Zapisz się do naszego new­slet­tera

Wybierz listę(y):

ZAPOMNIAŁEŚ HASŁA?

Izraelski kołowy trans­por­ter opan­ce­rzony Ejtan

Niedawno zaprezentowany Ejtan to pierwszy kołowy transporter opancerzony zaprojektowany od podstaw w Izraelu, a zarazem jedna z najnowocześniejszych tego rodzaju konstrukcji na świecie.

Niedawno zapre­zen­to­wany Ejtan to pierw­szy kołowy trans­por­ter opan­ce­rzony zapro­jek­to­wany od pod­staw w Izraelu, a zara­zem jedna z naj­no­wo­cze­śniej­szych tego rodzaju kon­struk­cji na świe­cie.

Na początku sierp­nia br. Ministerstwo Obrony Izraela ujaw­niło demon­stra­tor koło­wego trans­por­tera opan­ce­rzo­nego. Nowy pojazd otrzy­mał nazwę Ejtan (pol. mocny, nie­złomny) i jest pierw­szym wozem tego rodzaju zapro­jek­to­wa­nym w pań­stwie żydow­skim. Jego budowa sta­nowi część pro­gramu, który ma dopro­wa­dzić do opra­co­wa­nia na potrzeby Sił Obrony Izraela (Cahalu) uni­wer­sal­nego nośnika wyso­kiej mobil­no­ści. Wóz ma zastą­pić w linii, wyko­rzy­sty­wane od 45 lat, pojazdy bazu­jące na trans­por­te­rze gąsie­ni­co­wym M113.

Potrzeba ope­ra­cyjna

Pierwszymi trans­por­te­rami opan­ce­rzo­nymi wyko­rzy­sty­wa­nymi masowo przez Cahal były ame­ry­kań­skie pół­gą­sie­ni­cówki. W cza­sie wojny o nie­pod­le­głość i po jej zakoń­cze­niu pań­stwo żydow­skie pozy­skało tysiące takich trans­por­te­rów, głów­nie w warian­tach M5 i M9. W cza­sie wie­lo­let­niej służby pojazdy były wyko­rzy­sty­wane rów­nież jako baza wozów spe­cja­li­stycz­nych. Ostatnie, nie­liczne już egzem­pla­rze, pozo­sta­wały w uży­ciu do końca XX wieku.
W 1971 r. do Izraela tra­fiły ze Stanów Zjednoczonych pierw­sze trans­por­tery opan­ce­rzone M113, począt­kowo w bar­dzo nie­wiel­kiej licz­bie. Duże dostawy z nad­wy­żek ame­ry­kań­skich roz­po­częły się dopiero dwa lata póź­niej, w trak­cie wojny Jom Kippur. Na prze­strzeni kilku lat na Bliski Wschód dotarło ponad 6000 wozów, które szybko zastą­piły half-tracki w roli „koni robo­czych”
Cahalu. Zaletami nieco ponad 12-tono­wego M113 były: lep­sze cha­rak­te­ry­styki trak­cyjne, pan­cerz chro­niący z każ­dego kie­runku i sto­sun­kowo obszerne, łatwe do zaaran­żo­wa­nia wnę­trze.
W trak­cie dłu­giej służby izra­el­ski prze­mysł opra­co­wał wiele wer­sji M113, lokal­nie nazwa­nego Bardelas (gepard). Większość trans­por­te­rów otrzy­mało dodat­kowe opan­ce­rze­nie w postaci sta­lo­wych płyt per­fo­ro­wa­nych (tzw. pan­cerz Toga), zwięk­sza­ją­cych odpor­ność na poci­ski amu­ni­cji strze­lec­kiej, w tym wiel­ko­ka­li­bro­wych kara­bi­nów maszy­no­wych. Wozy te są znane pod nazwą Zelda. Ponadto w Izraelu zbu­do­wano: nośniki uzbro­je­nia arty­le­ryj­skiego i rakie­to­wego, pojazdy zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego, do prze­wo­że­nia zaopa­trze­nia i opan­ce­rzone ambu­lanse. Jedną z naj­bar­dziej wyspe­cja­li­zo­wa­nych odmian jest Hafiz, wyrzut­nia poci­sków kie­ro­wa­nych Tamuz (patrz WiT 1/2015).
Od chrztu bojo­wego M113 w służ­bie Cahalu, udziału w woj­nie Jom Kippur, Izraelczycy zda­wali sobie sprawę, że ame­ry­kań­ski trans­por­ter ma wiele wad. Najpoważniejszą była nie­wielka odpor­ność na ostrzał prze­ciw­nika. M113 zapro­jek­to­wano w latach 50. XX wieku z zało­że­niem, że ma on sta­no­wić „opan­ce­rzoną tak­sówkę”, odporną na ostrzał indy­wi­du­al­nej broni strze­lec­kiej pie­choty i odłamki gra­na­tów. W cza­sie zma­gań w 1973 r., a także w trak­cie pierw­szej wojny libań­skiej (1982 – 1985), wie­lo­krot­nie docho­dziło do sytu­acji, w któ­rych wozy brały udział w bez­po­śred­niej walce i sta­wały się celem ostrzału wiel­ko­ka­li­bro­wych kara­bi­nów maszy­no­wych, dział bez­odrzu­to­wych i ręcz­nych gra­nat­ni­ków prze­ciw­pan­cer­nych. Zwłaszcza te ostat­nie rodzaje uzbro­je­nia, wyko­rzy­stu­jące gło­wice kumu­la­cyjne, sta­no­wiły śmier­telne zagro­że­nie dla pojaz­dów, ich załóg i prze­wo­żo­nego desantu. Pancerz M113 był wyko­nany ze stopu alu­mi­nium i w przy­padku prze­bi­cia przez stru­mień kumu­la­cyjny do wnę­trza pojazdu wni­kały frag­menty osłony, gwał­tow­nie się utle­nia­jące, co zwie­lo­krot­niało efekt rażący. Do trans­por­te­rów szybko przy­lgnęło okre­śle­nie „zippo” (znana marka pro­du­centa zapal­ni­czek), nawią­zu­jące do łatwo­ści, z jaką prze­ciw­nik mógł je zapa­lić. M113 były rów­nież bar­dzo wraż­liwe na wybu­chy min i impro­wi­zo­wa­nych ładun­ków wybu­cho­wych.
Dowództwo Cahalu dosko­nale zda­wało sobie sprawę z nie­do­stat­ków M113. W miarę moż­li­wo­ści dążono, aby wozy pozo­sta­wały z dala od strefy walk, w głębi wła­snego ugru­po­wa­nia. Rolę trans­por­te­rów dla wal­czą­cej pie­choty stop­niowo przej­mo­wały cięż­sze wozy gąsie­ni­cowe. W latach 80. i 90. XX wieku w Izraelu opra­co­wano i wdro­żono Pumy, Nagmachony, Nagmaszoty, Nakpadony i Achzarity. Pod koniec pierw­szej dekady XXI wieku uru­cho­miono pro­duk­cję Namera, kon­struk­cji wyko­rzy­stu­ją­cej pod­ze­społy nowych warian­tów czołgu Merkawa. Niemniej duża liczba pozo­sta­ją­cych w linii M113 i spe­cy­fika służby w warun­kach nie­mal nie­usta­ją­cego kon­fliktu asy­me­trycz­nego spra­wiały, że nadal były one nara­żone na różne ataki.

  • Paweł Przeździecki

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE
TOP