Okręty szpi­tale typu B 320

Okręty szpitale

Okręty szpi­tale

Okręty medyczne były i są nie­liczną klasą jed­no­stek spe­cjal­nych. Wśród nich jesz­cze rzad­szy przy­pa­dek sta­no­wiły te zapro­jek­to­wane i zbu­do­wane od pod­staw do tej roli. Tym bar­dziej cie­szy nas fakt, że w tej wąskiej gru­pie zna­la­zły się pły­wa­jące szpi­tale, będące owo­cem pol­skiej myśli tech­nicz­nej i pro­duk­cji naszej stoczni.

W cza­sie kon­flik­tów okresu zim­nej wojny (Korea, Wietnam, Falklandy-Malwiny), US Navy i Royal Navy uży­wały, wzo­rem lat 1914 – 1918 i 1939 – 1945, okrę­tów szpi­tali do wspar­cia oddzia­łów zma­ga­ją­cych się na lądzie. Przyjmowały one ran­nych żoł­nie­rzy i lot­ni­ków zestrze­lo­nych samo­lo­tów. Wielu z nich dzięki tej pomocy wró­ciło do zdro­wia, zaś sama świa­do­mość ist­nie­nia nie­od­le­głego, pro­fe­sjo­nal­nego zaple­cza medycz­nego miała pozy­tywny wpływ na morale wal­czą­cych. Wszystkie te jed­nostki powstały w wyniku prze­bu­dowy ze stat­ków pasa­żer­skich, bądź adap­ta­cji nie­ukoń­czo­nych frach­tow­ców.
W tam­tych latach Wojenno-Morskoj Fłot ZSRR (dalej WMF) utrzy­my­wał stałe zespoły okrę­tów dzia­ła­jące w znacz­nym odda­le­niu od wła­snych baz. Na ich pokła­dach były setki mary­na­rzy i towa­rzy­stwo jed­no­stek szpi­tal­nych, zapew­nia­ją­cych pomoc lekar­ską, ale także wypo­czy­nek i rege­ne­ra­cję w cza­sie uciąż­li­wej służby, uznano za potrzebne. Ich budowę posta­no­wiono zle­cić stoczni zagra­nicz­nej w kraju sate­lic­kim, podob­nie jak wielu innych okrę­tów i stat­ków spe­cjal­nego prze­zna­cze­nia.
Pierwsze szcze­ciń­skie Już od lat 60. nasze stocz­nie dostar­czały WMF okręty bojowe, szkolne i jed­nostki pomoc­ni­cze. Większość z nich zbu­do­wała gdań­ska Północna i szcze­ciń­ska im. Adolfa Warskiego, zaś twórcą prze­wa­ża­ją­cej czę­ści pro­jek­tów było Centralne Biuro Konstrukcji Okrętowych nr 2.
Na początku kolej­nej dekady Ministerstwo Obrony ZSRR zle­ciło opra­co­wa­nie pro­jektu okrętu szpi­tala. Zadaniem jed­nostki miało być zabez­pie­cze­nie medyczne eskadr na odle­głych akwe­nach oraz sił floty bazu­ją­cych na wyspach i w innych rejo­nach dys­lo­ka­cji o słabo roz­wi­nię­tej infra­struk­tu­rze. Do pracy przy­stą­piły Pion Okrętów Centrum Techniki Okrętowej w Gdańsku i Biuro Projektowo-Konstrukcyjno-Technologiczne Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego. Pierwszy opra­co­wał, pod kie­row­nic­twem głów­nego pro­jek­tanta mgr. inż. Stanisława Szneiberga, pro­jekt wstępny 320A, zaś w dru­gim zespół głów­nego pro­jek­tanta mgr. inż. Franciszka Dąbrowskiego wyko­nał pro­jekt wstępny B 320. Do reali­za­cji wybrano wariant „szcze­ciń­ski”. W ten spo­sób prze­ła­mano „mono­pol” CBKO‑2 na pro­jek­to­wa­nie jed­no­stek woj­sko­wych prze­zna­czo­nych dla ZSRR (i nie tylko). Warsztatowce, pły­wa­jące bazy ener­ge­tyczne, okręt desan­towy proj. 775, okręty szkolne i inne budo­wane w Warskim, zeszły z desek kre­ślar­skich gdań­skiego biura.

  • Tomasz Grotnik

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE