cie bez­za­ło­go­wych apa­ra­tów Fahrneya miało miej­sce w sierp­niu 1938 r., kiedy to jeden z nich został skie­ro­wany jako cel do ćwi­czeb­nych strze­lań prze­ciw­lot­ni­czych arty­le­rii lot­ni­skowca USS Ranger. Eksperyment ten prze­ko­nał dowódz­two US Navy do sto­so­wa­nia bez­za­ło­go­wych celów powietrz­nych w szko­le­niu arty­le­rzy­stów prze­ciw­lot­ni­czych. Sformowano kilka dywi­zjo­nów bez­za­ło­go­wych celów powietrz­nych, w tym dywi­zjon wie­lo­za­da­niowy Utility Squadron Five (VJ-5) w bazie Cape May w sta­nie New Jersey, który zabez­pie­czał szko­le­nie prze­ciw­lot­ni­ków Floty Atlantyku. Kmdr ppor. Fahrney został wyzna­czony na sta­no­wi­sko dyrek­tora spe­cjal­nego wydziału kon­struk­cyj­nego Biura Aeronautyki (Special Design Branch of the Bureau of Aeronautics, US Navy), zada­niem któ­rego było opra­co­wa­nie kolej­nych bez­za­ło­go­wych celów lata­ją­cych w ramach pro­gramu Project Dog.
  • Steven Zaloga

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE