Lotnictwo roz­po­znaw­cze dla Sił Zbrojnych RP

Lotnictwo rozpoznawcze dla Sił Zbrojnych RP. Wśród morskich maszyn patrolowych z napędem odrzutowym z pewnością jedną z najpotężniejszych jest amerykański P-8 Poseidon. (fot. Boeing)

Wśród mor­skich maszyn patro­lo­wych z napę­dem odrzu­to­wym z pew­no­ścią jedną z naj­po­tęż­niej­szych jest ame­ry­kań­ski P-8 Poseidon. (fot. Boeing).

Samoloty wie­lo­za­da­niowe F-16C/D Jastrząb, wraz z cały czas posze­rza­nym pakie­tem uzbro­je­nia, zna­cząco wpły­nęły na wzrost poten­cjału bojo­wego pol­skich Sił Powietrznych. Jednak nie są one i nigdy nie będą w sta­nie wypeł­nić wszyst­kich zadań sta­wia­nych obec­nie przed stat­kami powietrznymi.

Wyobraźnię nie­któ­rych roz­pala być może wizja zakupu w kolej­nej deka­dzie nowych nad­dżwię­ko­wych maszyn wie­lo­za­da­nio­wych. Program pozy­ska­nia samo­lotu 5. gene­ra­cji, ukryty pod kryp­to­ni­mem Harpia, roz­pocz­nie się jed­nak nie wcze­śniej niż w 2019 r. Tymczasem już dziś trwa ana­liza rynku doty­cząca planu zakupu samo­lo­tów dwóch innych klas. Pierwszy, ukryty pod kryp­to­ni­mem Rybitwa, to samo­lot mający zapew­nić zdol­no­ści do kom­plek­so­wego roz­po­zna­nia mor­skiego oraz zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych i nawod­nych. Drugi, z kodową nazwą Płomykówka, ma być maszyną o zdol­no­ści do pro­wa­dze­nia kom­plek­so­wego roz­po­zna­nia z powietrza.

Rybitwa będzie latała nad morzem

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej od lat cierpi na brak nowych stat­ków powietrz­nych. Jej wypo­sa­że­nie jest nie­zmienne od lat, a jedy­nym typem samo­lotu pozo­staje M28 Bryza, eks­plo­ato­wany w trzech warian­tach: trans­por­to­wym, moni­to­ringu eko­lo­gicz­nego i patro­lowo-roz­po­znaw­czym. Ten ostatni repre­zen­tuje sie­dem maszyn wypo­sa­żo­nych w radar ARS-400, sys­tem dowo­dze­nia Łeba, radio­na­mier­nik ratow­ni­czy, bomby oświe­tla­jące i auto­ma­tyczne tra­twy ratun­kowe. Ósmy samo­lot zmo­der­ni­zo­wano przez: zasto­so­wa­nie skła­da­nego pod­wo­zia i nowej wer­sji radaru, o ozna­cze­niu ARS-800; insta­la­cję gło­wicy opto­elek­tro­nicz­nej AN/AQQ-22 Star Saphire II, magne­to­me­tru MAG-10, wyrzut­nika z 10 radio­bo­jami hydro­aku­stycz­nymi Ultraelectronic wraz z pokła­do­wym odbior­ni­kiem sygnału pasyw­nego sys­temu roz­po­zna­nia elek­tro­nicz­nego ESM-10 Lemur-10 i wyrzut­nika celów pozornych.
O nowych mor­skich samo­lo­tach patro­lo­wych pro­gramy moder­ni­za­cji tech­nicz­nej Sił Zbrojnych RP wspo­mi­nają już od kilku lat. Dopiero jed­nak pomysł prze­bu­dowy dwóch lek­kich samo­lo­tów trans­por­to­wych CASA C-295M po raz pierw­szy dał nadzieję na poważne zwięk­sze­nie poten­cjału BLMW. Niestety, póź­niej­sze dys­ku­sje czy prze­bu­do­wać pozo­sta­jące w ­dys­po­zy­cji maszyny (Siły Powietrzne dys­po­nują 16 egzem­pla­rzami), czy kupić nowe, sku­tecz­nie wstrzy­mały reali­za­cję pro­jektu. Potrzeba dys­po­no­wa­nia nowo­cze­snym mor­skim samo­lo­tem patro­lo­wym jest jed­nak w dal­szym ciągu aktu­alna. Dopiero 28 kwiet­nia 2017 r. Inspektorat Uzbrojenia poin­for­mo­wał o roz­po­czę­ciu fazy ana­li­tyczno-kon­cep­cyj­nej doty­czą­cej uzy­ska­nia zdol­no­ści do kom­plek­so­wego roz­po­zna­nia mor­skiego oraz zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych i nawod­nych. Program Rybitwa to tak naprawdę plan zakupu trzech maszyn, zdol­nych do patro­lo­wa­nia obsza­rów mor­skich, poszu­ki­wa­nia, śle­dze­nia i zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych oraz nawod­nych. Do tego oczy­wi­ście nie­zbędny jest pakiet logi­styczny i szko­le­niowy. Maszyny nie poja­wią się jed­nak wcze­śniej niż po 2023 r., chyba że zmieni to Plan Modernizacji Technicznej SZ RP na lata 2017 – 2026, który ma zostać zatwier­dzony do końca tego roku.
Na ogło­sze­nie w spra­wie Rybitwy odpo­wie­działo aż 17 pod­mio­tów: Aerodata AG; Airbus Defence & Space; Antonov Company; Boeing Defence, Space & Security; Elbit Systems Israel; Elbit System of Australia (ELSA) z Kul Technologies (KT) i Amphibian Aerospace Industries (AAI); IAI Elta Systems Ltd.; Leonardo Aircraft; MAW Telecom Intl. S.A. z L-3 Communications UK Limited; MBDA Italia; Poland-U.S. Operations Sp. z o.o.; Politechnika Gdańska Centrum Morskich Technologii Militarnych; Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. z Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej S.A.; Polskie Zakłady Lotnicze Sp. z o.o.; SAAB AB; Sierra Nevada Corporation i S.G.D. Engineering.
Faza ana­li­tyczno-kon­cep­cyjna to nic innego jak bada­nie rynku. Informacje od ww. pod­mio­tów pozwolą na uzy­ska­nie infor­ma­cji o moż­li­wych ofer­tach i uła­twią opra­co­wa­nie Studium Wykonalności oraz Wstępnych Założeń Taktyczno-Technicznych. Możliwe jest także prze­pro­wa­dze­nie w tej spra­wie dia­logu technicznego.
Na tym eta­pie postę­po­wa­nia moż­liwe jest zało­że­nie zakupu dowol­nie skon­fi­gu­ro­wa­nej maszyny. Jeszcze do nie­dawna fawo­ry­tem był samo­lot C-295MPA, ale teraz sprawa wydaje się cał­ko­wi­cie otwarta. Wspomniany ­wariant dobrze zna­nej w Polsce maszyny trans­por­to­wej ma swo­ich euro­pej­skich kon­ku­ren­tów – star­szych i mniej­szych braci, czyli samo­loty CN-235MPA i ATR-42MP. Z tej samej półki ofer­to­wej wydaje się być szwedzki pro­dukt, czyli Saab – 2000MPA.
Ale to nie wszystko. Wczesna faza nawet nie prze­targu, a led­wie przy­mia­rek do roz­po­czę­cia pro­ce­dury wyboru spra­wiają, że można puścić wodze fan­ta­zji. Zwłaszcza przy poja­wia­ją­cych się infor­ma­cjach o zmie­nia­ją­cej się pre­fe­ren­cji co do napędu maszyn. Nie wyklu­cza się już dla nich napędu odrzu­to­wego. To znacz­nie roz­sze­rza pole wyboru. A gdy dodamy do tego jesz­cze, dopi­sany w tym roku, wymóg zwal­cza­nia rów­nież okrę­tów nawod­nych, jawi nam się maszyna wiel­ko­ści Airbusa A319MPA czy Boeinga P-8A Poseidon. Mniejsze samo­loty, takie jak: Embraer EMB-145MP, Dassault Falcon-900MPA czy ELI-3360MPA z Elta Group na bazie Global 5000 z Bombardier Aerospace, także nie są bez szans w przy­szłej rywa­li­za­cji o pol­skie zamó­wie­nie. Wszystko będzie oczy­wi­ście zale­żeć od zało­żo­nych para­me­trów tak­tyczno-tech­nicz­nych w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia, a przede wszyst­kim dłu­go­trwa­ło­ści lotu (tan­ko­wa­nie w powie­trzu lub nie), czy masy zabie­ra­nego uzbro­je­nia. Jedno jest pewne, nie będą to już samo­loty wiel­ko­ści obec­nie uży­wa­nych M28 Bryza.
Ponieważ w Marynarce Wojennej de facto brak jest nowo­cze­snych środ­ków do poszu­ki­wa­nia i zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych (poza nie­licz­nymi tor­pe­dami MU90 Impact) czy urzą­dzeń do pro­wa­dze­nia roz­po­zna­nia powietrz­nego (sys­temy zamon­to­wane na Bryzach pocho­dzą z ostat­niej dekady XX wieku), piszący spe­cy­fi­ka­cje będą musieli bazo­wać na wie­dzy z kata­lo­gów, tar­gów zbro­je­nio­wych i roz­mów z ofe­ren­tami. Niestety, odpad­nie jakże cenne w takim przy­padku doświad­cze­nie z eks­plo­ata­cji podob­nych sys­te­mów, bo prze­cież wszystko będzie lep­sze od ponad 20-let­nich podob­nych ele­men­tów wypo­sa­że­nia i uzbro­je­nia zamon­to­wa­nego na pol­skich okrę­tach, samo­lo­tach i śmigłowcach.

  • Wojciech Zawadzki

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE