Modernizacje czoł­gów M60 w XXI wieku Cz. 1 Turcja

Turecki czolg M60T – na zdjeciu w czasie operacji w okolicach Afrinu w polnocnej Syrii – stanowi przyklad udanej modernizacji wozu M60A1 przeprowadzonej w XXI wieku.

Turecki czolg M60T – na zdje­ciu w cza­sie ope­ra­cji w oko­li­cach Afrinu w polnoc­nej Syrii – sta­nowi przy­klad uda­nej moder­ni­za­cji wozu M60A1 prze­pro­wa­dzo­nej w XXI wieku.

Czołgi to sprzęt czę­sto pozo­sta­jący w eks­plo­ata­cji przez dłu­gie lata. Doskonałym przy­kła­dem są przy­jęte do uzbro­je­nia u schyłku lat 40. ubie­głego wieku sowiec­kie T-54 i ich kolejne wer­sje roz­wo­jowe, pro­du­ko­wane w ZSRS do 1979 r. Spośród wozów powsta­łych po dru­giej stro­nie żela­znej kur­tyny podobną popu­lar­ność zdo­były ame­ry­kań­skie Pattony. Najmłodszymi i naj­no­wo­cze­śniej­szymi czoł­gami tej rodziny są M60, któ­rych pro­duk­cję zakoń­czono w 1987 r. Spośród ponad 15 000 wozów kilka tysięcy pozo­staje do dziś w służ­bie. Pomimo wyso­kiej jako­ści wyko­na­nia i nie­za­wod­no­ści, przy­zwo­itej kul­tury tech­nicz­nej czę­ści użyt­kow­ni­ków, a także suk­ce­syw­nie pro­wa­dzo­nych moder­ni­za­cji, upływ czasu jest jed­nak dla „sześć­dzie­sią­tek” nie­ubła­gany.
Pojawia się pyta­nie, co i jak można popra­wić w kon­struk­cji M60 w dru­giej deka­dzie XXI wieku, by czołgi tego typu mogły pozo­sta­wać w linii przez kolej­nych kil­ka­na­ście lat?

Współczesne Tureckie Siły Zbrojne (Türk Silahlı Kuvvetleri, TSK) zaj­mują dziś drugą, po Egipcie, pozy­cję pod wzglę­dem liczby nadal użyt­ko­wa­nych czoł­gów rodziny M60. Wszystkie zostały pozy­skane na początku lat 90. Turcy wyko­rzy­stali wów­czas oka­zję, jaka zro­dziła się w związku z reali­za­cją poro­zu­mień roz­bro­je­nio­wych zawar­tych w Traktacie o kon­wen­cjo­nal­nych siłach zbroj­nych w Europie, i kupiła z ame­ry­kań­skich nad­wy­żek 932 „sześć­dzie­siątki”. Dołączyły one do ponad 3000 star­szych wozów M48 Patton, tego samego typo­sze­regu, wyko­rzy­stu­ją­cych wiele takich samych pod­ze­spo­łów.
Pod wzglę­dem war­to­ści bojo­wych turec­kie nabytki nie sta­no­wiły jed­no­li­tej grupy. Najstarsze M60A1 RISE, kupione w licz­bie 274, repre­zen­to­wały pod wie­loma wzglę­dami poziom tech­niczny lat 60. i 70. i ustę­po­wały nawet czę­ści Pattonów, zmo­der­ni­zo­wa­nych w Turcji w dru­giej poło­wie lat 80. do stan­dar­dów M48A5T1 i M48A5T2. Dotyczyło to przede wszyst­kim archa­icz­nego sys­temu kie­ro­wa­nia ogniem, który w M60A1 bazo­wał na optycz­nym dal­mie­rzu koin­cy­den­cyj­nym i mecha­nicz­nym prze­licz­niku bali­stycz­nym. Czołgi miały ogra­ni­czone moż­li­wo­ści zwal­cza­nia odle­głych celów rucho­mych, cel­ność ognia przy ruchu wła­snym pozo­sta­wała niska nawet po wpro­wa­dze­niu układu sta­bi­li­za­cji uzbro­je­nia. Przez wiele lat „sześć­dzie­siątki” ustę­po­wały rów­nież wozom sowiec­kim pod wzglę­dem moż­li­wo­ści walki w nocy.
Pozostałych 658 nale­żało do wer­sji M60A3 i M60A3 TTS. W odróż­nie­niu od M60A1 czołgi te dys­po­no­wały względ­nie nowo­cze­snym, skom­pu­te­ry­zo­wa­nym sys­te­mem kie­ro­wa­nia ogniem z dal­mie­rzem lase­ro­wym i (w M60A3 TTS) ter­mal­nymi przy­rzą­dami obser­wa­cyjno-celow­ni­czymi. Podobny poziom repre­zen­to­wały, wspo­mniane wcze­śniej, uno­wo­cze­śnione turec­kie M48A5T1/T2.

Pierwsza moder­ni­za­cja – M60T

Pod koniec ostat­niej dekady XX wieku Turcja roz­po­częła przy­śpie­szoną moder­ni­za­cję sił zbroj­nych, która obej­mo­wała rów­nież woj­ska pan­cerne. Jednym z celów wie­lo­to­rowo pro­wa­dzo­nego pro­gramu było wybra­nie nowego czołgu pod­sta­wo­wego, który w dal­szej przy­szło­ści wszedłby do służby. Kolejnym, istot­nym spo­so­bem zwięk­sze­nia poten­cjału bojo­wego było pozy­ska­nie z nad­wy­żek Bundeswehry Leopardów 2A4. Podjęto też prace nad uno­wo­cze­śnie­niem użyt­ko­wa­nych pojaz­dów star­szej gene­ra­cji. W pierw­szej kolej­no­ści zde­cy­do­wano o moder­ni­za­cji „sześć­dzie­sią­tek” w warian­cie M60A1.
O kon­trakt rywa­li­zo­wały dwa zagra­niczne pod­mioty. Amerykański General Dynamics zapro­po­no­wał pakiet o nazwie 120S, sta­no­wiący roz­wi­nię­cie wcze­śniej­szej pro­po­zy­cji M60-2000. Jego głów­nym zało­że­niem była wymiana ory­gi­nal­nej wieży M60 na wieżę czołgu M1A1, z sys­te­mem kie­ro­wa­nia ogniem i armatą 120 mm Abramsa. Zastosowano rów­nież nowy układ napę­dowy, z sil­ni­kiem o mocy 883,2 kW/1200 KM, a także ele­menty zawie­sze­nia z M1A1.
Drugim z kon­ku­ren­tów był izra­el­ski pań­stwowy kon­cern Israel Military Industries (dziś IMI Systems). Izraelczycy dys­po­no­wali pakie­tem moder­ni­za­cyj­nym Sabra, bazu­ją­cym czę­ściowo na roz­wią­za­niach opra­co­wa­nych do Magachów Mk 7 Gimel (Mk 7C) Sił Obronnych Izraela. Przebudowa wią­zała się przede wszyst­kim z zasto­so­wa­niem nowego sys­temu kie­ro­wa­nia ogniem, izra­el­skiej armaty kal. 120 mm, w pełni elek­trycz­nych mecha­ni­zmów napro­wa­dza­nia uzbro­je­nia oraz dodat­ko­wego pasyw­nego opan­ce­rze­nia wieży i kadłuba. Wzorem wozów izra­el­skich pro­po­no­wano zastą­pie­nie ory­gi­nal­nej wie­życzki dowódcy M60 nową, o obni­żo­nej wyso­ko­ści.
W rywa­li­za­cji zwy­cię­żyli Izraelczycy. W marcu 2002 r. zawarto poro­zu­mie­nie, na mocy któ­rego 170 czoł­gów M60A1 miało zostać zmo­der­ni­zo­wa­nych do stan­dardu M60T. Turcy zde­cy­do­wali się osta­tecz­nie na nieco zmie­niony pakiet mody­fi­ka­cji Sabra Mk 2. Podstawową róż­nicą wzglę­dem ory­gi­nal­nej Sabry (Mk 1) było zasto­so­wa­nie nowego zespołu napę­do­wego. Sercem nowego power­packa jest sil­nik wyso­ko­prężny MTU MT 881 Ka-501. Ośmiocylindrowa, tur­bo­do­ła­do­wana, chło­dzona cie­czą jed­nostka o pojem­no­ści 18,2 l roz­wija moc 735 kW/1000 KM przy 3000 obr./min. Połączono ją z hydro­me­cha­nicz­nym ukła­dem prze­nie­sie­nia mocy Renk RK 304S (sto­so­wa­nym także w indyj­skich Arjunach). Planetarna skrzy­nia bie­gów reali­zuje cztery biegi do przodu i dwa wsteczne, pro­ces hamo­wa­nia jest wspo­ma­gany przez retar­der. Układ umoż­li­wia wyko­ny­wa­nie skrę­tów z dwoma usta­lo­nymi pro­mie­niami, a także obrót czołgu wokół wła­snej osi, z taśmami gąsie­nic prze­wi­ja­nymi w prze­ciw­nych kie­run­kach. Zastosowanie nowego zespołu napę­do­wego pozwo­liło zwięk­szyć mak­sy­malną pręd­kość na dro­dze z 48 do 56 km/h. Do pręd­ko­ści 32 km/h wóz roz­pę­dza się w nie­całe 10 s – dwa razy szyb­ciej niż M60A1 z 920-kon­nym sil­ni­kiem AVDS-1790 – 5A.
Moc nowego sil­nika czę­ściowo rekom­pen­suje wzrost masy bojo­wej. Szacuje się, że w przy­padku M60T sięga ona 59 ton – ponad 10 t wię­cej niż w M60A1. Zwiększona masa to sku­tek zasto­so­wa­nia nowego uzbro­je­nia oraz układu napę­do­wego, ale przede wszyst­kim wzmoc­nie­nia pan­ce­rza za pomocą zewnętrz­nych modu­łów. Obudowano nimi wieżę czołgu i przód kadłuba. Burty wozu na wyso­ko­ści prze­dzia­łów kie­ro­wa­nia i bojo­wego są ekra­no­wane cięż­kimi far­tu­chami bali­stycz­nymi; w przy­padku prze­działu napę­do­wego zasto­so­wano zbro­joną gumę. W skład zestawu pan­ce­rza spe­cjal­nego wcho­dzą rów­nież bloki chro­niące pod­stawę wieży.
Podaje się, że w odróż­nie­niu od Sabry Mk 1, osłona M60T zawiera ele­menty reak­tywne. Moduły mają wyraźny podział sek­cyjny – jest to praw­do­po­dob­nie zabieg słu­żący ogra­ni­cze­niu zasięgu uszko­dzeń pan­ce­rza po tra­fie­niu. Przeżywalność M60T popra­wiono także dzięki wpro­wa­dze­niu nowo­cze­snego układu prze­ciw­wy­bu­cho­wego i zastą­pie­niu hydrau­licz­nego układu napro­wa­dza­nia uzbro­je­nia cał­ko­wi­cie elek­trycz­nym.

  • Paweł Przeździecki

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE