Następcy Iskier coraz bli­żej

Kadłub pierwszego polskiego Mastera (nr fabr. 50) w zakładach w Venegono, jeszcze przed uroczystym podpisaniem przez generała broni Mirosława Różańskiego.

Kadłub pierw­szego pol­skiego Mastera (nr fabr. 50) w zakła­dach w Venegono, jesz­cze przed uro­czy­stym pod­pi­sa­niem przez gene­rała broni Mirosława Różańskiego.

Z oka­zji roz­po­czę­cia mon­tażu koń­co­wego pierw­szego samo­lotu szkolno-tre­nin­go­wego Finmeccanica Aircraft Division M-346 Master, prze­zna­czo­nego dla Sił Powietrznych, 24 lutego w zakła­dach Finmeccanica Aeronautics w Venegono Superiore w pół­noc­nych Włoszech miała miej­sce uro­czy­stość pod­pi­sa­nia kadłuba pierw­szej pol­skiej maszyny tego typu.

W skład dele­ga­cji, któ­rej prze­wod­ni­czył Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosław Różański, wcho­dzili rów­nież: Inspektor Sił Powietrznych gen. bryg. pil. Tomasz Drewniak i dowódca 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego płk pil. Paweł Smereka. Polscy ofi­ce­ro­wie zwie­dzili linię mon­ta­żową samo­lo­tów M-346 i zapo­znali się z postę­pami budowy maszyn, które tra­fią do 41. BLSz. Momentem kul­mi­na­cyj­nym wizyty było pod­pi­sa­nie przez gene­rała Różańskiego kadłuba pierw­szego pol­skiego M-346 – pod kabiną Mastera zna­lazł się napis: „…z ziemi wło­skiej do pol­skiej…” i pod­pis gene­rała. Inskrypcja ma zna­cze­nie wyłącz­nie sym­bo­liczne, gdyż wkrótce znik­nie pod kolej­nymi war­stwami farby. W uro­czy­sto­ści, zaczerp­nię­tej z tra­dy­cji budowy okrę­tów, uczest­ni­czył rów­nież dyrek­tor sek­tora lot­ni­czego grupy Finmeccanica Filippo Bagnato.
Zakłady w Venegono, w któ­rych powstają samo­loty M-346, dys­po­nują jedną z naj­no­wo­cze­śniej­szych linii kom­ple­to­wa­nia struk­tur stat­ków powietrz­nych na świe­cie. Może tam powsta­wać do 48 samo­lo­tów rocz­nie. Obok pierw­szych pol­skich maszyn, obec­nie w budo­wie znaj­dują się ostat­nie samo­loty dla Izraela i kolejne dla lot­nic­twa wło­skiego.
Samoloty M-346 są obec­nie użyt­ko­wane przez woj­ska lot­ni­cze trzech państw. Jako pierw­szy swoje 12 egzem­pla­rzy otrzy­mał Singapur; są one eks­plo­ato­wane przez 150. dywi­zjon RSAF, sta­cjo­nu­jący na stałe we fran­cu­skiej bazie Cazaux. Włochy mają już sześć z zamó­wio­nych 15 samo­lo­tów (praw­do­po­dob­nie zamó­wie­nie zosta­nie roz­sze­rzone do co naj­mniej 21 sztuk), a naj­więk­szym użyt­kow­ni­kiem sta­nie się wkrótce Izrael. Hel HaAwir dys­po­nują już ponad 20 samo­lo­tami ozna­czo­nymi M-346i Lawi, sta­cjo­nu­ją­cymi w bazie Owda, zastą­piły one w pro­ce­sie szko­le­nia wie­kowe Douglasy A-4 Skyhawk/Ajit.

Program AJT

Lubiane przez pilo­tów, ale jed­nak nie­ubła­ga­nie sta­rze­jące się, Iskry od co naj­mniej dekady wyma­gały pil­nego zastą­pie­nia przez nowy typ odrzu­to­wej maszyny szkolno-tre­nin­go­wej, odpo­wia­da­ją­cej współ­cze­snym wyma­ga­niom sta­wia­nym przed samo­lo­tem szko­le­nia zaawan­so­wa­nego. Rozwój tech­niki umoż­li­wia obec­nie prze­nie­sie­nie więk­szej czę­ści szko­le­nia pilota bojo­wego na etap wcze­śniej nie­do­stępny, czyli samo­lotu szkolno-tre­nin­go­wego, aby zaosz­czę­dzić resurs maszyn bojo­wych i obni­żyć ogólne koszty wyszko­le­nia per­so­nelu lata­ją­cego. Postępowanie mające wyło­nić przy­szły odrzu­towy samo­lot szko­le­nia zaawan­so­wa­nego Sił Powietrznych – AJT (Advanced Jet Trainer), roz­po­częto wio­sną 2012 roku, kiedy opu­bli­ko­wano zapy­ta­nie o infor­ma­cję, skie­ro­wane do pro­du­cen­tów tego typu maszyn. Ostatecznie z wyma­gań dla nich usu­nięto zapisy o dosto­so­wa­niu do pro­wa­dze­nia walki powietrz­nej i ata­ko­wa­nia celów naziem­nych, które zawarte były w spe­cy­fi­ka­cji dla maszyn kate­go­rii LIFT, prze­targ na które został zamknięty pod koniec paź­dzier­nika 2011 r. Inspektorat Uzbrojenia w grud­niu 2013 r. wybrał firmę Alenia Aermacchi (od 1 stycz­nia 2016 r. Finmeccanica Aircraft Division), ofe­ru­jącą samo­lot M-346 Master, jako jedyną speł­nia­jącą warunki zapi­sane w spe­cy­fi­ka­cji prze­targu i ważną pod wzglę­dem for­mal­nym. Kontrakt o war­to­ści 1,167 mld PLN został pod­pi­sany 27 lutego 2014 r. Umowa obej­muje dostawę ośmiu samo­lo­tów w warian­cie dosto­so­wa­nym do pol­skich wyma­gań, z opcją na zakup czte­rech kolej­nych. Kontrakt obej­muje rów­nież zaopa­trze­nie w czę­ści zamienne przez cztery lata, ponadto inży­nie­ro­wie obsługi tech­nicz­nej pro­du­centa mają być obecni w Polsce przez trzy lata.
Oprócz samo­lo­tów umowa obej­muje dostawę naziem­nego sys­temu szko­le­nio­wego, skła­da­ją­cego się z kilku ele­men­tów. Są to: sta­no­wi­ska szko­le­nia teo­re­tycz­nego, uprosz­czony symu­la­tor FTD (Flight Training Device), zaawan­so­wany symu­la­tor lotu (FMS – Full Mission Simulator) i sta­no­wi­sko tre­ningu sytu­acji awa­ryj­nych oraz opusz­cza­nia kabiny (EPT – Egress Procedure Trainer). System uzu­pełni osiem kom­pu­te­ro­wych sta­no­wisk pla­no­wa­nia i oma­wia­nia zadań.

  • Paweł Bondaryk

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE