Niewykorzystane zwy­cię­stwo. Druga bitwa pod Narwikiem

Ostatnia bitwa niszczycieli Beya na obrazie Adama Werki.

Ostatnia bitwa nisz­czy­cieli Beya na obra­zie Adama Werki.

Rano 10 kwiet­nia 1940 r. bry­tyj­skie nisz­czy­ciele Hardy, Havock, Hotspur, Hostile i Hunter, dowo­dzone przez kmdr. Bernarda Armitage’a Warburtona Warburtona-Lee, sto­czyły w Ofotfiordzie, przez który pro­wa­dzi droga do Narwiku, waż­nego nie­za­ma­rza­ją­cego portu. To przez niego wywo­żono rudę żelaza ze Szwecji, z 10 nisz­czy­cie­lami komo­dora Friedricha Bontego, które przy­wio­zły żoł­nie­rzy Wehrmachtu mają­cych opa­no­wać mia­sto, co też się stało przy mini­mal­nym opo­rze Norwegów. W wyniku star­cia zato­nęły Hardy i Hunter, a po stro­nie nie­miec­kiej Wilhelm Heidkamp i Anton Schmitt oraz kilka stat­ków znaj­du­ją­cych się na narwic­kiej redzie, zaś 5 kolej­nych nisz­czy­cieli odnio­sło uszko­dze­nia.

Jeszcze tego samego dnia, około połu­dnia, Havock, Hotspur i Hostile spo­tkały się w Vestfiordzie z krą­żow­ni­kiem lek­kim Penelope i 8 nisz­czy­cie­lami. Zespół ten wcze­śniej sta­no­wił część ubez­pie­cze­nia krą­żow­ni­ków linio­wych Renown i Repulse, a teraz dowo­dzony przez trzy­ma­ją­cego komendę nad Penelope, kmdr. Geralda Douglasa Yatesa, patro­lo­wał wody Vestfiordu z zada­niem prze­chwy­ty­wa­nia dal­szych nie­miec­kich jed­no­stek zmie­rza­ją­cych do Narwiku. Patrol ten jak widać na przy­kła­dzie paro­wego frach­towca Rauenfels (8460 BRT), trans­por­tu­ją­cego broń i wypo­sa­że­nie dla nie­miec­kich żoł­nie­rzy w Narwiku i zato­pio­nego 10 kwiet­nia u wej-ścia do Ofotfiordu przez nisz­czy­ciele kmdr. Warburtona-Lee nie był sku­teczny. Powiadomiony przez mary­na­rzy z oca­la­łych okrę­tów 2. flo­tylli nisz­czy­cieli Warburtona-Lee o sytu­acji w Narwiku, Yates mając do dys­po­zy­cji krą­żow­nik i 8 nisz­czy­cieli (nie licząc Havocka, Hotspura i Hostile’a) mógł poku­sić się o ponowny atak na nie­miecki zespół w Ofotfiordzie, w dodatku posia­da­jąc tym razem prze­wagę i znów atut zasko­cze­nia. Niestety, nie wyko­rzy­stał tej oka­zji, gdyż miał na uwa­dze instruk­cję wadm. Willliama Jocka Whitwortha (nio­są­cego swą flagę na Renownie), naka­zu­jącą ude­rze­nie tylko w razie koniecz­no­ści.
Patrolowanie Brytyjczyków w Vestfiordzie przy­nio­sło jed­nak sku­tek w postaci zdo­by­cia nie­miec­kiego paro­wego frach­towca Alster (8514 BRT). Ten kolejny trans­por­to­wiec ze sprzę­tem (m.in. 88 cię­ża­ró­wek, dział prze­ciw­lot­ni­czych, czę­ści samo­lo­to­wych, amu­ni­cji, wypo­sa­że­nia radio­te­le­gra­ficz­nego, koksu i… siana dla koni) dla desantu w Narwiku, został już 9 kwiet­nia wykryty przez nor­we­ski patro­lo­wiec Syrian, który naka­zał stat­kowi zawi­nię­cie do Bodø (Bodö). Jednak po roz­sta­niu się jed­no­stek Niemcy kon­ty­nu­owali rejs zgod­nie z prze­zna­cze­niem. Później Alster natknął się na inny nor­we­ski patro­lo­wiec – Svalbard II, który powia­do­mił o nim zespół Yatesa. Rano 10 kwiet­nia koło Bodø Alster został zatrzy­many przez bry­tyj­ski nisz­czy­ciel Icarus. Ten pod­szedł do burty statku, któ­rego załoga wpraw­dzie otwo­rzyła zawory denne pró­bu­jąc
w ten spo­sób zato­pić swą jed­nostkę, lecz wysłany z Icarusa oddział pry­zowy ura­to­wał frach­to­wiec i odpro­wa­dził go do Tromsö. Trzeci trans­por­to­wiec prze­zna­czony do Narwiku – parowy frach­to­wiec Bärenfels (7569 BRT), po zorien­to­wa­niu się przez Niemców w nie­ko­rzyst­nej dla nich sytu­acji na wodach pół­noc­no­nor­we­skich otrzy­mał roz­kaz uda­nia się do Bergen w środ­ko­wej Norwegii, dokąd bez prze­szkód zawi­nął 10 kwiet­nia. W Vestfiordzie znaj­do­wały się też nie­miec­kie okręty pod­wodne, z któ­rych U 25 wie­czo­rem 10 kwiet­nia ata­ko­wał bry­tyj­skie nisz­czy­ciele Bedouin i Eskimo, a U 51 nieco póź­niej kolej-ny nisz­czy­ciel, jed­nak wystrze­lone przez Niemców łącz­nie 6 tor­ped było nie­cel­nych albo przed­wcze­śnie eks­plo­do­wało. Z kolei 12 kwiet­nia nie­miecki parowy traw­ler rybacki Wilhelm Reinhold (259 BRT), który dotarł na wody Vaagsfiordu (na pół­nocny zachód od Ofotfiordu), został tam zdo­byty przez nor­we­ski patro­lo­wiec Thorodd i odpro­wa­dzony do pobli­skiego Harstadu.

  • Rafał Mariusz Kaczmarek

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE