Liniowce Monarch of Bermuda i Queen of Bermuda

New Australia (ex Monarch of Bermuda) w barwach armatora Shaw

New Australia (ex Monarch of Bermuda) w bar­wach arma­tora Shaw, Savill & Albion Company.

Oba trans­atlan­tyki były jed­nymi z pierw­szych na świe­cie dużych liniow­ców o napę­dzie tur­bo­elek­trycz­nym. Warto pod­kre­ślić tech­niczną jakość i nie­za­wod­ność tej siłowni – dotrwała ona sprawna do końca ist­nie­nia stat­ków. Ich służba w okre­sie lat 1939 – 1945 poka­zuje jak ważne były jed­nostki pasa­żer­skie śred­niej wiel­ko­ści do pro­wa­dze­nia wojny – jako krą­żow­niki pomoc­ni­cze i trans­por­towce. Żaden z nich nie zato­nął, nie wszedł na miny, nie został zbom­bar­do­wany ani stor­pe­do­wany, tak jak nasze Piłsudski czy Chrobry. Dysponowały sporą pręd­ko­ścią, co było wielką zaletą, mogły więc pły­wać w szyb­kich kon­wo­jach i dla­tego też nie stały się ofiarą U-Bootów. Takich stat­ków jak opi­sy­wana tu para było co naj­mniej dzie­siątki, ale chyba chyba tylko one miały takie wojenne szczę­ście.

Brytyjskie przed­się­bior­stwo żeglu­gowe, od 1891 r. dzia­ła­jące pod nazwą Furness, Withy & Company Limited (Londyn), w rok po zakoń­cze­niu I wojny świa­to­wej zaku­piło „z dru­giej ręki” 3 nie­wiel­kie jed­nostki pasa­żer­sko-towa­rowe, które miały obsłu­gi­wać prze­jęte od Quebec Steamship Company połą­cze­nie z Bermudami (Nowy Jork-Hamilton). Były to: dwu­ko­mi­nowy Fort Hamilton /I/ (od 1919: ex Bermudian /I/ Canada Steamship Company/1905/5530 BRT) oraz bliź­nia­cze jed­no­ko­mi­nowce – Fort Victoria (od 1919: ex Willochra Adelaide Steamship Company/1913/7784 BRT) i Fort St. George (od 1919: ex Wandillia Adelaide Steamship Company/1912/7785 BRT). Operatorem tych jed­no­stek w 1919 r. zostało przed­się­bior­stwo Furness Bermuda Line, które nasta­wiło się głów­nie na prze­wóz pasa­że­rów. Po sprze­daży w 1926 r. do Włoch statku Fort Hamilton /I/, arma­tor posta­no­wił zamó­wić w stoczni Workman, Clark & Co.
w Belfaście nową, zde­cy­do­wa­nie więk­szą jed­nostkę, o napę­dzie wyso­ko­pręż­nym, którą po 2 latach stał się dwu­ko­mi­nowy linio­wiec Bermuda (1928÷19 086 BRT). Po zato­nię­ciu w 1929 r. statku Fort Victoria, Furness Bermuda Line zamó­wił kolejną nową, jesz­cze więk­szą jed­nostkę, która otrzy­mała nazwę Monarch of Bermuda. W trak­cie jej budowy, w 1931 r. spło­nął fla­gowy linio­wiec arma­tora – Bermuda, toteż przed­się­bior­stwo posta­no­wiło zakon­trak­to­wać bliź­niaka Monarch of Bermuda, któ­rego nazwano Queen of Bermuda. Statki weszły do eks­plo­ata­cji w latach 1931 i 1933. Pierwotnie były zare­je­stro­wane w Hamilton.
Monarch of Bermuda i Queen of Bermuda w okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym odby­wały regu­larne sze­ścio­dniowe rejsy „tam i z powro­tem” z Nowego Jorku na Bermudy w sys­te­mie waha­dło­wym. Statki zwy­kle opusz­czały nowo­jor­ski pirs nr 95 w soboty po połu­dniu i pły­nąc w dół rzeki Hudson kie­ro­wały się w 700-milową mor­ską podróż do Hamilton, dokąd docie­rały w ponie­dzia­łek rano. Po pra­wie trzy­dnio­wym poby­cie na wyspie, w środy po połu­dniu jed­nostki wyru­szały w drogę powrotną do Nowego Jorku, dokąd dopły­wały w piątki rano. Statki w obu por­tach zwy­kle cumo­wały obok sie­bie przez jeden dzień – jeden przy­pły­wał, a drugi szy­ko­wał się do wypły­nię­cia. Bilety na powyż­sze rejsy rezer­wo­wano zwy­kle z kil­ku­mie­sięcz­nym wyprze­dze­niem. Szczególnie popu­larne podróże na Bermudy były wśród odby­wa­ją­cych „mio­dowy mie­siąc” mło­dych mał­żeństw, toteż czę­sto okre­ślano je jako „The Honeymoon Ships”. W poło­wie lat 30. rejs kosz­to­wał 62 dolary. Zdarzały się także podróże 14-dniowe, z dłuż­szym poby­tem pasa­że­rów w ber­mudz­kich hote­lach, któ­rych koszt się­gał 114 dola­rów.

Dzieje jed­no­stek Monarch of Bermuda

Budowa jed­nostki roz­po­częła się w 1930 r. w stoczni Vickers-Armstrongs Shipbuilders Limited w Walker-on-Tyne (Newcastle). Statek o nume­rze budowy 1 (roz­po­czę­cie nowej nume­ra­cji wyni­kało z doko­na­nej w 1927 r. fuzji kon­cer­nów Vickers i Armstrong Whitworth) zwo­do­wano 17 marca 1931 pod nazwą Monarch of Bermuda. Jak wspo­mniano, w czerwcu tr., już w trak­cie wykoń­cza­nia nowego liniowca, na znaj­du­ją­cej się
w Hamilton fla­go­wej jed­no­stce arma­tora – Bermuda wybuchł pożar nad­bu­dó­wek, który ją poważ­nie uszko­dził. Z tego też względu prace przy Monarch of Bermuda zostały przy­śpie­szone i został on ukoń­czony już 7 listo­pada 1931 r. 19 tego mie­siąca na remon­to­wa­nym w stoczni Workman, Clark & Co. w Belfaście, która go zbu­do­wała, statku Bermuda wybuchł ponowny pożar, w wyniku któ­rego zato­nął. Po prze­pro­wa­dze­niu pozy­tyw­nie zakoń­czo­nych prób odbior­czych Monarch of Bermuda został prze­jęty w grud­niu 1931 r. przez swo­jego arma­tora jako jego nowa jed­nostka fla­gowa. Portem macie­rzy­stym statku został Hamilton, zaś radio­wym sygna­łem wywo­ław­czym był – GZKD.

  • Jacek Jarosz

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE