Niezwykła służba i suk­cesy bojowe S-44

S-44 w trakcie rejsu do Filadelfii w stanie Pennsylwania. Zdjecie wykonane w strefie Kanalu Panamskiego okolo lutego 1943 r.

S-44 w trak­cie rejsu do Filadelfii w sta­nie Pennsylwania. Zdjecie wyko­nane w stre­fie Kanalu Panamskiego okolo lutego 1943 r.

Wieczorem 7 paź­dzier­nika 1943 r. w akcji koło Wysp Kurylskich po poje­dynku z japoń­skim eskor­tow­cem Ishigaki zato­nął ame­ry­kań­ski okręt pod­wodny S-44. Do tego momentu, w ciągu nie­spełna dwóch lat wojen­nej służby na Pacyfiku, załoga tej jed­nostki zasły­nęła z kilku wyjąt­ko­wych suk­ce­sów. Doceniano je podwój­nie ze względu na fakt, że okręt zbu­do­wano ponad 20 lat wcze­śniej i pod­czas II wojny świa­to­wej powi­nien on w zasa­dzie peł­nić rolę jed­nostki szko­le­nio­wej, a nie bojo­wej.

S-44 nale­żał do trze­ciej serii sze­ściu jed­no­stek typu S (pro­jektu EB73F, licząc od S-42) budo­wa­nych w początku lat 20 XX w. Jego wyko­na­niem zajęła się stocz­nia Bethlehem Shipbuilding Corporation Fore River Shipyard w Quincy (stan Massachusetts). Stępkę okrętu poło­żono 19 lutego 1921, kadłub zwo­do­wano 27 paź­dzier­nika 1923, a do służby wszedł on 16 lutego 1925 r. Pierwszym dowódcą S-44 został por. mar. A. H. Bateman. Cała załoga okrętu w trak­cie pokoju liczyła 42 ofi­ce­rów, pod­ofi­ce­rów i mary­na­rzy.

Charakterystyka okrętu

Okręt pod­wodny S-44 miał wypor­ność 864 t na powierzchni i 1144 t pod wodą. Jego dłu­gość wyno­siła 68,66 m, sze­ro­kość 6,30 m, a zanu­rze­nie 4,9 m. Jednostka poru­szała się na powierzchni uży­wa­jąc dwóch sil­ni­ków wyso­ko­pręż­nych New London Ship and Engine Co. o mocy 1200 KM, nato­miast pod wodą wyko­rzy­stu­jąc dwa sil­niki elek­tryczne Electro Dynamic Co. o łącz­nej mocy 1500 KM. Okręt miał 2 wały napę­dowe. Na powierzchni S-44 mógł osią­gnąć mak­sy­malną pręd­kość 14,5 w., nato­miast w zanu­rze­niu 11 w. Przy śred­niej pręd­ko­ści 10,5 w. okręt mógł poko­nać na powierzchni dystans 5000 Mm, nato­miast pod wodą 100 Mm przy pręd­ko­ści 5 w. Zapas paliwa wyno­sił 185 t, nato­miast bate­rie aku­mu­la­to­rów kwa­sowo-oło­wio­wych miały 120 ogniw.
Uzbrojenie tych okrę­tów skła­dało się z armaty kal. 102 mm ulo­ko­wa­nej przed kio­skiem i 4 dzio­bo­wych wyrzutni tor­ped kal. 533 mm. W trak­cie II wojny świa­to­wej te okręty pod­czas patroli uży­wały tor­ped Mk 10. Miały one dłu­gość 4,88 m, masę 1004,72 kg, gło­wice z zawar­to­ścią 225 kg tro­tylu. Ich zasięg wyno­sił 4100 m przy pręd­ko­ści 36 w. albo dwu­krot­nie więk­szy przy 31,5 w. Te tor­pedy, w porów­na­niu z mode­lem Mk 14 uży­wa­nymi na okrę­tach nowo­cze­śniej­szych pod­czas wojny na Pacyfiku, miały na pewno w począt­ko­wej fazie wojny lep­sze i bar­dziej spraw­dzone zapal­niki kon­tak­towe (w Mk 14 zawo­dziły i dopiero w trze­cim kwar­tale 1943 r. usu­nięto ich wady). Jednak Mk 10 także miała wady. Najczęstszą była awa­ria żyro­skopu, przez co nie­jedna zata­czała krąg, co było nie­bez­pieczne rów­nież dla okrętu, który ją wystrze­lił. Dodatkowo usta­lono, że nie­kiedy nie utrzy­my­wała zada­nej głę­bo­ko­ści biegu (podob­nie jak Mk 14) i usu­nięto tę wadę pod­czas wojny. Mimo to w 1942 r. znacz­nie łatwiej zata­piano przy ich uży­ciu wro­gie jed­nostki, bo o wiele czę­ściej od wadli­wych Mk 14 wybu­chały przy tra­fie­niu w cel.

Problemy jed­no­stek typu S pod­czas dzia­łań w II woj­nie świa­to­wej

W 1941 r. okręty pod­wodne tego typu w porów­na­niu z budo­wa­nymi oce­anicz­nymi okrę­tami pod­wod­nymi typu Tambor i Gato, były już stare i nie odpo­wia­dały wymo­gom ówcze­snego pola walki. Oprócz tego, że były o 6 w. wol­niej­sze na powierzchni od wspo­mnia­nych wyżej nowo­cze­śniej­szych jed­no­stek oce­anicz­nych (co było bar­dzo istotne w pości­gach i ewen­tu­al­nej ucieczce), zanu­rzały się też na głę­bo­kość znacz­nie mniej­szą – prze­kra­cza­nie 60 m (testo­wej) było dla nich już ryzy­kowne. Przygotowanie wyrzutni tor­ped do ataku też zaj­mo­wało znacz­nie wię­cej czasu niż na nowych okrę­tach budo­wa­nych w początku lat 40. XX w.
Do tego w trak­cie akcji bojo­wych stale ujaw­niały się ich wady i liczne usterki. Pod wodą jed­nostki te były gło­śne, nazbyt czę­sto szwan­ko­wały pod­czas rej­sów sil­niki spa­li­nowe i elek­tryczne, awa­riom ule­gały rów­nież stery zanu­rze­nia i sama insta­la­cja elek­tryczna. Załogi zma­gały się z pro­ble­mami tech­nicz­nymi o wiele czę­ściej niż z napo­tka­nym wro­giem. W razie wykry­cia okrętu przez prze­ciw­nika, dłu­go­trwały atak ze strony japoń­skich okrę­tów nawod­nych z uży­ciem bomb głę­bi­no­wych był wyjąt­kowo nie­bez­pieczny. Najważniejsze urzą­dze­nia na tak „wraż­li­wym” okrę­cie łatwo mogły ulec znisz­cze­niu, a wów­czas powrót do bazy mógł stać się pro­ble­ma­tyczny, nawet jeśli uda­łoby się zmy­lić pościg japoń­skich nisz­czy­cieli i eskor­tow­ców.
Załogi „esek” prze­ży­wały rów­nież męczar­nie z innego powodu – gdy dzia­łały na wodach tro­pi­kal­nych – tem­pe­ra­tury wewnątrz kadłuba były bar­dzo wyso­kie (tylko nie­które jed­nostki miały kli­ma­ty­za­cję), z kolei na zim­nych wodach w rejo­nie Alaski – sta­wały się nazbyt niskie. Prócz tego skala pro­ble­mów tech­nicz­nych na tych okrę­tach nara­stała, gdy były zmu­szone dzia­łać w warun­kach sztor­mo­wych. Jedna z jed­no­stek omal nie została stra­cona w grud­niu 1942 r., gdy w pobliżu Amczitki sztor­mowe fale zalały cen­tralę i wywo­łały inten­sywny pożar insta­la­cji elek­trycz­nej. Był to S-35, który do macie­rzy­stej bazy dotarł po tym zda­rze­niu z wiel­kim tru­dem.
Do akcji na Pacyfiku skie­ro­wano łącz­nie 22 sta­rych okrę­tów typu „S”. Nawet jeśli Amerykanie zda­wali sobie sprawę, że nie osią­gną z ich pomocą zna­czą­cych suk­ce­sów, to liczyło się rów­nież to,
że Japończycy w pierw­szym roku wojny zostaną zmu­szeni do zaan­ga­żo­wa­nia prze­ciwko nim znacz­nych sił prze­ciw­po­dwod­nych (jed­no­stek nawod­nych i samo­lo­tów). Rezultaty patroli bojo­wych „esek” na Pacyfiku nie oka­zały się impo­nu­jące; po woj­nie potwier­dzono zato­pie­nie zale­d­wie 12 jed­no­stek han­dlo­wych (44 538 BRT) i 3 okrę­tów wojen­nych (15 170 t).

  • Tadeusz Kasperski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE