Luchtmachtdagen 2019

Samolot myśliwski F-16AM o numerze seryjnym J-642, z okolicznościowym malowaniem na stateczniku upamiętniającym 40 lat służby samolotów tego typu w RNLAF.

Samolot myśliw­ski F‑16AM o nume­rze seryj­nym J‑642, z oko­licz­no­ścio­wym malo­wa­niem na sta­tecz­niku upa­mięt­nia­ją­cym 40 lat służby samo­lo­tów tego typu w RNLAF.

W 2016 r. Królewskie Holenderskie Siły Powietrzne ogło­siły, że kolejne Dni Sił Powietrznych zostaną zor­ga­ni­zo­wane w 2017 r. Jednakże przed­się­wzię­cie to zostało odwo­łane. Główną tego przy­czyną było zbyt duże zaan­ga­żo­wa­nie holen­der­skiego lot­nic­twa woj­sko­wego w ćwi­cze­nia na tere­nie kraju i ope­ra­cje zagra­niczne, co nota­bene cią­gnie się od kilku lat. Dopiero w pią­tek, 14 czerwca i sobotę, 15 czerwca 2019 bie­żą­cego roku, holen­der­skie lot­nic­two zapre­zen­to­wało się publicz­no­ści w bazie Volkel pod hasłem: „Jesteśmy Siłami Powietrznymi”.

Takie hasło skła­nia do zada­nia pyta­nia: czym są holen­der­skie siły powietrzne i czym się zaj­mują? Mówiąc krótko: Królewskie Holenderskie Siły Powietrzne (Royal Netherlands Air Force, RNLAF) są nowo­cze­snym rodza­jem sił zbroj­nych wypo­sa­żo­nych w naj­now­szy sprzęt, która to służba wnosi wkład w umac­nia­nie wol­no­ści, bez­pie­czeń­stwa i pro­spe­rity na świe­cie.
RNLAF two­rzy dosko­nale wyszko­lony per­so­nel, samo­loty, śmi­głowce i inne sys­temy uzbro­je­nia, a wszy­scy pra­cują jak jeden dobrze zgrany i rozu­mie­jący się zespół. Ale jest jesz­cze wiele do doda­nia…
W imie­niu dowódcy Królewskich Holenderskich Sił Powietrznych, gen. por. Dennisa Luyta, kil­ku­na­stu człon­ków per­so­nelu RNLAF wyja­śniało czym jest ta orga­ni­za­cja i służba, w fil­mie regu­lar­nie wyświe­tla­nym na czte­rech dużych ekra­nach. W skró­cie, powie­dzieli oni, że RNLAF chroni bez­pie­czeń­stwo oby­wa­teli Holandii, bro­niąc prze­strzeni powietrz­nej pań­stwa i infra­struk­tury kry­tycz­nej wie­lo­za­da­nio­wymi samo­lo­tami bojo­wymi F‑16. Obecnie jest to główny sys­tem uzbro­je­nia RNLAF, choć wła­śnie zaczął się pro­ces jego stop­nio­wego zastę­po­wa­nia samo­lo­tami F‑35A. Ochrona wybrzeża mor­skiego jest nato­miast reali­zo­wana samo­lo­tami patro­lo­wymi Dornier Do 228. Do zadań trans­por­to­wych w skali ope­ra­cyj­nej i stra­te­gicz­nej, RNLAF używa samo­lo­tów C‑130H i C‑130H-30 oraz KDC-10.
Śmigłowce Królewskich Holenderskich Sił Powietrznych służą do trans­portu ludzi, ładun­ków i sprzętu, ale także do dzia­łań prze­ciw­po­ża­ro­wych. Śmigłowce sztur­mowe AH-64D eskor­tują śmi­głowce trans­por­towe i udzie­lają wspar­cia ognio­wego woj­skom lądo­wym, a także poma­gają poli­cji pań­stwo­wej, kiedy siły zbrojne zostaną o to popro­szone. Aby wyko­na­nie tych wszyst­kich zadań było moż­liwe, ist­nieje też wiele jed­no­stek wspar­cia i zabez­pie­cze­nia: obsługi tech­nicz­nej, admi­ni­stra­cji, szta­bowo-pla­ni­stycz­nych, logi­stycz­nych, służby kie­ro­wa­nia ruchem lot­ni­czym, nawi­ga­cyj­nego i mete­oro­lo­gicz­nego zabez­pie­cze­nia, ochrony baz lot­ni­czych, poli­cji woj­sko­wej i woj­sko­wej straży pożar­nej itd.
RNLAF odgrywa wielką rolę w opa­no­wy­wa­niu mię­dzy­na­ro­do­wych kon­flik­tów, zapew­nia­jąc bez­pie­czeń­stwo oraz wyko­nu­jąc trans­port róż­nych ładun­ków i ludzi oraz dzia­ła­nia z zakresu ewa­ku­acji medycz­nej. Odbywa się to we współ­pracy z innymi rodza­jami sił zbroj­nych i z woj­skami innych państw, z NATO bądź z misji ONZ. Królewskie Holenderskie Siły Powietrzne poma­gają też ofia­rom klęsk żywio­ło­wych i dzia­łań wojen­nych. Biorąc udział w tych ope­ra­cjach RNLAF wnosi istotny wkład w utrzy­ma­nie świa­to­wej sta­bi­li­za­cji. Stabilny świat to pokój, co jest rów­nież bar­dzo ważne z punktu widze­nia mię­dzy­na­ro­do­wej wymiany han­dlo­wej oraz bez­pie­czeń­stwa samej Holandii. Obecnie zagro­że­nia nie tylko doty­czą lądów, mórz i prze­strzeni powietrz­nej, ale mogą rów­nież nad­cho­dzić z prze­strzeni kosmicz­nej. W tym sen­sie wzra­sta zain­te­re­so­wa­nie kosmo­sem, jako kolej­nym obsza­rem pro­wa­dze­nia obrony kraju. Wraz z cywil­nymi part­ne­rami Ministerstwo Obrony Holandii pro­wa­dzi prace nad wła­snymi sate­li­tami. Start pierw­szego nano­sa­te­lity Brik II ma mieć miej­sce w bie­żą­cym roku.
Aby poka­zać publicz­no­ści z Holandii i zza gra­nicy „czym są RNLAF” prze­pro­wa­dzono kilka poka­zów na ziemi oraz w powie­trzu nad bazą lot­ni­czą Volkel. Uczestniczyły w nich także inne rodzaje wojsk Holandii, na przy­kład Dowództwo Naziemnej Obrony Przeciwlotniczej, poka­zu­jąc swoje sys­temy rakie­towe: śred­niego zasięgu Patriot, małego NASAMS i bli­skiego Stinger oraz sta­cję radio­lo­ka­cyjną Ośrodka Kontroli Operacji Powietrznych. Swój pokaz prze­pro­wa­dziła też Królewska Policja Wojskowa. Publiczność chęt­nie oglą­dała te wszyst­kie wyda­rze­nia, chęt­nie też zaglą­dano do wiel­kich namio­tów, w któ­rych RNLAF poka­zy­wało jak chroni swoje bazy, jak pro­wa­dzi obsługę tech­niczną sprzętu, a także jak pla­nuje, przy­go­to­wuje i pro­wa­dzi ope­ra­cje huma­ni­tarne i mili­tarne.

  • Mike Schoenmaker Niels Hoogenboom

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE