Lotniskowiec Graf Zeppelin i jego samo­loty pokła­dowe

Uroczyste wodowanie lotniskowca Graf Zeppelin 8 grudnia 1938 r.

Uroczyste wodo­wa­nie lot­ni­skowca Graf Zeppelin 8 grud­nia 1938 r.

Już przed wybu­chem I wojny świa­to­wej dowódz­two nie­miec­kiej mary­narki wojen­nej zwró­ciło uwagę na zna­cze­nie roz­po­zna­nia z powie­trza w przy­szłej woj­nie mor­skiej. Ówczesne samo­loty bazu­jące na lądzie dys­po­no­wały jed­nak zbyt małym zasię­giem; rów­nież ich nie­wielka spraw­ność tech­niczna nie pozwa­lała na wyko­ny­wa­nie dale­kich lotów nad morzem. Dlatego też zapa­dła decy­zja o sze­ro­kim wyko­rzy­sta­niu do tego celu ste­row­ców.

Cesarskim dekre­tem gabi­ne­to­wym (Kabinettsorder) z 3 maja 1913 r. utwo­rzono pierw­sze jed­nostki lot­ni­cze mary­narki wojen­nej. Były to: Luftschifferabteilung (oddział ste­row­ców) na lot­ni­sku Berlin-Jahannisthal oraz dywi­zjon samo­lo­tów w bazie Putzig (Puck) w Prusach Zachodnich. Przed wybu­chem wojny cesar­ska mary­narka wojenna miała około 20 samo­lo­tów mor­skich, a tuż po wybu­chu wojny dołą­czono do nich jesz­cze 15 samo­lo­tów zare­kwi­ro­wa­nych z pry­wat­nych zaso­bów oby­wa­teli II Rzeszy. Do tego czasu prze­szko­lono rów­nież 30 ofi­ce­rów lot­nic­twa mor­skiego. Głównym ośrod­kiem lot­nic­twa mor­skiego stała się baza lot­ni­cza Kiel-Holtenau.
Już po wybu­chu wojny oka­zało się, że dzia­ła­nia ste­row­ców ope­ru­ją­cych głów­nie nad Morzem Północnym i Anglią uza­leż­nione są w zbyt dużym stop­niu od warun­ków atmos­fe­rycz­nych, a one same sta­no­wią dosko­nały i pra­wie bez­bronny cel dla nie­przy­ja­ciel­skich samo­lo­tów.
Mimo szyb­kiego roz­woju lot­nic­twa, w tym wod­no­sa­mo­lo­tów i łodzi lata­ją­cych, dzia­ła­nia samo­lo­tów na rzecz jed­no­stek mary­narki wojen­nej mogły odby­wać się tylko w nie­wiel­kiej odle­gło­ści od wybrzeża.
Aby cho­ciaż czę­ściowo temu zara­dzić, pod­czas wojny zbu­do­wano pięć okrę­tów-baz wod­no­sa­mo­lo­tów, które prze­no­siły od dwóch do pię­ciu maszyn. Okręty te powstały w opar­ciu o prze­bu­dowę cywil­nych frach­tow­ców. Używano ich na Morzu Bałtyckim prze­ciwko car­skiej Rosji; obok zadań roz­po­znaw­czych wod­no­sa­mo­loty prze­pro­wa­dziły rów­nież kil­ka­na­ście nalo­tów na bazy rosyj­skiej mary­narki wojen­nej.
Pierwszym nie­miec­kim okrę­tem prze­bu­do­wa­nym na bazę wod­no­sa­mo­lo­tów był mały krą­żow­nik SMS Stuttgart. Przebudowa miała miej­sce w okre­sie od lutego do maja 1918 r. w Kaiserlicher Werft Wilhelmshaven (Cesarska Stocznia Wilhelmshaven). Krążownik wypo­sa­żono w trzy wod­no­sa­mo­loty; dwa z nich umiesz­czono w han­ga­rze zbu­do­wa­nym na pokła­dzie. Podczas prze­bu­dowy zdjęto sześć dział 105 mm, mon­tu­jąc w zamian dwa działa prze­ciw­lot­ni­cze 88 mm. Po zakoń­cze­niu prze­bu­dowy SMS Stuttgart odbył pierw­szy rejs bojowy 18 maja 1918 r. i do zakoń­cze­nia wojny słu­żył w służ­bie roz­po­znaw­czej na Morzu Północnym – jego dowódcą był w tym cza­sie Fregattenkapitän Otto von Alvensleben.
W 1917 r. powstał pierw­szy pro­jekt okrętu lot­ni­czego, któ­rego auto­rem był Jürgen Reimpell. W pracy „Die Unterbringung von Flugzeugen an Bord” (Umieszczenie samo­lo­tów na pokła­dzie) poru­szył moż­li­wość prze­bu­do­wa­nia statku pasa­żer­skiego Ausonia, który jesz­cze przed wybu­chem wojny został zamó­wiony w stoczni Blohm & Voss w Hamburgu przez wło­skie towa­rzy­stwo żeglu­gowe Italiana di Servicio Marittimi (SITMAR) w Genui. Statek zwo­do­wano 15 kwiet­nia 1915 r., ale – w związku z wystą­pie­niem Włoch z soju­szu Państw Centralnych – wszel­kie prace wykoń­cze­niowe wstrzy­mano.
  • Marek J. Murawski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE