Jesteśmy gotowi do wszel­kich wyzwań, które sta­wia przed nami klient

WiT-2_2016_WZL2

Z Leszkiem Walczakiem, pre­ze­sem Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 S.A., roz­ma­wia Łukasz Pacholski.

Uruchomienie nowego obiektu – han­garu obsłu­gowo-malar­skiego – to dla kie­ro­wa­nej przez Pana firmy wej­ście na nowe rynki, a więc także wyzwanie…

Rzeczywiście, pierw­sza część obsłu­gowa została otwarta w grud­niu ubie­głego roku, co pozwo­liło przy­jąć w stycz­niu bie­żą­cego samo­lot trans­por­towy C-130E o nume­rze 1502. We wrze­śniu przy­leci kolejny egzem­plarz. Jest to spore wyzwa­nie i szansa, dla­tego pod­cho­dzimy do reali­za­cji pro­gramu PDM Herculesów bar­dzo poważ­nie. Ze względu na sto­su­nek koszt – efekt pomoże nam to zdo­być w przy­szło­ści zle­ce­nia zagra­niczne. Pierwszym spraw­dzia­nem są zakoń­czone prace przy egzem­pla­rzu 1501, który prze­cho­dził PDM w Powidzu.

Cała inwe­sty­cja w han­gar zakoń­czy się w maju, wów­czas otwarta ma zostać część malar­ska. Chcemy, aby poja­wiły się w nim wtedy pierw­sze duże samo­loty cywilne, przede wszyst­kim nale­żące do użyt­kow­ni­ków euro­pej­skich. Ma to być wej­ście w nowy obszar dzia­łal­no­ści, czyli kom­plek­sową obsługę maszyn cywil­nych. Aby się do tego przy­go­to­wać szko­limy ludzi, m.in. na zaku­pio­nym przez nas kadłu­bie samo­lotu ATR-72. Rozmowy toczą się od roku, tak aby­śmy w maju byli przy­go­to­wani do reali­za­cji kon­kret­nych zadań. Otwarcie han­garu, obok roz­woju działu pro­jek­to­wego, spo­wo­duje także wzrost zatrud­nie­nia w bie­żą­cym roku do 750 osób. Przyjmiemy do pracy tylko spe­cja­li­stów o wyso­kich kwalifikacjach.

Poza inwe­sty­cją w nowy obiekt obsłu­gowo-malar­ski, budu­jemy także nową drogę koło­wa­nia, która połą­czy han­gar z lotniskiem.

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A. ostat­nio wkra­czają w nowy seg­ment rynku, a mia­no­wi­cie bez­za­ło­gowe apa­raty lata­jące – przede wszyst­kim dla woj­ska, ale może kogoś jeszcze?

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A., jako lider kom­pe­ten­cji BSP w Polskiej Grupie Zbrojeniowej S.A., biorą udział w prze­tar­gach zwią­za­nych z pro­gra­mami Wizjer i Orlik. Chcemy posta­wić na roz­wój, nie tylko naszego zakładu i innych part­ne­rów nale­żą­cych do PGZ, ale i zabez­pie­cze­nie naszej przy­szło­ści jako pro­du­centa i ser­wi­santa bez­za­ło­gow­ców dla woj­ska i nie tylko.

Daje to nam swo­isty cer­ty­fi­kat umoż­li­wia­jący wyj­ście na inne rynki także w tym obsza­rze, poka­zu­jący że w PGZ można zaku­pić sys­tem bez­za­ło­gowy pozwa­la­jący na reali­za­cję sze­ro­kiego spek­trum dzia­łań. Dysponujemy wła­sną grupą pro­jek­tową i pra­cu­jemy nad BSP róż­nych kate­go­rii – na razie w fazie pro­to­ty­po­wej. Jeśli przej­dziemy do pro­duk­cji, to da nam to zastrzyk do dal­szego roz­woju poprzez, choćby, zwięk­sze­nie zatrudnienia.

  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE