Morane-Saulnier MS.406 cz.II

Trzy samoloty myśliwskie Morane-Saulnier MS.406 w niskim przelocie, podczas prezentacji w trakcie międzynarodowego salonu lotniczego w Brukseli, lipiec 1939 r.

Trzy samo­loty myśliw­skie Morane-Saulnier MS.406 w niskim prze­lo­cie, pod­czas pre­zen­ta­cji w trak­cie mię­dzy­na­ro­do­wego salonu lot­ni­czego w Brukseli, lipiec 1939 r.

Pierwsze MS.405 tra­fiły do dywi­zjonu GC II/7 w Reims w 1938 r., łącz­nie jed­nostka ode­brała sie­dem z pięt­na­stu myśliw­ców przed­se­ryj­nych (egzem­pla­rze nr 1, 2, 5, 6, 7, 8 i 9). Do sierp­nia 1939 r. na MS.406 prze­zbro­jono cał­ko­wi­cie cztery pułki myśliw­skie (2., 3., 6. i 7.), każdy w skła­dzie trzech dywi­zjo­nów. Z owych 12 dywi­zjo­nów myśliw­skich, 10 sta­cjo­no­wało we Francji, 2 zaś w Algierii.

Na tere­nie metro­po­lii znaj­do­wały się dywi­zjony GC I/2 z Beauvais-Tillé, GC II/2 z Clermont-les-Fermes, GC III/2 z Cambrai-Niergnies, GC I/3 z Velaine-en-Haye, GC II/3 z Fayence, GC III/3 z Salon-de-Provence, GC II/6 z Anglure-Vouarces, GC III/6 z Villacoublay, GC II/7 z Luxeuil-Saint-Sauveur i GC III/7 z Ambérieu. Poza Francją, w bazie Blida, GC I/6 i GC I/7. Spośród pozo­sta­łych jed­no­stek myśliw­skich, Francuzi do sierp­nia 1939 r. prze­zbro­ili dwa dwu­dy­wi­zjo­nowe pułki (4. i 5.) w zaku­pione inter­wen­cyj­nie w Stanach Zjednoczonych samo­loty myśliw­skie Curtiss H.75 (Hawk-75), 1. Pułk Myśliwski (Escadre de Chasse) zaś zaczął prze­zbro­je­nie na rów­nież zaku­pione doraź­nie Bloch MB.151 i MB.152. Ostatni z wów­czas ist­nie­ją­cych, 9. Pułk, był nadal wypo­sa­żony w Dewoitine D.510. Francuski dywi­zjon myśliw­ski (Groupe de Chasse), zgod­nie z eta­tem liczył 26 samo­lo­tów, w tym 2 w dowódz­twie dywi­zjonu i po 12 w dwóch eska­drach (Escadrille).
Kiedy 3 wrze­śnia 1939 r. Francja przy­stą­piła do wojny z Niemcami, MS.406 był pod­sta­wo­wym samo­lo­tem myśliw­skim Sił Powietrznych Francji. Pierwszą walkę powietrzną sto­czyły jed­nak dostar­czone ze Stanów Zjednoczonych myśliwce H.75, 8 wrze­śnia 1939 r. Dopiero 21 wrze­śnia swój chrzest bojowy prze­szły MS.406. Tego dnia dzie­więć samo­lo­tów myśliw­skich tego typu z GC I/3 eskor­to­wało Poteza 390 z GAO 505 (Groupe Aérien d’Observation) i Mureaux 115 z GAO 504, mające prze­pro­wa­dzić roz­po­zna­nie rejonu Wiesbaden. Francuzi zostali zasko­czeni ata­kiem Bf 109E z I./JG 53, które tak poważ­nie uszko­dziły Mureaux 115, że musiał on przy­mu­sowo lądo­wać na nie­miec­kim tery­to­rium. Dodatkowo pilot-rezer­wi­sta, wete­ran I wojny świa­to­wej, kpt. Erich Mix zestrze­lił MS.406 pilo­to­wa­nego przez ppor. Mariusa Baizé, który zgi­nął.
Następnego dnia, 22 wrze­śnia, MS.406 ponio­sły kolejne straty. Jeden z pilo­tów z GC III/2, sierż. Duclos zgu­bił się i lądo­wał przy­mu­sowo w rejo­nie Saarbrücken. Pilot został wzięty do nie­woli, a samo­lot znisz­czyła fran­cu­ska arty­le­ria. W wypadku na innym MS.406 w locie tre­nin­go­wym zgi­nął sierż. René Durouchard z GC II/6. 24 wrze­śnia zało­gom MS.406 poszło lepiej. Tego dnia cztery Morane z GC I/3 eskor­to­wały roz­po­znaw­czego Mureaux 115 z GAO I/520. W rejo­nie Saarbrücken doszło do star­cia z sze­ścioma Bf 109D z JGr. 152. Niemcy zestrze­lili wszyst­kie cztery MS.406. Jeden fran­cu­ski pilot zgi­nął (sierż. Jean Garnier), jeden lądo­wał przy­mu­sowo, dwaj ostatni zaś rato­wali się sko­kiem ze spa­do­chro­nem. W cza­sie walki, zanim sami ule­gli, Francuzi zdo­łali zestrze­lić dwa Bf 109D. Obaj Niemcy dostali się do nie­woli, jako że walka prze­nio­sła się na fran­cu­ską stronę frontu. Jedno ze zwy­cięstw odniósł rezer­wi­sta, kpt. Roger Gérard, mający wów­czas 41 lat. Swoje pierw­sze zwy­cię­stwo odniósł 30 paź­dzier­nika 1918 r., zestrze­li­wu­jąc myśli­wiec Fokker, Bf 109D z 24 wrze­śnia był jego dru­gim suk­ce­sem w walce powietrz­nej. Później, lata­jąc na D.520, kpt. Gérard zestrze­lił jesz­cze trzy nie­miec­kie samo­loty, uzy­sku­jąc tytuł asa.
W okre­sie bez­czyn­no­ści na fron­cie zachod­nim na lądzie, do starć obu stron w powie­trzu docho­dziło rela­tyw­nie czę­sto. GC III/3 brała wów­czas udział w dwóch wal­kach. Pierwsza z nich miała miej­sce 30 wrze­śnia 1939 r., pod­czas eskor­to­wa­nia roz­po­znaw­czego Poteza 637 z GR II/52 (Grouppe de Reconnaissance). Kiedy doszło do walki z nie­miec­kimi myśliw­cami, poza czte­rema MS.406 z GC III/3 wzięły w niej udział także trzy MS.406 z GC I/3. W cza­sie walki para w skła­dzie chor. Michel Marias i sierż. Marcel Soulages (GC III/3) zestrze­liła Bf 109E z I/.JG 53 (st. sierż. Willibald Hien zgi­nął), ale i Messerschmitty posłały do ziemi jed­nego Morane, pilo­to­wa­nego przez por. Pierre Patroux (GC III/3), fran­cu­ski pilot został ranny w cza­sie przy­mu­so­wego lądo­wa­nia. Ponadto postrze­lany MS.406 chor. Mariasa roz­bił się w cza­sie lądo­wa­nia w bazie, pilot wyszedł z wypadku bez szwanku.
9 listo­pada 1939 r. dwa myśliwce MS.406 z GC II/7 ści­gały samo­lot roz­po­znaw­czy Do 17P. Strzelec nie­miec­kiego samo­lotu strze­lał cel­nie, uszka­dza­jąc maszynę sierż. Pierre Boillota. Francuz dla odmiany strze­lał nie­cel­nie i Dornier zdo­łał ujść pogoni. Później Pierre Boillot wspo­mi­nał, że w cza­sie szko­le­nia nigdy nie oddał ani jed­nego strzału z Morane, a cel­nego pro­wa­dze­nia ognia uczył się dopiero w cza­sie walk powietrz­nych. Mimo braku doświad­cze­nia sierż. Boillot został asem myśliw­skim. Pierwsze swoje zwy­cię­stwo odniósł 20 kwiet­nia 1940 r., zestrze­li­wu­jąc Bf 109E z I./JG 54. 10 maja jego ofiarą padł bom­bo­wiec He 111 ze Stab I./KG 51, a dzień póź­niej – kolejny He 111 z III./KG 51. 25 maja dwa D.520 (GC II/7 zaczął prze­zbro­je­nie na ten typ) i pięć MS.406 z grupy dowo­dzo­nej przez pol­skiego pilota mjr. Mieczysława Mümlera, w skła­dzie któ­rej był także sierż. Pierre Boillot, zestrze­liła He 111. Zgodnie z fran­cu­skimi zasa­dami, każ­demu z pilo­tów który uzy­skał zwy­cię­stwo gru­powe, przy­znano po jed­nym strą­ce­niu, był wśród nich Pierre Boillot. 7 czerwca sierż. Boillot odniósł swoje pierw­sze zwy­cię­stwo na D.520, jego ofiarą padł He 111. 15 czerwca miała miej­sce ostat­nia walka GC II/7 w kam­pa­nii fran­cu­skiej 1940 r. Tego dnia sierż. Boillot odniósł na D.520 gru­powe zwy­cię­stwo nad Do 17, któ­rym musiał się jed­nak podzie­lić z kpr. Eugeniuszem Nowakiewiczem, naj­sku­tecz­niej­szym pol­skim pilo­tem kam­pa­nii 1940 r. (1 zwy­cię­stwo indy­wi­du­alne i 5 gru­po­wych).
Kilka dni póź­niej dywi­zjon GC II/7 został prze­nie­siony do Tunezji, gdzie sta­cjo­no­wał przez dwa lata. W listo­pa­dzie 1942 r., po lądo­wa­niu Brytyjczyków i Amerykanów w Afryce Północnej, prze­szedł na stronę alian­tów. W tym cza­sie Pierre Boillot miał już sto­pień cho­rą­żego. W okre­sie walk w Afryce do maja 1943 r. chor. Boillot zestrze­lił jesz­cze dwa wło­skie samo­loty myśliw­skie MC.202 i jed­nego nie­miec­kiego Bf 109F. U boku alian­tów jego dywi­zjon otrzy­mał nazwę GC 27 „Nice” i myśliwce Spitfire V. Już na tych samo­lo­tach w paź­dzier­niku 1943 r. chor. Boillot zestrze­lił dwa Ju 88. W 1944 r. awan­so­wany na pod­po­rucz­nika, Pierre Boillot lata­jąc na Spitfire IX zestrze­lił cztery Bf 109G, pod­no­sząc konto swo­ich zwy­cięstw do 13. Już po woj­nie, w paź­dzier­niku 1945 r., por. Pierre Boillot otrzy­mał przy­dział do szkoły lot­ni­czej l’Ecole de l’Air w Salon de Provence, gdzie został instruk­to­rem strze­la­nia powietrz­nego. Jednym z jego ostat­nich przy­dzia­łów w stop­niu pod­puł­kow­nika było dowódz­two dywi­zjonu 15 „Wende” w bazie Orange, lata­ją­cego na Super Mystère B2. W 1964 r. prze­szedł na sta­no­wi­sko naziemne w dowódz­twie sek­tora obrony powietrz­nej w Nancy, a w 1969 r. odszedł z woj­ska i został zatrud­niony w fir­mie Dassault, gdzie pra­co­wał do 1983 r.

  • Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE