Obrona azja­tyc­kiego impe­rium Holandii cz.2

WITH_1_2016_holand

Holandia wypo­wie­działa wojnę Japonii 8 grud­nia 1941 r. Mobilizacja Królewskiej Armii Holenderskich Indii Wschodnich (Koninklijk Nederlandsch-Indisch Leger, KNIL) zakoń­czyła się 12 grud­nia 1941 r. Pierwszy mie­siąc wojny na Pacyfiku prze­mi­nął w holen­der­skiej kolo­nii dość spo­koj­nie. Japończycy zajęli się bowiem pod­bo­jem bry­tyj­skich Malajów i ame­ry­kań­skich Filipin. Holendrzy wsparli sojusz­ni­ków. W morze, w rejon Malajów poszły ich okręty pod­wodne, a myśliwce lot­nic­twa armii (Militaire Luchtvaart van het Koninklijk Nederlands-Indisch Leger, ML-KNIL) wysłano do Singapuru.

Próba koor­dy­na­cji dzia­łań

Podczas roz­mów w Waszyngtonie mię­dzy pre­mie­rem Wielkiej Brytanii Winstonem Churchillem a pre­zy­den­tem Stanów Zjednoczonych Franklinem Delano Rooseveltem (Konferencja „Arkadia”, 23 grud­nia 1941 r. – 15 stycz­nia 1942 r.) poja­wił się pomysł stwo­rze­nia wspól­nego dowódz­twa dla sił alianc­kich w rejo­nie Azji, nazwa­nego wkrótce ABDACOM (American-British-Dutch-Australian Command). Formalnie powstało ono 1 stycz­nia 1942 r. Obszar odpo­wie­dzial­no­ści ABDACOM obej­mo­wał Malaje wraz z Singapurem, Birmę, Filipiny, Francuskie Indochiny, Syjam, Holenderskie Indie Wschodnie, Formozę i pół­nocną Australię. Podlegały mu woj­ska bry­tyj­skie, austra­lij­skie, ame­ry­kań­skie i holen­der­skie.
Naczelnym dowódcą został Brytyjczyk, gen. Archibald Percival Wavell, a zastępcą Amerykanin, gen. por. George Howard Brutt. Wavell przy­był do Batawii z Nowego Delhi 10 stycz­nia 1942 r. i zaczął orga­ni­zo­wać swą kwa­terę główną. Holender, gen. por. Hein Ter Poorten, odpo­wia­dał za siły lądowe ABDACOM. Jednocześnie dowo­dził on KNIL. Sojuszniczym lot­nic­twem dowo­dził Brytyjczyk, marsz. lot. Richard Edmund Charles Peirse, a siłami mor­skimi Amerykanin, adm. Thomas C. Hart (dowo­dzący Flotą Azjatycką US Navy). Harta po 12 lutego 1942 r. zastą­pił Holender – wice­adm. Conrad Emil Lambert Helfrich. Oficer ten był głów­no­do­wo­dzą­cym siłami mor­skimi Holenderskich Indii Wschodnich. 18 stycz­nia 1942 r. kwa­terę główną ABDACOM prze­nie­siono ze wzglę­dów bez­pie­czeń­stwa z Batawii do Lembang koło Bandoeng.
Pierwsze duże ude­rze­nie na holen­der­skie posia­dło­ści w Azji Japończycy prze­pro­wa­dzili 11 stycz­nia 1942 r. na wysepkę Tarakan, u wybrzeży Borneo. Następnymi celami ich desan­tów były samo Borneo oraz Celebes. Taktyka japoń­ska bywa porów­ny­wana do macek ośmior­nicy: rów­no­cze­sne ata­ko­wa­nie na kilku kie­run­kach. Po opa­no­wa­niu jakie­goś terenu i przy­go­to­wa­niu tam lot­nisk Japończycy prze­pro­wa­dzali następne ude­rze­nie w pro­mie­niu, który zapew­niał im osłonę lot­ni­czą. W końcu zdo­byli takie miej­sca, z któ­rych mogli ata­ko­wać Jawę. Pierwsze naloty na nią miały miej­sce 3 lutego 1942 r. Bomby spa­dły na Surabaję; jed­nym z pierw­szych celów japoń­skich bom­bow­ców była tam­tej­sza baza wod­no­sa­mo­lo­tów w Morokrembangan. W tym cza­sie na wscho­dzie Jawy ML-KNIL miał 8 myśliw­ców Curtiss 75A Hawk i 13 Curtiss-Wright CW-21B. Na lot­ni­skach na zacho­dzie wyspy były 34 maszyny myśliw­skie Brewster B-339 oraz 22 bom­bowce Martin B-10.
Pierwsze japoń­skie ataki spo­wo­do­wały ogromne straty w alianc­kim lot­nic­twie. 16 myśliw­ców zostało zestrze­lo­nych lub roz­biło się pod­czas lądo­wa­nia z powodu uszko­dzeń. Wróg zestrze­lił trzy lata­jące łodzie, a kolejne 10 – 13 wod­no­sa­mo­lo­tów zostało znisz­czo­nych w bazie.
Poza ML-KNIL we wschod­niej czę­ści Jawy były jed­nostki lot­nic­twa ame­ry­kań­skiego. Już 1 stycz­nia 1942 r. na wyspie roz­miesz­czono 10 – 11 bom­bow­ców B-17C i B-17D Flying Fortress z 19. Grupy Bombowej Korpusu Lotniczego Armii USA, które wcze­śniej ewa­ku­owano do Australii z Filipin. W stycz­niu 1942 r. przy­le­ciało na Jawę ze Stanów Zjednoczonych osiem bom­bow­ców LB-30 (lżej uzbro­jona wer­sja B-24 Liberator, pro­du­ko­wana dla Brytyjczyków) i 12 B-17E. Większość samo­lo­tów przy­była ze wschod­niego wybrzeża Stanów Zjednoczonych przez połu­dniowy Atlantyk, Afrykę, Bliski Wschód i Indie. Dwa B-17 przy­le­ciały z Hawajów poprzez Pacyfik i Australię. W lutym dołą­czyły do nich kolejne samo­loty. Nowe maszyny wcie­lono do 7. i 19. Grupy Bombowej. Ich bazami na wyspie były lot­ni­ska Jogjakarta, Madioen, Singosari i Malang. Ogółem na Jawę wysłano 61 cięż­kich bom­bow­ców, w tym 12 LB-30. Zanim Japończycy zajęli Tarakan na Borneo i Manado na Celebes, ame­ry­kań­skie B-17 i LB-30 korzy­stały też z tam­tej­szych lot­nisk. Podczas pierw­szego ataku lot­nic­twa japoń­skiego na Jawę 3 lutego 1942 r. Amerykanie stra­cili co naj­mniej sześć B-17,
w tym dwa zestrze­lone.
Drogą powietrzną wysy­łano z Australii na Jawę myśliwce P-40E. Latał na nich 17. Dywizjon Myśliwski, zło­żony głów­nie z pilo­tów ewa­ku­owa­nych z Filipin. 16 stycz­nia 1942 r., po poko­na­niu trasy ponad 2000 km z Australii na Jawę, z mię­dzy­lą­do­wa­niami na wyspach Timor i Soemba, pierw­sze P-40E przy­były do Surabai. Do 25 stycz­nia na Jawę dotarło 12 z 17 wysła­nych myśliw­ców. Jednostka ame­ry­kań­ska miała bro­nić mia­sta i bazy mor­skiej, pod­czas gdy osła­bione lot­nic­two holen­der­skie miało chro­nić połu­dniowy port Tjilatjap. 30 stycz­nia 1942 r. P-40E prze­nie­siono na lot­ni­sko Blimbing, znane też pod nazwą Ngoro. 5 lutego utra­cono pod­czas mię­dzy­lą­do­wa­nia na Bali osiem z 25 P-40E lecą­cych z Australii. Cztery
z nich zostały zestrze­lone.
Podczas prze­lo­tów z Australii P-40E były pro­wa­dzone przez bom­bo­wiec lub samo­lot pasa­żer­ski, mający lep­sze wypo­sa­że­nie do nawi­go­wa­nia nad wodą. Podczas prze­lotu 9 lutego wszyst­kie dzie­więć myśliw­ców roz­biło się pod­czas lądo­wa­nia na Timorze, na któ­rym wów­czas trwała tro­pi­kalna burza. Do 11 lutego odbyło się co naj­mniej pięć prze­lo­tów ame­ry­kań­skich myśliw­ców z Australii na Jawę. Z 83 P-40E zmon­to­wa­nych w Brisbane i wysła­nych do Darwin dole­ciało na tę wyspę od 37 do 39.

Desanty oskrzy­dla­jące

O losie Jawy prze­są­dziło kilka zda­rzeń. Japończycy posta­no­wili, w pla­nach nakre­ślo­nych przed wybu­chem wojny, że przed lądo­wa­niem na niej będą wyspę izo­lo­wać do zachodu i połu­dnia – opa­no­wu­jąc Sumatrę i Bali, a wcze­śniej Ambon i Timor.

  • Tadeusz Wróbel

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE