Narodowe Siły Zbrojne cz.2

Żołnierze zwiadu konnego wachmistrza Tomasza Wójcika ps. „Tarzan” w czasie uroczystej mszy świętej na Wykusie; 12 września 1943 r.

Żołnierze zwiadu kon­nego wach­mi­strza Tomasza Wójcika ps. „Tarzan” w cza­sie uro­czy­stej mszy świę­tej na Wykusie; 12 wrze­śnia 1943 r.

NSZ były jedną z trzech naj­więk­szych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nych w oku­po­wa­nej Polsce. Ta wielka pod­ziemna for­ma­cja woj­skowa licząca około 100 tys. żoł­nie­rzy zapi­sała piękną kartę w histo­rii pol­skiej kon­spi­ra­cji II wojny świa­to­wej. NSZ jako jedyne były w pełni nie­za­leżne od czyn­ni­ków zagra­nicz­nych i gło­siły koniecz­ność bez­wa­run­ko­wej walki o Wielką Polskę w gra­niach od Odry do Zbrucza na równi z Niemcami i Sowietami.

Wywiad i Kontrwywiad

Działalność wywia­dow­cza i kontr­wy­wia­dow­cza była zawsze jed­nym z pod­sta­wo­wych narzę­dzi pro­wa­dze­nia wojny szcze­gól­nie istotną w walce kon­spi­ra­cyj­nej w któ­rej bez­po­śred­nie, zbrojne star­cia są ogra­ni­czone do mini­mum ze względu na asy­me­trię bio­rą­cych w niej udział stron. Z tego powodu NSZ uwa­żało te dzia­ła­nia za jedne z pod­sta­wo­wych zadań kon­spi­ra­cji. W oczy­wi­sty spo­sób wią­zało się to ze sto­sun­kowo dużym nakła­dem środ­ków mate­ria­ło­wych i per­so­nal­nych na ten cel o czym świad­czy choćby roz­bu­do­wany i pręż­nie dzia­ła­jący Oddział II Wywiadowczy Dowództwa NSZ znany od początku 1943 r. także pod nazwą Centralna Służba Wywiadu (CSW). Wywiad NSZ został utwo­rzony głów­nie z wyko­rzy­sta­niem dotych­cza­so­wych struk­tur NOW i OW ZJ z któ­rych szcze­gól­nie ta ostat­nia mogła pochwa­lić się licz­nymi i sku­tecz­nymi siat­kami wywia­dow­czymi na tle innych nie­pod­le­gło­ścio­wych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nych, które zostały mocno prze­trze­bione w wyniku serii aresz­to­wań przez Gestapo na prze­ło­mie 1941 i 1942 r.
Główny wysi­łek wywiadu NSZ był sku­piony na dzia­łal­no­ści anty­nie­miec­kiej, a także wywia­dzie anty­ko­mu­ni­stycz­nym o czym świad­czy choćby struk­tura „dwójki” NSZ. CSW skła­dała się z Referatów: Antykomunistycznego, Komunikacyjnego, Narodowościowego, Ochrony (Kontrwywiadu), Ogólnopolitycznego, Przemysłowego i Wojskowego oraz auto­no­micz­nych: Biura Fałszerstw i Wywiadu Zachodniego „Z”.
Głównym prze­zna­cze­niem Referatu Antykomunistycznego było roz­po­zna­nie i infil­tro­wa­nie komu­ni­stycz­nych śro­do­wisk Gwardii Ludowej i Armii Ludowej oraz Polskiej Partii Robotniczej, a także dzia­ła­ją­cych na tere­nie Polski sowiec­kich służb spe­cjal­nych. W skład zadań Referatu wcho­dziło: zbie­ra­nie infor­ma­cji o dzia­łal­no­ści pro­pa­gan­do­wej Sowietów skie­ro­wa­nej do pol­skiego spo­łe­czeń­stwa oraz roz­po­zna­wa­nie i obser­wo­wa­nie naj­bar­dziej nie­bez­piecz­nych dla inte­resu pol­skiego agen­tów i dzia­ła­czy sowiec­kich. W sfe­rze jego zain­te­re­so­wań znaj­do­wały się także inne struk­tury lewi­cowe uwa­żane za podatne na wpływy i współ­pracę z komu­ni­stami.
Rozwój tego refe­ratu nastę­po­wał pro­por­cjo­nal­nie do wzro­stu struk­tur i aktyw­no­ści agen­tury sowiec­kiej, która zaczęła szcze­gól­nie uak­tyw­niać się na początku 1943 r. Funkcjonowanie tej czę­ści wywiadu oma­wiała „Instrukcja wywiadu prze­ciw „K”” z marca 1943 r. Co cie­kawe, roz­wój wywiadu anty­ko­mu­ni­stycz­nego NSZ nie prze­bie­gał pro­por­cjo­nal­nie oraz nie zawsze sto­so­wano się w tere­nie do zale­ceń kie­row­nic­twa. Dla przy­kładu na Kielecczyźnie i Lubelszczyźnie ze względu na wyjąt­kową aktyw­ność struk­tur komu­ni­stycz­nych nie trzeba było powo­ły­wać nawet spe­cjal­nie takich struk­tur gdyż zada­nia te stały się jed­nymi z głów­nych tam­tej­szych struk­tur tere­no­wych nato­miast dla przy­kładu w samej Warszawie struk­tury wywiadu anty­ko­mu­ni­stycz­nego były dość nie­sku­teczne, a na Podlasiu potrze­bo­wały bli­sko roku na pełne roz­wi­nię­cie.
Głównym celem Referatu Komunikacyjnego było roz­po­zna­wa­nie i zbie­ra­nie infor­ma­cji na temat komu­ni­ka­cji w Polsce. W skład jego zadań wcho­dziło: moni­to­ro­wa­nie ruchu na dro­gach, lot­ni­skach, sta­cjach i węzłach kole­jo­wych oraz ich prze­pu­sto­wo­ści, a także zbie­ra­nie infor­ma­cji na temat moż­li­wego wyko­rzy­sta­nia tele­ko­mu­ni­ka­cji i radio­ko­mu­ni­ka­cji na potrzeby bie­żą­cej dzia­łal­no­ści kon­spi­ra­cyj­nej jak i pla­no­wa­nego powsta­nia powszech­nego. Funkcjowanie tej czę­ści wywiadu oma­wiała „Instrukcja Wywiadu Komunikacyjnego” z początku 1943 r. Działalność tej czę­ści wywiadu była nie­zwy­kle ważna dla przy­go­to­wa­nia odpo­wied­nich pla­nów i prze­pro­wa­dze­nia powsta­nia powszech­nego.
Głównym celem Referatu Narodowościowego było zdo­by­wa­nie infor­ma­cji i infil­tro­wa­nie mniej­szo­ści naro­do­wych jakie zamiesz­ki­wały zie­mie mające się zna­leźć w powo­jen­nej Polsce według kon­cep­cji NSZ. W skład jego zadań wcho­dziło zbie­ra­nie infor­ma­cji na temat: sto­sunku i dzia­łań poszcze­gól­nych mniej­szo­ści naro­do­wych do Niemców, Sowietów i pod­zie­mia nie­pod­le­gło­ścio­wego, dzia­łal­no­ści kon­spi­ra­cji litew­skiej i ukra­iń­skiej na Kresach Wschodnich oraz eks­ter­mi­na­cji Żydów i dzia­łal­no­ści kon­spi­ra­cji żydow­skiej. Początkowo zakres tych dzia­łań wcho­dził w kom­pe­ten­cje Wydziału Ogólnoorganizacyjnego jed­nak wraz ze wzro­stem liczby zadań na tym polu powo­łano dla niego oddzielny refe­rat. Działalność tej czę­ści wywiadu była nie­zwy­kle ważna dla umoż­li­wie­nia reali­za­cji powo­jen­nego planu poli­tycz­nego Narodowych Sił Zbrojnych.

Niemiecki U-Boot typu VIIA U-9 z 30. Flotylli Okrętów Podwodnych wykrytej i zniszczonej 20 sierpnia 1944 r. w Konstancy w Rumunii dzięki informacjom przekazanym przez wywiad NSZ.

Niemiecki U‑Boot typu VIIA U‑9 z 30. Flotylli Okrętów Podwodnych wykry­tej i znisz­czo­nej 20 sierp­nia 1944 r. w Konstancy w Rumunii dzięki infor­ma­cjom prze­ka­za­nym przez wywiad NSZ.

Głównym celem Referatu Ochrony było zapew­nie­nie bez­pie­czeń­stwa kontr­wy­wia­dow­czego całym struk­tu­rom NSZ przed roz­po­zna­niem i infil­tra­cją przez obce wywiady. Kontrwywiad podzie­lono na wewnętrzny i ogólny. W skład zadań tego pierw­szego wcho­dziło spraw­dza­nie człon­ków orga­ni­za­cji pod kątem moż­li­wo­ści współ­pracy z obcym wywia­dem, a następ­nie pro­wa­dze­nie obser­wa­cji podej­rza­nych i po zebra­niu wystar­cza­ją­cych dowo­dów o zdra­dzie skie­ro­wa­niu ich sprawy do pod­ziem­nego sądu orga­ni­za­cyj­nego, który wyda­wał wyroki z karą śmierci włącz­nie.
Jeśli cho­dzi o kla­syczny tryb postę­po­wa­nia to w przy­padku wykry­cia agenta klu­czową rolę odgry­wał jego moco­dawca. W przy­padku „dwójki” AK agenta dys­kret­nie odsu­wano od dostępu do infor­ma­cji ści­śle taj­nych, a w przy­padku agenta nie­miec­kiego lub sowiec­kiego po zakoń­cze­niu śledz­twa, wyko­ny­wano wyrok śmierci. W celach pre­wen­cyj­nych we wła­snych sze­re­gach wydano „Instrukcję kon­spi­ra­cji i bez­pie­czeń­stwa pracy”, która ostrze­gała człon­ków orga­ni­za­cji o czy­cha­ją­cych na nich zagro­że­niach i dawała porady jak im zapo­biec. W skład zadań kontr­wy­wiadu ogól­nego wcho­dziło roz­pra­co­wy­wa­nie osób zagra­ża­ją­cych cało­ści kon­spi­ra­cji nie­pod­le­gło­ścio­wej i całemu Narodowi Polskiemu pod oku­pa­cją takich jak szcze­gól­nie nie­bez­pieczni funk­cjo­na­riu­sze nie­miec­kiego apa­ratu repre­sji czy agenci Gestapo na któ­rych temat zbie­rano ogromne ilo­ści szcze­gó­ło­wych infor­ma­cji, które oka­zy­wały się nie­zbędne przy pla­no­wa­nej likwi­da­cji takiej jed­nostki. Działalność w kontr­wy­wia­dzie wewnętrz­nym była ści­śle tajna, a kontr­wy­wiadu ogól­nego otwarta dla wszyst­kich zain­te­re­so­wa­nych. Warto wspo­mnieć, że refe­rat ten był jed­nym z naj­więk­szych w całej „dwójce” NSZ, a dzięki pro­fe­sjo­na­li­zmowi osią­gnięto wyjąt­kowo niski poziom roz­po­zna­nia i infil­tra­cji przez wywiad nie­miecki i sowiecki w porów­na­niu do innych nie­pod­le­gło­ścio­wych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nych.
Głównym celem Referatu Ogólnopolitycznego było zbie­ra­nie infor­ma­cji o cha­rak­te­rze poli­tycz­nym i wewnętrz­nym na temat dzia­łal­no­ści innych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nych, zor­ga­ni­zo­wa­nej prze­stęp­czo­ści i poglą­dów spo­łe­czeń­stwa. W skład jego zadań wcho­dziło roz­po­zna­nie Armii Krajowej, Delegatury Rządu na Kraj oraz Rady Jedności Narodowej, a także innych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nych, infil­tra­cja struk­tur prze­stęp­czych oraz zbie­ra­nie infor­ma­cji na temat poglą­dów poli­tycz­nych i opi­nii lud­no­ści pol­skiej pod oku­pa­cją. Rozpoznanie innych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cy­nych pro­wa­dzono w nie­zwy­kle pro­sty spo­sób pole­ga­jąc głów­nie na wyko­rzy­sty­wa­niu kon­tak­tów towa­rzy­skich człon­ków NSZ z człon­kami for­ma­cji, któ­rzy w sprzy­ja­ją­cych oko­licz­no­ściach sta­rali się wycią­gnąć inte­re­su­jące ich infor­ma­cje od swo­ich kole­gów. W przy­padku badań opi­nii spo­łecz­nej przy­go­to­wy­wano i roz­pro­wa­dzano spe­cjalne ankiety naj­czę­ściej wśród nie­za­an­ga­żo­wa­nej w kon­spi­ra­cję lud­no­ści cywil­nej na pod­sta­wie któ­rych w komen­dach okrę­gów przy­go­to­wy­wano dane sta­ty­styczne, które w for­mie rapor­tów wysy­łano do kie­row­nic­twa NSZ.
Głównym celem Referatu Przemysłowego było zbie­ra­nie infor­ma­cji i roz­po­zna­nie sytu­acji w zakła­dach prze­my­sło­wych na oku­po­wa­nych zie­miach pol­skich. Jego zada­nia obej­mo­wały zbie­ra­nie infor­ma­cji na temat: zakła­dów zbro­je­nio­wych na obsza­rze Generalnego Gubernatorstwa, ziem wcie­lo­nych i rdzenn­nych tere­nach III Rzeszy, a także warsz­ta­tów napraw­czych uzbro­je­nia i sprzętu oraz loka­li­za­cji i zawar­to­ści maga­zy­nów i skła­dów. Działalność tej czę­ści wywiadu była nie­zwy­kle ważna (w jego czę­ści woj­sko­wej) dla przy­go­to­wa­nia pla­nów i reali­za­cji powsta­nia powszech­nego oraz (w jego czę­ści cywil­nej) dla sku­tecz­nej reali­za­cji powo­jen­nego planu poli­tycz­nego NSZ.
Głównym celem Referatu Wojskowego było gro­ma­dze­nie infor­ma­cji o cha­rak­te­rze ści­śle woj­sko­wym głów­nie na temat oku­panta nie­miec­kiego. W skład jego zadań wcho­dziło roz­po­zna­wa­nie loka­li­za­cji szta­bów i jed­no­stek Wehrmachtu i Waffen-SS, usta­la­nie per­so­na­liów dowód­ców, liczeb­no­ści, rodzaju i siły jed­no­stek woj­sko­wych, loka­li­za­cji i zawar­to­ści maga­zy­nów i skład­nic zaopa­trze­nio­wych, szpi­tali woj­sko­wych w celu usta­le­nia liczby ran­nych, loka­li­za­cji lot­nisk woj­sko­wych oraz liczeb­no­ści i siły Luftwaffe, loka­li­za­cji baz mor­skich oraz liczeb­no­ści i siły Kriegsmarine, nastro­jów wśród nie­miec­kich żoł­nie­rzy oraz wśród jeń­ców wojen­nych, a także w mniej­szym stop­niu roz­po­zna­nie liczeb­no­ści i siły oddzia­łów zbroj­nych innych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nych oraz band komu­ni­stycz­nych i sowiec­kich. Funkcjowanie tej czę­ści wywiadu oma­wiała „Instrukcja ogólna [wywiadu]”. Zarówno gro­ma­dze­nie infor­ma­cji o dys­lo­ka­cji, liczeb­no­ści i sile wojsk nie­miec­kich jak i ana­lo­gicz­nych danych o brat­nich orga­ni­za­cjach kon­spi­ra­cyj­nych miało na celu lep­sze przy­go­to­wa­nie pla­nów powsta­nia powszech­nego nato­miast zbie­ra­nie infor­ma­cji o komu­ni­stycz­nej i sowiec­kiej agen­tu­rze pozwa­lało na ich sku­tecz­niej­sze zwal­cza­nie w ramach bie­żą­cej dzia­łal­no­ści kon­spi­ra­cyj­nej. Z racji tak ogrom­nej roli każda komenda okręgu miała w swo­jej struk­tu­rze komórkę wywiadu woj­sko­wego. Z oczy­wi­stych wzglę­dów była to naj­licz­niej­sza część wywiadu NSZ.
Autonomiczną struk­turę wywia­dow­czą w CSW NSZ sta­no­wił tzw. Wydział Zachodni (znany także pod nazwą Ekspozytura Zachód), który sta­no­wił w prak­tyce mniej­szy odpo­wied­nik CSW NSZ o zbli­żo­nej struk­tu­rze orga­ni­za­cyj­nej, któ­rego obsza­rem dzia­ła­nia były jed­nak tylko i wyłącz­nie zie­mie włą­czone do III Rzeszy jak i rdzenne tery­to­rium nie­miec­kie, a jego cha­rak­ter był wybit­nie ofen­sywny. Tę prężną i roz­bu­do­waną struk­turę w prak­tyce oddzie­czono po OWZJ w któ­rej dzia­łała pod nazwą Wywiadu „Z” (sze­rzej na ten temat: „Wojsko i Technika Historia”, numer spe­cjalny 1/2017) jed­nak została ona roz­bita na prze­ło­mie 1941 i 1942 r. aresz­to­wa­niami Gestapo.
Dopiero w 1943 r. udało się odbu­do­wać ją w ramach NSZ dzięki czemu zaczęła ona odno­sić kolejne, wiel­kie suk­cesy wywia­dow­cze. W zamian za fun­du­sze prze­ka­zy­wane z Londynu za pośred­nic­twem „dwójki” AK do „dwójki” NSZ ta ostat­nia prze­ka­zy­wała nie­zwy­kle cenne dla alian­tów zachod­nich infor­ma­cje wywia­dow­cze z powro­tem tą samą drogą. Z tego powodu znaczna część przy­pi­sy­wa­nych dzi­siaj AK osią­gnięć wywia­dow­czych tak naprawdę pocho­dziła wła­śnie od Wydziału Zachodniego CSW NSZ…
Siatka wywia­dow­cza CSW NSZ obej­mo­wała prak­tycz­nie cały teren przed­wo­jen­nej Polski, a także więk­szość tery­to­rium III Rzeszy i tere­nów przez nią bez­po­śred­nio oku­po­wa­nych, Francji Vichy, Jugosławii, Węgier i Rumunii, a także część zachod­nich ziem Związku Sowieckiego pod nie­miecką oku­pa­cją oraz państw neu­tral­nych. Wywiad NSZ oprócz pro­wa­dze­nia dzia­łal­no­ści wywia­dow­czej na wewnętrzne potrzeby zdo­był także wiele infor­ma­cji wywia­dow­czych klu­czo­wych nawet dla losów całej II wojny świa­to­wej. Do naj­sły­niej­szych przy­kła­dów wiel­kich osią­gnięć wywiadu NSZ można zali­czyć odkry­cie ist­nie­nia 30. Flotylli Okrętów Podwodnych z bazą w Konstancy w Rumunii, zlo­ka­li­zo­wa­nie ośrodka badań nad rakie­tami bali­stycz­nymi V‑2 w Peenemünde na wyspie Uznam, prze­chwy­ce­nie rysun­ków V‑2, a także udział wraz z AK w prze­chwy­ce­niu nie­wy­bu­chu rakiety V‑2 w oko­li­cach Sarnak na Podlasiu oraz zlo­ka­li­zo­wa­nie nie­miec­kich pan­cer­ni­ków Tirpitz i Scharnhorst.
Informacje te prze­ka­zane Brytyjczykom pozwo­liły w krót­kim cza­sie na znisz­cze­nie lub poważne uszko­dze­nie wymie­nio­nych celów co miało ogromne zna­cze­nie dla dal­szych dzia­łań alian­tów zachod­nich. Do dnia dzi­siej­szego zacho­wało się nie­zwy­kle mało doku­men­tów na temat dzia­łal­no­ści wywiadu NSZ co wiąże się przede wszyst­kim z koniecz­no­ścią zacho­wa­nia moż­li­wie naj­więk­szego poziomu bez­pie­czeń­stwa przed wpad­nię­ciem, prze­ka­zy­wa­niem zdo­by­tych przez CSW NSZ infor­ma­cji wywia­dowi AK, który czę­sto prze­ka­zy­wał dalej te infor­ma­cje do Londynu jako „swoje” oraz śmier­cią więk­szo­ści waż­nych agen­tów wywiadu NSZ w cza­sie wojny lub zaraz po jej zakoń­cze­niu…
Warto jed­nak dodać, że wywiad NSZ był jed­nym z naj­le­piej roz­bu­do­wa­nych i sku­tecz­nych wywia­dów anty­nie­miec­kich nie tylko wśród nie­pod­le­gło­ścio­wych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nych w kraju ale także w całej Europie, który oddał nie­oce­nione zasługi zarówno dla Narodu Polskiego i Polski, jak i całej koali­cji anty­hi­tle­row­skiej i świata, które nie­stety po dziś dzień są nie­zwy­kle mało znane nawet w naszym kraju…

Biuro Fałszerstw

W warun­kach kon­spi­ra­cyj­nych konieczne było posia­da­nie wszel­kiego rodzaju „wia­ry­god­nych” doku­men­tów wyda­wa­nych przez wła­dze oku­pa­cyjne co było nie­zbędne nie tylko do spraw­nego dzia­ła­nia człon­ków orga­ni­za­cji ale także dla ich prze­trwa­nia w nie­bez­piecz­nych i trud­nych warun­kach ist­nie­ją­cych w oku­po­wa­nej Polsce. Z tego powodu NSZ w ramach CSW utwo­rzyło spe­cjalną, auto­no­miczną komórkę prze­zna­czoną tylko do tego typu zadań pod nazwą Biuro Fałszestw pod kie­row­nic­twem ppor. Władysława Wekera ps. „Franciszek”, głów­nie w opar­ciu o dawne Biuro Fałszestw OW ZJ rów­nież pod jego kie­row­nic­twem.
Biuro Fałszerstw skła­dało się z Biura Fotograficznego pod kie­row­nic­twem N.N. ps. „Teodor” i spe­cja­li­sty od fał­szo­wa­nia doku­men­tów N.N. ps. „Żółw”. Mimo pozor­nie nie­wiel­kiego roz­bu­do­wa­nia i liczeb­no­ści tej komórki pochła­niała ona ogromne kwoty finan­sowe ze względu na koniecz­ność zaan­ga­żo­wa­nia i opła­ce­nia zaufa­nych pod­wy­ko­naw­ców: dru­ka­rzy, foto­gra­fów, pie­cząt­ka­rzy, pla­sty­ków, a także bez­piecz­nych lokali kon­spi­ra­cyj­nych, gdzie wyko­ny­wano te prace czę­sto pod przy­krywką ofi­cjal­nych oku­pa­cyj­nych insty­tu­cji nie­miec­kich.
Głównym celem dzia­łal­no­ści Biura było zabez­pie­cze­nie dzia­łal­no­ści człon­ków NSZ przez wypro­du­ko­wa­nie i zaopa­trze­nie ich w odpo­wied­nią ilość jak naj­le­piej pro­dro­bio­nych doku­men­tów nie­zbęd­nych do pro­wa­dze­nia dzia­łal­no­ści kon­spi­ra­cyj­nej. W skład jego zadań wcho­dziło przede wszyst­kim fał­szo­wa­nie pod­sta­wo­wych i nie­zbęd­nych dla prze­ży­cia pod oku­pa­cją doku­men­tów nie­miec­kich takich jak ken­karty (oku­pa­cyjne dowody toż­sa­mo­ści) czy auswe­isy (oku­pa­cyjne karty pracy), bez któ­rych nor­malne funk­cjo­no­wa­nie nawet dla zwy­kłych ludzi było nie­moż­liwe, ponie­waż każde spo­tka­nie z Niemcami na ulicy mogło skoń­czyć się aresz­to­wa­niem, a następ­nie wywie­zie­niem na roboty do Niemiec lub do obozu kon­cen­tra­cyj­nego. Preparowanie tych doku­men­tów wią­zało się z wysta­wia­niem fał­szy­wych metryk chrztu, a w przy­padku aresz­to­wa­nia któ­re­goś z człon­ków orga­ni­za­cji wymianę wszyst­kich doku­men­tów jego kon­spi­ra­cyj­nych kole­gów na wypa­dek „wsypy”.
Co cie­kawe, doku­menty te były wytwa­rzane zarówno dla NSZ jak i AK. Sam Weker sza­co­wał po woj­nie, że jego komórka wyko­nała około 10 000 kom­ple­tów doku­men­tów oso­bi­stych dla człon­ków NSZ i nie tylko. Na spe­cjalne zamó­wie­nie CSW NSZ wyko­ny­wano także spe­cja­li­styczne doku­menty wyda­wane przez wyż­sze organy władz III Rzeszy dzięki któ­rym agenci wywiadu NSZ mogli bez­piecz­nie podró­żo­wać po III Rzeszy jak i innych tere­nach oku­po­wa­nych. Na zamó­wie­nie Centralnego Wydziału Finansowego wytwa­rzano także spe­cjalne „cegiełki” o war­to­ści od 10 do 5000 zł, które roz­pro­wa­dzano i sprze­da­wano wśród wspie­ra­ją­cej kon­spi­ra­cję pol­skiej lud­no­ści w celu pozy­ska­nia środ­ków finan­so­wych nie­zbęd­nych dla dzia­łal­no­ści NSZ. Przez pewien czas z pomocą pra­cow­ni­ków Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych pod­jęto próbę wytwa­rza­nia oku­pa­cyj­nych bank­no­tów, jed­nak szybko zre­zy­gno­wano z tego pomy­słu ze wzglę­dów bez­pie­czeń­stwa.
Niezwykłą sku­tecz­ność Biura Fałszerstw NSZ potwier­dzają dane z nie­miec­kich doku­men­tów. W jed­nym z nich Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) dono­sił, że NSZ potrafi sfał­szo­wać prak­tycz­nie wszyst­kie moż­liwe rodzaje doku­men­tów wyda­wa­nych w Generalnym Gubernatorstwie, a nawet naj­wyż­szych nie­miec­kich urzę­dów pań­stwo­wych i woj­sko­wych. Wspominany spe­cja­li­sta do fał­szo­wa­nia doku­men­tów „Żółw” potra­fił dosko­nale pod­ro­bić pod­pisy tak zna­czą­cych postaci III Rzeszy jak Hansa Franka, Heinricha Himmlera czy też samego Adolfa Hitlera, które były w prak­tyce nie­moż­liwe do odróż­nie­nia nawet przez nich samych. O dosko­na­łej jako­ści tych fal­sy­fi­ka­tów świad­czy także fakt, że nie­wielu kon­spi­ra­to­rów zostało aresz­to­wa­nych za posia­da­nie fał­szy­wych doku­men­tów. Dlatego nie­zwy­kła i pro­fe­sjo­nalna praca wyko­ny­wana przez Biuro Fałszerstw była nie­oce­niona dla całego NSZ.

Wiosną 1943 r. dzięki przechwyceniu przez pracownika berlińskiej placówki Wydziału Zachodniego CSW NSZ pocztówki wysłanej przez niemieckiego marynarza udało się zlokalizować niemiecki pancernik Tirptiz w fiordzie w Altenfiord w Norwegii, który został następnie zatopiony w wyniku brytyjskiego nalotu 18 listopada 1944 r.

Wiosną 1943 r. dzięki prze­chwy­ce­niu przez pra­cow­nika ber­liń­skiej pla­cówki Wydziału Zachodniego CSW NSZ pocz­tówki wysła­nej przez nie­miec­kiego mary­na­rza udało się zlo­ka­li­zo­wać nie­miecki pan­cer­nik Tirptiz w fior­dzie w Altenfiord w Norwegii, który został następ­nie zato­piony w wyniku bry­tyj­skiego nalotu 18 listo­pada 1944 r.

Propaganda

Propaganda jest pod­sta­wową siłą napę­dową pro­wa­dzo­nych wojen, która zapew­nia wyso­kie morale i chęć do walki wła­snego woj­ska i spo­łe­czeń­stwa oraz działa odwrot­nie na prze­ciw­nika. Nie ina­czej ma to miej­sce w dzia­łal­no­ści kon­spi­ra­cyj­nej gdzie prak­tycz­nie zawsze oku­pant dys­po­nuje wielką machiną pro­pa­gan­dową, która może ofi­cjal­nie i bez zakłó­ceń pre­zen­to­wać wła­sną wer­sję i ocenę wyda­rzeń. Z tego powodu w NSZ uwa­żano dzia­ła­nia tego typu za klu­czowe dla pod­trzy­ma­nia ducha oporu i walki z oku­pan­tem. Propaganda NSZ miała u swo­ich pod­staw trzy cele.
Pierwszym z nich było zapew­nie­nie rze­tel­nych infor­ma­cji dla spo­łe­czeń­stwa pol­skiego pod nie­miecką oku­pa­cją o sytu­acji na fron­tach oraz fak­tycz­nej sytu­acji w resz­cie oku­po­wa­nej Polski. Drugim z nich było pod­trzy­my­wa­nie morale oraz chęci oporu i walki z oku­pan­tem Polaków pod oku­pa­cją oraz wier­no­ści pol­skiej racji stanu i wła­dzom emi­gra­cyj­nym. Trzecim z nich było nato­miast pro­pa­go­wa­nie i pro­mo­wa­nie wła­snego pro­gramu poli­tycz­nego oraz kry­ty­ko­wa­nie pro­gramu innych orga­ni­za­cji kon­spi­ra­cyj­nych o skraj­nie odmien­nym pod­łożu ide­owym w tym w szcze­gól­no­ści komu­ni­stycz­nych.
Z oczy­wi­stych powo­dów dzia­łal­ność pro­pa­gan­dowa w kon­spi­ra­cji pochła­niała ogromne środki finan­sowe. Do wyko­ny­wa­nia mate­ria­łów pro­pa­gan­do­wych nie­zbędne były wyjąt­kowo kosz­to­wane i bar­dzo trudno dostępne farby, papier, maszyny dru­kar­skie oraz odpo­wied­nie lokale kon­spi­ra­cyjne w któ­rych mate­riały te mogłyby być bez­piecz­nie prze­cho­wy­wane i wyko­rzy­sty­wane. Koszty te sprze­daż mate­ria­łów pro­pa­gan­do­wych pokry­wała jedy­nie czę­ściowo w sku­tek czego więk­szość środ­ków pocho­dziła z zaso­bów Dowództwa NSZ.
Jeśli cho­dzi o same mate­riały pro­pa­gan­dowe to były to obok masowo dru­ko­wa­nych pla­ka­tów i ulo­tek przede wszyst­kim organy pra­sowe w for­mie perio­dy­ków z któ­rych więk­szość miała cha­rak­ter ogól­no­in­for­ma­cyjny ale część tytu­łów zaj­mo­wała się tema­tyką pro­gra­mową lub spe­cja­li­styczną. W samym NSZ wyda­wa­niem cza­so­pism pro­pa­gan­do­wych zaj­mo­wał się przede wszyst­kim Oddział VI Oświatowo-Wychowawczy Sztabu Dowództwa NSZ. Rzetelne infor­ma­cje ze świata zdo­by­wano przede wszyst­kim dzięki nasłu­chowi zagra­nicz­nych sta­cji radio­wych takich jak bry­tyj­ska BBC czy ame­ry­kań­ska VoA (gdzie pro­wa­dzono nawet spe­cjalne pol­sko­ję­zyczne ser­wisy), a także państw neu­tral­nych jak Szwecja, Szwajcaria i Turcja, a nawet ZSRS. Co cie­kawe, w nie­któ­rych kwe­stiach infor­ma­cję czer­pano także z oku­pa­cyj­nej prasy pol­sko­ję­zycz­nej lub nie­miec­ko­ję­zycz­nej w kwe­stiach takich jak np. zbrod­nia katyń­ska.
Organy pra­sowe zwią­zane ze śro­do­wi­skiem Narodowych Sił Zbrojnych możemy podzie­lić na te wyda­wane bez­po­śred­nio przez NSZ i te wyda­wane przez TKR SN i OP ONR zrze­szone w TNRP i SCN (wię­cej na ten temat: „Wojsko i Technika Historia”, numer spe­cjalny 2/2019). Najważniejszym cza­so­pi­smem peł­nią­cym rolę jedy­nego, ofi­cjal­nego i cen­tral­nego organu pra­so­wego NSZ był mie­sięcz­nik „Naród i Wojsko” uka­zu­jący się do 20 grud­nia 1942 r. w nakła­dzie 8 tys. egzem­pla­rzy, który zaj­mo­wał się głów­nie tema­tyką woj­skową. Jego następcą był dwu­ty­go­dnik „Narodowe Siły Zbrojne” uka­zu­jący się od 15 wrze­śnia 1943 r. o ana­lo­gicz­nym nakła­dzie i tema­tyce. Na ich łamach uka­zy­wały się także infor­ma­cje o sytu­acji na fron­tach i wybrane roz­kazy Dowództwa NSZ.
Kolejnym cen­tral­nym orga­nem pra­so­wym NSZ był dwu­ty­go­dnik „Biuletyn Centralny” uka­zu­jący się od marca 1943 r. w nakła­dzie kil­ku­set egzem­pla­rzy prze­zna­czony w prak­tyce tylko i wyłącz­nie dla ści­słego kie­row­nic­twa NSZ, skła­da­jący się z dwóch czę­ści z któ­rych pierw­sza była prze­zna­czona wyłącz­nie dla wybra­nych odbior­ców, a druga mogła być prze­ka­zy­wana dalej innym odbior­com wska­za­nym w spe­cjal­nej instruk­cji. Dodatkowo w latach 1943 – 1944 wyda­wano infor­ma­tory „Halo, tu Polskie Radio Warszawa, Kraków” oraz „Wiadomości ze Świata – NSZ” o cha­rak­te­rze ści­śle infor­ma­cyj­nym.

  • Mateusz Zielonka

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE