Królewska fre­gata z kore­ań­skiej stoczni

Fregata Bhumibol Adulyadej zakończyła pobieranie paliwa z zaopatrzeniowca USNS Guadalupe (T-AO-200) typu Henry J. Kaiser w ramach ćwiczeń „Guardian Sea 2019”. Zbudowany w Republice Korei okręt jest kolejnym dowodem na coraz silniejszą pozycję tego państwa na międzynarodowym rynku uzbrojenia morskiego.

Fregata Bhumibol Adulyadej zakoń­czyła pobie­ra­nie paliwa z zaopa­trze­niowca USNS Guadalupe (T‑AO-200) typu Henry J. Kaiser w ramach ćwi­czeń „Guardian Sea 2019”. Zbudowany w Republice Korei okręt jest kolej­nym dowo­dem na coraz sil­niej­szą pozy­cję tego pań­stwa na mię­dzy­na­ro­do­wym rynku uzbro­je­nia mor­skiego.

7 stycz­nia do bazy Królewskiej Marynarki Wojennej Tajlandii (Kong Thap Ruea Thai, KTRT) w Sattahip na połu­dniu kraju, weszła pro­to­ty­powa fre­gata typu DW-3000F, która na cześć króla Ramy IX otrzy­mała imię Bhumibol Adulyadej.

Królestwo Tajlandii nigdy nie zali­czało się do potęg mor­skich, jed­nak kilka odważ­nych decy­zji umoż­li­wiło jej zaję­cie sto­sun­kowo wyso­kiego miej­sca w ran­kingu flot państw Azji Południowo-Wschodniej. Tak było w przy­padku okrę­tów pod­wod­nych, któ­rych Tajlandia – wów­czas Syjam – stała się dru­gim użyt­kow­ni­kiem na swoim kon­ty­nen­cie, zaraz po Japonii. Były to cztery nie­wiel­kie (374,5÷430 t) jed­nostki typu Matchanu, zbu­do­wane w 1938 r. w japoń­skiej stoczni Mitsubishi Heavy Industries w Kobe, wyco­fane w 1951 r. wraz z likwi­da­cją sił pod­wod­nych. Kolejnym przy­kła­dem aspi­ra­cji mor­skich tego pań­stwa był zakup w 1992 r. w Hiszpanii lot­ni­skowca lek­kiego Chakri Naruebet (CVH-911, wcie­lony w 1997 r., zbu­do­wany w opar­ciu o zmo­dy­fi­ko­wany pro­jekt hisz­pań­skiego Príncipe de Asturias). Warto wspo­mnieć, że Tajlandia była i wciąż jest jedy­nym pań­stwem dys­po­nu­ją­cym lot­ni­skow­cem w regio­nie Azji Południowo-Wschodniej, choć od 2006 r., z powodu wyco­fa­nia samo­lo­tów AV-8S Matador (uży­wane, odku­pione od Hiszpanii), jest on tylko śmi­głow­cow­cem.
Od początku obec­nego stu­le­cia, w związku z kry­zy­sem gospo­dar­czym, który pod koniec XX wieku dotknął kraje azja­tyc­kie, w tym szcze­gól­nie Tajlandię, inwe­sty­cje w moder­ni­za­cję KTRT były ogra­ni­czone do nie­zbęd­nego mini­mum, przez co jej zdol­no­ści do reali­za­cji bar­dziej wyma­ga­ją­cych zadań stop­niowo malały.

Fregata Naresuan typu F25T po modernizacji. Widać nowe lub zmodernizowane wyposażenie w postaci modułu VLS Mk 41 i systemów radiolokacyjnych Sea Giraffe AMB oraz CEROS 200.

Fregata Naresuan typu F25T po moder­ni­za­cji. Widać nowe lub zmo­der­ni­zo­wane wypo­sa­że­nie w postaci modułu VLS Mk 41 i sys­te­mów radio­lo­ka­cyj­nych Sea Giraffe AMB oraz CEROS 200.

Przełamanie chiń­skiego mono­polu

Pierwsze przy­miarki do moder­ni­za­cji Królewskiej Marynarki Wojennej Tajlandii zaini­cjo­wano w 2007 r. Wówczas zaczęto gło­śno mówić o potrze­bie pozy­ska­nia dwóch lub trzech okrę­tów klasy fre­gata, o wypor­no­ści ok. 3000 t i kosz­cie zakupu nie­prze­kra­cza­ją­cym 400 mln USD. Miałyby one zastą­pić dwie, mocno wyeks­plo­ato­wane, eks­a­me­ry­kań­skie fre­gaty typu Knox: Phuttha Yotfa Chulalok (FFG-461, w służ­bie od 1994 r., eks-Truett FF-1095) i Phuttha Loetla Naphalai (FFG-462, w służ­bie od 1998 r., eks-Ouellet FF-1077), które prze­wi­dziano do wyco­fa­nia w 2015 r. (osta­tecz­nie 1 kwiet­nia 2015 r. ban­derę opusz­czono tylko na dru­gim z wymie­nio­nych okrę­tów, Chulaloka spo­tkało to dopiero 30 wrze­śnia 2017 r.).
Po ana­li­zie sytu­acji na rynku stocz­nio­wym, zde­cy­do­wano się osta­tecz­nie na znaczne zwięk­sze­nie wspo­mnia­nej kwoty – do ok. 1 mld USD, co odbyło się kosz­tem innego pro­gramu moder­ni­za­cyj­nego KTRT. Zanim bowiem ten mógł ruszyć, resort obrony musiał poszu­kać oszczęd­no­ści, które – ku nie­za­do­wo­le­niu admi­ra­łów – zna­le­ziono w roz­wi­ja­nej od pew­nego czasu kon­cep­cji odtwo­rze­nia sił pod­wod­nych. Ich rdzeń sta­no­wić miało sześć, wyco­fa­nych ze służby w Deutsche Marine, okrę­tów pod­wod­nych typu 206A, na zakup któ­rych pla­no­wano prze­zna­czyć nie­mal 681 mln USD. Decyzja o zaha­mo­wa­niu tego pro­jektu pod­jęta została przez gabi­net pre­mier Yingluck Shinawatry na początku 2012 r., nie­długo po zaprzy­się­że­niu jej rządu.
Tajlandia zapro­sze­nie do udziału w postę­po­wa­niu prze­tar­go­wym roze­słała do 13 naj­waż­niej­szych firm stocz­nio­wych na świe­cie. Spośród nich zain­te­re­so­wa­nie udzia­łem w postę­po­wa­niu wyra­zili pro­du­cenci z m.in.: Włoch, Hiszpanii, Niemiec i Republiki Korei oraz Chińskiej Republiki Ludowej. Ze wzglę­dów finan­so­wych Bangkok był zmu­szony do odrzu­ce­nia pro­po­zy­cji stoczni euro­pej­skich, pozo­sta­wia­jąc na „polu walki” oferty azja­tyc­kie. Od początku zde­cy­do­wa­nym lide­rem i – jak się wyda­wało – pew­nym zwy­cięzcą były stocz­nie chiń­skie, co wyni­kało nie tylko z popar­cia w sze­re­gach floty i ze strony poli­ty­ków, ale także z dłu­go­trwa­łej, się­ga­ją­cej początku lat 80., współ­pracy obu tych kra­jów w dzie­dzi­nie zbro­jeń mor­skich. W tym miej­scu należy wspo­mnieć, że obec­nie trzon ude­rze­niowy KTRT sta­no­wią cztery, zaku­pione na początku lat 90. w Państwie Środka, fre­gaty będące ewo­lu­cją typu 053H2 Jianghu III. Są to dwie jed­nostki typu 053HT i dwie zmo­dy­fi­ko­wa­nego 053HT(H). Mimo chiń­skiego rodo­wodu otrzy­mały nie­miec­kie sil­niki, a elek­tro­nikę dostar­czyły firmy z Niemiec i Włoch. Uzupełniają je dwie, nieco młod­sze, opra­co­wane wspól­nie przez inży­nie­rów chiń­skich, taj­landz­kich i nie­miec­kich, a zbu­do­wane w Szanghaju przez kor­po­ra­cję China State Shipbuilding Corporation (CSSC), fre­gaty Naresuan i Taksin typu F25T, które pod­nio­sły ban­dery w latach 1994 –1995. W służ­bie pozo­stają także dwa zbu­do­wane w Chinach okręty patro­lowe Pattani i Naratiwat z 2005 r. oraz okręt wspar­cia logi­stycz­nego Similian (AOE-871) typu R22T (powstały na bazie chiń­skiego typu 908 Fusu), słu­żący od 1996 r.
Do taj­landz­kiego prze­targu Chińczycy wysta­wili eks­por­tową, dość znacz­nie zmo­dy­fi­ko­waną, wer­sję fre­gat 054A budo­wa­nych masowo dla Marynarki Wojennej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, ozna­czoną F40T. W jej pro­jek­cie dużo uwagi poświę­cono mini­ma­li­za­cji pól fizycz­nych, ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem sku­tecz­nej powierzchni odbi­cia radio­lo­ka­cyj­nego (SPO), a także zasto­so­wa­niu nowo­cze­snych sys­te­mów radio­lo­ka­cyj­nych i uzbro­je­nia, zasad­ni­czo pro­duk­cji chiń­skiej.
Po nieco ponad pół­rocz­nym okre­sie ana­liz, Tajlandia zde­cy­do­wała się jed­nak wybrać okręt ofe­ro­wany przez kon­ku­ren­cję z Republiki Korei. Południowokoreański kon­cern pań­stwowy Daewoo Shipbuilding & Marie Engineering (DSME, obec­nie część pry­wat­nego Hyundai Heavy Industries) zapro­po­no­wał pro­jekt ozna­czony wstęp­nie DW-3000H, następ­nie po licz­nych rekon­fi­gu­ra­cjach prze­mia­no­wany na DW-3000F (choć naj­czę­ściej spo­tyka się „czy­ste” DW-3000). Jak się oka­zało oferta chiń­ska nie tylko była droż­sza (sic!), ale i ze wzglę­dów poli­tycz­nych bar­dziej ogra­ni­czona. Tajlandia życzyła sobie bowiem, by nowe okręty wypo­sa­żone były w „zachod­nie” uzbro­je­nie oraz sys­temy elek­tro­niczne, a na taki mariaż nie było zgody zarówno w Chinach, jak i w kra­jach zain­te­re­so­wa­nych dostawą pod­sys­te­mów (w tym przede wszyst­kim Stanach Zjednoczonych). Dodatkowo szalę zwy­cię­stwa na stronę DSME prze­chy­liła decy­zja o wybo­rze szwedz­kiego Saaba jako głów­nego dostawcy i inte­gra­tora sys­te­mów elek­tro­nicz­nych do moder­ni­zo­wa­nych fre­gat typu F25T (które otrzy­mały także m.in. wyrzut­nie pio­nowe Mk 41 wraz z „czte­ro­pa­kami” Mk 25 Mod 0 do poci­sków prze­ciw­lot­ni­czych ESSM) oraz fla­go­wego śmi­głow­cowca Chakri Naruebet. Cała trójka została wypo­sa­żona m.in. w sys­temy radio­lo­ka­cyjne Sea Giraffe AMB i sys­temy kie­ro­wa­nia walką 9LV Mk 4, zaś fre­gaty dodat­kowo w sys­temy kie­ro­wa­nia ogniem CEROS 200.

  • Marcin Chała

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE