Iran Air nie­zre­ali­zo­wane aspi­ra­cje

Na zdjęciu – Airbus A321 (EP-IFA) na lotnisku Mehrabad

W 2016 r., po zawie­sze­niu embarga na zakupy samo­lo­tów, Iran Air zamó­wił 200 maszyn. Pierwszy od kilku dekad nowy samo­lot linii dostar­czony pro­sto z wytwórni, Airbus A321 (EP-IFA), poja­wił się na lot­ni­sku Mehrabad 12 stycz­nia 2017 r. Na zdję­ciu – maszyna kilka dni po przy­lo­cie do Teheranu. Fot. Michał Petrykowski

Iran to dru­gie pod wzglę­dem wiel­ko­ści pań­stwo w regio­nie Zatoki Perskiej, które w naj­now­szej histo­rii prze­cho­dziło wiele prze­obra­żeń i gwał­tow­nych zmian poli­tycz­nych. To także fascy­nu­jąca mie­szanka dzi­siej­szej kul­tury z histo­rią sta­ro­żyt­nej potęgi Persji. Ponad 70-let­nia histo­ria naro­do­wego prze­woź­nika Iranu to trudne początki dzia­łal­no­ści, prze­kształ­ce­nia na początku lat 60. XX wieku i „złote” lata 70., kiedy linia była jedną z naj­szyb­ciej roz­wi­ja­ją­cych się na świe­cie. Przez kilka ostat­nich dekad w następ­stwie zmian poli­tycz­nych prze­woź­nik miał ogra­ni­czoną moż­li­wość roz­woju i zma­gał się z pro­ble­mami sprzę­to­wymi. Dzisiaj, po zła­go­dze­niu nało­żo­nych na pań­stwo sank­cji, Iran Air ponow­nie aspi­ruje do roli naj­więk­szej linii w regio­nie.

Początki komer­cyj­nych prze­wo­zów pasa­żer­skich w Persji się­gają lat 20. ubie­głego stu­le­cia i zbie­gły się w cza­sie z ambit­nymi pla­nami roz­woju nie­miec­kiej linii Junkers Luftverkehr. Jej wła­ści­cie­lem był inży­nier i zało­ży­ciel wytwórni samo­lo­tów Hugo Junkers, który pró­bo­wał rów­nież zbu­do­wać sieć połą­czeń lot­ni­czych. Samoloty prze­woź­nika miały obsłu­gi­wać trasę bie­gnącą ze Skandynawii przez Rosję aż do Teheranu w Persji. W latach 192223 Junkers skon­cen­tro­wał się na roz­woju pierw­szego etapu magi­strali lot­ni­czej. Do obsługi tras na wscho­dzie powo­łano spółkę Junkers Luftverkehr Russia, jed­nak sam pro­jekt został wstrzy­many w 1924 r.; rejsy z Moskwy do Baku i Tiflis (Tbilisi) prze­jęły linie Ukrvozduchput a z Königsberga do Moskwy – Deruluft.
Pierwsze nie­zbyt udane próby utwo­rze­nia połą­czeń nie znie­chę­ciły nie­miec­kiego inwe­stora. Od 1924 r. Junkers skon­cen­tro­wał swoją uwagę na Bliskim Wschodzie, ubie­ga­jąc się o kon­ce­sję na regu­larne prze­wozy komer­cyjne w Persji. Pod koniec roku pięć jed­no­sil­ni­ko­wych samo­lo­tów F.13, eks­plo­ato­wa­nych dotych­czas przez Junkers Luftverkehr Russia, prze­ba­zo­wano z Moskwy do Iranu, gdzie od grud­nia 1924 do marca 1925 r. wyko­ny­wały spo­ra­dycz­nie rejsy z Teheranu przez Pahlavi do Baku. Obsługę połą­czeń wkrótce zakoń­czono, a po zawie­sze­niu ope­ra­cji część F.13 prze­jęło lot­nic­two woj­skowe Persji. Warto dodać, że po utwo­rze­niu w kraju pierw­szych jed­no­stek lot­ni­czych w 1920 r. pil­nie poszu­ki­wano maszyn mogą­cych zasi­lić for­ma­cje woj­skowe. Jednym z poten­cjal­nych dostaw­ców były Stany Zjednoczone, które jed­nak nie przy­jęły zamó­wie­nia. W zamian do woj­ska tra­fiły samo­loty pocho­dzące z Rosji i Francji oraz wspo­mniane już eks-cywilne trans­por­towe F.13.
Na tych wła­śnie maszy­nach dosko­na­lili swoje umie­jęt­no­ści piloci, któ­rzy zasi­lili póź­niej sze­regi pierw­szej cywil­nej kom­pa­nii lot­ni­czej utwo­rzo­nej na tere­nie bli­skow­schod­niego pań­stwa. Była nią spółka Junkers Luftverkehr Persien, która w lutym 1926 r. została zare­je­stro­wana w Persji jako „Company Havapeimai Yunkers dar Iran”. Otrzymała ona kon­ce­sję na obsługę tras na okres pię­ciu lat, zgod­nie z umową zobo­wią­zana rów­nież była do uru­cho­mie­nia szkoły lot­ni­czej i tre­ningu lokal­nych pilo­tów.
W ramach przy­go­to­wań do obsługi połą­czeń w kwiet­niu 1927 r. do Iranu tra­fiły dwa kolejne F.13 (nr 800 i 2001), a w sierp­niu – Junkers W33 (nr 794). W lutym 1927 r. linia zain­au­gu­ro­wała ope­ra­cje na tra­sie z Teheranu do Bandar Pahlavi oraz do Ghasr-Shirin przez Hamedan i Kermanszah (w pobliżu gra­nicy z Irakiem). Połączenia wyko­ny­wane począt­kowo we współ­pracy z Ministerstwem Poczty, Telegrafu i Telefonu miały obej­mo­wać prze­wóz towa­rów i prze­sy­łek, dostępne były rów­nież dla pasa­że­rów. W ciągu pierw­szego roku prze­wo­zów linia wyko­nała 1047 lotów, a z jej usług sko­rzy­stało 2812 pasa­że­rów i prze­wie­ziono 756 kg poczty.
W 1928 r. spółka roz­po­częła obsługę rej­sów do Baku przez Bandar Pahlavi oraz do Sziraz i Buszehr z mię­dzy­lą­do­wa­niem w Isfahanie. Pod koniec 1928 r. flota Junkers Luftverkehr Persien wzbo­ga­ciła się o kolejny samo­lot W33, następne zaś trzy maszyny tego typu tra­fiły do Iranu w 1929 r. Pomimo począt­ko­wego sprze­ciwu strony bry­tyj­skiej, trasa do Kermanszah została prze­dłu­żona do Bagdadu, w 1929 r. zaś siatkę połą­czeń wzbo­ga­cono o rejsy do Meszhedu, a w kolej­nym roku do Tabrizu. W tym cza­sie linia prze­wio­zła 3768 pasa­że­rów oraz 21,5 t poczty.
Junkers Luftverkehr Persien był pierw­szym prze­woź­ni­kiem lot­ni­czym, który sko­mu­ni­ko­wał bli­skow­schodni kraj z resztą świata – pasa­że­ro­wie roz­po­czy­na­jący podróż mieli moż­li­wość prze­siadki w Baku na połą­cze­nia innej linii do Moskwy, a stam­tąd do cen­tral­nej Europy. Warto dodać, że pierw­szymi euro­pej­skimi prze­woź­ni­kami obsłu­gu­ją­cymi trasy do Persji były bry­tyj­skie Imperial Airways (od marca 1929 r.) i KLM (wrze­sień 1929 r.). Ze względu na pro­blemy eko­no­miczne Junkers Luftverkehr Persien zakoń­czył dzia­łal­ność prze­wo­zową w 1932 r., więk­szość zaś eks­plo­ato­wa­nych samo­lo­tów wró­ciła do Niemiec.
Wobec koniecz­no­ści zapew­nie­nia spraw­nego trans­portu lot­ni­czego poja­wił się pomysł otwar­cia połą­czeń obsłu­gi­wa­nych przez woj­sko. Początkowo pla­no­wano zakup pię­ciu jed­no­sil­ni­ko­wych de Havilland Fox Moth oraz pię­ciu DH89 Dragon Rapide. Ostatecznie w lipcu 1937 r. do Iranu tra­fiły trzy dwu­sil­ni­kowce zaku­pione przez Ministerstwo Wojny; pła­towce zostały zmon­to­wane w lokal­nych zakła­dach w Ahwaz. Zgodnie z zało­że­niami, trasy miały być obsłu­gi­wane w poro­zu­mie­niu i na rzecz Ministerstwa Poczty, Telegrafu i Telefonu, a dla spraw­nej reali­za­cji pro­jektu powo­łano rzą­dowe przed­się­bior­stwo – Iranian State Airlines (od 1935 r. Persja ofi­cjal­nie okre­ślana jest jako Iran). Tym razem stra­te­gicz­nym inwe­sto­rem zostały wspo­mniane już wcze­śniej Imperial Airways, które zapew­niły pomoc tech­niczną i orga­ni­za­cyjną.
  • Michał Petrykowski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE