Następcy nie­miec­kich Tornado

W poszukiwaniu nastepcy niemieckich Tornado

W poszu­ki­wa­niu nastepcy nie­miec­kich Tornado

Samoloty wie­lo­za­da­niowe Panavia Tornado zaczęto opra­co­wy­wać ponad pół wieku temu, a w służ­bie znaj­dują się od nie­mal 40 lat. Były jed­nym z pierw­szych i nie­licz­nych uda­nych efek­tów wie­lo­na­ro­do­wej współ­pracy euro­pej­skich prze­my­słów obron­nych i przez lata sta­no­wiły naj­waż­niej­szy typ samo­lotu bojo­wego w siłach powietrz­nych Wielkiej Brytanii, Republiki Federalnej Niemiec i Włoch. Dziś, kiedy nie­ubła­ga­nie zbliża się koniec ich służby, pil­nie poszu­ki­wani są ich następcy. O ile w Royal Air Force i Aeronautica Militare ich zada­nia przejmą Eurofightery i Lightningi II, to w przy­padku Luftwaffe takie decy­zje jesz­cze nie zapa­dły. Spór doty­czy m.in. tego, czy moż­liwy jest zakup w tym cha­rak­te­rze kon­struk­cji zza oceanu.

Projekt okre­ślany jako Multi Role Aircraft (MRA), a póź­niej Multi Role Combat Aircraft (MRCA), który zaowo­co­wał powsta­niem samo­lotu Panavia Tornado, roz­po­czął się w 1968 r., part­ne­rami w nim były wów­czas nastę­pu­jące pań­stwa: Niemcy, Holandia, Belgia, Włochy i Kanada, a jego celem miało być dopro­wa­dze­nie do opra­co­wa­nia następcy sta­rze­ją­cych się i nie­zbyt uda­nych myśliw­ców Lockheed F-104 Starfighter, wyko­rzy­sty­wa­nych w siłach powietrz­nych wszyst­kich tych kra­jów. Zakładano wów­czas wypro­du­ko­wa­nie około 1500 MRA/MRCA (sami Niemcy dekla­ro­wali począt­kowo chęć zakupu aż 600 egzem­pla­rzy, dopiero w 1972 r. zre­du­ko­wali potrzeby do 324), co miało gwa­ran­to­wać sto­sun­kowo niską cenę za egzem­plarz dzięki uzy­ska­nemu efek­towi skali. Jeszcze pod koniec 1968 r. do pro­jektu dołą­czyła Wielka Brytania, w któ­rej nie uży­wano Starfighterów, a zre­zy­gno­wały z udziału w nim Belgia i Kanada. Maszyna miała być bar­dzo uni­wer­salna i odpo­wia­dać wyma­ga­niom – czę­sto bar­dzo róż­nią­cych się – wszyst­kich part­ne­rów. Ostatecznie jed­nak potrzeby poszcze­gól­nych człon­ków pro­gramu oka­zały się tak różne, że poro­zu­mie­nie osią­gnęły tylko trzy duże pań­stwa euro­pej­skie. W marcu 1969 r. cztery kraje (w tym jesz­cze Holandia) zde­cy­do­wały o stwo­rze­niu mię­dzy­na­ro­do­wego kon­sor­cjum Panavia Aircraft GmbH i for­mal­nie roz­po­częły się prace pro­jek­towe. We wrze­śniu 1971 r. osta­tecz­nie okre­ślono, że samo­lot będzie dwu­miej­scowy, dwu­sil­ni­kowy i będzie miał układ gór­no­płata ze zmienną geo­me­trią skrzy­deł. Zadecydowano, że musi być zdolny do pene­tra­cji obrony powietrz­nej prze­ciw­nika i doko­ny­wa­nia pre­cy­zyj­nych ude­rzeń (także jądro­wych) na małych wyso­ko­ściach, co uwa­żano wów­czas za ide­alną formę walki z woj­skami lądo­wymi Układu Warszawskiego. O zna­cze­niu pro­jektu świad­czy ówcze­sne prze­ko­na­nie, że Tornado będzie wyko­ny­wało w lot­nic­twach swo­ich użyt­kow­ni­ków – wszyst­kie loty nad linią frontu.
Podział prac w pro­gra­mie był głów­nie wyni­kiem wpły­wów poli­tycz­nych poszcze­gól­nych państw w niego zaan­ga­żo­wa­nych. Firma MBB z RFN miała wypro­du­ko­wać cen­tralną część kadłuba (42,5% pła­towca), bry­tyj­skie BAC jego przed­nią i tylną część (też 42,5%), a wło­ska Aeritalia skrzy­dła (15%). Niewiele lepiej Włosi zostali potrak­to­wani przy opra­co­wa­niu i pro­duk­cji sil­ni­ków RB199, które miano spe­cjal­nie opra­co­wać z myślą o tej maszy­nie. W ramach spe­cjal­nie stwo­rzo­nej firmy Turbo-Union mieli pro­du­ko­wać 20% ich ele­men­tów (FIAT), pod­czas gdy nie­miec­kie MTU i bry­tyj­ski Rolls-Royce po 40%.
Dostawy seryj­nych Tornado do uczest­ni­ków pro­gramu roz­po­częły się w 1979 r. (RFN – zaku­pio­nych 324 IDS i 35 ECR oraz Wielka Brytania – 228 GR1, 16 GR1A i 165 F2/F3) oraz w 1981 r. (Włochy – 100 IDS) i trwały przez kolejną dekadę. Łącznie z pro­to­ty­pami wypro­du­ko­wano 992 egzem­pla­rze w warian­tach: ude­rze­nio­wym (IDS – Interdictor Strike), obrony powietrz­nej (ADV – Air Defence Variant) i rozpoznawczej/walki radio­elek­tro­nicz­nej (ECR – Electronic Combat/Reconnaissance). Liczbę tę udało się uzy­skać m.in. dzięki zna­le­zie­niu w poło­wie lat 80. jedy­nego klienta eks­por­to­wego w postaci Arabii Saudyjskiej (48 IDS i 24 ADV na mocy kon­traktu z 1985 r., dostawy od 1986 do 1989 r., w 1993 r. nowy kon­trakt na kolej­nych 48 IDS).
Niemcy stały się dru­gim pod wzglę­dem liczby, po Wielkiej Brytanii, użyt­kow­ni­kiem Tornado. Zostały one zaku­pione dla Luftwaffe i lot­nic­twa mor­skiego – Marineflieger. Niemcy nie byli zain­te­re­so­wani wer­sją prze­chwy­tu­jącą (ADV) i w tej roli wyko­rzy­sty­wali w latach 1973 – 2013 ame­ry­kań­skie MDD F-4F Phantom II, zastą­pione póź­niej przez samo­loty Eurofighter Typhoon. RFN sku­piła się przede wszyst­kim na zaku­pie Tornado w warian­cie ude­rze­nio­wym IDS, z któ­rych 212 wypro­du­ko­wano dla Luftwaffe, a 112 dla Marineflieger. Oprócz tego dla Luftwafe zaku­pio­nych zostało 35 Tornado ECR. W siłach powietrz­nych Tornado weszły do uzbro­je­nia pię­ciu skrzy­deł myśliw­sko-bom­bo­wych, w tym jed­nego szkol­nego i czte­rech bojo­wych, do tego doszły dwa skrzy­dła lot­nic­twa mary­narki wojen­nej. Niemieckie samo­loty miały zdol­ność do prze­no­sze­nia tak­tycz­nych bomb jądro­wych – ame­ry­kań­skich B61 (miały one zostać wydane przez Amerykanów w razie wybu­chu kon­fliktu i były skła­do­wane na tere­nie Niemiec), co dodat­kowo posze­rzyło zakres ich zadań.
Koniec zim­nej wojny był rów­no­znaczny z reduk­cjami, naj­pierw jeśli cho­dzi o jed­nostki, a potem samą liczbę maszyn. W 1994 r. roz­wią­zano jedno ze skrzy­deł Tornado Marineflieger (część jego samo­lo­tów zasi­liła drugą jed­nostkę, reszta zastą­piła roz­po­znaw­cze RF-4E Phantom II w Luftwaffe). W 2005 r. roz­wią­zano także dru­gie skrzy­dło lot­nic­twa mor­skiego, prze­ka­zu­jąc jego zada­nia cał­ko­wi­cie do sił powietrz­nych. Ich stan posia­da­nia także się jed­nak kur­czył. W 2003 r. zade­cy­do­wano o wyco­fa­niu ze służby 90 samo­lo­tów, co dopro­wa­dziło do zmniej­sze­nia liczby skrzy­deł Tornado do czte­rech do 2005 r. Wtedy też ogło­szono plan dal­szego zmniej­sze­nia liczby wszyst­kich bojo­wych samo­lo­tów Luftwaffe z 426 do 265 – do 2015 r. Do tego czasu w służ­bie miało pozo­stać już tylko 85 Tornado, które osta­tecz­nie miały zostać wyco­fane z linii w 2025 r.

  • Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE