Kaiser Wilhelm der Grosse w kor­sar­skiej służbie

26 sierpnia 1914 r., pojedynek Kaisera Wilhelma der Grosse z Highflyerem na obrazie Willego Stöwera.

26 sierp­nia 1914 r., poje­dy­nek Kaisera Wilhelma der Grosse z Highflyerem na obra­zie Willego Stöwera.

Kaiser Wilhelm der Grosse był pierw­szym nie­miec­kim kor­sar­skim krą­żow­ni­kiem pomoc­ni­czym utra­co­nym pod­czas I wojny świa­to­wej. W trak­cie swo­jego rejsu zdo­łał zato­pić tylko trzy statki o łącz­nej pojem­no­ści 10 685 BRT. Jednak lep­sze czasy dla nie­miec­kich „pasa­że­rów” w roli kor­sa­rzy miały dopiero nadejść, a suk­ces jed­nego z tych okrę­tów oka­zał się naprawdę imponujący.

Już z chwilą przy­stą­pie­nia Niemiec do I wojny świa­to­wej (1 sierp­nia 1914 r.) okręty tego kraju pod­jęły kor­sar­skie dzia­ła­nia na mor­skich liniach komu­ni­ka­cyj­nych państw Ententy – prze­ciw­nika Berlina w tym kon­flik­cie. Główny cię­żar tych dzia­łań prze­jęły jed­nostki pod­wodne, ale ich mały zasięg w ogóle nie pozwa­lał im ope­ro­wać na odle­głych akwe­nach połu­dnio­wego Atlantyku, Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego. Tam kor­sar­skie dzia­ła­nia pro­wa­dziły okręty nawodne, wysłane na tamte obszary jesz­cze przed wybu­chem wojny lub w jej pierw­szych dniach – eska­dra krą­żow­ni­ków dowo­dzona przez wadm. Maximiliana von Spee, a ponadto 4 krą­żow­niki lekkie.
Ze względu na szczu­płość tych sił dowódz­two Kaiserliche Marine zde­cy­do­wało o uży­ciu do kor­sar­skich dzia­łań krą­żow­ni­ków pomoc­ni­czych. Były to prze­bu­do­wane statki pasa­żer­skie, roz­wi­ja­jące odpo­wied­nio dużą pręd­kość, pozwa­la­jącą na dości­gnię­cie każ­dego statku, jak i ewen­tu­alną ucieczkę przed okrę­tami prze­ciw­nika. Do prze­bu­dowy wyty­po­wano aż 20 „pasa­że­rów”, przy czym w chwili wybu­chu wojny nie wszyst­kie z nich znaj­do­wały się w ojczyź­nie, część prze­by­wała w kolo­niach, czy wręcz na otwar­tym morzu.
2 sierp­nia 1914 r. służbę roz­po­czął „Hilfskreuzer D” – paro­wiec pasa­żer­ski Kaiser Wilhelm der Grosse (14 349 BRT) arma­tora Norddeutscher Lloyd z Bremy.
W wyniku prze­bu­dowy, doko­na­nej przez Zakład Techniczny arma­tora w Bremerhaven, ta nieco wysłu­żona (zwo­do­wana w 1897 r.) jed­nostka została uzbro­jona w 6 armat kal. 105 mm i 2 działka kal. 37 mm. „Stopiątki” umiesz­czono parami na bur­tach – 4 na dzio­bie i 2 na rufie. 4 sierp­nia – w dniu wypo­wie­dze­nia wojny Niemcom przez Wielką Brytanię – Kai- ser Wilhelm der Grosse dowo­dzony przez kmdr. por. Maksa Reymanna wyru­szył z Bremerhaven w rejs bojowy. Zaopatrzenie kor­sa­rza miały zapew­nić nie­miec­kie statki bazu­jące w kolo­niach lub
w por­tach państw neutralnych.
Okręt nie zostaw­szy wykryty prze­szedł przez Morze Północne, opły­nął Islandię od pół­nocy i zna­lazł się na pół­noc­nym Atlantyku. Już 7 sierp­nia około godziny 19:00 w odle­gło­ści około 50 Mm na połu­dniowy zachód od Islandii krą­żow­nik napo­tkał swoją pierw­szą ofiarę – bry­tyj­ski traw­ler rybacki Tubal Cain (wg innych publi­ka­cji Tubalcain, 227 BRT, wod. 1905 r., arma­tor John E. Rush- worth – Rushworth Steam Fishing Co. z Grimsby), któ­rego 14‑osobową załogę wzięto do nie­woli, a sta­tek około godz. 21:00 zato­piono ogniem arty­le­rii (wg innej wer­sji mate­ria­łami wybu­cho­wymi). Była to pierw­sza jed­nostka posłana na dno przez nawodny okręt kor­sar­ski pod­czas tam­tej wojny. Kaiser następ­nie udał się na połu­dnie i 5 dni póź­niej napo­tkał kolejny sta­tek, ale oka­zało się, że był to frach­to­wiec Il Piemonte (5601 BRT) znaj­du­jący się pod wło­ską, a więc wów­czas neu­tralną ban­derą, dla­tego jed­nostka została zwol­niona. Reymann uznał, że Włosi powia­do­mią Brytyjczyków
o spo­tka­niu, dla­tego posta­no­wił szybko zmie­nić obszar dzia­ła­nia na akwen znaj­du­jący się jesz­cze bar­dziej na połu­dnie, w rejo­nie nale­żą­cych do Hiszpanii Wysp Kanaryjskich.
  • Rafał Mariusz Kaczmarek

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE