Modernizacje czoł­gów M60 w XXI wieku Cz. 1 Turcja

Turecki czolg M60T – na zdjeciu w czasie operacji w okolicach Afrinu w polnocnej Syrii – stanowi przyklad udanej modernizacji wozu M60A1 przeprowadzonej w XXI wieku.

Turecki czolg M60T – na zdje­ciu w cza­sie ope­ra­cji w oko­li­cach Afrinu w polnoc­nej Syrii – sta­nowi przy­klad uda­nej moder­ni­za­cji wozu M60A1 prze­pro­wa­dzo­nej w XXI wieku.

Czołgi to sprzęt czę­sto pozo­sta­jący w eks­plo­ata­cji przez dłu­gie lata. Doskonałym przy­kła­dem są przy­jęte do uzbro­je­nia u schyłku lat 40. ubie­głego wieku sowiec­kie T‑54 i ich kolejne wer­sje roz­wo­jowe, pro­du­ko­wane w ZSRS do 1979 r. Spośród wozów powsta­łych po dru­giej stro­nie żela­znej kur­tyny podobną popu­lar­ność zdo­były ame­ry­kań­skie Pattony. Najmłodszymi i naj­no­wo­cze­śniej­szymi czoł­gami tej rodziny są M60, któ­rych pro­duk­cję zakoń­czono w 1987 r. Spośród ponad 15 000 wozów kilka tysięcy pozo­staje do dziś w służ­bie. Pomimo wyso­kiej jako­ści wyko­na­nia i nie­za­wod­no­ści, przy­zwo­itej kul­tury tech­nicz­nej czę­ści użyt­kow­ni­ków, a także suk­ce­syw­nie pro­wa­dzo­nych moder­ni­za­cji, upływ czasu jest jed­nak dla „sześć­dzie­sią­tek” nie­ubła­gany. Pojawia się pyta­nie, co i jak można popra­wić w kon­struk­cji M60 w dru­giej deka­dzie XXI wieku, by czołgi tego typu mogły pozo­sta­wać w linii przez kolej­nych kil­ka­na­ście lat?

Współczesne Tureckie Siły Zbrojne (Türk Silahlı Kuvvetleri, TSK) zaj­mują dziś drugą, po Egipcie, pozy­cję pod wzglę­dem liczby nadal użyt­ko­wa­nych czoł­gów rodziny M60. Wszystkie zostały pozy­skane na początku lat 90. Turcy wyko­rzy­stali wów­czas oka­zję, jaka zro­dziła się w związku z reali­za­cją poro­zu­mień roz­bro­je­nio­wych zawar­tych w Traktacie o kon­wen­cjo­nal­nych siłach zbroj­nych w Europie, i kupiła z ame­ry­kań­skich nad­wy­żek 932 „sześć­dzie­siątki”. Dołączyły one do ponad 3000 star­szych wozów M48 Patton, tego samego typo­sze­regu, wyko­rzy­stu­ją­cych wiele takich samych pod­ze­spo­łów.

Pod wzglę­dem war­to­ści bojo­wych turec­kie nabytki nie sta­no­wiły jed­no­li­tej grupy. Najstarsze M60A1 RISE, kupione w licz­bie 274, repre­zen­to­wały pod wie­loma wzglę­dami poziom tech­niczny lat 60. i 70. i ustę­po­wały nawet czę­ści Pattonów, zmo­der­ni­zo­wa­nych w Turcji w dru­giej poło­wie lat 80. do stan­dar­dów M48A5T1 i M48A5T2. Dotyczyło to przede wszyst­kim archa­icz­nego sys­temu kie­ro­wa­nia ogniem, który w M60A1 bazo­wał na optycz­nym dal­mie­rzu koin­cy­den­cyj­nym i mecha­nicz­nym prze­licz­niku bali­stycz­nym. Czołgi miały ogra­ni­czone moż­li­wo­ści zwal­cza­nia odle­głych celów rucho­mych, cel­ność ognia przy ruchu wła­snym pozo­sta­wała niska nawet po wpro­wa­dze­niu układu sta­bi­li­za­cji uzbro­je­nia. Przez wiele lat „sześć­dzie­siątki” ustę­po­wały rów­nież wozom sowiec­kim pod wzglę­dem moż­li­wo­ści walki w nocy.

Pozostałych 658 nale­żało do wer­sji M60A3 i M60A3 TTS. W odróż­nie­niu od M60A1 czołgi te dys­po­no­wały względ­nie nowo­cze­snym, skom­pu­te­ry­zo­wa­nym sys­te­mem kie­ro­wa­nia ogniem z dal­mie­rzem lase­ro­wym i (w M60A3 TTS) ter­mal­nymi przy­rzą­dami obser­wa­cyjno-celow­ni­czymi. Podobny poziom repre­zen­to­wały, wspo­mniane wcze­śniej, uno­wo­cze­śnione turec­kie M48A5T1/T2.

Pierwsza moder­ni­za­cja – M60T

Pod koniec ostat­niej dekady XX wieku Turcja roz­po­częła przy­śpie­szoną moder­ni­za­cję sił zbroj­nych, która obej­mo­wała rów­nież woj­ska pan­cerne. Jednym z celów wie­lo­to­rowo pro­wa­dzo­nego pro­gramu było wybra­nie nowego czołgu pod­sta­wo­wego, który w dal­szej przy­szło­ści wszedłby do służby. Kolejnym, istot­nym spo­so­bem zwięk­sze­nia poten­cjału bojo­wego było pozy­ska­nie z nad­wy­żek Bundeswehry Leopardów 2A4. Podjęto też prace nad uno­wo­cze­śnie­niem użyt­ko­wa­nych pojaz­dów star­szej gene­ra­cji. W pierw­szej kolej­no­ści zde­cy­do­wano o moder­ni­za­cji „sześć­dzie­sią­tek” w warian­cie M60A1.

M60T w całej okazałości. Moduły dodatkowego pancerza upodabniają czołg do izraelskich Magachów 7C, które stanowiły bazę dla pakietów modernizacyjnych Sabra.

M60T w całej oka­za­ło­ści. Moduły dodat­ko­wego pan­ce­rza upo­dab­niają czołg do izra­el­skich Magachów 7C, które sta­no­wiły bazę dla pakie­tów moder­ni­za­cyj­nych Sabra.

O kon­trakt rywa­li­zo­wały dwa zagra­niczne pod­mioty. Amerykański General Dynamics zapro­po­no­wał pakiet o nazwie 120S, sta­no­wiący roz­wi­nię­cie wcze­śniej­szej pro­po­zy­cji M60-2000. Jego głów­nym zało­że­niem była wymiana ory­gi­nal­nej wieży M60 na wieżę czołgu M1A1, z sys­te­mem kie­ro­wa­nia ogniem i armatą 120 mm Abramsa. Zastosowano rów­nież nowy układ napę­dowy, z sil­ni­kiem o mocy 883,2 kW/1200 KM, a także ele­menty zawie­sze­nia z M1A1.

Drugim z kon­ku­ren­tów był izra­el­ski pań­stwowy kon­cern Israel Military Industries (dziś IMI Systems). Izraelczycy dys­po­no­wali pakie­tem moder­ni­za­cyj­nym Sabra, bazu­ją­cym czę­ściowo na roz­wią­za­niach opra­co­wa­nych do Magachów Mk 7 Gimel (Mk 7C) Sił Obronnych Izraela. Przebudowa wią­zała się przede wszyst­kim z zasto­so­wa­niem nowego sys­temu kie­ro­wa­nia ogniem, izra­el­skiej armaty kal. 120 mm, w pełni elek­trycz­nych mecha­ni­zmów napro­wa­dza­nia uzbro­je­nia oraz dodat­ko­wego pasyw­nego opan­ce­rze­nia wieży i kadłuba. Wzorem wozów izra­el­skich pro­po­no­wano zastą­pie­nie ory­gi­nal­nej wie­życzki dowódcy M60 nową, o obni­żo­nej wyso­ko­ści.

W rywa­li­za­cji zwy­cię­żyli Izraelczycy. W marcu 2002 r. zawarto poro­zu­mie­nie, na mocy któ­rego 170 czoł­gów M60A1 miało zostać zmo­der­ni­zo­wa­nych do stan­dardu M60T. Turcy zde­cy­do­wali się osta­tecz­nie na nieco zmie­niony pakiet mody­fi­ka­cji Sabra Mk 2. Podstawową róż­nicą wzglę­dem ory­gi­nal­nej Sabry (Mk 1) było zasto­so­wa­nie nowego zespołu napę­do­wego. Sercem nowego power­packa jest sil­nik wyso­ko­prężny MTU MT 881 Ka-501. Ośmiocylindrowa, tur­bo­do­ła­do­wana, chło­dzona cie­czą jed­nostka o pojem­no­ści 18,2 l roz­wija moc 735 kW/1000 KM przy 3000 obr./min. Połączono ją z hydro­me­cha­nicz­nym ukła­dem prze­nie­sie­nia mocy Renk RK 304S (sto­so­wa­nym także w indyj­skich Arjunach). Planetarna skrzy­nia bie­gów reali­zuje cztery biegi do przodu i dwa wsteczne, pro­ces hamo­wa­nia jest wspo­ma­gany przez retar­der. Układ umoż­li­wia wyko­ny­wa­nie skrę­tów z dwoma usta­lo­nymi pro­mie­niami, a także obrót czołgu wokół wła­snej osi, z taśmami gąsie­nic prze­wi­ja­nymi w prze­ciw­nych kie­run­kach. Zastosowanie nowego zespołu napę­do­wego pozwo­liło zwięk­szyć mak­sy­malną pręd­kość na dro­dze z 48 do 56 km/h. Do pręd­ko­ści 32 km/h wóz roz­pę­dza się w nie­całe 10 s – dwa razy szyb­ciej niż M60A1 z 920-kon­nym sil­ni­kiem AVDS-1790 – 5A.

Moc nowego sil­nika czę­ściowo rekom­pen­suje wzrost masy bojo­wej. Szacuje się, że w przy­padku M60T sięga ona 59 ton – ponad 10 t wię­cej niż w M60A1. Zwiększona masa to sku­tek zasto­so­wa­nia nowego uzbro­je­nia oraz układu napę­do­wego, ale przede wszyst­kim wzmoc­nie­nia pan­ce­rza za pomocą zewnętrz­nych modu­łów. Obudowano nimi wieżę czołgu i przód kadłuba. Burty wozu na wyso­ko­ści prze­dzia­łów kie­ro­wa­nia i bojo­wego są ekra­no­wane cięż­kimi far­tu­chami bali­stycz­nymi; w przy­padku prze­działu napę­do­wego zasto­so­wano zbro­joną gumę. W skład zestawu pan­ce­rza spe­cjal­nego wcho­dzą rów­nież bloki chro­niące pod­stawę wieży.

Przebudowa bardzo zmieniła sylwetkę zmodernizowanych „sześćdziesiątek”. Burty osłonięto ciężkimi sekcjami pancerza warstwowego i fartuchami ze zbrojonej gumy.

Przebudowa bar­dzo zmie­niła syl­wetkę zmo­der­ni­zo­wa­nych „sześć­dzie­sią­tek”. Burty osło­nięto cięż­kimi sek­cjami pan­ce­rza war­stwo­wego i far­tu­chami ze zbro­jo­nej gumy.

Podaje się, że w odróż­nie­niu od Sabry Mk 1, osłona M60T zawiera ele­menty reak­tywne. Moduły mają wyraźny podział sek­cyjny – jest to praw­do­po­dob­nie zabieg słu­żący ogra­ni­cze­niu zasięgu uszko­dzeń pan­ce­rza po tra­fie­niu. Przeżywalność M60T popra­wiono także dzięki wpro­wa­dze­niu nowo­cze­snego układu prze­ciw­wy­bu­cho­wego i zastą­pie­niu hydrau­licz­nego układu napro­wa­dza­nia uzbro­je­nia cał­ko­wi­cie elek­trycz­nym.

Zmodernizowane czołgi zostały wypo­sa­żone w sys­tem kie­ro­wa­nia ogniem Elbit Knight. Jest to eks­por­towa wer­sja izra­el­skiego sys­temu Baz. W jego skład wcho­dzą m.in.: cyfrowy kom­pu­ter bali­styczny, dzienno-nocny celow­nik dzia­ło­no­wego ze zin­te­gro­wa­nym dal­mie­rzem lase­ro­wym i kamerą ter­malną, zestaw czuj­ni­ków oraz moni­tory i pul­pity kon­tro­lne dzia­ło­no­wego i dowódcy. W M60T pozo­sta­wiono nato­miast wie­życzkę dowódcy M19, uzbro­joną w 12,7 mm wkm M85.

Zastosowanie sys­temu Knight sta­no­wiło ogromny postęp w sto­sunku do ory­gi­nal­nego roz­wią­za­nia z czołgu M60A1. Niemniej w warian­cie wdro­żo­nym w M60T wyraź­nie ustę­puje on now­szym sys­te­mom w bogat­szej kom­ple­ta­cji. Możliwości dowódcy w dzie­dzi­nie obser­wa­cji oto­cze­nia i wska­zy­wa­nia celów dzia­ło­no­wemu nadal są ogra­ni­czone, ponie­waż nie dys­po­nuje on indy­wi­du­al­nym przy­rzą­dem opto­elek­tro­nicz­nym powią­za­nym z sys­te­mem. W razie koniecz­no­ści dowódca może prze­jąć kon­trolę nad uzbro­je­niem i celo­wać za pomocą głów­nego celow­nika.

Głównym uzbro­je­niem M60T jest 120 mm armata MG253 o gład­kim prze­wo­dzie lufy i dłu­go­ści 44 kali­brów. Armata została opra­co­wana w Izraelu na bazie ame­ry­kań­skiej M256 (ta jest z kolei licen­cyjną odmianą nie­miec­kiej Rh 120 L/44) i jest sto­so­wana także w czoł­gach Merkawa Mk 4. W odróż­nie­niu od wcze­śniej­szego wariantu – MG251, w MG253 zre­du­ko­wano siłę odrzutu, m.in. dzięki jej wydłu­że­niu – stan­dar­dowo 430 mm, mak­sy­mal­nie – 530 mm. Wzorem armat ame­ry­kań­skich zasto­so­wano opo­ro­pow­rot­nik współ­o­siowy do lufy. Zapas amu­ni­cji armat­niej wynosi 42 naboje. Każdy nabój sta­no­wiący część jed­nostki ognia jest prze­cho­wy­wany w ognio­od­por­nym zasob­niku FRAC. Turcy kupili w IMI licen­cję na amu­ni­cję pod­ka­li­brową APFSDS‑T M322. Do zwal­cza­nia celów lżej opan­ce­rzo­nych oraz umoc­nień wyko­rzy­sty­wane są naboje z poci­skiem kumu­la­cyjno-odłam­ko­wym (wie­lo­za­da­niowe) IMI HEAT-MP‑T M325.

Prototypowy M60T skom­ple­to­wano w 2005 r. Ostatni ze 170 zmo­der­ni­zo­wa­nych wozów został przy­jęty do uzbro­je­nia w kwiet­niu 2010 r. Oficjalnie war­tość kon­traktu z IMI wyno­siła bli­sko 700 mln USD, jed­nak wia­domo, że osta­tecz­nie koszty pro­gramu były wyż­sze.

Z M60 w drugą dekadę XXI wieku

Przez wiele lat moder­ni­za­cja M60T pozo­sta­wała jedy­nym wdro­żo­nym pro­gra­mem odmło­dze­nia „sześć­dzie­sią­tek”. Zakup 354 eks­nie­miec­kich Leopardów 2A4 (298 dostar­czo­nych w latach 2005–
–2007 i 56 w latach 2010 – 2013) pozwo­lił na szyb­kie pod­nie­sie­nie poten­cjału turec­kich wojsk pan­cer­nych. W 2007 r. zaini­cjo­wano naro­dowy pro­gram budowy czołgu pod­sta­wo­wego, który rok póź­niej nazwano Altayem. Pewien wpływ na brak dzia­łań Ankary miały rów­nież pogar­sza­jące się rela­cje z Izraelem, w któ­rym opra­co­wano spe­cy­fi­ka­cję M60T. Z tej per­spek­tywy dal­sze inwe­sto­wa­nie w wozy M60 było pozba­wione głęb­szego sensu.

M60T w trakcie pokazu w terenie. Dobrze widoczna lufa 12,7 mm wukaemu M85 zamontowanego w oryginalnej wieżyczce dowódcy.

M60T w trak­cie pokazu w tere­nie. Dobrze widoczna lufa 12,7 mm wuka­emu M85 zamon­to­wa­nego w ory­gi­nal­nej wie­życzce dowódcy.

Mimo tego w 2011 r. powstał pro­jekt ogra­ni­czo­nej moder­ni­za­cji wozów M60A3. Nowy stan­dard „opła­cal­nej prze­bu­dowy” został zapro­po­no­wany przez turec­kie przed­się­bior­stwo Standard Bio Makina Ekipman, współ­pra­cu­jące w tym pro­jek­cie z ame­ry­kań­skim Raytheonem. Dużo uwagi poświę­cono popra­wie siły ognia wozu. Główne uzbro­je­nie zmo­der­ni­zo­wa­nego M60A3 sta­no­wiła 120 mm armata M256 z jed­nostką ognia 40 nabo­jów. Na stro­pie wieży zamon­to­wano zdal­nie ste­ro­wane sta­no­wi­sko z 25 mm armatą napę­dową ATK LW25 i 300 nabo­jami. Zmieniono także uzbro­je­nie wie­życzki dowódcy. Wielkokalibrowy kara­bin maszy­nowy M85 zastą­piono spraw­dzoną „pół­ca­lówką” M2.

Wóz otrzy­mał nowy sys­tem kie­ro­wa­nia ogniem. Dotychczas sto­so­wane dwa przy­rządy opto­elek­tro­niczne – celow­nik dzienno-nocny (z kana­łem ter­mo­wi­zyj­nym) dzia­ło­no­wego i celow­nik-dal­mierz lase­rowy dowódcy – zastą­piono poje­dyn­czym urzą­dze­niem, mon­to­wa­nym na sta­no­wi­sku dzia­ło­no­wego. Celownik był sta­bi­li­zo­wany w obu płasz­czy­znach. Na wie­życzce dowódcy umiesz­czono za to nie­za­leżną gło­wicę obser­wa­cyjno-celow­ni­czą. Drugą taką samą zain­sta­lo­wano na sta­no­wi­sku z armatą LW25. Hydrauliczny układ napro­wa­dza­nia uzbro­je­nia zastą­piono cał­ko­wi­cie elek­trycz­nym, nie tylko popra­wia­jąc manew­ro­wość ogniową, lecz także zmniej­sza­jąc ryzyko dla załogi.

W pakie­cie moder­ni­za­cji zało­żono wymianę 760-kon­nego sil­nika AVDS-1790 – 2C na jed­nostkę o mocy 895,7 kW/1217 KM. Choć nie spre­cy­zo­wano modelu, praw­do­po­dob­nie zamie­rzano wyko­rzy­stać wariant AVDS-1790 – 9A, ofe­ro­wany przez kon­cern L3. Dzięki zwięk­szo­nej mocy, a także prze­kon­stru­owa­nemu zawie­sze­niu, miała się popra­wić dyna­mika jazdy, także w tere­nie. Planowano rów­nież wypo­sa­żyć zmo­der­ni­zo­waną „sześć­dzie­siątkę” w pomoc­ni­czy agre­gat prą­do­twór­czy.

Pancerz czołgu uległ wzmoc­nie­niu. Do przed­nich powierzchni kadłuba przy­mo­co­wano dodat­kowe moduły kom­po­zy­towe. Burty osło­nięto wie­lo­sek­cyj­nymi far­tu­chami bali­stycz­nymi. W przy­padku boków i tyłu wieży zasto­so­wano ekrany listwowe. We wnę­trzu wozu zain­sta­lo­wano także układ prze­ciw­wy­bu­chowy.

Propozycja Standard Bio nie spo­tkała się z zain­te­re­so­wa­niem turec­kich władz. Jej spe­cy­fi­ka­cja została nato­miast wyko­rzy­stana przez Raytheona, który w 2016 r. zapre­zen­to­wał pakiet moder­ni­za­cyjny SLEP, prze­zna­czony dla użyt­kow­ni­ków M60A3.

Doświadczenia bojowe i pro­gram Firat

Pod koniec 2015 r. Ankara zde­cy­do­wała o zwięk­sze­niu swo­jego zaan­ga­żo­wa­nia w kon­flikt na Bliskim Wschodzie. W grud­niu siły turec­kie wkro­czyły do pół­noc­nego Iraku, ofi­cjal­nie w ramach ope­ra­cji prze­ciwko człon­kom tzw. pań­stwa islam­skiego. W sierp­niu 2016 r. w pół­noc­nej Syrii roz­po­częła się ope­ra­cja Tarcza Eufratu, która trwała do marca 2017 r. W trak­cie dzia­łań oddziały turec­kie ście­rały się nie tylko z isla­mi­stami, lecz także z bojow­ni­kami kur­dyj­skimi. W wyniku walk z prze­ciw­ni­kiem dys­po­nu­ją­cym czę­sto nie tylko doświad­cze­niem i zna­jo­mo­ścią terenu, lecz także względ­nie licz­nymi i nie­kiedy nowo­cze­snymi środ­kami prze­ciw­pan­cer­nymi, siły pan­cerne TSK ponio­sły straty w sprzę­cie i ludziach. Najbardziej dotkliwe doty­czyły ok. 10 Leopardów 2A4, jed­nak w trak­cie ope­ra­cji znisz­cze­niu ule­gły także co naj­mniej trzy wozy M60T i jeden M60A3.

Pluton M60T w nowym piaskowym malowaniu, przygotowanym na potrzeby operacji Gałązka Oliwna.

Pluton M60T w nowym pia­sko­wym malo­wa­niu, przy­go­to­wa­nym na potrzeby ope­ra­cji Gałązka Oliwna.

Pierwszym turec­kim czoł­giem utra­co­nym w cza­sie dzia­łań na pogra­ni­czu Syrii, Turcji i Iraku był M60A3, tra­fiony poci­skiem kie­ro­wa­nym TOW przez bojow­ni­ków kur­dyj­skich 28 sierp­nia 2016 r. pod Dżarabulus. Skutecznie rażony wóz sta­nął w ogniu, zgi­nął jeden z czoł­gi­stów.

W przy­padku M60T odno­to­wano kilka przy­pad­ków, w któ­rych wozy zna­la­zły się pod ogniem naj­po­tęż­niej­szej broni prze­ciw­pan­cer­nej wyko­rzy­sty­wa­nej w kon­flik­cie syryj­skim – rosyj­skich zesta­wów 9K135 Korniet‑E. Przebijalność poci­sków 9M133 z tan­de­mową gło­wicą kumu­la­cyjną jest oce­niana na ponad 1000 mm stali chro­nio­nej pan­ce­rzem reak­tyw­nym. Naprowadzanie pół­au­to­ma­tyczne w lase­ro­wej wiązce pro­wa­dzą­cej i duża pręd­kość prze­lo­towa zapew­niają wyso­kie praw­do­po­do­bień­stwo tra­fie­nia. Korniety już wcze­śniej oka­zały się sku­teczną bro­nią prze­ciwko Merkawom i Abramsom. Nieokreślona liczba zesta­wów została zdo­byta przez człon­ków tzw. pań­stwa islam­skiego.

Do pierw­szego ataku na M60T z wyko­rzy­sta­niem Kornieta doszło 19 kwiet­nia 2016 r. w Iraku, w rejo­nie bazy Baszika, na pół­noc od Mosulu. Stojący na poste­runku czołg został tra­fiony w wieżę. Szczęśliwie dla załogi stru­mień kumu­la­cyjny omi­nął wnę­trze prze­działu bojo­wego. Straty ogra­ni­czyły się do uszko­dze­nia dodat­ko­wego pan­ce­rza wieży i kadłuba oraz gło­wicy celow­nika dzia­ło­no­wego.

Do kolej­nego star­cia zmo­der­ni­zo­wa­nych „sześć­dzie­sią­tek” z Kornietami doszło w trak­cie ope­ra­cji Tarcza Eufratu. 6 wrze­śnia 2016 r. turec­kie M60T, nacie­ra­jące na połu­dnie od Ar-Ra’i, natknęły się pod Al-Wakf na silny opór isla­mi­stów. Jeden z wozów został tra­fiony Kornietem w lewą ścianę wieży. W kilka sekund z jed­nego z wie­żo­wych wła­zów wozu wzniósł się cha­rak­te­ry­styczny pió­ro­pusz ognia, wska­zu­jący na pożar ładun­ków mio­ta­ją­cych pod­ręcz­nego zapasu amu­ni­cji armat­niej. Na nagra­niu uwiecz­niono rów­nież tra­fie­nie w drugi czołg M60T. W tym jed­nak przy­padku nie są znane dokładne kon­se­kwen­cje ude­rze­nia poci­sku. Ogółem w star­ciu zgi­nęło dwóch turec­kich żoł­nie­rzy, a pię­ciu odnio­sło rany (jeden z poszko­do­wa­nych zmarł póź­niej w szpi­talu).
Kilka dni póź­niej pod Hawa Hayuk ofiarą isla­mi­stów padła kolejna zmo­der­ni­zo­wana „sześć­dzie­siątka”. Pocisk ude­rzył w czo­łowy pan­cerz wieży, nie­mal natych­miast powo­du­jąc pożar amu­ni­cji. W tym poje­dyn­czym ataku życie miało stra­cić trzech turec­kich czoł­gi­stów.

Pojedynczy demonstrator pakietu modernizacyjnego przygotowanego do M60 przez firmę Standart Bio i jej partnerów ze Stanow Zjednoczonych. Czołg otrzymał m.in.: 120 mm armatę, dodatkowy pancerz, mocniejszy silnik, a także nowy system kierowania ogniem.

Pojedynczy demon­stra­tor pakietu moder­ni­za­cyj­nego przy­go­to­wa­nego do M60 przez firmę Standart Bio i jej part­ne­rów ze Stanow Zjednoczonych. Czołg otrzy­mał m.in.: 120 mm armatę, dodat­kowy pan­cerz, moc­niej­szy sil­nik, a także nowy sys­tem kie­ro­wa­nia ogniem.

Doświadczenia zdo­byte przez TSK gene­ral­nie potwier­dziły wnio­ski pły­nące choćby ze zma­gań Cahalu z Hezbollahem w 2006 r. i Syryjskich Sił Zbrojnych wal­czą­cych z rebe­lian­tami w trak­cie całego kon­fliktu. Wynika z nich przede wszyst­kim bar­dzo ogra­ni­czona zdol­ność wykry­wa­nia przez załogi poten­cjal­nych zagro­żeń, a zatem i reago­wa­nia na nie. Załogi nie były w sta­nie zauwa­żyć ani sta­no­wisk wyrzutni ppk, ani momentu odpa­le­nia, ani poci­sku w locie. Niska świa­do­mość sytu­acyjna czoł­gi­stów uła­twia zada­nie prze­ciw­ni­kowi, który mógł wybrać odpo­wiedni czas na odda­nie strzału i nie nie­po­ko­jony sta­ran­nie napro­wa­dzić rakietę, celu­jąc w miej­sca, gdzie pan­cerz jest słab­szy. Na nagra­niach z 2016 r. widać, że turec­kie wozy nie wyko­ny­wały żad­nych manew­rów obron­nych, nie­kiedy wręcz pozo­sta­wały w bez­ru­chu. Prawdopodobnie ich załogi nie były świa­dome zagro­że­nia do ostat­nich sekund przed tra­fie­niem poci­sku, a nawet do samego ude­rze­nia.
Pod koniec 2016 r. turecki rząd zapo­wie­dział koniecz­ność uno­wo­cze­śnie­nia broni pan­cer­nej. Pierwsze kon­kretne infor­ma­cje ujaw­niono w stycz­niu 2017 r., kiedy ogło­szono kon­kurs na moder­ni­za­cję 200 czoł­gów. Wśród nich miało zna­leźć się 120 wozów M60T, 40 M60A3 i 40 Leopardów 2A4. Program miał pochło­nąć łącz­nie ok. 500 mln USD. Do rywa­li­za­cji o kon­trakt zgło­siło się pię­ciu turec­kich pro­du­cen­tów zbro­je­nio­wych: Aselsan, BMC, FNC, Otokar i Roketsan. Modernizację Leopardów począt­kowo opóź­niły kon­tro­wer­sje zwią­zane z wyko­rzy­sta­niem tych czoł­gów prze­ciwko Kurdom. Obecnie mówi się o prze­bu­do­wie 81 wozów tego typu. Jak dotąd zde­cy­do­wa­nie więk­sze postępy w pro­gra­mie moder­ni­za­cyj­nym Firat (po turecku – Eufrat) odno­to­wano w przy­padku „sześć­dzie­sią­tek”.

M60T1

W maju 2017 r. na salo­nie uzbro­je­nia IDEF w Stambule ogło­szono, że zada­nie moder­ni­za­cji M60T zostało powie­rzone Aselsanowi. Wartość kon­traktu wynio­sła nie­spełna 110 mln USD. Zmodernizowane wozy otrzy­mały ozna­cze­nie M60T1, okre­śla się je także jako M60T Firat. Ujawniono rów­nież pierw­sze wize­runki maszyn.

Jeden z M60T biorących udział w operacji Tarcza Eufratu.

Jeden z M60T bio­rą­cych udział w ope­ra­cji Tarcza Eufratu.

Priorytetem moder­ni­za­cji było zwięk­sze­nie prze­ży­wal­no­ści czoł­gów w warun­kach dzia­łań asy­me­trycz­nych. Ponieważ uznano, że osłona pan­cerna M60T – dodat­kowe moduły i wewnętrzna wykła­dzina prze­ciw­od­pry­skowa – jest na przy­zwo­itym pozio­mie, sku­piono się na popra­wie świa­do­mo­ści sytu­acyj­nej załóg.

Inny wóz ze zniszczoną lufą armaty. Przyczyną wypadku były zapewne ciała obce, które dostały się do przewodu w trakcie jazdy lub strzelania zza przeszkody.

Inny wóz ze znisz­czoną lufą armaty. Przyczyną wypadku były zapewne ciała obce, które dostały się do prze­wodu w trak­cie jazdy lub strze­la­nia zza prze­szkody.

Do przed­nich modu­łów pan­ce­rza wieży M60T1 przy­twier­dzono syme­trycz­nie nie­wiel­kie cokoły. Podobne pod­stawy zostały umiesz­czone rów­nież na koszu niszy wieży. Cokoły służą do mon­to­wa­nia czuj­ni­ków sys­temu obser­wa­cyj­nego YAMGÖZ (tur. YAkın Mesafe GÖZetleme sistemi – sys­tem obser­wa­cyjny krót­kiego zasięgu) i detek­to­rów sys­temu ostrze­ga­nia przed opro­mie­nio­wa­niem wiązką lasera TLUS (tur. Tank Lazer Uyarı Sistemi).

W skład sys­temu YAMGÖZ wcho­dzą cztery gło­wice, każda z trzema cyfro­wymi kame­rami dzien­nymi i trzema nie­chło­dzo­nymi kame­rami ter­mal­nymi. Kamery sys­temu zapew­niają dookólne pole widze­nia w obu zakre­sach. Przechwycone obrazy mogą być wyświe­tlane indy­wi­du­al­nie lub pano­ra­micz­nie na moni­to­rach we wnę­trzu prze­działu bojo­wego. Opcjonalnie można zasto­so­wać oku­lary z wyświe­tla­czem. YAMGÖZ wyko­nuje rów­nież fuzję zobra­zo­wań dzien­nego i ter­mal­nego. W przy­padku poja­wie­nia się w polu widze­nia ter­mo­wi­zo­rów nowych obiek­tów o wyróż­nia­ją­cej się cie­pło­cie, sys­tem ostrzega załogę. Za pomocą sys­temu można rów­nież szybko napro­wa­dzać zdal­nie ste­ro­wane sta­no­wi­sko SARP w dany sek­tor obser­wa­cji kamer.

M60T1 zaprezentowany w maju 2017 r. Na pierwszy rzut oka widać nową wieżyczkę dowódcy i zdalnie sterowane stanowisko strzeleckie SARP zamontowane na wieży.

M60T1 zapre­zen­to­wany w maju 2017 r. Na pierw­szy rzut oka widać nową wie­życzkę dowódcy i zdal­nie ste­ro­wane sta­no­wi­sko strze­lec­kie SARP zamon­to­wane na wieży.

Zadaniem sys­temu TLUS jest ostrze­ga­nie przed opro­mie­nio­wa­niem wiązką lasera. Sensory mon­to­wane są na coko­łach pod gło­wi­cami YAMGÖZ. TLUS wykrywa pro­mie­nio­wa­nie lase­rowe, wska­zuje jego przy­bli­żone źró­dło i gene­ruje alerty. Ponadto roz­po­zna­wany jest rodzaj wiązki – czy pocho­dzi ona z dal­mie­rza, pod­świe­tla­cza celu czy układu napro­wa­dza­nia poci­sku kie­ro­wa­nego.
Dla poprawy warun­ków służby kie­rowcy dano do dys­po­zy­cji sys­tem obser­wa­cyjny ADIS (pro­du­ko­wany przez Aselsan, jak też oba wyżej wymie­nione sys­temy). Składa się on z dwóch gło­wic
z kame­rami, moni­tora oraz pul­pitu kon­tro­l­nego. Pierwsza z gło­wic mon­to­wana jest na przed­nim pan­ce­rzu kadłuba, nieco po pra­wej stro­nie. Druga moco­wana jest na pra­wej półce nad­gą­sie­ni­co­wej z tyłu kadłuba. W każdą wbu­do­wano kamery dzienną i ter­malną. Ich pole widze­nia wynosi 40×30°. W odróż­nie­niu od sys­temu YAMGÖZ, ADIS umoż­li­wia dwu­krotne cyfrowe powięk­sze­nie obrazu.
Na stro­pie niszy wieży zamon­to­wano zdal­nie ste­ro­wane sta­no­wi­sko Aselsan SARP (ang. Stabilized Advanced Remote weapon Platform). Wyposażone jest we wła­sny blok celow­ni­czy. Umieszczone w nim kamery dzienna i ter­malna (z nie­chło­dzo­nym detek­to­rem) mogą być wyko­rzy­sty­wane przez dowódcę do obser­wa­cji oto­cze­nia. Nie są znane szcze­góły doty­czące inte­gra­cji sta­no­wi­ska z ist­nie­ją­cym sys­te­mem kie­ro­wa­nia ogniem.

Uzbrojenie sta­no­wi­ska może sta­no­wić 12,7 mm wkm M2HB z zapa­sem 400 nabo­jów, 7,62 mm km z zapa­sem 1000 nabo­jów lub 40 mm gra­nat­nik auto­ma­tyczny z 96 nabo­jami. Wiadomo, że na potrzeby pro­gramu Firat zaku­piono kil­ka­dzie­siąt gra­nat­ni­ków, trwają także prace nad roz­wo­jem amu­ni­cji pro­gra­mo­wal­nej do tej broni. Stanowisko SARP jest sta­bi­li­zo­wane w obu płasz­czy­znach. Może obra­cać się o kąt pełny, napro­wa­dza­nie uzbro­je­nia w pio­nie moż­liwe jest w zakre­sie od −30 do 60°. Skuteczność ostrzału zwięk­sza zasto­so­wa­nie układu auto­ma­tycz­nego śle­dze­nia celu.

Ten sam wóz od tyłu. Początkowo przewidywano wyposażenie M60T1 w pomocniczy agregat prądotwórczy (na lewym błotniku), jednak wozy biorące udział w operacji Gałązka Oliwna nie otrzymały tych urządzeń.

Ten sam wóz od tyłu. Początkowo prze­wi­dy­wano wypo­sa­że­nie M60T1 w pomoc­ni­czy agre­gat prą­do­twór­czy (na lewym błot­niku), jed­nak wozy bio­rące udział w ope­ra­cji Gałązka Oliwna nie otrzy­mały tych urzą­dzeń.

Zastosowanie SARP umoż­li­wiło rezy­gna­cję z wie­życzki dowódcy M19. To roz­wią­za­nie, bar­dzo cha­rak­te­ry­styczne dla wozów rodziny M60, było wie­lo­krot­nie kry­ty­ko­wane. Wieżyczka powięk­sza syl­wetkę czołgu, a jej lek­kie opan­ce­rze­nie nie zapew­nia dowódcy dosta­tecz­nej ochrony. Dlatego tureccy kon­struk­to­rzy zde­cy­do­wali się zastą­pić ją niż­szą nad­bu­dówką z wła­zem i pię­cioma pery­sko­pami.

M60T1 w jednej z tureckich baz. Jak dotąd nie ma dowodów, że widoczny maszt z głowicą obserwacyjną systemu Arslan stanowi wyposażenie czołgu. Być może zamontowano go na pojeździe stojącym za „sześćdziesiątką”.

M60T1 w jed­nej z turec­kich baz. Jak dotąd nie ma dowo­dów, że widoczny maszt z gło­wicą obser­wa­cyjną sys­temu Arslan sta­nowi wypo­sa­że­nie czołgu. Być może zamon­to­wano go na pojeź­dzie sto­ją­cym za „sześć­dzie­siątką”.

Inną, mniej dostrze­galną, zmianą jest obec­ność dodat­ko­wych wen­ty­la­to­rów układu chło­dze­nia prze­działu bojo­wego, umiesz­czo­nego w koszu niszy wieży. W zasob­niku, po obu stro­nach, zamon­to­wano też dwa mega­fony, obsłu­gi­wane z wnę­trza wozu.

M60T1 w trakie operacji Gałązka Oliwna. Jak widać, wóz nie został wyposażony w pomocniczy agregat prądotwórczy.

M60T1 w tra­kie ope­ra­cji Gałązka Oliwna. Jak widać, wóz nie został wypo­sa­żony w pomoc­ni­czy agre­gat prą­do­twór­czy.

W stycz­niu 2018 r. TSK roz­po­częły dzia­ła­nia w kur­dyj­skiej enkla­wie Afrin. Do udziału w ope­ra­cji pod kryp­to­ni­mem Gałązka Oliwna skie­ro­wano m.in. czołgi M60T i kilka zmo­der­ni­zo­wa­nych M60T1. Wozy otrzy­mały nowy kamu­flaż. Dominującą w dotych­cza­so­wym malo­wa­niu zie­leń zastą­piono barwą ciem­no­pia­skową.

Poziomy układ żeber tylnej osłony przedziału napędowego ułatwia rozpoznanie wozów M60T i M60T1 napędzanych silnikiem MTU MT 881.

Poziomy układ żeber tyl­nej osłony prze­działu napę­do­wego uła­twia roz­po­zna­nie wozów M60T i M60T1 napę­dza­nych sil­ni­kiem MTU MT 881.

M60A3T1

Program Firat objął rów­nież prze­bu­dowę pew­nej liczby wozów M60A3. Pierwszy czołg M60A3T1 zapre­zen­to­wano w marcu 2018 r. Podobnie jak w przy­padku M60T, głów­nym celem moder­ni­za­cji jest zwięk­sze­nie prze­ży­wal­no­ści czoł­gów w dzia­ła­niach asy­me­trycz­nych. Różnice pomię­dzy pojaz­dami bazo­wymi wpły­wają jed­nak na nieco odmienny spo­sób reali­za­cji tego zało­że­nia. Przede wszyst­kim opan­ce­rze­nie turec­kich M60A3 nie było nigdy wzmac­niane i ich mono­li­tyczna osłona sta­lowa repre­zen­tuje poziom lat 60. Dlatego ele­men­tem moder­ni­za­cji jest w tym przy­padku insta­la­cja dodat­ko­wego pan­ce­rza reak­tyw­nego.

Jedna z pierwszych prezentacji pakietu dodatkowego opancerzenia reaktywnego, opracowanego dla M60A3 w ramach programu Firat.

Jedna z pierw­szych pre­zen­ta­cji pakietu dodat­ko­wego opan­ce­rze­nia reak­tyw­nego, opra­co­wa­nego dla M60A3 w ramach pro­gramu Firat.

Osłona ta została opra­co­wana przez Roketsan. Zgodnie z zapew­nie­niami pan­cerz reak­tywny jest sku­teczny także prze­ciwko tan­de­mo­wym gło­wi­com kumu­la­cyj­nym. Dzięki odpo­wied­nio dobra­nym mate­ria­łom ogra­ni­czono ryzyko deto­na­cji komó­rek przy­le­ga­ją­cych do tra­fio­nej oraz zmniej­szono zagro­że­nie raże­niem odłam­kami osłony dla towa­rzy­szą­cej czoł­gom pie­cho­cie. Same komórki reak­tywne są zakryte lek­kimi ekra­nami, przez co wie­lo­sek­cyjna natura osłony nie jest widoczna na pierw­szy rzut oka.

Pancerz Roketsana jest mon­to­wany na przed­niej pły­cie pod­wo­zia na przed­nich sek­cjach ekra­nów bocz­nych i na stro­pie, w pobliżu pier­ście­nia opo­ro­wego. Dodatkowy pan­cerz szczel­nie okrywa kor­pus wieży od frontu i z boku. Po pra­wej stro­nie pozo­sta­wiono szcze­linę, aby zacho­wać pole widze­nia celow­nika-dal­mie­rza lase­ro­wego dowódcy. Wokół niszy wieży zbu­do­wano zasob­nik, słu­żący rów­nież jako zewnętrzny ekran. Wzorem M60T1 wbu­do­wano w niego mega­fony.

Burty wozu osło­nięto far­tu­chami ze zbro­jo­nej gumy. Na wyso­ko­ści prze­dzia­łów kie­ro­wa­nia i bojo­wego zasto­so­wano także sek­cje pan­ce­rza war­stwo­wego. Także przed­nie błot­niki sta­no­wią ele­ment układu ochrony wnę­trza.

Aby zwięk­szyć szanse prze­trwa­nia załóg w przy­padku tra­fie­nia i prze­bi­cia pan­ce­rza, wnę­trze prze­działu bojo­wego wyło­żono war­stwą prze­ciw­od­pry­skową. Ponadto w czołgu zain­sta­lo­wano sys­tem prze­ciw­po­ża­rowy Nero Industries Ares II. Zastosowano w nim czuj­niki optyczne, pra­cu­jące w zakre­sie pod­czer­wieni i ultra­fio­letu, oraz gaśnice z hep­ta­flu­oro­pro­pa­nem. Nowe roz­wią­za­nie w tym zakre­sie ma szcze­gólne zna­cze­nie, ponie­waż w wozach pozo­sta­wiono ory­gi­nalny hydrau­liczny układ napro­wa­dza­nia uzbro­je­nia.

Pancerz Roketsana dość szczelnie okrywa wieżę czołgu, chroni również przedziały kierowania i bojowy w kadłubie. Zachowano oryginalny napęd czołgu i charakterystyczną osłonę z tyłu kadłuba ze skośnymi żebrami.

Pancerz Roketsana dość szczel­nie okrywa wieżę czołgu, chroni rów­nież prze­działy kie­ro­wa­nia i bojowy w kadłu­bie. Zachowano ory­gi­nalny napęd czołgu i cha­rak­te­ry­styczną osłonę z tyłu kadłuba ze sko­śnymi żebrami.

W odróż­nie­niu od M60A1, prze­bu­do­wa­nych do stan­dardu M60T, turec­kie M60A3 zacho­wały ory­gi­nalny sys­tem kie­ro­wa­nia ogniem. Współcześnie są one pod wie­loma wzglę­dami prze­sta­rzałe. Ich osiągi dodat­kowo obniża nie dość pre­cy­zyjny układ sta­bi­li­za­cji uzbro­je­nia. W trak­cie moder­ni­za­cji do M60A3T1 zde­cy­do­wano się jed­nak ponow­nie pozo­sta­wić sys­tem bez zmian. Jego uzu­peł­nie­niem są sen­sory sta­no­wi­ska SARP, napro­wa­dza­nego przez dowódcę. Ponieważ sta­no­wi­sko nie zostało zin­te­gro­wane z sys­te­mem, obsługa odbywa się za pomocą osob­nej ręko­je­ści. Obraz z przy­rzą­dów celow­ni­czych jest wyświe­tlany na moni­to­rze wie­lo­za­da­nio­wego ter­mi­nala HT-7245. Może być on wyko­rzy­sty­wany rów­nież do wyświe­tla­nia danych sys­temu zarzą­dza­nia polem walki (BMS). Jednak jak dotąd nie ma infor­ma­cji, aby moder­ni­zo­wane czołgi otrzy­mały taki sys­tem.

Tak jak w przy­padku M60T1, na M60A3T1 zamon­to­wano sys­temy YAMGÖZ, TLUS i ADIS. Rozmieszczenie kamer i czuj­ni­ków jest zbli­żone do tego na M60T1. Dla wła­ści­wego zasi­la­nia nowych pod­ze­spo­łów wymie­niono część insta­la­cji elek­trycz­nej. Modyfikacja ta ma słu­żyć rów­nież zwięk­sze­niu bez­pie­czeń­stwa załóg.

Pulat dla Firata

Aby jesz­cze bar­dziej zwięk­szyć odpor­ność zmo­der­ni­zo­wa­nych czoł­gów w kon­fron­ta­cji z bro­nią prze­ciw­pan­cerną, przy­naj­mniej część z nich ma otrzy­mać aktywny sys­tem ochrony pojazdu (ASOP). Dla „sześć­dzie­sią­tek” wybrano zestaw Aselsan Akkor Pulat. Został opra­co­wany we współ­pracy z ukra­iń­skimi spe­cja­li­stami z przed­się­bior­stwa BCKT Mikrotek. Pulat wywo­dzi się z sys­temu Zaslin‑L (lepiej zna­nego pod rosyj­ską nazwą Zasłon; odmianę sys­temu ofe­ro­wano przed kilku laty w Polsce jako Szerszeń).

Po raz pierw­szy zestaw ASOP uwzględ­niono na pre­zen­ta­cji zmo­der­ni­zo­wa­nego M60A3T1. W maju 2018 r. w Internecie poja­wiło się zdję­cie moder­ni­zo­wa­nego M60T1 z zamon­to­wa­nym Pulatem. W skład sys­temu wcho­dzą: panel kon­tro­lny, blok zasi­la­nia i sześć modu­łów. Każdy z nich wypo­sa­żono w czuj­nik rada­rowy oraz poje­dyn­czy ele­ment rażący w postaci sta­lo­wego walca wypeł­nio­nego mate­ria­łem wybu­cho­wym. Od frontu i od tyłu czołg chroni po jed­nym module, z boków – po dwa. Po wykry­ciu nad­la­tu­ją­cego poci­sku sys­tem ini­cjuje deto­na­cję naj­bliż­szego walca. Efektor oddzia­łuje chmurą odłam­ków oraz podmu­chem, uszka­dza­jąc gło­wicę – nie­kiedy wywo­łu­jąc wybuch – oraz powo­du­jąc zmianę tra­jek­to­rii poci­sku.

Eufrackie” moder­ni­za­cje czoł­gów M60T i M60A3 należy oce­nić jako prze­my­ślane. Turcy okre­ślili słabe punkty pozo­sta­ją­cych w służ­bie „sześć­dzie­sią­tek” i dosto­so­wali zakres prze­bu­dowy do potrzeb. Priorytetem było zwięk­sze­nie prze­ży­wal­no­ści wozów w warun­kach dzia­łań asy­me­trycz­nych na pod­sta­wie wnio­sków z ope­ra­cji Tarcza Eufratu, co pozwa­lało roz­sąd­nie ogra­ni­czyć zakres moder­ni­za­cji.

Tureccy kon­struk­to­rzy wie­lo­krot­nie się­gali po sys­temy opra­co­wane m.in. na potrzeby pro­gramu Altay. Dzięki temu sto­sun­kowo łatwo i bez dodat­ko­wych nakła­dów popra­wiono świa­do­mość sytu­acyjną załóg zmo­der­ni­zo­wa­nych wozów. Decyzja o pozo­sta­wie­niu bez zmian sys­te­mów kie­ro­wa­nia ogniem wydaje się racjo­nalna. Wprawdzie roz­wią­za­nia sto­so­wane w M60A3 nie przy­stają do wyma­gań współ­cze­snego pola walki, jed­nak w warun­kach kon­fliktu o niskiej inten­syw­no­ści wydają się wystar­cza­jące. Większym wyzwa­niem było pod­nie­sie­nie poziomu odpor­no­ści osłon pan­cer­nych. Opracowanie zestawu pan­ce­rza reak­tyw­nego wyma­gało czasu, przez co pierw­szy M60A3T1 został skom­ple­to­wany dopiero wio­sną tego roku. W przy­padku M60T sytu­acja była znacz­nie korzyst­niej­sza, zarówno w związku z nowo­cze­snym sys­te­mem kie­ro­wa­nia ogniem, jak i modu­łową osłoną pojazdu.

Program Firat nie jest przed­się­wzię­ciem zbyt ambit­nym. Ograniczona, celowa moder­ni­za­cja „sześć­dzie­sią­tek” nie zaszko­dzi turec­kim pla­nom uno­wo­cze­śnie­nia sił pan­cer­nych, nie będzie też sta­no­wiła kon­ku­ren­cji dla Altaya. Doprowadzenie pro­gramu do końca pozwoli TSK nie tylko wydłu­żyć służbę tych czoł­gów na kolejne lata, lecz także uzbroić trzy bata­liony w odświe­żony sprzęt o nadal przy­zwo­itych moż­li­wo­ściach.

Schemat rozmieszczenia modułów systemu Pulat na zmodernizowanym M60 i zbliżenie jednego z modułów z widocznym cylindrycznym efektorem.

Schemat roz­miesz­cze­nia modu­łów sys­temu Pulat na zmo­der­ni­zo­wa­nym M60 i zbli­że­nie jed­nego z modu­łów z widocz­nym cylin­drycz­nym efek­to­rem.

  • Paweł Przeździecki

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE