Grumman F‑14 Bombcat cz.2

W listopadzie 1994 r. na kontynuowanie eksperymentu z systemem nawigacyjno-celowniczym LANTIRN dla samolotu F-14 Tomcat zgodę wydał dowódca sił lotniczych Floty Atlantyku wiceadmirał Richard Allen.

W listo­pa­dzie 1994 r. na kon­ty­nu­owa­nie eks­pe­ry­mentu z sys­te­mem nawi­ga­cyjno-celow­ni­czym LANTIRN dla samo­lotu F‑14 Tomcat zgodę wydał dowódca sił lot­ni­czych Floty Atlantyku wice­ad­mi­rał Richard Allen.

Na początku lat 90. Grumman pró­bo­wał namó­wić mary­narkę wojenną Stanów Zjednoczonych, aby przy­sto­so­wać F‑14D do prze­no­sze­nia uzbro­je­nia pre­cy­zyj­nego. Modernizacja Block 1 Strike zakła­dała m.in. insta­la­cję nowych kom­pu­te­rów pokła­do­wych oraz opro­gra­mo­wa­nia. Koszt pro­gramu był sza­co­wany na 1,6 miliarda dola­rów, co było dla mary­narki kwotą nie do przy­ję­cia. US Navy skłonna była wyasy­gno­wać jedy­nie ok. 300 milio­nów dola­rów na inte­gra­cję bomb typu JDAM napro­wa­dza­nych sygna­łem GPS. Program ten był jed­nak jesz­cze w powi­ja­kach.

Na początku 1994 r. firma Martin Marietta roz­po­częła stu­dium nad moż­li­wo­ścią wypo­sa­że­nia samo­lo­tów myśliw­skich F‑14 w pro­du­ko­wany przez sie­bie sys­tem nawi­ga­cyjno-celow­ni­czy LANTIRN (Low Altitude Navigation and Targeting Infra-Red for Night). System skła­dał się z dwóch zasob­ni­ków: nawi­ga­cyj­nego AN/AAQ-13 i celow­ni­czego AN/AAQ-14. Zasobnik celow­ni­czy posia­dał funk­cję pod­świe­tla­nia celu pro­mie­niem lase­ro­wym. Został opra­co­wany dla samo­lo­tów myśliw­sko-bom­bo­wych F‑15E Strike Eagle oraz dla myśliw­ców F‑16. LANTIRN prze­szedł swój chrzest bojowy pod­czas ope­ra­cji „Desert Storm”, gdzie uzy­skał świetne oceny. Ze względu na cenę, dla F‑14 pro­po­no­wano jedy­nie zasob­nik celow­ni­czy AN/AAQ-14. Rozpoczął się nie­ofi­cjalny pro­gram, który dzięki pomy­sło­wo­ści inży­nie­rów firmy Martin Marietta oraz zaan­ga­żo­wa­niu ofi­ce­rów mary­narki wojen­nej dopro­wa­dził do prze­kształ­ce­nia Tomcata w samo­wy­star­czalną plat­formę ude­rze­niową.

W listo­pa­dzie 1994 r. zgodę na kon­ty­nu­ację eks­pe­ry­mentu z sys­te­mem LANTIRN wydał dowódca sił lot­ni­czych Floty Atlantyku wice­ad­mi­rał Richard Allen. Jego wspar­cie dla pro­jektu miało klu­czowe zna­cze­nie. Największy pro­blem sta­no­wiła jed­nak inte­gra­cja zasob­nika z myśliw­cem. Musiała zostać prze­pro­wa­dzona w taki spo­sób, aby nie trzeba było doko­ny­wać kosz­tow­nych mody­fi­ka­cji awio­niki i radaru pokła­do­wego. Większe mody­fi­ka­cje wią­za­łyby się z dużymi wydat­kami, na które mary­narka na pewno by się nie zgo­dziła. LANTIRN nożna było pod­łą­czyć do sys­te­mów pokła­do­wych myśliwca jedy­nie przez cyfrową szynę danych MIL-STD-1553. Szyny takie posia­dały F‑14D, a nie miały ich F‑14A i F‑14B. Nie było więc moż­li­wo­ści, aby ana­lo­gowy radar AN/AWG‑9 oraz sys­tem kie­ro­wa­nia ogniem AN/AWG-15 „widziały” zasob­nik LANTIRN. Na szczę­ście firma Firchild w ówcze­snym cza­sie ofe­ro­wała spe­cjalny adap­ter pozwa­la­jący łączyć sys­temy cyfrowe i ana­lo­gowe bez potrzeby posia­da­nia cyfro­wej szyny trans­mi­sji danych.

Firma Martin Marietta wła­snym kosz­tem opra­co­wała pro­jekt, który na początku 1995 r. zade­mon­stro­wała US Navy. Wynik demon­stra­cji był na tyle prze­ko­nu­jący, że mary­narka posta­no­wiła jesie­nią 1995 r. roz­po­cząć ogra­ni­czony pro­gram mający na celu potwier­dze­nie kon­cep­cji. W dowódz­twie mary­narki pro­gram miał wielu prze­ciw­ni­ków twier­dzą­cych, że lepiej jed­nak inwe­sto­wać we flotę Hornetów niż w F‑14, które i tak nie­długo zostaną wyco­fane. Czynnikiem decy­du­ją­cym był praw­do­po­dob­nie fakt, że firma Martin Marietta pokry­wała znaczną część wydat­ków zwią­za­nych z inte­gra­cją zasob­nika.

Samolot F‑14 Tomcat uzbro­jony w dwie bomby kase­towe CBU-99 (Mk 20 Rockeye II) prze­zna­czone do zwal­cza­nia broni pan­cer­nej bom­bami małego wago­miaru.

Prace były pro­wa­dzone dwu­to­rowo i obej­mo­wały mody­fi­ka­cję zarówno samego zasob­nika jak i myśliwca. Standardowy zasob­nik AN/AAQ-14 wypo­sa­żony został we wła­sny sys­tem GPS oraz tzw. jed­nostkę pomiaru bez­wład­no­ścio­wego IMU (Inertial Measurement Unit) firmy Litton, zapo­ży­czoną z będą­cych w fazie opra­co­wy­wa­nia poci­sków „powie­trze-powie­trze” typu AIM-120 AMRAAM i AIM-9X. Obydwa sys­temy miały moż­li­wość połą­cze­nia się z sys­te­mem nawi­ga­cji bez­wład­no­ścio­wej F‑14. Dawało to moż­li­wość wyko­ny­wa­nia pre­cy­zyj­nego celo­wa­nia przy uży­ciu zasob­nika, który prze­ka­zy­wał myśliw­cowi wszyst­kie dane bali­styczne. Co wię­cej, sprzę­że­nie na linii zasob­nik-sys­tem kon­troli ognia samo­lotu mogło zostać doko­nane bez anga­żo­wa­nia radaru pokła­do­wego. „Obejście” radaru upro­ściło zde­cy­do­wa­nie pro­ces inte­gra­cji, będąc jed­no­cze­śnie sku­tecz­nym i tanim roz­wią­za­niem. Zasobnik był w sta­nie doko­ny­wać wszyst­kich potrzeb­nych kal­ku­la­cji doty­czą­cych zrzutu uzbro­je­nia, które prze­ka­zy­wał do sys­temu kon­troli ognia F‑14. Z kolei sam pobie­rał wszyst­kie dane z prze­no­szo­nego przez myśli­wiec uzbro­je­nia, które kopio­wał do swo­jej wewnętrz­nej bazy danych. Zmodyfikowany zasob­nik celow­ni­czy otrzy­mał ozna­cze­nie AN/AAQ-25 LTS (LANTIRN Targeting System).

Modyfikacja myśliwca obej­mo­wała m.in. insta­la­cję panelu obsługi zasob­nika wypo­sa­żo­nego w mały drą­żek ste­rowy (dżoj­stik). Panel zasob­nika zain­sta­lo­wany został na lewym pul­pi­cie zamiast panelu do obsługi zasob­nika roz­po­znaw­czego TARPS i było to prak­tycz­nie jedyne dostępne miej­sce w tyl­nym kok­pi­cie. Z tego względu F‑14 nie mógł jed­no­cze­śnie prze­no­sić LANTIRN oraz TARPS. Dżojstik do ste­ro­wa­nia gło­wicą opto­elek­tro­niczną i obsługi zasob­nika pocho­dził z puli pod­ze­spo­łów, które pozo­stały po pro­gra­mie budowy samo­lotu sztur­mo­wego bazo­wa­nia pokła­do­wego A‑12 Avenger II. Obraz z zasob­nika mógł być wyświe­tlany na sta­no­wi­sku RIO na okrą­głym wyświe­tla­czu danych tak­tycz­nych TID nazy­wa­nym „kuli­stym akwa­rium”. Docelowo jed­nakże F‑14 otrzy­mały nowy tzw. pro­gra­mo­walny wyświe­tlacz danych celo­wa­nia PTID (Programmable Target Information Display) z ekra­nem o roz­mia­rach 203 x 203 mm. PTID insta­lo­wany był zamiast okrą­głego wyświe­tla­cza TID. Dane nor­mal­nie prze­ka­zy­wane do TID przez radar pokła­dowy mogły być „rzu­to­wane” na obraz poka­zy­wany przez LANTIRN. W ten spo­sób PTID jed­no­cze­śnie wyświe­tlał dane zarówno z radaru pokła­do­wego jak i zasob­nika celow­ni­czego, pod­czas gdy oby­dwa sys­temy nie były ze sobą w żaden spo­sób połą­czone. Jak na począ­tek lat 90. wyświe­tlacz o wymia­rach 203 x 202 mm był ewe­ne­men­tem.

Jego roz­dziel­czość zapew­niała znacz­nie lep­szy obraz i kom­fort pracy niż wyświe­tla­cze zamon­to­wane w samo­lo­tach myśliw­sko-bom­bo­wych F‑15E Strike Eagle. Obraz z LANTIRN mógł być też rzu­to­wany na pio­nowy wskaź­nik VDI pilota (w przy­padku F‑14A) lub jeden z dwóch wyświe­tla­czy wie­lo­funk­cyj­nych MFD (w przy­padku F‑14B i D). Całością obsługi zasob­nika zaj­mo­wał się RIO, jed­nakże zrzutu bomb doko­ny­wał „tra­dy­cyj­nie” pilot naci­ska­jąc przy­cisk na drążku ste­ro­wym. Do pod­wie­sza­nia zasob­nika LANTIRN prze­zna­czono tylko jeden punkt zacze­powy – nr 8b – na pra­wo­skrzy­dło­wym pylo­nie wie­lo­funk­cyj­nym. Zasobnik insta­lo­wany był z uży­ciem adap­tera, który miał pier­wot­nie słu­żyć do pod­wie­sza­nia poci­sków prze­ciw­ra­dio­lo­ka­cyj­nych AGM-88 HARM.
Na początku 1995 r. roz­po­częły się pro­gram testów zasob­nika w powie­trzu. Był on ofi­cjal­nie okre­ślany jako „demon­stra­cja moż­li­wo­ści”, żeby nie musieć roz­po­czy­nać praw­dzi­wej pro­ce­dury pro­gramu testo­wego, co wią­za­łoby się ze zbyt dużymi kosz­tami. Na potrzeby testów „wypo­ży­czono” z dywi­zjonu VF-103 poje­dyn­czy egzem­plarz F‑14B (BuNo 161608) wraz z doświad­czoną załogą. Odpowiednio zmo­dy­fi­ko­wany Tomcat (który otrzy­mał nazwę wła­sną FLIR CAT) pierw­szy lot z LANTIRN wyko­nał 21 marca 1995 r. Następnie roz­po­częto testy z bom­bami. 3 kwiet­nia 1995 r. na poli­go­nie Dare County w Karolinie Północnej F‑14B wyko­nał zrzut czte­rech ćwi­czeb­nych bomb typu LGTR – symu­lu­ją­cych bomby napro­wa­dzane lase­rowo. Dwa dni póź­niej zrzu­cono dwie ćwi­czebne, nie­uzbro­jone bomby GBU-16 (iner­cyjne). Celność zasob­nika została potwier­dzona.

Kolejne testy, tym razem z uzbro­jo­nymi bom­bami prze­pro­wa­dzono na poli­go­nie por­to­ry­kań­skiej wyspy Vieques. Tomcatowi towa­rzy­szyła para F/A‑18C wypo­sa­żo­nych w zasob­niki NITE Hawk. Piloci Hornetów mieli za pomocą wła­snych zasob­ni­ków wery­fi­ko­wać, czy punkt lasera z zasob­nika LANTIRN fak­tycz­nie znaj­duje się w celu i czy jego ener­gia „świe­ce­nia” jest wystar­cza­jąca. Poza tym mieli nagry­wać testy kamerą wideo. 10 kwiet­nia roz­po­częto od dwóch iner­cyj­nych bomb GBU-16. Obydwie tra­fiły w cele – stare czołgi M48 Patton. Następnego dnia załoga zrzu­ciła, w dwóch turach, cztery uzbro­jone bomby GBU-16. Trzy z nich tra­fiły bez­po­śred­nio w swoje cele, nato­miast czwarta spa­dła w odle­gło­ści kilku metrów od celu. Pomiary z zasob­ni­ków NITE Hawk wyka­zały, że punkt lase­rowy cały czas był utrzy­my­wany na celu więc uznano, że zawiódł sys­tem napro­wa­dza­nia czwar­tej bomby. Ogólnie wyniki testów uznano za wię­cej niż zado­wa­la­jące. Po powro­cie do bazy Oceana trium­fal­nie zapre­zen­to­wano dowódz­twu wyniki testów. F‑14B FLIR CAT przez następne tygo­dnie słu­żył do wyko­ny­wa­nia lotów zapo­znaw­czych dla wszyst­kich chęt­nych wysoko posta­wio­nych przed­sta­wi­cieli z dowódz­twa.

W czerwcu 1995 r. mary­narka pod­jęła decy­zję o zaku­pie zasob­ni­ków LANTIRN. Do czerwca 1996 r. firma Martin Marietta miała dostar­czyć sześć zasob­ni­ków i zmo­dy­fi­ko­wać dzie­więć Tomcatów. W 1995 r. doszło też do fuzji Martin Marietta z firmą Lockheed Corporation i utwo­rze­nia kon­sor­cjum Lockheed Martin. Program inte­gra­cji i testów zasob­nika LANTIRN oka­zał się rekor­dowo szybki. Cały pro­ces, od jego roz­po­czę­cia, do prze­ka­za­nia mary­narce wojen­nej pierw­szych goto­wych zasob­ni­ków prze­pro­wa­dzono w ciągu 223 dni. W czerwcu 1996 r. dywi­zjon VF-103 jako pierw­sza jed­nostka Tomcatów wypo­sa­żona w zasob­niki LANTIRN wyru­szył w rejs ope­ra­cyjny na pokła­dzie lot­ni­skowca USS Enterprise. Był to też pierw­szy i jedyny przy­pa­dek, gdy wypo­sa­żone w LANTIRN Tomcaty ope­ro­wały z tego samego pokładu razem z samo­lo­tami bom­bo­wymi Grumman A‑6E Intruder. W następ­nym roku A‑6E osta­tecz­nie poże­gnały się ze służbą. Cena poje­dyn­czego zasob­nika wyno­siła około 3 miliony dola­rów. Ogółem US Navy kupiła 75 zasob­ni­ków. Nie była to liczba pozwa­la­jąca aby na stałe przy­dzie­lić zasob­niki poszcze­gól­nym dywi­zjo­nom. Każda jed­nostka wyru­sza­jącą w rejs ope­ra­cyjny otrzy­my­wała 6 – 8 zasob­ni­ków, a reszta była wyko­rzy­sty­wana w pro­ce­sie szko­le­nia.

W poło­wie lat 90., w związku z wyco­fy­wa­niem pokła­do­wych samo­lo­tów bom­bo­wych A‑6E oraz moż­li­wo­ścią wypo­sa­że­nia F‑14 w zasob­niki LANTIRN, mary­narka wojenna roz­po­częła ogra­ni­czony pro­gram moder­ni­za­cji Tomcatów. F‑14A oraz F‑14B otrzy­mały ele­menty awio­niki, które zbli­ża­łyby ich moż­li­wo­ści do stan­dardu D, w tym: szyny trans­mi­sji danych MIL-STD-1553B, zmo­der­ni­zo­wane kom­pu­tery misji AN/AYK-14, zmo­der­ni­zo­wany sys­tem kon­troli ognia AN/AWG-15, cyfrowy sys­tem kon­troli lotu (DFCS – Digital Flight Control System), który zastą­pił sys­tem ana­lo­gowy oraz sys­tem ostrze­ga­nia przed opro­mie­nio­wa­niem radio­lo­ka­cyj­nym AN/ALR-67 RWR.

Bombcat w dzia­ła­niach bojo­wych

Dzięki wdro­że­niu zasob­nika celow­ni­czego LANTIRN myśliwce F‑14 stały się praw­dzi­wie wie­lo­za­da­nio­wymi plat­for­mami, zdol­nymi do wyko­ny­wa­nia samo­dziel­nych, pre­cy­zyj­nych ata­ków na cele naziemne. Marynarka wojenna w pełni wyko­rzy­stała moż­li­wo­ści Bombcatów. W latach 1996 – 2006 brały one udział we wszyst­kich ope­ra­cjach bojo­wych, w któ­rych zaan­ga­żo­wane było ame­ry­kań­skie lot­nic­two pokła­dowe: w ope­ra­cji „Southern Watch” w Iraku, w ope­ra­cji „Allied Force” w Kosowie, ope­ra­cji „Enduring Freedom” w Afganistanie oraz w ope­ra­cji „Iraqi Freedom” w Iraku.

Operacja „Southern Watch” roz­po­częła się w sierp­niu 1992 r. Jej celem było usta­no­wie­nie i nad­zo­ro­wa­nie strefy zaka­za­nej dla lotów dla irac­kiego lot­nic­twa. Obejmowała ona całą połu­dniową część Iraku – na połu­dnie od 32 rów­no­leż­nika. We wrze­śniu 1996 r. gra­nicę prze­su­nięto na 33 rów­no­leż­nik. Przez dwa­na­ście lat samo­loty koali­cji patro­lo­wały strefę zapo­bie­ga­jąc dzia­ła­niom irac­kiego lot­nic­twa i zwal­cza­jąc środki obrony prze­ciw­lot­ni­czej, które Irak regu­lar­nie „prze­my­cał” do strefy. W począt­ko­wym okre­sie pod­sta­wo­wym zada­niem Tomcatów było wyko­ny­wa­nie myśliw­skich patroli defen­syw­nych oraz misji roz­po­znaw­czych z uży­ciem zasob­ni­ków TARPS. Załogi F‑14 z powo­dze­niem wyko­rzy­sty­wały zasob­niki LANTIRN do loka­li­za­cji i śle­dze­nia ruchów irac­kiej arty­le­rii prze­ciw­lot­ni­czej oraz mobil­nych wyrzutni prze­ciw­lot­ni­czych poci­sków „zie­mia-powie­trze”. Typowa misja patro­lowa trwała 3 – 4 godziny. Duży zasięg i dłu­go­trwa­łość lotu myśliw­ców F‑14 były ich nie­wąt­pliwą zaletą. Mogły one pozo­stać w stre­fie patro­lo­wa­nia zwy­kle dwa razy dłu­żej niż myśliwce Hornet, które albo musiały pobrać dodat­kowe paliwo w powie­trzu, albo były luzo­wane przez kolejną zmianę.

W 1998 r. brak woli współ­pracy Saddama Hussejna z inspek­to­rami ONZ w kwe­stii dostępu do miejsc pro­duk­cji i skła­do­wani broni maso­wego raże­nia dopro­wa­dził do kry­zysu. 16 grud­nia 1998 r. Stany Zjednoczone roz­po­częły trwa­jącą cztery dni ope­ra­cję „Desert Fox”, któ­rej celem było znisz­cze­nie wybra­nych obiek­tów o zna­cze­niu stra­te­gicz­nym w Iraku. Pierwszej nocy ude­rze­nie w cało­ści prze­pro­wa­dziła US Navy, która wyko­rzy­stała lot­nic­two pokła­dowe i poci­ski samo­ste­ru­jące Tomahawk. Brały w nim udział F‑14B z dywi­zjonu VF-32 ope­ru­ją­cego z lot­ni­skowca USS Enterprise. Każdy z myśliw­ców prze­no­sił po dwie bomby kie­ro­wane GBU-16. Przez kolejne trzy noce dywi­zjon ata­ko­wał cele w rejo­nie Bagdadu. F‑14B prze­no­siły bomby GBU-16 i GBU-10, a nawet cięż­kie bomby prze­ni­ka­jąco-burzące GBU-24. Zostały one użyte prze­ciwko bazom i insta­la­cjom irac­kiej gwar­dii repu­bli­kań­skiej.

  • Paweł Henski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE