Oczy i uszy floty

Tak w calej okazałosci prezentuje sie murowany budynek punktu  na helskim cyplu. Kilkanascie takich podobnych do siebie obiektow powstalo na przelomie lat 40. i 50. XX wieku. W drugiej polowie lat 50. dostawiono do nich kratownicowy maszt dla anten radarow. Tu na zdjeciu zamontowane dwie stacje SRN7453 Nogat.

Tak w calej oka­za­ło­sci pre­zen­tuje sie muro­wany budy­nek punktu na hel­skim cyplu. Kilkanascie takich podob­nych do sie­bie obiek­tow powstalo na prze­lo­mie lat 40. i 50. XX wieku. W dru­giej polo­wie lat 50. dosta­wiono do nich kra­tow­ni­cowy maszt dla anten rada­row. Tu na zdje­ciu zamon­to­wane dwie sta­cje SRN7453 Nogat.

Marynarka Wojenna to nie tylko flota i okręty. To rów­nież wiele jed­no­stek, które morze widzą jedy­nie z per­spek­tywy plaży, a cza­sem i to nie zawsze. Ten arty­kuł będzie poświę­cony histo­rii służby obser­wa­cyj­nej w latach 1945 – 1989, któ­rej zada­niem był stały moni­to­ring sytu­acji w stre­fie przy­brzeż­nej leżą­cej bądź w zasięgu wzroku lub spe­cja­li­stycz­nych urzą­dzeń tech­nicz­nych.

Posiadanie infor­ma­cji o wszyst­kim, co dzieje się w stre­fie odpo­wie­dzial­no­ści za dany obszar, to pod­stawa dzia­ła­nia dowództw na każ­dym szcze­blu. W pierw­szym okre­sie two­rze­nia Marynarki Wojennej po zakoń­cze­niu wojny za jeden z istot­nych ele­men­tów spra­wo­wa­nia kon­troli nad całym naszym wybrze­żem uznano stwo­rze­nie szczel­nego sys­temu obser­wa­cji linii brze­go­wej i wód tery­to­rial­nych.
Początkowo, to zna­czy w 1945 r. całość spraw z tym zwią­za­nych była w gestii Armii Czerwonej, która obszar mię­dzy Trójmiastem a Odrą trak­to­wała jako strefę przy­fron­tową. Formalne pod­stawy do obej­mo­wa­nia wła­dzy cywil­nej i woj­sko­wej przez pol­skie ośrodki cywilne i armię poja­wiły się dopiero wraz z zakoń­cze­niem wojny oraz pod­ję­ciem pod­czas kon­fe­ren­cji pocz­dam­skiej usta­leń co do prze­biegu naszej gra­nicy. Sprawa była zło­żona, bowiem doty­czyła utwo­rze­nia zaląż­ków pol­skiej admi­ni­stra­cji cywil­nej i woj­sko­wej, stwo­rze­nia for­ma­cji ochrony gra­nicy pań­stwo­wej, a także prze­ję­cia we wła­da­nie latarni mor­skich i zna­ków nawi­ga­cyj­nych w rejo­nie przy­brzeż­nym i na podej­ściach do por­tów. Pojawiała się także kwe­stia stwo­rze­nia pol­skiego sys­temu poste­run­ków obser­wa­cyj­nych wzdłuż całego Wybrzeża, za któ­rego funk­cjo­no­wa­nie pełną odpo­wie­dzial­ność prze­jąć miała MW.

Budowanie od pod­staw

Pierwszy plan roz­wi­nię­cia sieci poste­run­ków obser­wa­cyj­nych został przy­go­to­wany w listo­pa­dzie 1945 r. W doku­men­cie opra­co­wa­nym w Sztabie MW roz­pi­sano pro­gno­zo­wany roz­wój całej MW na naj­bliż­sze lata. Posterunki zali­czono do służby łącz­no­ści. Zaplanowano sfor­mo­wa­nie dwóch rejo­nów obser­wa­cyjno-łącz­no­ścio­wych zgod­nych z ogól­nym podzia­łem sił mor­skich na rejon zachodni (dowódz­two w Świnoujściu) i wschodni (dowódz­two w Gdyni). W każ­dym z rejo­nów z kolei zakła­dano wydzie­le­nie dwóch odcin­ków. Łącznie prze­wi­dy­wano utwo­rze­nie 21 poste­run­ków obser­wa­cyj­nych, a podział i loka­li­za­cje miały wyglą­dać nastę­pu­jąco:
I./ Rejon Wschodni – Gdynia;
1./ Odcinek Gdynia z poste­run­kami
a./ Kahlberg-Liep,
b./ Wisłoujście,
c./ Westerplatte,
d./ Oksywie,
e./ Hel,
f./ Rozewie;
2./ Odcinek Postomino:
a./ Weissberg,
b./ Łeba,
c./ Gross Rowe,
d./ Postomino,
e./ Jershöft,
f./ Neuwasser.
II./ Rejon Zachodni – Świnoujście;
1./ Odcinek Kołobrzeg:
a./ Bauerhufen,
b./ Kołobrzeg,
c./ Deep,
d./ Horst-Seebad;
2./ Odcinek Świnoujście:
a./ Ost – Berg Dievenow,
b./ 4 km na zach. od Neuendorf,
c./ Osternothafen,
d./ Schwantefitz,
e./ Neuendorf.
Podstawą do budowy tej sieci poste­run­ków miało być oczy­wi­ście prze­ję­cie od Armii Czerwonej stwo­rzo­nego na doraźne potrzeby czasu wojny sys­temu obser­wa­cyjno-mel­dun­ko­wego, choć czę­sto loka­li­za­cje utwo­rzo­nych poste­run­ków nie pokry­wały się z tymi zapla­no­wa­nymi w naszym Sztabie MW. Teoretycznie wszystko mogło odbyć się szybko i spraw­nie, bowiem strona radziecka już pod koniec 1945 r. wyra­ziła zgodę na stop­niowe odda­nie w pol­skie ręce prze­ję­tego sprzętu ponie­miec­kiego. Sprawy skom­pli­ko­wały się, gdy wyszły na jaw braki w odpo­wied­nio wyszko­lo­nym per­so­nelu. Podobnie rzecz się miała ze stwo­rze­niem wyda­wa­łoby się mało skom­pli­ko­wa­nego sys­temu poste­run­ków obser­wa­cyj­nych. Ten stwo­rzony przez Armię Czerwoną ope­rał się na tuzi­nie poste­run­ków z dwoma komen­dami rejo­no­wymi, dzie­lą­cymi nasze wybrzeże na część zachod­nią i wschod­nią. Komenda w Gdańsku miała 6 pod­le­głych tere­no­wych poste­run­ków obser­wa­cyj­nych (PO), a mia­no­wi­cie: PO nr 411 w Nowym Porcie, 412 na Oksywiu, 413 na Helu, 414 na Rozewiu, 415 w Stilo, PO nr 416 w Postominie (Stolpmünde) oraz 410 w Szepinie (Stolpin). Z kolei komenda w Kołobrzegu dys­po­no­wała w tere­nie kolej­nymi sze­ścioma poste­run­kami: 417 w Jackowie (Jersheft), 418 w Derłowie, 419 w Gaske, 420 w Kołobrzegu i 421 w Dziwnie. 19 marca 1946 r.
pomię­dzy Ministerstwem Sił Zbrojnych ZSRR i MON RP zawarto umowę o prze­ka­za­niu MW tego sys­temu. Określenie „sys­tem” jest być może uży­wane w tym przy­padku nieco na wyrost. Otóż całość two­rzyły de facto loka­li­za­cje w tere­nie dogodne z punktu pro­wa­dze­nia obser­wa­cji wzro­ko­wej. Nie zawsze to były obiekty woj­skowe, raz była to latar­nia mor­ska, a innym razem… wieża kościoła. Całe wypo­sa­że­nie punktu to lor­netki mary­na­rzy i tele­fon. Choć i o ten ostatni też począt­kowo było ciężko.

  • Robert Rochowicz

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE