Olbrzymy z Dessau: Junkers Ju 89 i Ju 90

WITH_SPEC_2_2016_yunkers

Firma Junkers Flugzeugwerke AG zało­żona po pierw­szej woj­nie świa­to­wej przez Hugo Junkersa spe­cja­li­zo­wała się w budo­wie samo­lo­tów pasa­żer­skich jedno- i wie­lo­sil­ni­ko­wych, dys­po­no­wała też ogrom­nym doświad­cze­niem w pro­duk­cji samo­lo­tów o kon­struk­cji metalowej.

Twórca firmy, Hugo Junkers, uro­dził się 3 lutego 1859 r. w Rheydt w pobliżu Mönchengladbach (Rheinland). Po stu­diach szu­kał swo­jej przy­szłej drogi zawo­do­wej, odby­wa­jąc prak­tyki zarówno w fir­mie ojca w Rheydt, jak rów­nież w kilku fir­mach w Aachen. 1 lutego 1910 r. Junkers opa­ten­to­wał swój pierw­szy wyna­la­zek lot­ni­czy zwią­zany z wol­no­no­śnym skrzy­dłem z pro­fi­lem o dużej gru­bo­ści. Wewnątrz takiego skrzy­dła mieli mie­ścić się pasa­że­ro­wie oraz bagaże i towary. Późną jesie­nią 1914 r. Junkers otrzy­mał rzą­dowe zamó­wie­nie na skon­stru­owa­nie samo­lotu o cał­ko­wi­cie meta­lo­wej kon­struk­cji. Rewolucyjny pro­jekt był gotowy po kilku mie­sią­cach, a 12 grud­nia 1915 r. samo­lot Junkers J 1 wyko­nał swój pierw­szy lot, który zakoń­czył się jego uszko­dze­niem pod­czas lądo­wa­nia. Po napra­wie maszyna wyko­nała jesz­cze trzy loty w stycz­niu 1916 r. Był to pierw­szy samo­lot o kon­struk­cji cał­ko­wi­cie meta­lo­wej o gru­bym pro­filu wol­no­no­śnego płata.
Ponieważ wła­ści­wo­ści lotne J 1 były dobre, a kon­struk­cja – roz­wo­jowa, Inspekcja Oddziałów Lotniczych (Inspektion der Fliegertruppe) zło­żyła u Junkersa zamó­wie­nie na ulep­szoną wer­sję samo­lotu, która otrzy­mała ozna­cze­nie J 2.
Pod koniec 1916 r. Inspektion der Fliegertruppe zamó­wiła dwu­pła­towy, dwu­miej­scowy samo­lot wspar­cia pie­choty, który miał wspo­ma­gać dzia­ła­nia na ziemi ata­ku­jąc z małej wyso­ko­ści bom­bami i gra­na­tami ręcz­nymi nie­przy­ja­ciel­skie okopy. Po serii prób i wpro­wa­dzo­nych mody­fi­ka­cjach kon­struk­cji Junkers otrzy­mał zamó­wie­nie na roz­po­czę­cie pro­duk­cji seryj­nej samo­lotu, który dostał woj­skowe ozna­cze­nie J.I. Samoloty seryjne wpro­wa­dzone zostały do służby w paź­dzier­niku 1917 r.; ogó­łem wypro­du­ko­wano ich 227 egzemplarzy.
W latach mię­dzy­wo­jen­nych, w związku z zaka­zem posia­da­nia przez Republikę Weimarską lot­nic­twa woj­sko­wego, Junkers wyspe­cja­li­zo­wał się w pro­duk­cji samo­lo­tów pasa­żer­skich. Objęcie wła­dzy przez naro­do­wych socja­li­stów 30 stycz­nia 1933 r. było dla niego cio­sem. Nowy komi­sarz Rzeszy do spraw lot­nic­twa (Reichskommissar für Luftfahrt) Hermann Göring był oso­bi­stym wro­giem Hugo Junkersa, który odmó­wił mu zatrud­nie­nia w swo­jej fir­mie dzie­sięć lat wcze­śniej. Göring wyko­rzy­stał swoje moż­li­wo­ści i 2 czerwca 1933 r. zmu­sił Junkersa do nie­od­płat­nego prze­ka­za­nia mini­ster­stwu wszyst­kich paten­tów, a 18 paź­dzier­nika 1933 r. 51% akcji kon­cernu zostało prze­ję­tych bez odszko­do­wa­nia przez Rzeszę Niemiecką.
6 grud­nia 1933 r. sze­fem rady nad­zor­czej firmy został mia­no­wany Heinrich Koppenberg, który zdo­był uzna­nie dla swych zdol­no­ści kie­row­ni­czych pra­cu­jąc w Mitteldeutsche Stahlwerke A.G. Szefem roz­woju kon­struk­cji lot­ni­czych został prof. Herbert Wagner, nato­miast sze­fem biura kon­struk­cyj­nego Dipl.-Ing. Ernst Zindel. Zindel uro­dził się 23 stycz­nia 1897 r. w Mistelbach/Oberfranken. W wielu 17 lat zgło­sił się na ochot­nika do woj­ska; słu­żąc w jed­nym z puł­ków bawar­skiej pie­choty odniósł cięż­kie rany i od 1916 r. roz­po­czął stu­dia w Berlinie. Po zakoń­cze­niu pierw­szej wojny świa­to­wej tra­fił do zakła­dów Junkersa. W 1922 r., po śmierci dotych­cza­so­wego szefa biura kon­struk­cyj­nego, któ­rym był Dipl.-Ing. Otto Reuter, Junkers awan­so­wał Zindela na to sta­no­wi­sko. W kolej­nych latach Ernst Zindel pra­co­wał nad pro­jek­tami samo­lo­tów komu­ni­ka­cyj­nych G 24, G 31, W 33 i W 34, a w począt­kach lat 30. XX wieku nad ogrom­nym samo­lo­tem G 38 i naj­bar­dziej znaną kon­struk­cją firmy, czyli legen­dar­nym Junkersem Ju 52. Pod jego kie­row­nic­twem powstały póź­niej takie maszyny, jak Ju 87, Ju 88, Ju 90, Ju 290 i Ju 390. Pod koniec wojny Zindel zaj­mo­wał się pro­jek­tami bom­bow­ców z napę­dem odrzu­to­wym. Po woj­nie odszedł od pro­duk­cji lot­ni­czej, poświę­ca­jąc się roz­wo­jowi prze­kładni bez­stop­nio­wych, wykła­dał rów­nież w Technische Akademie w Mühlheim. Zmarł 10 paź­dzier­nika 1978 r. w Bad Homburg.

Bombowiec stra­te­giczny Ju 89

Koncepcja wybu­do­wa­nia przez firmę Junkers czte­ro­sil­ni­ko­wego bom­bowca stra­te­gicz­nego naro­dziła się już w listo­pa­dzie 1933 r., kiedy to przed­sta­wi­ciele firm Dornier i Junkers zostali poin­for­mo­wani o zain­te­re­so­wa­niu taką kon­struk­cją ze strony Entwicklungsgruppe im Technischen Amt des RLM (Grupa Rozwoju w Wydziale Technicznym Ministerstwa Lotnictwa Rzeszy). Pomysł ten nawią­zy­wał do mod­nej wów­czas kon­cep­cji wojny powietrz­nej w opar­ciu o dzieło „Panowanie w powie­trzu”, któ­rego auto­rem był wło­ski gene­rał Giulio Douhet. Douhet uwa­żał, że pań­stwo dys­po­nu­jące flotą bom­bow­ców stra­te­gicz­nych o dużym zasięgu będzie w sta­nie zaata­ko­wać i znisz­czyć każdy obiekt na tery­to­rium nie­przy­ja­ciela i tym samym zmu­sić go do kapi­tu­la­cji i zło­że­nia broni. Zwolennikiem tej teo­rii był szef Luftkommando-Amt (urząd dowo­dze­nia lot­nic­twem), który póź­niej prze­kształ­cono w Generalstab der Luftwaffe (sztab gene­ralny Luftwaffe), Generalleutnant Walter Wever. Generałowie Walter Wever i Helmuth Willberg stwo­rzyli pod­stawę stra­te­gii pro­wa­dze­nia wojny powietrz­nej przez odro­dzoną nie­miecką Luftwaffe, którą zawarli w Luftwaffen-Dienstvorschrift Nr. 16 (regu­la­min służ­bowy Luftwaffe nr 16), gdzie w punk­cie 2 można było prze­czy­tać: Siły lot­ni­cze od początku wojny prze­no­szą dzia­ła­nia wojenne na tery­to­rium prze­ciw­nika. Ich atak ude­rza w naj­bar­dziej czułe punkty siły bojo­wej wroga i łamie wolę oporu nie­przy­ja­ciel­skiego narodu. Jako pod­miot ofen­syw­nego pro­wa­dze­nia wojny powietrz­nej siły lot­ni­cze, a szcze­gól­nie siły bom­bowe, wywie­rają na niej swoje piętno.

  • Marek J. Murawski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE