Koniec Tornado Ikona RAF prze­cho­dzi do histo­rii

Tornado GR.4A (na pierwszym planie) z numerem seryjnym ZG711 uczestniczył w szkoleniu Tactical Leadership Program w bazie Florennes w Belgii w lutym 2006 r. Samolot utracono w tym samym roku w wyniku zderzenia z ptakiem.

Tornado GR.4A (na pierw­szym pla­nie) z nume­rem seryj­nym ZG711 uczest­ni­czył w szko­le­niu Tactical Leadership Program w bazie Florennes w Belgii w lutym 2006 r. Samolot utra­cono
w tym samym roku w wyniku zde­rze­nia z pta­kiem.

Tornado był głów­nym samo­lo­tem myśliw­sko-bom­bo­wym Royal Air Force (RAF) przez ostat­nich czter­dzie­ści lat. Ostatnia maszyna tego typu z lotów ope­ra­cyj­nych w Królewskich Siłach Powietrznych Wielkiej Brytanii została wyco­fana z dniem 31 marca bie­żą­cego roku. Dziś zada­nia Tornado przej­mują samo­loty wie­lo­za­da­niowe Eurofighter Typhoon FGR.4 i Lockheed Martin F‑35B Lightning.

Szef Sztabu Królewskich Sił Powietrznych Holandii, gen. por. Bertie Wolff, w 1967 r. uru­cho­mił pro­gram mający na celu dopro­wa­dze­nie do zastą­pie­nia samo­lo­tów myśliw­skich i myśliw­sko-bom­bo­wych F‑104G Starfighter jako­ściowo nową kon­struk­cją, która miała zostać opra­co­wana siłami euro­pej­skiego prze­my­słu lot­ni­czego. W ślad za tym Wielka Brytania, Belgia, Holandia, Włochy i Kanada przy­go­to­wały plan stwo­rze­nia wie­lo­za­da­nio­wego samo­lotu bojo­wego Multi-Role Combat Aircraft (MRCA).

Studia nad wyma­ga­niami na MRCA zakoń­czono 1 lutego 1969 r. Koncentrowały się one na moż­li­wo­ściach ude­rze­nio­wych i w związku z tym nowy samo­lot miał być kon­struk­cją dwu­miej­scową i dwu­sil­ni­kową. Tymczasem Ministerstwo Obrony Holandii chciało lek­kiego, jed­no­sil­ni­ko­wego samo­lotu wie­lo­za­da­nio­wego o nie­wy­gó­ro­wa­nych kosz­tach zakupu i eks­plo­ata­cji. Ze względu na sprzeczne wyma­ga­nia, nie do pogo­dze­nia ze sobą, Holandia wyco­fała się z pro­gramu MRCA w lipcu 1969 r. Podobnie uczy­niła Belgia i Kanada, ale w zamian do pro­gramu dołą­czyła Niemiecka Republika Federalna.

W czasie zimnej wojny samoloty Tornado GR.1 były przystosowane do przenoszenia taktycznych bomb jądrowych WE 177. Na ziemi: przeciwradiolokacyjny pocisk ALARM.

W cza­sie zim­nej wojny samo­loty Tornado GR.1 były przy­sto­so­wane do prze­no­sze­nia tak­tycz­nych bomb jądro­wych WE 177. Na ziemi: prze­ciw­ra­dio­lo­ka­cyjny pocisk ALARM.

Partnerzy ukie­run­ko­wali swoje wysiłki na opra­co­wa­nie samo­lotu prze­zna­czo­nego do ude­rzeń na obiekty naziemne, pro­wa­dze­nia roz­po­zna­nia, a także zadań z zakresu obrony powietrz­nej i wspar­cia tak­tycz­nego sił mor­skich. Studiowano różne kon­cep­cje, w tym alter­na­tywne roz­wią­za­nia samo­lo­tów jed­no­sil­ni­ko­wych, ze sta­łym skrzy­dłem.
Zawiązane kon­sor­cjum MRCA zde­cy­do­wało o budo­wie pro­to­ty­pów; miały to być samo­loty dwu­miej­scowe, wie­lo­za­da­niowe, z sze­ro­kim asor­ty­men­tem lot­ni­czych środ­ków bojo­wych, w tym kie­ro­wa­nych poci­sków rakie­to­wych „powie­trze-powie­trze”. Pierwszy pro­to­typ takiego samo­lotu został obla­tany w Manching w NRF 14 sierp­nia 1974 r. Był on zop­ty­ma­li­zo­wany pod kątem ata­ko­wa­nia obiek­tów naziem­nych. W pró­bach wzięło udział dzie­więć pro­to­ty­pów, a póź­niej dodat­kowo sześć samo­lo­tów serii prób­nej. 10 marca 1976 r. pod­jęto decy­zję o uru­cho­mie­niu peł­no­ska­lo­wej pro­duk­cji Tornado.

Do momentu, kiedy kon­sor­cjum Panavia (utwo­rzone przez bry­tyj­ską firmę British Aerospace, nie­miecką Messerschmitt-Bölkow-Blohm i wło­ską Aeritalia) zbu­do­wało pierw­szy przed­se­ryjny samo­lot, okre­śle­nie MRCA zmie­niono na nazwę Tornado. Po raz pierw­szy wzbił się on w powie­trze 5 lutego 1977 r.

Pierwszy wariant dla RAF nosił ozna­cze­nie Tornado GR.1 i róż­nił się nieco wypo­sa­że­niem od nie­miecko-wło­skiego samo­lotu Tornado IDS. Pierwszy samo­lot myśliw­sko-bom­bowy Tornado GR.1 został dostar­czony do wie­lo­na­ro­do­wej jed­nostki szkol­nej Trinational Tornado Training Establishment (TTTE) w bazie RAF Cottesmore, 1 lipca 1980 r.
Jednostka szko­liła załogi Tornado dla wszyst­kich trzech państw part­ner­skich. Pierwszym linio­wym dywi­zjo­nem RAF wypo­sa­żo­nym w Tornado GR.1 był No. IX (Bomber) Squadron, który wcze­śniej uży­wał stra­te­gicz­nych bom­bow­ców Avro Vulcan. W 1984 r. uzy­skał on pełną goto­wość ope­ra­cyjną na nowym sprzę­cie.

Zadania i cechy tak­tyczno-tech­niczne

Tornado jest dwu­sil­ni­ko­wym samo­lo­tem wie­lo­za­da­nio­wym, zop­ty­ma­li­zo­wa­nym do zwal­cza­nia obiek­tów naziem­nych z małej wyso­ko­ści i bom­bar­do­wa­nia celów w głębi obrony prze­ciw­nika, a także do wyko­ny­wa­nia lotów roz­po­znaw­czych. Aby samo­lot miał dobre osiągi na małej wyso­ko­ści w cza­sie wyko­ny­wa­nia wspo­mnia­nych zadań zakła­dano, że musi on osią­gać zarówno dużą nad­dźwię­kową pręd­kość, jak rów­nież mieć dobre cha­rak­te­ry­styki pilo­ta­żowo-manew­rowe przy małej pręd­ko­ści.

Dla samo­lo­tów o dużej pręd­ko­ści w tam­tych cza­sach zwy­kle wybie­rano skrzy­dło trój­kątne. Ale tego typu skrzy­dło nie jest efek­tywne przy ostrym manew­ro­wa­niu na małych pręd­ko­ściach, ani też na małych wyso­ko­ściach. Jeśli cho­dzi o małe wyso­ko­ści, to głów­nie cho­dzi o wysoki opór takiego skrzy­dła przy dużych kątach natar­cia, co pro­wa­dzi do szyb­kiej utraty pręd­ko­ści i ener­gii manew­ro­wa­nia.

Rozwiązaniem pro­blemu dys­po­no­wa­nia sze­ro­kim zakre­sem pręd­ko­ści przy manew­ro­wa­niu na małych wyso­ko­ściach dla Tornado oka­zało się skrzy­dło o zmien­nej geo­me­trii. Od samego początku pro­jektu dla MRCA wybrano skrzy­dło tego typu, by zop­ty­ma­li­zo­wać cha­rak­te­ry­styki manew­rowe i ogra­ni­czyć opór przy róż­nych pręd­ko­ściach na małej wyso­ko­ści. Aby zwięk­szyć pro­mień dzia­ła­nia samo­lot wypo­sa­żono w skła­dany odbior­nik do zaopa­try­wa­nia się w dodat­kowe paliwo w locie.

W 2015 r. Tornado GR.4 z numerem seryjnym ZG750 otrzymał legendarne malowanie z Wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., znane jako „różowe pustynne”. W ten sposób upamiętniono 25 lat operacyjnej służby samolotów tego typu w brytyjskim lotnictwie (Royal International Air Tattoo 2017).

W 2015 r. Tornado GR.4 z nume­rem seryj­nym ZG750 otrzy­mał legen­darne malo­wa­nie z Wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., znane jako „różowe pustynne”. W ten spo­sób upa­mięt­niono 25 lat ope­ra­cyj­nej służby samo­lo­tów tego typu w bry­tyj­skim lot­nic­twie (Royal International Air Tattoo 2017).

Poza wer­sją myśliw­sko-bom­bową, RAF zaku­pił rów­nież wer­sję myśliw­ską Tornado ADV o zwięk­szo­nej dłu­go­ści kadłuba, z innym wypo­sa­że­niem i uzbro­je­niem, która w osta­tecz­nej postaci nosiła ozna­cze­nie Tornado F.3. Wersja ta była uży­wana w Systemie Obrony Powietrznej Wielkiej Brytanii przez 25 lat, do 2011 r., kiedy to została zastą­piona przez samo­loty wie­lo­za­da­niowe Eurofighter Typhoon.

Charakterystyka

RAF dys­po­no­wał łącz­nie 225 samo­lo­tami Tornado w róż­nych odmia­nach ude­rze­nio­wych, głów­nie w wer­sjach GR.1 i GR.4. Jeśli cho­dzi o odmianę Tornado GR.4, to jest to ostat­nia wer­sja pozo­sta­jąca w służ­bie RAF (pierw­szy egzem­plarz samo­lotu tej wer­sji bry­tyj­skiemu lot­nic­twu woj­sko­wemu dostar­czono 31 paź­dzier­nika 1997 r., powsta­wały one przez moder­ni­za­cję wcze­śniej­szych modeli), dla­tego w tym arty­kule skon­cen­tru­jemy się na opi­sie wła­śnie tej odmiany.

Samolot myśliw­sko-bom­bowy Tornado GR.4 był sys­te­ma­tycz­nie pod­da­wany mody­fi­ka­cjom, wciąż zwięk­sza­ją­cymi jego moż­li­wo­ści bojowe. W ten spo­sób Tornado GR.4 w final­nej postaci bar­dzo się róż­nią od tych Tornado, które pier­wot­nie zbu­do­wano zgod­nie z wyma­ga­niami tak­tyczno-tech­nicz­nymi opra­co­wa­nymi pod koniec lat sześć­dzie­sią­tych ubie­głego wieku. Samoloty Tornado GR.4 są napę­dzane dwoma dwu­prze­pły­wo­wymi, tur­bi­no­wymi sil­ni­kami odrzu­to­wymi Turbo-Union RB.199 – 34R Mk 103 o ciągu mak­sy­mal­nym 38,5 kN i 71,5 kN z dopa­la­niem. Pozwala to na start z mak­sy­malną masą star­tową 27 950 kg i osią­ga­nie pręd­ko­ści do 1350 km/h na małej wyso­ko­ści i 1600 km/h na dużej wyso­ko­ści.

Zasięg samo­lotu do prze­ba­zo­wa­nia wynosi 3890 km i może być zwięk­szony przez tan­ko­wa­nie w powie­trzu; pro­mień dzia­ła­nia w typo­wej misji ude­rze­nio­wej – 1390 km.

W zależ­no­ści od wyko­ny­wa­nego zada­nia, Tornado GR.4 może prze­no­sić bomby kie­ro­wane lase­rowo i sate­li­tar­nie typu Paveway II, III i IV, kie­ro­wane poci­ski rakie­towe „powie­trze-zie­mia” Brimstone, tak­tyczne poci­ski samo­ste­ru­jące Storm Shadow, kie­ro­wane poci­ski rakie­towe „powie­trze-powie­trze” małego zasięgu ASRAAM. Stałe uzbro­je­nie samo­lo­tów Tornado GR.1 sta­no­wiły dwa działka Mauser BK 27 kal. 27 mm z zapa­sem amu­ni­cji 180 nabo­jów na działko, które w odmia­nie GR.4 zde­mon­to­wano.

W pierwszym okresie służby samoloty myśliwsko-bombowe Tornado GR.1 z RAF nosiły kamuflaż złożony z kolorów ciemnozielonego i szarego.

W pierw­szym okre­sie służby samo­loty myśliw­sko-bom­bowe Tornado GR.1 z RAF nosiły kamu­flaż zło­żony z kolo­rów ciem­no­zie­lo­nego i sza­rego.

Poza uzbro­je­niem, na pod­wie­sze­niach zewnętrz­nych samo­lot Tornado GR.4 prze­nosi dodat­kowe zbior­niki paliwa o pojem­no­ści 1500 lub 2250 litrów, opto­elek­tro­niczny zasob­nik obser­wa­cyjno-celow­ni­czy Litening III, zasob­nik roz­po­zna­nia obra­zo­wego Raptor, zasob­nik aktyw­nych zakłó­ceń radio­elek­tro­nicz­nych Sky Shadow lub wyrzut­niki prze­ciw­ra­dio­lo­ka­cyj­nych i ter­micz­nych nabo­jów zakłó­ca­ją­cych. Maksymalny udźwig pod­wie­szeń zewnętrz­nych samo­lotu oscy­luje w gra­ni­cach 9000 kg.

Z tym uzbro­je­niem i wypo­sa­że­niem spe­cjal­nym samo­lot myśliw­sko-bom­bowy Tornado GR.4 może ata­ko­wać wszyst­kie cele, jakie można spo­tkać na współ­cze­snym polu walki. Do zwal­cza­nia obiek­tów o zna­nym przed lotem poło­że­niu zwy­kle używa się bomb kie­ro­wa­nych lase­rowo i sate­li­tar­nie rodziny Paveway, bądź tak­tyczne poci­ski samo­ste­ru­jące Storm Shadow (na cele o klu­czo­wym dla prze­ciw­nika zna­cze­niu).

W dzia­ła­niach zwią­za­nych z samo­dziel­nym poszu­ki­wa­niem i zwal­cza­niem celów naziem­nych czy w misjach bez­po­śred­niego wspar­cia lot­ni­czego sił lądo­wych, Tornado prze­nosi kom­bi­na­cję bomb Paveway IV i kie­ro­wa­nych poci­sków rakie­to­wych „powie­trze-zie­mia” Brimstone z dwu­za­kre­so­wym ukła­dem samo­na­pro­wa­dza­nia (lase­ro­wym i aktyw­nym radio­lo­ka­cyj­nym), wraz z opto­elek­tro­nicz­nym zasob­ni­kiem obser­wa­cyjno-celow­ni­czym Litening III.

Tornado nale­żące do RAF miały róż­no­rodne sche­maty kamu­flażu od momentu wej­ścia do służby. Wersja GR.1 została dostar­czona w kamu­flażu zło­żo­nym z plam zie­lono-oliw­ko­wych i sza­rych, ale w dru­giej poło­wie lat dzie­więć­dzie­sią­tych malo­wa­nie to zmie­niono na ciem­no­szare. W cza­sie dzia­łań nad Irakiem w 1991 r. część Tornado GR.1 otrzy­mała różowo-pia­skowe malo­wa­nie. W cza­sie kolej­nej wojny z Irakiem w 2003 r. Tornado GR.4 były poma­lo­wane kolo­rem jasno­sza­rym.

Sprawdzony w walce

W ciągu swo­jej dłu­go­let­niej służby w RAF, Tornado wzięły udział w wielu kon­flik­tach zbroj­nych. Samoloty Tornado GR.1 prze­szły chrzest bojowy w cza­sie wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r. W ope­ra­cji „Granby” (bry­tyj­ski udział w ope­ra­cji „Desert Storm”) wzięło udział około 60 samo­lo­tów myśliw­sko-bom­bo­wych Tornado GR.1 nale­żą­cych do RAF, ope­ru­jąc z bazy Muharraq w Bahrajnie oraz Tabuk i Dhahran w Arabii Saudyjskiej.

Brytyjskie Tornado, które wyróżniał „arktyczny” schemat malowania systematycznie brały udział w ćwiczeniach w Norwegii. Część z nich była wyposażona w zasobnik rozpoznawczy ze skanerem liniowym pracującym w podczerwieni i lotniczymi aparatami fotograficznymi.

Brytyjskie Tornado, które wyróż­niał „ark­tyczny” sche­mat malo­wa­nia sys­te­ma­tycz­nie brały udział w ćwi­cze­niach w Norwegii. Część z nich była wypo­sa­żona w zasob­nik roz­po­znaw­czy ze ska­ne­rem linio­wym pra­cu­ją­cym w pod­czer­wieni i lot­ni­czymi apa­ra­tami foto­gra­ficz­nymi.

W cza­sie krót­kiej, ale inten­syw­nej kam­pa­nii irac­kiej 1991 r., Tornado uży­wano do ata­ków z małej wyso­ko­ści na irac­kie bazy lot­ni­cze. W nie­któ­rych przy­pad­kach wyko­rzy­stano nowy wów­czas opto­elek­tro­niczny zasob­nik obser­wa­cyjno-celow­ni­czy TIALD (Thermal Imaging Airborne Laser Designator), co stało się począt­kiem wyko­rzy­sta­nia uzbro­je­nia pre­cy­zyj­nego na Tornado. Wykonano ponad 1500 lotów bojo­wych, w cza­sie któ­rych stra­cono sześć samo­lo­tów.

W ope­ra­cjach „Desert Shield” i „Desert Storm” wzięło rów­nież udział 18 samo­lo­tów myśliw­skich Tornado F.3, by zapew­nić obronę powietrzną Arabii Saudyjskiej. Od tego momentu bry­tyj­skie Tornado nie­mal na okrą­gło brały udział w dzia­ła­niach bojo­wych, poczy­na­jąc od uży­cia na Bałkanach w ramach wymu­sza­nia strefy bez lotów nad Bośnią i Hercegowiną, a także nad pół­noc­nym i połu­dnio­wym Irakiem.

Samoloty myśliw­sko-bom­bowe Tornado GR.1 wzięły rów­nież udział w ope­ra­cji „Desert Fox”, czte­ro­dnio­wych bom­bar­do­wa­niach Iraku w okre­sie 16 – 19 grud­nia 1998 r., pro­wa­dzo­nych przez siły ame­ry­kań­skie i bry­tyj­skie. Główną przy­czyną bom­bar­do­wań było nie­sto­so­wa­nie się Iraku do zale­ceń rezo­lu­cji ONZ oraz nie­do­pusz­cza­nie do inspek­cji pro­wa­dzo­nych przez UN Special Commission (UNSCOM).

Kolejną ope­ra­cją bojową, w któ­rej Tornado z RAF wzięły aktywny udział była ope­ra­cja „Telic” – bry­tyj­ski wkład w ope­ra­cję „Iraqi Freedom” w 2003 r. W dzia­ła­niach tych latały zarówno nie­zmo­der­ni­zo­wane Tornado GR.1, jak i już uno­wo­cze­śnione Tornado GR.4. Te ostat­nie dys­po­no­wały sze­ro­kimi moż­li­wo­ściami w zakre­sie pre­cy­zyj­nych ata­ków na cele naziemne, z prze­no­sze­niem poci­sków samo­ste­ru­ją­cych Storm Shadow włącz­nie. Dla tych ostat­nich był to debiut bojowy. W toku ope­ra­cji „Telic” stra­cono jeden samo­lot, omył­kowo zestrze­lony przez ame­ry­kań­ski sys­tem prze­ciw­lot­ni­czy Patriot.

Jak tylko Tornado GR.4 zakoń­czyły dzia­ła­nia w Iraku, w 2009 r. skie­ro­wano je do Afganistanu, gdzie „zlu­zo­wały” one samo­loty myśliw­sko-sztur­mowe Harrier. Niecałe dwa lata póź­niej, Wielka Brytania mając nadal Tornado w Afganistanie (w Kandaharze), wysłała inne Tornado w rejon Morza Śródziemnego. Wraz z samo­lo­tami Eurofighter Typhoon ope­ru­ją­cymi z Włoch, Tornado GR.4 z bazy RAF Marham wzięły udział w ope­ra­cji „Unified Protektor” w Libii w 2011 r.

Była to ope­ra­cja wymu­sza­nia strefy bez lotów usta­no­wio­nej przez ONZ, by zatrzy­mać ataki libij­skich sił rzą­do­wych na uzbro­jone oddziały opo­zy­cji zmie­rza­jące do oba­le­nia dyk­ta­tury Muammara Kadafiego. Misje w cza­sie któ­rych Tornado poko­ny­wały 4800 km od startu do lądo­wa­nia, były pierw­szymi lotami bojo­wymi wyko­na­nymi z tery­to­rium Wielkiej Brytanii od czasu zakoń­cze­nia dru­giej wojny świa­to­wej. Brytyjski udział w ope­ra­cji „Unified Protektor” nosił kryp­to­nim ope­ra­cja „Ellamy”|.

Straty

W cza­sie prób stra­cono pro­to­typ P‑08, któ­rego załoga stra­ciła orien­ta­cję we mgle i samo­lot roz­bił się w Morzu Irlandzkim nie­da­leko od Blackpool. W cza­sie 40-let­niej służby w RAF, stra­cono łącz­nie 78 maszyn z 395 wpro­wa­dzo­nych do służby. Niemal dokład­nie 20 proc. zaku­pio­nych Tornado, śred­nio dwa rocz­nie.

W więk­szo­ści przy­pad­ków przy­czyną wypad­ków były róż­nego rodzaju awa­rie tech­niczne. Zderzenia w powie­trzu dopro­wa­dziły do straty 18 samo­lo­tów, a kolejne trzy Tornado stra­cono, gdy załogi stra­ciły kon­trolę nad maszyną sta­ra­jąc się unik­nąć zde­rze­nia w powie­trzu. Siedem utra­cono po zde­rze­niu z pta­kami, a cztery zestrze­lono w cza­sie ope­ra­cji „Desert Storm”. Spośród 142 samo­lo­tów myśliw­sko-bom­bo­wych Tornado GR.4 użyt­ko­wa­nych przez RAF w latach 1999 – 2019, utra­cono dwa­na­ście. Daje to około 8,5 proc. floty, śred­nio jeden Tornado GR.4 na dwa lata, ale w ciągu ostat­nich czte­rech lat służby nie utra­cono ani jed­nego samo­lotu.

Zakończenie

Tornado GR.4 z RAF pod­da­wano cią­głym moder­ni­za­cjom i mody­fi­ka­cjom, które stop­niowo zwięk­szały ich moż­li­wo­ści bojowe. Dzięki temu współ­cze­sne Tornado bar­dzo się róż­nią od tych które roz­po­czy­nały służbę w bry­tyj­skim lot­nic­twie woj­sko­wym. Samoloty te wyla­tały sporo ponad milion godzin i RAF jako pierw­szy wyco­fuje je z eks­plo­ata­cji. Najlepsze uzbro­je­nie z Tornado, kie­ro­wane poci­ski rakie­towe „powie­trze-powie­trze” Brimstone i tak­tyczne poci­ski samo­ste­ru­jące Storm Shadow, są obec­nie prze­no­szone przez samo­loty wie­lo­za­da­niowe Typhoon FGR.4. Samoloty Typhoon FGR.4 i F‑35B Lightning przej­mują zada­nia od samo­lo­tów myśliw­sko-bom­bo­wych Tornado korzy­sta­jąc z doświad­czeń tak­tycz­nych zebra­nych przez załogi i obsługi naziemne tych maszyn przez czter­dzie­ści lat.

Dwa Tornado GR.4 tuż przed startem do kolejnego lotu w czasie ćwiczeń „Frisian Flag” w 2017 r., z holenderskiej bazy Leeuwarden. Był to ostatni raz, kiedy brytyjskie Tornado GR.4 uczestniczyły w dorocznym odpowiedniku amerykańskiego ćwiczenia „Red Flag.”

Dwa Tornado GR.4 tuż przed star­tem do kolej­nego lotu w cza­sie ćwi­czeń „Frisian Flag” w 2017 r., z holen­der­skiej bazy Leeuwarden. Był to ostatni raz, kiedy bry­tyj­skie Tornado GR.4 uczest­ni­czyły w dorocz­nym odpo­wied­niku ame­ry­kań­skiego ćwi­cze­nia „Red Flag.”

Ostatnią bry­tyj­ską jed­nostką wypo­sa­żoną w Tornado GR.4 jest dywi­zjon No. IX (B) Squadron z bazy RAF Marham. Od 2020 r. dywi­zjon będzie wypo­sa­żony w samo­loty bez­za­ło­gowe Protector RG.1. Niemcy i Włosi wciąż uży­wają samo­lo­tów myśliw­sko-bom­bo­wych Tornado. Używa ich też Arabia Saudyjska, jedyny poza­eu­ro­pej­ski odbiorca maszyn tego typu. Jednak wszystko co dobre kie­dyś się koń­czy. Pozostali użyt­kow­nicy Tornado też przy­mie­rzają się do wyco­fa­nia swo­ich samo­lo­tów tego typu, co nastąpi do 2025 r. Wtedy to Tornado osta­tecz­nie przej­dzie do histo­rii.

  • Mike Schoenmaker, Niels Hoogenboom

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE