LM-61M – ewo­lu­cja pol­skich moź­dzie­rzy 60 mm

Moździerze ZM Tarnów S.A. i amunicja do nich wystawione na targach Pro Defence 2017 w Ostródzie, z lewej moździerz LM-60D z założonym celownikiem CM-60, także oferowanym Wojsku Polskiemu.

Moździerze ZM Tarnów S.A. i amu­ni­cja do nich wysta­wione na tar­gach Pro Defence 2017 w Ostródzie, z lewej moź­dzierz LM-60D z zało­żo­nym celow­ni­kiem CM-60, także ofe­ro­wa­nym Wojsku Polskiemu.

Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A., część Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., pre­mie­rowo pre­zen­tują na tego­rocz­nym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego naj­now­szą kon­cep­cję modu­ło­wego 60 mm moź­dzie­rza LM-61M, przy­sto­so­wa­nego do strze­la­nia amu­ni­cją pro­du­ko­waną w pań­stwach człon­kow­skich NATO. Debiut inno­wa­cyj­nego, modu­ło­wego LM-61M potwier­dza pozy­cję ZM Tarnów S.A. nie tylko jako wio­dą­cego pro­du­centa 60 mm moź­dzie­rzy w Polsce, ale i liczą­cego się w tym seg­men­cie rynku na świecie.

Doświadczenia eks­plo­ata­cji 60 mm moź­dzie­rzy LM-60D/K w Wojskach Lądowych, także w warun­kach wojen­nych (PKW w Afganistanie i Iraku), potwier­dziły wyso­kie walory bojowe tej broni, jak i jakość wyko­na­nia. Również pod­czas ćwi­czeń sojusz­ni­czych, w tym m.in. z oddzia­łami US Army uzbro­jo­nymi w 60 mm moź­dzie­rze M224, LM-60D/K udo­wod­niły, że są kon­struk­cją świa­to­wej klasy o naj­wyż­szych para­me­trach. Trzeba też pod­kre­ślić, że dostar­czone już Wojsku Polskiemu w licz­bie ponad 500 sztuk moź­dzie­rze LM-60D, jako uzbro­je­nie kra­jowe, mają akre­dy­ta­cję OiB (obron­no­ści i bez­pie­czeń­stwa) – Zespołu Laboratoriów Badawczych Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia. Zatem ich cha­rak­te­ry­styki tak­tyczno-tech­niczne są potwier­dzone zewnętrz­nymi, obiek­tyw­nymi testami, wyma­ga­nymi praw­nie przy zaku­pie pol­skiego uzbro­je­nia dla Sił Zbrojnych RP.

Znaczenie moź­dzie­rzy 60 mm

Polskie uwa­run­ko­wa­nia, w tym spe­cy­fika orga­ni­za­cji arty­le­rii i sprzętu przez nią uży­wa­nego, powo­dują, że naj­bar­dziej odpo­wied­nią, a de facto jedyną, bro­nią bez­po­śred­niego wspar­cia o dono­śno­ści ponad 500 m dla roz­wi­ja­ją­cej się pie­choty stają się moź­dzie­rze. Prostota kon­struk­cyjna tego środka ognio­wego i jego sto­sun­kowo niska cena zakupu (oczy­wi­ście, nie mamy tu na myśli sys­temu M120K Rak – przyp. red.) powo­dują, że prze­wi­dy­wany wzrost zapo­trze­bo­wa­nia na moź­dzie­rze tylko w pań­stwach euro­pej­skich wynosi aż 63%. Najlżejszym ich typem w Wojskach Lądowych są obec­nie moź­dzie­rze kali­bru 60 mm LM-60D (dale­ko­no­śny) i LM-60K (koman­do­ski), pro­du­ko­wane przez ZM Tarnów S.A., także na eks­port. Moździerze 60 mm wystę­pują na szcze­blu plu­tonu i kom­pa­nii. W tej roli wcze­śniej uzu­peł­niały, a obec­nie cał­ko­wi­cie zastą­piły prze­sta­rzałe sowiec­kie 82 mm moź­dzie­rze wz. 1937÷41÷43, jak wska­zują ich ozna­cze­nia, kon­struk­cje sprzed ok. 80 lat. Arsenał moź­dzie­rzy WP uzu­peł­niają dziś nowo­cze­sne 98 mm moź­dzie­rze M-98, skon­stru­owane w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Maszyn Ziemnych i Transportu w Stalowej Woli i pro­du­ko­wane przez Hutę Stalowa Wola S.A. oraz samo­bieżne 120 mm moź­dzie­rze M120K Rak, też z HSW S.A., któ­rych pierw­sze egzem­pla­rze tra­fiły nie­dawno do uzbro­je­nia (patrz WiT 8/2017), a także 120 mm moź­dzie­rze wz. 1938 i 1943 oraz 2B11 Sani.
Istotnym kro­kiem obec­nego rządu i kie­row­nic­twa Ministerstwa Obrony Narodowej była decy­zja o for­mo­wa­niu Wojsk Obrony Terytorialnej (wię­cej w wywia­dzie z dowódcą WOT gen. bryg. Wiesławem Kukułą – WiT 5/2017). Wiadomo, że w struk­tu­rze WOT będą wystę­po­wały plu­tony wspar­cia. Pojawia się zatem pyta­nie, jaką broń będą wyko­rzy­sty­wać? Najszybciej nasu­wa­jącą się odpo­wie­dzią są pol­skie lek­kie moź­dzie­rze pro­du­ko­wane w Tarnowie. Powód jest oczy­wi­sty – 60 mm moź­dzierz to arty­le­ryj­ska broń wspar­cia szcze­bla plu­tonu lub kom­pa­nii i jako taka służy do walki zarówno w ataku, jak i obro­nie (wydaje się, że ten drugi przy­pa­dek będzie zasad­ni­czą istotą dzia­łań WOT).
W ataku moź­dzie­rze 60 mm zapew­niają uzbro­jo­nym w nie pododdziałom:

  • natych­mia­stową reak­cję ogniową na ostrzał broni wspar­cia nieprzyjaciela;
  • zapew­nie­nie warun­ków do manewru powstrzy­mu­ją­cego nie­przy­ja­ciela przed kontratakiem;
  • zada­nie nie­przy­ja­cie­lowi takich strat, które na pewien czas pozba­wią go zdol­no­ści bojowej;
  • zablo­ko­wa­nie lub ogra­ni­cze­nie manewru sił nieprzyjaciela;
  • zwal­cza­nie środ­ków ognio­wych nie­przy­ja­ciela zagra­ża­ją­cych bez­po­śred­nio wła­snym ata­ku­ją­cym pododdziałom.

W obro­nie nato­miast jest to:

  • roz­pro­sze­nie nacie­ra­ją­cych sił nieprzyjaciela;
  • ogra­ni­cze­nie mobil­no­ści sił nieprzyjaciela;
  • zmu­sze­nie do zaję­cia terenu w zasięgu pozo­sta­łej broni wła­snych wojsk (np. 5,56 i 7,62 mm kara­bi­nów maszy­no­wych, 40 mm gra­nat­ni­ków, 5,56 mm kara­bin­ków auto­ma­tycz­nych, ręcz­nych gra­nat­ni­ków ppanc.) poprzez ostrzał terenu tuż za pozy­cjami nie­przy­ja­ciela, co wymu­sza jego ruch w strefę zasięgu sku­tecz­nego ognia ww. broni wła­snych pododdziałów;
  • zakłó­ce­nie syn­chro­ni­za­cji dzia­łań nie­przy­ja­ciela poprzez połą­cze­nie ostrzału z innymi środ­kami ognio­wymi wła­snych wojsk;
  • zwal­cza­nie środ­ków ognio­wych (kara­biny maszy­nowe, arty­le­ria) i pod­od­dzia­łów dowo­dze­nia nacie­ra­ją­cego nieprzyjaciela.
  • Adam M. Maciejewski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE