Next-Generation Air Dominance

Najnowsza wizja myśliwca szóstej generacji Lockheed Martin.

Najnowsza wizja myśliwca szó­stej gene­ra­cji Lockheed Martin.

W ostat­nim cza­sie pro­gram budowy samo­lotu myśliw­skiego szó­stej gene­ra­cji dla sił powietrz­nych Stanów Zjednoczonych (US Air Force, USAF) prze­szedł znaczną meta­mor­fozę. Zamiast jed­nej kon­struk­cji budo­wa­nej w ramach typo­wego wie­lo­let­niego pro­gramu zbro­je­nio­wego, ame­ry­kań­skie siły powietrzne roz­wa­żają moż­li­wość wdro­że­nia całej rodziny nowych, zaawan­so­wa­nych plat­form w ramach szyb­kich, kil­ku­let­nich cykli pro­duk­cyj­nych. Zdaniem wielu eks­per­tów jest to ryzy­kowna kon­cep­cja, która może przy­nieść rezul­taty odmienne od zamie­rzo­nych.

W 2016 r. siły powietrzne Stanów Zjednoczonych opu­bli­ko­wały stu­dium kon­cep­cyjne na temat samo­lotu myśliw­skiego 6 gene­ra­cji, który miałby w przy­szło­ści zastą­pić myśliwce F‑22A Raptor. Studium nazwano „Air Superiority 2030”, co suge­ro­wało, że mowa o myśliwcu prze­wagi powietrz­nej, który miałby wejść do służby około roku 2030. Zgodnie z ówcze­snymi zało­że­niami miał to być trud­no­wy­kry­walny dla sta­cji radio­lo­ka­cyj­nych samo­lot myśliw­ski dale­kiego zasięgu zdolny do pene­tro­wa­nia obrony prze­ciw­lot­ni­czej prze­ciw­nika.

Wczesna wizja samolotu myśliwskiego Lockheed Martin nowej generacji.

Wczesna wizja samo­lotu myśliw­skiego Lockheed Martin nowej gene­ra­cji.

Miał być zbu­do­wany z wyko­rzy­sta­niem naj­no­wo­cze­śniej­szych tech­no­lo­gii takich jak: sil­niki o zmien­nym cyklu pracy, sys­temy redu­ku­jące moż­li­wość wykry­cia przez sta­cje radio­lo­ka­cyjne dzia­ła­jące w paśmie VHF, sys­temy aktyw­nie redu­ku­jące ślad ter­miczny, pełna sie­cio­cen­trycz­ność pozwa­la­jąca na kon­tro­lo­wa­nie w powie­trzu samo­lo­tów bez­za­ło­go­wych i dro­nów oraz wymianę danych na temat celów z róż­nymi innymi plat­for­mami, a nawet broń lase­rowa. Od początku pod­kre­ślano, że przy­szły myśli­wiec może być opcjo­nal­nie zało­gowy z moż­li­wo­ścią jego zdal­nego pilo­to­wa­nia z ziemi. Z budową samo­lotu myśliw­skiego 6 gene­ra­cji powią­zano też pro­gram „lojalny skrzy­dłowy” (Loyal Wingman) zakła­da­jący budowę małych myśliw­ców bez­za­ło­go­wych lub dro­nów, które kon­tro­lo­wane przez pilo­tów myśliw­ców wyko­ny­wa­łyby na ich rzecz zada­nia wspie­ra­jące w postaci roz­po­zna­nia, walki elek­tro­nicz­nej oraz nisz­cze­nia celów naziem­nych.

Była to bar­dzo ambitna kon­cep­cja, która jed­nak zwie­rała w sobie wizję nie­zwy­kle skom­pli­ko­wa­nego pro­gramu, który kosz­tami i dłu­go­ścią trwa­nia mógłby przy­ćmić pro­gram budowy samo­lo­tów myśliw­skich F‑35 Lightning II (Joint Strike Fighter). Wydaje się, że już w chwili opu­bli­ko­wa­nia stu­dium siły powietrzne Stanów Zjednoczonych zda­wały sobie sprawę, że w obli­czu ogrom­nych wydat­ków zwią­za­nych np. z pro­gra­mem budowy nowych bom­bow­ców B‑21A Raider czy moder­ni­za­cją arse­nału jądro­wego, nie będzie ich stać na kolejny bar­dzo kosz­towny pro­gram zbro­je­niowy. Budowa nowego myśliwca miała być reali­zo­wana w ramach kla­sycz­nego pro­gramu, przy­po­mi­na­ją­cego pro­gramy jakie roz­po­częto w Europie i Japonii. W 2018 r. ruszył bry­tyj­sko-szwedzko-wło­ski pro­gram Tempest oraz fran­cu­sko-nie­miecko-hisz­pań­ski pro­gram FCAS (Future Combat Air System). Celem oby­dwu pro­gra­mów jest budowa samo­lo­tów myśliw­skich 6 gene­ra­cji, które mają zastą­pić myśliwce Eurofighter Typhoon oraz Dassault Rafale. W 2019 r. Japonia roz­po­częła wła­sny pro­gram budowy myśliwca 6 gene­ra­cji nazwany NGF (Next Generation Fighter).

Tymczasem siły powietrzne Stanów Zjednoczonych prze­stały uży­wać okre­śle­nia „myśli­wiec szó­stej gene­ra­cji” nazy­wa­jąc swój pro­gram NGAD (Next-Generation Air Dominance). Określenie „prze­waga powietrzna następ­nej gene­ra­cji” odnosi się raczej do kon­cep­cji niż kon­kret­nej kon­struk­cji. Zostało wpro­wa­dzone, gdyż siły powietrzne nie chciały spro­wa­dzać pro­gramu tylko do kwe­stii budowy nowego samo­lotu twier­dząc, że może to być cała rodzina plat­form zarówno zało­go­wych jak i bez­za­ło­go­wych.

Na początku paź­dzier­nika 2019 r. Will Roper – pod­se­kre­tarz sił powietrz­nych ds. zaku­pów, tech­no­lo­gii i logi­styki, ogło­sił przy­spie­sze­nie pro­gramu NGAD oraz rady­kalną zmianę jego kon­cep­cji. 2 paź­dzier­nika powo­łano też ofi­cjalne biuro pro­gramu budowy zaawan­so­wa­nych samo­lo­tów (Advanced Aircraft PEO – Program Executive Office) z sie­dzibą w bazie sił powietrz­nych Wight Patterson AFB, w Ohio. Na jego czele sta­nął Col. Dale White, który wcze­śniej w siłach powietrz­nych Stanów Zjednoczonych zarzą­dzał pro­gra­mami zwią­za­nymi ze zwia­dem, wywia­dem i roz­po­zna­niem (ISR) oraz siłami spe­cjal­nymi. Will Roper zapo­wie­dział roz­po­czę­cie serii pro­gra­mów budowy nowych plat­form myśliw­skich, które okre­ślił jako „cyfrowa seria setna” (Digital Century Series). Jest to nawią­za­nie do tzw. serii set­nej, czyli ame­ry­kań­skich myśliw­ców i samo­lo­tów myśliw­sko-bom­bo­wych pro­jek­to­wa­nych i pro­du­ko­wa­nych w cza­sie zim­nej wojny, które otrzy­mały ozna­cze­nia zawie­ra­jące w sobie liczbę 100 (od F‑100 do F‑110 oraz F‑111 i F‑117).

Odejście od utar­tych sche­ma­tów

Siły powietrzne szu­kają nowego podej­ścia do pro­jek­to­wa­nia i pro­duk­cji samo­lo­tów myśliw­skich. Od lat 80. XX wieku typowy ame­ry­kań­ski pro­gram zakupu i budowy samo­lo­tów (nie tylko myśliw­skich) prze­biega według podob­nego sche­matu. Zostaje ogło­szony prze­targ, który wygrywa bar­dziej kon­ku­ren­cyjna oferta (z reguły tań­sza). Producenci żeby otrzy­mać kon­trakt ofe­rują pro­dukt „po kosz­tach wła­snych”, nato­miast całość zysków zapew­nia im póź­niej­sza wie­lo­let­nia pro­duk­cja i tzw. utrzy­ma­nie floty, czyli remonty i moder­ni­za­cje. Z tego też względu samo­loty pro­jek­to­wane są z bar­dzo dłu­gim resur­sem. Dla sił powietrz­nych rów­nież naj­wię­cej korzy­ści przy­nosi zle­ce­nie wie­lo­let­niej pro­duk­cji wiel­ko­se­ryj­nej, dzięki któ­rej obniża się znacz­nie cena finalna pro­duktu. Wieloletnia pro­duk­cja i eks­plo­ata­cja samo­lo­tów jest więc na rękę zarówno pro­du­cen­tom jak i siłom powietrz­nym. Jednakże rynek lot­ni­czy jest bar­dzo her­me­tyczny. Przegrana w prze­targu czę­sto ozna­cza dla danej firmy wypad­nię­cie z rynku na wiele lat oraz skur­cze­nie się lub kom­pletną likwi­da­cję zaple­cza pro­jek­towo-pro­duk­cyj­nego.

Przykładem nega­tyw­nym jest na pewno pro­gram budowy myśliw­ców F‑35. Pomimo, że udało się go „wypro­wa­dzić na pro­stą”, a F‑35 Lightning II odnio­sły suk­ces eks­por­towy, pro­gram wyge­ne­ro­wał wie­lo­let­nie opóź­nie­nia oraz znacz­nie prze­kro­czył zakła­dany budżet. Po dwu­dzie­stu latach od roz­po­czę­cia pro­gramu, samo­loty myśliw­skie F‑35 i towa­rzy­szące im sys­temy wciąż w wielu kwe­stiach wyma­gają dopra­co­wa­nia. Od czasu zwy­cię­stwa firmy Lockheed Martin w prze­tar­gach na budowę myśliwca Advanced Tactical Fighter (F‑22) oraz Joint Strike Fighter (F‑35), z rynku myśliw­skiego prak­tycz­nie wypa­dła firma Northrop Grumman. Boeing utrzy­mał się tylko dla­tego, że prze­jął pro­duk­cję myśliw­ców F/A‑18 Hornet i Super Hornet oraz F‑15 Eagle i Strike Eagle (wchła­nia­jąc firmę McDonnell Douglas) oraz miał swoje udziały w pro­duk­cji myśliw­ców F‑22 Raptor. Jednakże od czasu udziału w pro­gra­mie JSF nie skon­stru­ował od pod­staw żad­nego samo­lotu myśliw­skiego.

Siły powietrzne Stanów Zjednoczonych zdają sobie sprawę, że roz­po­czę­cie kolej­nego pro­gramu podob­nego do F‑35 skur­czy­łoby ame­ry­kań­ską bazę pro­duk­cyjną jesz­cze bar­dziej. Nie bez zna­cze­nia jest też kwe­sta czasu. Przykładając miarę pro­gramu JSF do pro­gramu budowy myśliwca 6 gene­ra­cji i bio­rąc pod uwagę sto­pień jego zaawan­so­wa­nia, można się spo­dzie­wać że nowy samo­lot myśliw­ski zacznie wcho­dzić do służby dopiero w latach 2040 – 2050. Jednakże mógłby się wów­czas znacz­nie „roz­mi­nąć” z zagro­że­niami i tech­no­lo­giami, które mogą poja­wić się w poło­wie wieku, nie dając USAF żad­nej prze­wagi na polu walki. W sytu­acji takiej pra­wie zna­lazł się myśli­wiec F‑35, który poja­wił się w służ­bie tuż przed tym, jak pań­stwa takie jak Chińska Republika Ludowa i Federacja Rosyjska rów­nież zaczęły budo­wać myśliwce 5 gene­ra­cji (odpo­wied­nio: Suchoj Su-57 i Chengdu J‑20). Jedynym momen­tem w któ­rym ame­ry­kań­skie siły powietrzne wyprze­dziły swo­ich poten­cjal­nych adwer­sa­rzy było wej­ście do służby w 2005 r. samo­lotu myśliw­skiego F‑22. Jednak przed­wcze­sne zamknię­cie jego pro­duk­cji w 2012 r. (po wypro­du­ko­wa­niu zale­d­wie 187 egzem­pla­rzy) sku­tecz­nie tę prze­wagę zmniej­szyło. Jak na iro­nię Pentagon zakła­dał wów­czas, że mniej­szą liczbę samo­lo­tów myśliw­skich F‑22 zre­kom­pen­suje masowe i szyb­kie wpro­wa­dze­nie na uzbro­je­nie myśliw­ców F‑35.

  • Paweł Henski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE