Mi-2. Wersje woj­skowe

Mimo upływu 50 lat Mi-2 nadal stanowią podstawowy typ śmigłowca lekkiego w Wojsku Polskim.

Mimo upływu 50 lat Mi-2 nadal sta­no­wią pod­sta­wowy typ śmi­głowca lek­kiego w Wojsku Polskim. Na Mi-2URP-G kolejne poko­le­nie mło­dych pilo­tów szkoli się w zada­niach wspar­cia ognio­wego. Fot. Miłosz Rusiecki

W sierp­niu 2016 r. nie­po­strze­że­nie minęła pięć­dzie­siąta rocz­nica uru­cho­mie­nia w zakła­dach WSK Świdnik seryj­nej pro­duk­cji śmi­głowca Mi-2. W bie­żą­cym roku złoty jubi­le­usz świę­tują Mi-2 słu­żące w Wojsku Polskim.

Samoloty te powinny wypeł­nić lukę pomię­dzy zaawan­so­wa­nymi plat­for­mami odrzu­to­wymi takimi jak myśliwce wie­lo­za­da­niowe, a śmi­głow­cami sztur­mo­wymi i samo­lo­tami zdal­nie pilo­to­wa­nymi. Ich głów­nym zada­niem byłoby bez­po­śred­nie wspie­ra­nie oddzia­łów naziem­nych, zwiad i roz­po­zna­wa­nie celów oraz koor­dy­no­wa­nie ata­ków z powie­trza i kon­trola prze­strzeni powietrz­nej.
Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (US Air Force, USAF) zna­la­zły się obec­nie w takiej sytu­acji jak na początku wojny w Azji Południowo-Wschodniej na początku lat sześć­dzie­sią­tych ubie­głego wieku. Wówczas szybko zdano sobie sprawę, że wyko­rzy­sty­wa­nie odrzu­to­wych samo­lo­tów myśliw­sko-bom­bo­wych w dzia­ła­niach prze­ciw­par­ty­zanc­kich mija się z celem. Brakowało tanich w eks­plo­ata­cji, lek­kich samo­lo­tów ude­rze­nio­wych, które mogłyby wspie­rać ope­ra­cje oddzia­łów lądo­wych z poło­żo­nych bli­sko stref dzia­łań lot­nisk polo­wych. Wykorzystywane przez Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych lek­kie samo­loty obser­wa­cyjne Cessna O-1 Bird Dog oraz O-2 Skymaster były nie­od­po­wied­nie do tej roli.
Na początku lat sześć­dzie­sią­tych ruszyły dwa pro­gramy: „Combat Dragon” oraz LARA (Light Armed Reconnaissance Aircraft). W ramach pierw­szego z nich, Siły Powietrzne wpro­wa­dziły do służby uzbro­joną wer­sję odrzu­to­wego samo­lotu szkol­nego Cessna T-37 Tweet, nazwaną A-37 Dragonfly. W pro­gram budowy lek­kiego uzbro­jo­nego samo­lotu roz­po­znaw­czego (LARA) zaan­ga­żo­wały się obok Sił Powietrznych rów­nież Siły Morskie Stanów Zjednoczonych (US Navy, USN) oraz Korpus Piechoty Morskiej (US Marine Corps). Dzięki pro­gra­mowi LARA do służby we wszyst­kich trzech rodza­jach sił zbroj­nych wszedł dwu­sil­ni­kowy samo­lot śmi­głowy Rockwell International OV-10 Bronco. Zarówno A-37 jak i OV-10 z powo­dze­niem wyko­rzy­sty­wano bojowo pod­czas wojny w Wietnamie. Obydwie te kon­struk­cje odnio­sły także duży suk­ces eks­por­towy.
Współczesne dzia­ła­nia w Afganistanie oraz Iraku są pod wie­loma wzglę­dami podobne do dzia­łań pro­wa­dzo­nych pół wieku temu w Wietnamie Południowym, Laosie i Kambodży. Lotnictwo ope­ruje w cał­ko­wi­cie zdo­mi­no­wa­nej przez sie­bie prze­strzeni powietrz­nej zwal­cza­jąc prze­ciw­nika nie­po­sia­da­ją­cego zaawan­so­wa­nego lub prak­tycz­nie żad­nego uzbro­je­nia „zie­mia-powie­trze”. Celem dzia­łań lot­nic­twa jest przede wszyst­kim siła żywa prze­ciw­nika, poje­dyn­czy bojownicy/terroryści, małe zgru­po­wa­nia oddzia­łów, punkty kon­cen­tra­cji i oporu, składy amu­ni­cji, lek­kie pojazdy oraz szlaki zaopa­trze­niowe i komu­ni­ka­cyjne. Są to tzw. mięk­kie cele. Siły powietrzne muszą też zapew­nić oddzia­łom naziem­nym będą­cym w kon­tak­cie bojo­wym z prze­ciw­ni­kiem bez­po­śred­nie wspar­cie lot­ni­cze (Close Air Suport, CAS).
  • Miłosz Rusiecki

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE