Nieudane lądo­wa­nie

Rakieta Falcon 9 firmy SpaceX z izraelską sondą księżycową w gotowości  do startu.

Rakieta Falcon 9 firmy SpaceX z izra­el­ską sondą księ­ży­cową w goto­wo­ści do startu.

11 kwiet­nia o powierzch­nię Księżyca roz­bił się eks­pe­ry­men­talny izra­el­ski lądow­nik Beresheet zbu­do­wany przez orga­ni­za­cję SpaceIL. Chociaż naj­waż­niej­szy cel jego lotu nie został osią­gnięty, ta nie­zwy­kła sonda kosmiczna przy­kuła wielką uwagę nie tylko w Izraelu, ale także w świa­to­wej branży astro­nau­tycz­nej.

oka­zała, że nie­ko­niecz­nie jest potrzebny miliar­dowy budżet, by spró­bo­wać osa­dzić sprzęt na Księżycu, nie musi być to reali­zo­wane w ramach wiel­kich, pań­stwo­wych pro­gra­mów. Czasami wystar­czy tylko dobra zachęta, nie­wielki zespół ludzi, chcą­cych osią­gnąć cel i tro­chę szczę­ścia. Łutu tego ostat­niego zabra­kło, ale entu­zjazm wyzwo­lony pod­czas misji spo­wo­do­wał, że za dwa-trzy lata możemy ocze­ki­wać powtórki misji, uwień­czo­nej powo­dze­niem.

Centrum kontroli misji.

Centrum
kon­troli misji.

Kto lądo­wał wcze­śniej?

Historię lądo­wań na Księżycu roz­po­czyna seria kata­strof, jakim ule­gały zarówno sondy rosyj­skie, jak i ame­ry­kań­skie. Dość wspo­mnieć, że zanim Rosjanie jako pierwsi osa­dzili w 1966 r. na powierzchni Srebrnego Globu Łunę-9, przed tym nastą­piło aż jede­na­ście pora­żek, zwią­za­nych w więk­szo­ści z nie­uda­nym wynie­sie­niem, bądź też z utratą orien­ta­cji lądow­ni­ków. Niewiele lep­szy wynik osią­gnęli Amerykanie – po trzech nie­uda­nych pró­bach osa­dze­nia lądow­ni­ków sond Ranger zarzu­cili ten pro­jekt na korzyść znacz­nie bar­dziej doj­rza­łych Surveyorów.
Nie ozna­cza to, że kolejne sondy dzia­łały bez­a­wa­ryj­nie – dwa z sied­miu Surveyorów roz­biły się. Kolejne rosyj­skie lądow­niki innego typu rów­nież nie miały szczę­ścia – na 14 star­tów jedy­nie pięć wypeł­niło z suk­ce­sem swoje zada­nia. Łącznie w ciągu dekady 1966 – 76 udało się pomyśl­nie umie­ścić na Księżycu sie­dem sond rosyj­skich i pięć ame­ry­kań­skich. Do tego doli­czyć trzeba sześć lądo­wań zało­go­wych, zre­ali­zo­wa­nych w ramach pro­gramu Apollo. A potem Księżyc został prak­tycz­nie zapo­mniany, na kolejne lądo­wa­nie przy­szło cze­kać bli­sko 40 lat!
W 2013 r. do głosu doszły po raz pierw­szy Chiny ze swoją Chang’e-3. Wyposażona w łazik misja została powtó­rzona na początku bie­żą­cego roku, przy czym Chang’e-4 osia­dła – po raz pierw­szy w histo­rii – na odwró­co­nej od Ziemi stro­nie Księżyca.
W tym kon­tek­ście samo pod­ję­cie tak ambit­nego celu przez kraj posia­da­jący nikłe doświad­cze­nie astro­nau­tyczne (w zasa­dzie jedy­nie seria sate­li­tów zwia­dow­czych wyno­szo­nych za pomocą prze­bu­do­wa­nej rakiety bali­stycz­nej Jericho), jest dużym osią­gnię­ciem. Ale skąd się wziął pomysł zbu­do­wa­nia aku­rat lądow­nika księ­ży­co­wego?

Google Lunar X Prze

13 wrze­śnia 2007 r. orga­ni­za­cja non-pro­fit o nazwie X PRIZE Foundation, fun­du­jąca nagrody w celu sty­mu­la­cji publicz­nego współ­za­wod­nic­twa, ogło­siła kon­kurs o nazwie Google Lunar X Prize (GLXP) na zbu­do­wa­nie lądow­nika, który dotrze na Księżyc, prze­bę­dzie w dowolny spo­sób co naj­mniej 500 m po jego powierzchni (mogły być to pojazdy kołowe, gąsie­ni­cowe, toczące się, ska­czące, bądź nawet napę­dzane sil­ni­kami rakie­to­wymi) oraz wyśle na Ziemię zebrane dane, głów­nie zdję­cia i wideo wyso­kiej roz­dziel­czo­ści.
Pula nagród koń­co­wych wyno­siła 30 mln USD (pierw­sza 20 mln USD, druga 5 mln USD), a dodat­kowo ponad 5 mln USD miano przy­znać za postępy prac. W kon­kur­sie ist­niały pewne obostrze­nia, np. udział kapi­tału pań­stwo­wego nie mógł w żad­nym wypadku prze­kro­czyć 10%, ale były tez prze­wi­dziane bonusy za szcze­gólne osią­gnię­cia, np. prze­je­cha­nie ponad 5 km, dotar­cie do obiek­tów pozo­sta­wio­nych przez czło­wieka na Księżycu w XX wieku, potwier­dze­nie obec­ność wody na powierzchni, bądź prze­trwa­nie nocy księ­ży­co­wej. Rejestracja została zakoń­czona 31 grud­nia 2010 r., a 17 lutego 2011 r. opu­bli­ko­wano listę 33 dru­żyn, zgło­szo­nych do udziału w kon­kur­sie.
Reprezentowanych było wiele kra­jów bądź orga­ni­za­cji mię­dzy­na­ro­do­wych. Najwięcej, bo aż dzie­sięć dru­żyn pocho­dziło z USA, trzy były mię­dzy­na­ro­dowe, dwie nie­miec­kie, poza tym zgło­sze­nia przy­szły z Włoch, Rumunii, Malezji, Hiszpanii, Rosji, Izraela, Węgier, Brazylii, Kanady, Chile, Indii, Japonii, wspól­nie z Danii, Szwajcarii i Włoch oraz Chin i Niemiec. Z cza­sem część ekip wykru­szyła się, a w listo­pa­dzie 2012 r. dru­żyna Odyssey Moon dołą­czyła do SpaceIL. Fundator usta­lił począt­kowo ter­min zakoń­cze­nia kon­kursu na koniec 2015 r., jed­nak wobec oczy­wi­stej nie­moż­no­ści zmiesz­cze­nia się ama­tor­skich zespo­łów w tak ści­słych ramach cza­so­wych, rok wcze­śniej ter­min prze­dłu­żono o rok, w maju 2015 r. o kolejny rok, a w sierp­niu 2017 r. o trzy mie­siące, do końca marca 2018 r. Innym kry­te­rium zakoń­cze­nia mogło być wcze­śniej­sze roz­da­nie wszyst­kich nagród.
Istotnym warun­kiem dodat­ko­wym było przed­sta­wie­nie do końca 2015 r. przez przy­naj­mniej jedną z dru­żyn kon­traktu na wystrze­le­nie skon­stru­owa­nego przez nią pojazdu – gdyby żadna z dru­żyn tego warunku nie speł­niła, kon­kurs zostałby anu­lo­wany. 7 paź­dzier­nika 2015 r. izra­el­ska dru­żyna SpaceIL poin­for­mo­wała o pod­pi­sa­niu kon­traktu na lot jej pojazdu rakietą Falcon 9 firmy SpaceX w dru­giej poło­wie 2017 roku. 8 grud­nia 2015 r. pomyśl­nie zwe­ry­fi­ko­wano pod­pi­sany przez dru­żynę Moon Express kon­trakt z firmą RocketLab na lot jej pojazdu rakietą Elektron w 2017 roku. Pozostałe dru­żyny musiały przed­sta­wić podobne kon­trakty do końca 2016 r., by móc dalej brać udział w kon­kur­sie.

  • Waldemar Zwierzchlejski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE