Lotniczy wymiar ćwi­cze­nia Anakonda-16

Lotniczy wymiar ćwiczenia „Anakonda-16”. Polskie śmigłowce bojowe Mi-24W oraz amerykańskie AH-64D Apache wykonywały swoje zadania bojowe głównie na poligonie Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Drawsko

Lotniczy wymiar ćwi­cze­nia „Anakonda-16”. Polskie śmi­głowce bojowe Mi-24W oraz ame­ry­kań­skie AH-64D Apache wyko­ny­wały swoje zada­nia bojowe głów­nie na poli­go­nie Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Drawsko

Anakonda” czyli cykliczne ćwi­cze­nie Sił Zbrojnych RP po desta­bi­li­za­cji sytu­acji poli­tyczno-mili­tar­nej na Ukrainie nabrały nie­zwy­kle istot­nego zna­cze­nia. Partnerzy z NATO uznali je za dobrą oka­zję do zapre­zen­to­wa­nia zwar­to­ści i siły Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz goto­wo­ści do odpar­cia agre­sji „zie­lo­nych ludzi­ków”. Scenariusz ćwi­cze­nia zakła­dał wojnę hybry­dową w wyniku któ­rej siły „Czerwonych” zaj­mują Państwa Bałtyckie oraz pół­nocą Polskę.

Były to naj­więk­sze od wielu lat manewry, odby­wały się w dniach 7 – 17 czerwca w kilku loka­li­za­cjach na tere­nie Polski, a łączna ilość ćwi­czą­cych żoł­nie­rzy wyno­siła 31 tysięcy (w tym 12 tys. pol­skich).
Równolegle odby­wały się ćwi­cze­nia stricte NATO-wskie zor­ga­ni­zo­wane przez komórki Sojuszu Północnoatlantyckiego („Baltops-16”, „Saber Strike-16”, „Swift Response-16”), które na odcinku pol­skim sta­wały się epi­zo­dami ćwi­cze­nia „Anakonda-16”. Część lot­ni­cza była oparta przede wszyst­kim na siłach pol­skich oraz ame­ry­kań­skich i w wielu aspek­tach nad­zwy­czaj efek­towna.
Powietrzną inau­gu­ra­cją ćwi­cze­nia był epi­zod będący czę­ścią „Swift Response-16”, pole­ga­jący na maso­wym desan­cie spa­do­chro­nia­rzy i sprzętu z róż­nych państw NATO na zrzu­to­wi­ska zlo­ka­li­zo­wane w pół­noc­nej Polsce. Główna ope­ra­cja powietrzno-desan­towa została prze­pro­wa­dzona w rejo­nie Torunia i wzięło w niej udział 30 samo­lo­tów trans­por­to­wych z Polski, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Główną siłą ude­rze­niową była ame­ry­kań­ska 82. Dywizja Spadochronowa wspie­rana przez pol­ską 6. Brygadę Powietrznodesantową i bry­tyj­ską 16. Brygadę Powietrznoszturmową. Żołnierze (ale także działa kali­bru 105 mm i pojazdy tere­nowe HMMWV) zostali dostar­czeni nad zrzu­to­wi­sko przez cięż­kie samo­loty trans­por­towe C-17A Globemaster III, a miej­scem zała­dunku dla nich było lot­ni­sko Pope Army Airfield w Stanach Zjednoczonych. Długi ponad dzie­wię­cio­go­dzinny lot wyko­ny­wany przez załogi z baz McChord, Charleston, Elmendorf i Hickam ze wspar­ciem samo­lo­tów tan­ko­wa­nia powietrz­nego KC-135R Stratotanker i KC-10A Extender był dla Polaków i Brytyjczyków naj­dłuż­szym w histo­rii lotem na desan­to­wa­nie.
Do trans­atlan­tyc­kiej armady dołą­czyły nad Polską śred­nie samo­loty trans­por­towe C-130E Hercules i lek­kie C-295M z 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego (zała­du­nek odby­wał się w Krakowie) oraz bry­tyj­skie C-130J z 30. Dywizjonu RAF (zała­du­nek w Ramstein) z pozo­sta­łymi spa­do­chro­nia­rzami z 6. Brygady Powietrznodesantowej i 16 Brygady Powietrznoszturmowej. Równolegle 7 ame­ry­kań­skich samo­lo­tów trans­por­to­wych C-130J Hercules z 86. Skrzydła Transportowego z Ramstein zrzu­ciło kil­ku­ste­to­so­bową grupę spa­do­chro­nia­rzy z 173. Brygady wspie­ra­nych przez Włochów z Brygady „Folgore” na teren 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie – ci żoł­nie­rze ode­grali klu­czową rolę w głów­nym lot­ni­czym sce­na­riu­szu ćwi­cze­nia „Anakonda-16”.
Odrzutowe samo­loty bojowe ope­ro­wały z trzech loka­li­za­cji – 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego Łask gdzie miej­scowe wie­lo­za­da­niowe samo­loty myśliw­skie F-16 Jastrząb zostały uzu­peł­nione maszy­nami z 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego Poznań-Krzesiny, z 31. Skrzydła Myśliwskiego Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych oraz z 138. Skrzydła Myśliwskiego Lotnictwa Gwardii Narodowej. Drugą była 22. Baza Lotnictwa Taktycznego Malbork, gdzie do miej­sco­wych samo­lo­tów myśliw­skich MiG-29 dołą­czyło sześć zmo­der­ni­zo­wa­nych myśliw­ców MiG-29M z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego Mińsk Mazowiecki oraz dwa MiG-29 z buł­gar­skiej 3. Bazy Lotniczej Graf Ignatievo.
Trzecią była 21. Baza Lotnictwa Taktycznego Świdwin, która była nie tylko areną zma­gań spa­do­chro­nia­rzy ale także czyn­nym lot­ni­skiem dla samo­lo­tów myśliw­sko-bom­bo­wych Su-22M4. Te ostat­nie w ramach ćwi­cze­nia „Anakonda-16” wyko­ny­wały przede wszyst­kim misje bez­po­śred­niego wspar­cia lot­ni­czego sojusz­ni­czych sił lądo­wych na poli­go­nach Drawsko, Wicko Morskie i Wędrzyn.

  • Bartosz Bera

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE