Nowy kosmo­drom, nowa rakieta

  • Lotnictwo Aviation International 8/2016
Z wyrzutni kompleksu startowego LC201 ośrodka kosmicznego Wenchang Satellite Launch Center na wyspie Hajnan wystartowała rakieta nośna Chang Zheng-7 w wersji 340.

Z wyrzutni kom­pleksu star­to­wego LC201 ośrodka kosmicz­nego Wenchang Satellite Launch Center na wyspie Hajnan wystar­to­wała rakieta nośna Chang Zheng-7 w wer­sji 340.

25 czerwca 2016 r. o godzi­nie 12:00:07,413 czasu uni­wer­sal­nego (20:00 czasu chiń­skiego), z wyrzutni kom­pleksu star­to­wego LC201 ośrodka kosmicz­nego Wenchang Satellite Launch Center na wyspie Hajnan wystar­to­wała rakieta nośna Chang Zheng-7 w wer­sji 340.

Był to dla Chińczyków prze­ło­mowy start – zade­biu­to­wały w nim nie tylko nowy kosmo­drom i nowa, eko­lo­gicz­nie czy­sta rakieta, ale prze­te­sto­wano też sze­reg tech­no­lo­gii, tech­nik i urzą­dzeń dla potrzeb pro­gramu kosmicz­nego Państwa Środka, w tym pomyśl­nie spro­wa­dzono na Ziemię model kabiny przy­szłego statku kosmicz­nego, będą­cego odpo­wie­dzią na ame­ry­kań­skiego Oriona, czy rosyj­ską Federaciję.

Dotychczasowe kosmo­dromy

ChRL dys­po­no­wała dotąd trzema kosmo­dro­mami, pod wzglę­dem ilo­ści sta­wiało to ją w ści­słej świa­to­wej czo­łówce tyle samo ma Rosja, jeden wię­cej Stany Zjednoczone. Sytuacja wyglą­dała nieco gorzej, jeżeli weź­mie się pod uwag ilość czyn­nych wyrzutni łącz­nie tylko sie­dem, jed­nak wydaje się, że ich liczba w zupeł­no­ści zaspo­kaja bie­żące potrzeby. Pierwszym chiń­skim kosmo­dro­mem został JSLC, czyli Jiuquan Satellite Launch Center (acz­kol­wiek przez kil­ka­na­ście lat nie znano tej nazwy gdyż, jako poli­gon testowy rakiet bali­stycz­nych, funk­cjo­nu­jący od 1958 r., był utaj­niony), zlo­ka­li­zo­wany w pro­win­cji Gansu na pustyni Gobi, około 1600 km od Pekinu. Jego kosmiczny debiut miał miej­sce w 1970 r., Chińska Republika Ludowa została wów­czas pią­tym pań­stwem (po ZSRR, Stanach Zjednoczonych, Francji i Japonii), które opa­no­wało trudną sztuk lotów kosmicz­nych. Z obiektu star­to­wały rakiety typów CZ-1 (Chang Zheng, chi. Długi Marsz), FB-1 (Feng Bao, chi. burza), a obec­nie różne modele typów CZ-2, w tym CZ-2F ze stat­kami zało­go­wymi Shenzhou oraz CZ-4. Wynoszono z niego sate­lity na niskie orbity o inkli­na­cjach w zakre­sie 41 – 70°.
Pierwszy start rakiety kosmicz­nej z XSLC, czyli Xichang Satellite Launch Center w pro­win­cji Syczuan, miał miej­sce w 1984 r. Kosmodrom jest zorien­to­wany na starty rakiet na orbity przej­ściowe do geo­sta­cjo­nar­nej, zatem głów­nie tele­ko­mu­ni­ka­cyjne i mete­oro­lo­giczne, a także sate­li­tów nauko­wych i sond księ­ży­co­wych. Używano tu wszyst­kich modeli typów CZ-3, a także CZ-2C i CZ-2E.
Ostatnim z dotych­cza­so­wych chiń­skich kosmo­dro­mów był TSLC, czyli Taiyuan Satellite Launch Center. Zlokalizowany w pro­win­cji Shanxi roz­po­czął swą dzia­łal­ność kosmiczną w 1988 r. Kosmodrom ma nie­wielki zakres azy­mu­tów star­to­wych, pozwa­la­ją­cych na osią­ga­nie jedy­nie orbit oko­ło­po­lar­nych. W związku z tym star­tują stąd pra­wie wyłącz­nie sate­lity obser­wa­cji powierzchni Ziemi, wyno­szone za pomocą rakiet typu CZ-4, w ubie­głym roku doszło do jedy­nego startu nowej rakiety nośnej CZ-6. Ta ostat­nia należy jed­nak już do nowego poko­le­nia rakiet.

Dotychczasowe rakiety nośne

Do wyno­sze­nia na orbit sate­li­tów Chiny uży­wały dotych­czas kil­ku­na­stu róż­no­rod­nych modeli rakiet cie­kło­pa­li­wo­wych, nale­żą­cych do czte­rech pod­sta­wo­wych typów (CZ-1…CZ-4). Celowo pomi­jam tu kon­struk­cje bazu­jące na stop­niach na paliwo stałe (Kaituozhe, Kuaizhou, czy CZ-11), gdyż są to rakiety, które star­to­wały dotych­czas zale­d­wie jeden lub dwa razy i ich dal­szy los jest wysoce nie­pewny, sta­no­wią raczej wymie­ra­jącą gałąź chiń­skiego rakiet­nic­twa.
Niezależnie od wiel­ko­ści i udźwigu, ilo­ści stopni i uży­tych sil­ni­ków, wszyst­kie rakiety cie­kło­pa­li­wowe, a dokład­niej ich pierw­sze stop­nie, wywo­dzą się z dwóch typów woj­sko­wych rakiet bali­stycz­nych DF-3 (Dongfeng-3, CSS-2) bąd DF-5 (Donfeng-5, CSS-4). Cechują się one uży­ciem w roli mate­ria­łów pęd­nych mie­sza­nek samo­wzbud­nych hiper­goli. Niesymetryczna dime­ty­lo­hy­dra­zyna (znana powszech­nie pod angiel­skim skró­tem UDMH) jako paliwo oraz tetra­tle­nek dia­zotu (daw­niej czte­ro­tle­nek azotu, N2O4) jako utle­niacz napę­dzała sil­niki nie tylko rosyj­skich Protonów, ame­ry­kań­skich Titanów czy Delt, ale i całej rodziny Chang Zheng. Należy pod­kre­śli, że oba skład­niki są skraj­nie nie­bez­pieczne, nie tylko dla ludzi, ale i dla śro­do­wi­ska.
Wspomniane rakiety CZ pokry­wają zapo­trze­bo­wa­nie na wyno­sze­nie ładun­ków o masie 1009200 kg na niską orbitę wokół­ziem­ską, poprzez 502200 kg na orbitę syn­chro­niczną ze Słońcem, aż do 25005000 na orbitę przej­ściową do geo­sta­cjo­nar­nej. Już przed laty ewi­dentny stał się brak cięż­kiego nosi­ciela dla dużych sate­li­tów geo­sta­cjo­nar­nych, czy sond kosmicz­nych. Obecnie ich masy czę­sto prze­kra­czają 6,5 t, a praw­do­po­dobne jest ich zwięk­sze­nie do nawet 8 t, tym­cza­sem mak­sy­malna masa sate­lity umiesz­czo­nego na orbi­cie geo­sta­cjo­nar­nej przy uży­ciu modelu CZ-3B/G2 nie prze­kra­cza zale­d­wie 2,3 t. Podobnie sytu­acja wygląda w przy­padku modu­łów pla­no­wa­nej chiń­skiej sta­cji kosmicz­nej, które będą miały masy po około 20 t.

  • Waldemar Zwierzchlejski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE