Narew dru­gim naj­waż­niej­szym pro­gra­mem zbro­je­nio­wym

Jak dotąd, jedyną decyzją podjętą w programie Narew jest wybór przez MON amerykańskiego systemu IBCS jako systemu dowodzenia. Stawia to producenta IBCS, czyli korporację Northrop Grumman w roli faktycznego integratora systemu Narew.

Jak dotąd, jedyną decy­zją pod­jętą w pro­gra­mie Narew jest wybór przez MON ame­ry­kań­skiego sys­temu IBCS jako sys­temu dowo­dze­nia. Stawia to pro­du­centa IBCS, czyli kor­po­ra­cję Northrop Grumman w roli fak­tycz­nego inte­gra­tora sys­temu Narew.

28 lutego 2019 r. mini­ster obrony naro­do­wej Mariusz Błaszczak poin­for­mo­wał o pod­pi­sa­niu planu moder­ni­za­cji tech­nicz­nej Sił Zbrojnych RP do 2026 r., który uwzględ­nia prio­ry­te­towe dla roz­woju SZ RP pro­gramy ope­ra­cyjne. Na upu­blicz­nio­nej liście 16 pro­gra­mów dru­gie miej­sce zaj­muje pro­gram Narew, co mogłoby wska­zy­wać na wysoki prio­ry­tet i szybki ter­min pod­ję­cia klu­czo­wych decy­zji.

Na wstę­pie przy­po­mnijmy naj­waż­niej­sze zało­że­nia tech­niczne i prze­my­słowe pro­gramu Narew, ogło­szone pod­czas ubie­gło­rocz­nego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Tak jak Wisła, Narew ma wyko­rzy­sty­wać w roli swo­ich sta­no­wisk dowo­dze­nia sys­tem IBCS, zapro­jek­to­wany przez Northrop Grumman. Zatem to wła­śnie od ame­ry­kań­skiej kor­po­ra­cji będzie zale­żeć archi­tek­tura sys­temu Narew, gdyż tylko Northrop Grumman ma odpo­wied­nie know-how, tak na pozio­mie sprzętu, jak i opro­gra­mo­wa­nia, by inte­gro­wać z Narwią poszcze­gólne skład­niki – czy to wyrzut­nie poci­sków rakie­to­wych, czy sys­temy wykry­wa­nia.
Zatem Northrop Grumman jest fak­tycz­nym prze­my­sło­wym inte­gra­to­rem Narwi wbrew powta­rza­nym przez MON hasłom, że za inte­gra­cję odpo­wiada Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. Polski prze­mysł ma nato­miast dostar­czyć środki wykry­wa­nia do Narwi – przy­naj­mniej takie są dotych­cza­sowe dekla­ra­cje Ministerstwa Obrony Narodowej – dotąd PGZ S.A. wymie­niał: wie­lo­funk­cyjną sta­cję kie­ro­wa­nia ogniem Sajna, opto­elek­tro­niczną zin­te­gro­waną gło­wicę śle­dzącą ZGS, trój­w­spół­rzędną sta­cję radio­lo­ka­cyjną dale­kiego zasięgu P‑18PL i radar pasywny wstęp­nego wykry­wa­nia PET/PCL (z dwóch ostat­nich urzą­dzeń ma też doce­lowo korzy­stać Wisła).
Czy fak­tycz­nie MON zde­cy­duje się na radio­lo­ka­tor Sajna, któ­rego roz­wój nie jest zakoń­czony (oraz czy i kiedy Northrop Grumman ją zin­te­gruje), dopiero zoba­czymy. Jednak dotych­cza­sowa poli­tyka mini­ster­stwa obrony kupo­wa­nia zagra­nicz­nego uzbro­je­nia „z półki”, z pomi­nię­ciem pol­skiego prze­my­słu obron­nego nie wróży naj­le­piej. Inną zupeł­nie kwe­stią jest brak trans­feru tech­no­lo­gii IBCS do PGZ S.A., co pozba­wia Polskę samo­dziel­no­ści w roz­woju Narwi czy fak­tycz­nej tech­nicz­nej kon­troli nad sys­te­mem.
Racjonalność pod­łą­cza­nia Narwi do IBCS uza­sad­nia się inte­gra­cją Narwi z Wisłą. Nie można tego argu­mentu zbyć wzru­sze­niem ramion. Wybrany jako Wisła sys­tem Patriot jest sys­te­mem zdol­nym jedy­nie do sek­to­ro­wej obser­wa­cji prze­strzeni powietrz­nej i sek­to­ro­wego zwal­cza­nia celów, do tego docho­dzą mar­twe strefy wykry­wa­nia celów bar­dzo nisko lecą­cych. Zatem potrzebny jest sys­tem prze­ciw­lot­ni­czy krót­kiego zasięgu – jak Narew – który będzie bro­nił Wisłę przed ata­kiem poci­sków samo­ste­ru­ją­cych i pokry­wał mar­twe strefy obser­wa­cji Wisły. To ponie­kąd wska­zuje na przy­szłą funk­cję Narwi. Także ze względu na sta­cjo­nar­ność sys­temu IBCS (sys­tem łącz­no­ści IFCN roz­sta­wiany na przy­cze­pach), Narew nie będzie mogła peł­nić roli sys­temu OPL Wojsk Lądowych, jak do tej pory robiły to mobile sys­temy Kub i Osa.
Dodajmy, że łącze­nie Narwi z IBCS to pomysł obec­nego kie­row­nic­twa MON. Gdy resor­tem kie­ro­wał mini­ster Antoni Macierewicz jedy­nym zagra­nicz­nym kom­po­nen­tem miały być prze­ciw­lot­ni­cze poci­ski rakie­towe, któ­rych pol­ski prze­mysł nie może samo­dziel­nie dostar­czyć. Natomiast sie­cio­cen­tryczne zauto­ma­ty­zo­wane sys­temy dowo­dze­nia OPL miały być pol­skiej kon­struk­cji i pro­duk­cji. Jeszcze w 2017 r. mini­ster Macierewicz obie­cy­wał dostawy sys­temu Narew we wstęp­nej kon­fi­gu­ra­cji już za dwa lata, co wyda­wało się bar­dzo opty­mi­stycz­nym ter­mi­nem, choćby ze względu na potrzebne finan­so­wa­nie.

Norweski Kongsberg promuje w Polsce system NASAMS, przy wsparciu spółki Raytheon, producenta pocisków SLAMRAAM, którymi NASAMS strzela. SLAMRAAM to przeciwlotnicza adaptacja pocisku „powietrze-powietrze” AIM-120C-5 AMRAAM.

Norweski Kongsberg pro­muje w Polsce sys­tem NASAMS, przy wspar­ciu spółki Raytheon, pro­du­centa poci­sków SLAMRAAM, któ­rymi NASAMS strzela. SLAMRAAM to prze­ciw­lot­ni­cza adap­ta­cja poci­sku „powie­trze-powie­trze” AIM-120C‑5 AMRAAM.

Trzeba jesz­cze wspo­mnieć, że w swych począt­kach pro­gramy Wisła i Narew miały zaowo­co­wać uzy­ska­niem trans­feru tech­no­lo­gii pro­duk­cji mono­li­tycz­nych mikro­fa­lo­wych ukła­dów sca­lo­nych MMIC (Monolithic Microwave Integrated Circuit) w tech­no­lo­gii azotku galu, nie­zbęd­nych do pro­duk­cji pół­prze­wod­ni­ko­wych sta­cji radio­lo­ka­cyj­nych z aktyw­nymi ante­nami z elek­tro­nicz­nym ska­no­wa­niem fazo­wym. A także trans­fe­rem tech­no­lo­gii poci­sku rakie­to­wego (układu napro­wa­dza­nia i napędu rakie­to­wego ze sta­łym pali­wem kom­po­zy­to­wym).
Zatem drugą klu­czową decy­zją, która musi zapaść w pro­gra­mie Narew, jest wybór doce­lo­wego poci­sku rakie­to­wego, któ­rego trans­fer tech­no­lo­gii MON dekla­ruje wyne­go­cjo­wać. Z tego punktu widze­nia począ­tek tego roku przy­niósł już pewne istotne wyda­rze­nia. Niepoważne oka­zały się dywa­ga­cje o jed­no­stop­nio­wym warian­cie poci­sku Stunner (SkyCeptor) do Narwi. Zresztą plany zakupu jego pod­sta­wo­wej dwu­stop­nio­wej kon­fi­gu­ra­cji w II fazie Wisły życie także zwe­ry­fi­ko­wało nega­tyw­nie.

  • Adam M. Maciejewski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE