Kwatermistrzostwo w dywi­zjo­nie arty­le­rii konnej

Oficerowie 4 dak z Suwałk podczas posiłku w polu; ciekawostką obok klasycznych menażek są porcelanowe talerze. Fotografia wykonana w czasie letnich ćwiczeń na poligonie w Pohulance lub Leśnej.

Oficerowie 4 dak z Suwałk pod­czas posiłku w polu; cie­ka­wostką obok kla­sycz­nych mena­żek są por­ce­la­nowe tale­rze. Fotografia wyko­nana w cza­sie let­nich ćwi­czeń na poli­go­nie w Pohulance lub Leśnej.

Gospodarka odra­dza­ją­cej się II RP w prze­wa­ża­ją­cej czę­ści zdo­mi­no­wana była przez rol­nic­two – według spisu z 1931 roku ponad 60% lud­no­ści kraju żyło na wsi i utrzy­my­wało się z pracy na roli. Pod wzglę­dem struk­tury pol­ska wieś była prze­lud­niona i roz­drob­niona, co w połą­cze­niu z oddzia­ły­wa­niem wiel­kiego kry­zysu z lat 1929 – 1933 dodat­kowo utrud­niało dyna­miczny roz­wój pań­stwa i uno­wo­cze­śnie­nie wsi. Jak silne było oddzia­ły­wa­nie świa­to­wego kry­zysu na gospo­darkę II RP świad­czy fakt, że dopiero na prze­ło­mie lat 1937/1938 osią­gnięto poziom roz­woju gospo­dar­czego z roku 1928. Najdotkliwiej depre­sję gospo­dar­czą odczuli chłopi i nie­wielcy posia­da­cze ziem­scy utrzy­mu­jący się ze sprze­daży pło­dów rol­nych, któ­rych ceny w okre­sie rece­sji dra­stycz­nie spadły.

Aby temu zapo­biec, sta­rano się sys­te­ma­tycz­nie zwięk­szać wiel­kość zaku­pów żyw­no­ści i pasz reali­zo­wa­nych przez armię za pośred­nic­twem odpo­wied­nich sze­fostw inten­den­tury dzia­ła­ją­cych w każ­dym z DOK. Dzięki pla­no­wym zabie­gom MSWojsk. w roku 1938 armia zaspo­ka­jała bli­sko 85% zapo­trze­bo­wa­nia na żyto i 75% zapo­trze­bo­wa­nia na psze­nicę za pomocą bez­po­śred­nich zaku­pów u pro­du­cen­tów. Zwracano przy tym uwagę, aby w pierw­szej kolej­no­ści wspie­rać chło­pów naro­do­wo­ści pol­skiej oraz uni­kać win­du­ją­cych ceny towa­rów han­dla­rzy i spe­ku­lan­tów. Realizowane w ten spo­sób zakupy zwięk­szały siłę pol­skich gospo­darstw rol­nych oraz uspraw­niały zaopa­trze­nie armii. Celowe dzia­ła­nie woj­ska na cywil­nym rynku pro­duk­tów spo­żyw­czych stało się w krót­kim cza­sie jed­nym z czyn­ni­ków decy­du­ją­cych o rela­cji popytu do podaży. Płatnik woj­skowy był bowiem pew­niej­szy niż pry­watny pośred­nik, a co ważne, zawsze pła­cił za każdą dostar­czoną par­tię zbóż czy innych pro­duk­tów żyw­no­ścio­wych gotówką. Wpływ woj­ska jako odbiorcy pro­duk­tów rol­nych był doce­niany zarówno przez indy­wi­du­al­nych gospo­da­rzy, jak rów­nież wszel­kiego rodzaju związki i zrze­sze­nia rol­ni­cze, widzące w armii korzystną prze­ciw­wagę dla spekulacji.
Dla łatwiej­szego zro­zu­mie­nia przed­sta­wio­nych w arty­kule wyli­czeń należy przy­bli­żyć śred­nie stawki wyna­gro­dzeń spo­łe­czeń­stwa na przy­kła­dzie zarob­ków wybra­nych grup spo­łecz­nych na tere­nie ówcze­snego woje­wódz­twa poznań­skiego. Pracownik umy­słowy objęty ubez­pie­cze­niem eme­ry­tal­nym ZUS mie­sięcz­nie zara­biał w Poznaniu 240 zł, robot­nik w wielkim/średnim prze­my­śle 106 zł, nauczy­ciel 210 zł, aspi­rant poli­cji pań­stwo­wej 240 zł, woj­skowi utrzy­mu­jący rodzinę: plu­to­nowy 201 zł, kapi­tan 400 zł. Cena butów kawa­le­ryj­skich wyno­siła 47,40 zł, kurtki sukien­nej 31,00 zł, spodni kawa­le­ryj­skich 43,20 zł.

Czas pokoju

Podstawą funk­cjo­no­wa­nia apro­wi­za­cji dywi­zjonu w cza­sie pokoju były otrzy­my­wane na tę rzecz środki pie­niężne z budżetu cen­tral­nego MSWojsk. Organem dys­po­nu­ją­cym fun­du­szami w imie­niu Departamentu Intendentury MSWojsk. byli sze­fo­wie inten­den­tury poszcze­gól­nych DOK, któ­rzy prze­ka­zy­wali mie­sięczne kre­dyty do poszcze­gól­nych oddzia­łów gospo­dar­czych – do de facto bez­po­śred­niego zarządu – ofi­ce­rom gospo­dar­czym i żyw­no­ścio­wym. Otrzymane sumy roz­li­czano w uję­ciu rocz­nym w ramach tzw. roku budże­to­wego, który roz­po­czy­nał się 1 kwiet­nia danego roku i koń­czył 31 marca roku kolej­nego. Ogół wydat­ków dzie­lono na dwie grupy:
pokry­wane z kre­dy­tów, takie jak: upo­sa­że­nie ofi­ce­rów i pod­ofi­ce­rów, żołd, należ­no­ści za podróże służ­bowe i trans­port, które roz­li­czano cen­tral­nie (rapor­to­wane bez­po­śred­nio do MSWojsk.),
pokry­wane z tzw. kwot ryczał­to­wych, bazu­ją­cych na usta­lo­nych odgór­nie rów­no­waż­ni­kach pie­nięż­nych przy­zna­wa­nych jed­nost­kom gospo­dar­czym na pod­sta­wie wyka­zy­wa­nych przez nie sta­nów licz­bo­wych ludzi i zwie­rząt w for­mie suma­rycz­nych kwot pie­nięż­nych. W skład kwot ryczał­to­wych wcho­dziły m.in.: zakup wyży­wie­nia i pasz, kon­ser­wa­cja umun­du­ro­wa­nia, remonty, szko­le­nie itp. Z tego rodzaju wydat­ków oddziały roz­li­czały się wewnętrz­nie, a ich popraw­ność kon­tro­lo­wali bez­po­śred­nio sze­fo­wie inten­den­tury w DOK.
Kontrolę nad popraw­no­ścią roz­li­czeń kwot prze­zna­czo­nych na wydatki kwa­ter­mi­strzow­skie poza orga­nami DOK i Departamentem Intendentury MSWojsk. spra­wo­wał rów­nież, bez­po­śred­nio pod­le­gły Ministrowi Spraw Wojskowych, Korpus Kontrolerów.

  • Jędrzej Korbal

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE