Griemiaszczij – nowa kor­weta Wojenno-Morskowo Fłota

Projekt 20385 bazuje na sprawdzonym poprzedniku głównie w zakresie platformy. Odmienioną sylwetkę determinuje maszt zintegrowany IBMK, nowa, dłuższa nadbudówka, spłaszczona pawęż i brak nadburcia na dziobie. Cechy te sprawiają, że Gremiaszczij wygląda smuklej od Stirieguszczego.

Projekt 20385 bazuje na spraw­dzo­nym poprzed­niku głów­nie w zakre­sie plat­formy. Odmienioną syl­wetkę deter­mi­nuje maszt zin­te­gro­wany IBMK, nowa, dłuż­sza nad­bu­dówka, spłasz­czona pawęż i brak nad­bur­cia na dzio­bie. Cechy te spra­wiają, że Gremiaszczij wygląda smu­klej od Stirieguszczego.

Miał pod­nieść ban­derę Wojenno-Morskowo Fłota Federacji Rosyjskiej 25 grud­nia ubie­głego roku, ale jego testy na Północy prze­dłu­żyły się do 20 stycz­nia. Chodzi o Griemiaszczego, pro­to­ty­pową jed­nostkę pro­jektu 20385, stano-wią­cego roz­wi­nię­cie dobrzej już zna­nej i spraw­dzo­nej kon­struk­cji – 20380 Korwiet‑1. Logiczny krok mający na celu wyeli­mi­no­wa­nie wad pro­to­pla­stów powi­nien dopro­wa­dzić do roz­po­czę­cia pro­duk­cji seryj­nej tych śred­niej wiel­ko­ści wie­lo­za­da­nio­wych okrę­tów bojo­wych, jakże potrzeb­nych WMF do zastą­pie­nia licz­nych i zupeł­nie już prze­sta­rza­łych małych okrę­tów ZOP oraz dozo­row­ców, zapro­jek­to­wa­nych i w więk­szo­ści zbu­do­wa­nych w cza­sach ZSRS i NRD. Zamiast tego rosyj­ską ban­derę pod­niosą… dwie takie kor­wety.

Korwety proj. 20380 były pierw­szymi śred­niej wiel­ko­ści nawod­nymi jed­nost­kami bojo­wymi zapro­jek­to­wa­nymi i zbu­do­wa­nymi w Federacji Rosyjskiej po roz­pa­dzie ZSRS. Opracowało je peters­bur­skie Centralne Morskie Biuro Konstrukcyjne „Ałmaz” pod kie­row­nic­twem Igora N. Iwanowa. Projekt wstępny uzy­skał akcep­ta­cję komi­sji WMF na początku 2001 r., zaś pro­jekt tech­niczny kor­wety został przy­jęty 14 grud­nia tegoż roku. W tym samym cza­sie trwał prze­targ mający wska­zać pro­du­centa okrę­tów. Kontrakt na budowę jed­nostki pro­to­ty­po­wej, a potem serii kor­wet, został roz­strzy­gnięty na korzyść Zrzeszenia Produkcyjnego Stocznia Północna z Petersburga (OAO Sudostroitielnyj Zawod Siewiernaja Wierf‘), które poko­nało m.in. peters­bur­ską Stocznię Bałtycką (OAO Bałtijskij Zawod), Stocznię Nadbałtycką „Jantar” z Kaliningradu (OAO Pribałtijskij Sudostroitielnyj Zawod) i Stocznię Zielonodolską im. A. M. Gorkiego (OAO Zielienodolskij Zawod im. A. M. Gorkowo) z Zielonodolska. Pomimo zaofe­ro­wa­nia niż­szej ceny przez „Bałtycką”, wygrała „Północna”, głów­nie z powodu udo­ku­men­to­wa­nia więk­szych moż­li­wo­ści inwe­sty­cyj­nych i roz­wo­jo­wych firmy. Kontrakt z Ministerstwem Obrony Federacji Rosyjskiej pod­pi­sano 1 listo­pada 2001 r. Prototyp otrzy­mał numer stocz­niowy S‑1001 i histo­ryczną nazwę Stierieguszczij. Jego stępkę poło­żono 21 grud­nia 2001 r., co było moż­liwe dzięki wcze­śniej­szemu przy­go­to­wa­niu doku­men­ta­cji tech­nicz­nej nie­któ­rych par­tii kadłuba, przed zatwier­dze­niem pro­jektu tech­nicz­nego. Jednostki zostały skla­sy­fi­ko­wane ofi­cjal­nie jako wie­lo­za­da­niowe okręty nawodne II rangi (bli­skiej strefy mor­skiej) w pod­kla­sie kor­wet.
Stierieguszczij oka­zał się okrę­tem uni­wer­sal­nym, uzbro­jo­nym i wypo­sa­żo­nym wszech­stron­nie – jak na jed­nostkę tej wiel­ko­ści. Nie przy­mie­rza­jąc, był odpo­wied­ni­kiem naszego nie­do­szłego Gawrona. Szczególny akcent poło­żono na walkę pod­wodną, insta­lu­jąc roz­bu­do­wany sys­tem hydro­lo­ka­cyjny, uzbro­je­nie tor­pe­dowe i prze­ciw­tor­pe­dowe, jak też han­gar śmi­głowca ZOP. Nie ozna­cza to bynaj­mniej, że okręt był pozba­wiony wad.
Griemiaszczij rozpoczął próby morskie na Bałtyku 21 kwietnia 2019 r. Po ich zakończeniu, 13 listopada okręt dotarł na Północ, gdzie wykonał strzelania pociskami systemów Kalibr-NK i Oniks do celów nawodnych (dwoma) i lądowego. Budowa bliźniaka jest opóźniona. Do tej pory nawet nie zwodowano jego kadłuba. Dalsze korwety powstają – w Petersburgu i Komsomolsku nad Amurem – już według ulepszonego projeku 20380, w którym zostaną wykorzystane na mniejszą skalę rozwiązania stworzone w programie rozwojowym 20385.

Griemiaszczij roz­po­czął próby mor­skie na Bałtyku 21 kwiet­nia 2019 r. Po ich zakoń­cze­niu, 13 listo­pada okręt dotarł na Północ, gdzie wyko­nał strze­la­nia poci­skami sys­te­mów Kalibr-NK i Oniks do celów nawod­nych (dwoma) i lądo­wego. Budowa bliź­niaka jest opóź­niona. Do tej pory nawet nie zwo­do­wano jego kadłuba. Dalsze kor­wety powstają – w Petersburgu i Komsomolsku nad Amurem – już według ulep­szo­nego pro­jeku 20380, w któ­rym zostaną wyko­rzy­stane na mniej­szą skalę roz­wią­za­nia stwo­rzone w pro­gra­mie roz­wo­jo­wym 20385.

Słabe strony Stierieguszczego

Piętą achil­le­sową była obrona prze­ciw­lot­ni­cza. Prototyp uzbro­jono w zestaw rakie­towo-arty­le­ryj­ski 3M87 Kasztan‑M z dwoma 30 mm sze­ścio­lu­fo­wymi arma­tami auto­ma­tycz­nymi GSz‑6 – 30KD (łącz­nie 3000 nabo­jów) i dwoma pakie­tami z łącz­nie ośmioma poci­skami 9M311-1M lub 9M311D o zasięgu do 10 km. Rakiety są prze­ła­do­wy­wane auto­ma­tycz­nie z maga­zynu pod zesta­wem, miesz­czą­cego 32 poci­ski. Uzupełnienie Kasztana‑M sta­no­wią dwie 30 mm auto­ma­tyczne sze­ścio­lu­fowe armaty AK-630M-06, współ­pra­cu­jące z radio­lo­ka­cyjno-opto­elek­tro­nicz­nym sys­te­mem kie­ro­wa­nia ogniem 5P-10 – 02 Puma. Taki zestaw uzbro­je­nia ma zdol­no­ści ogra­ni­czone do samo­obrony okrętu i to tylko na krót­kim oraz bar­dzo krót­kim dystan­sie. Ten pro­blem był znany od początku prac nad proj. 20380, ale w trak­cie budowy Stierieguszczego doce­lowy sys­tem prze­ciw­lot­ni­czy, powsta­jący w Koncernie PWO „Ałmaz-Antiej”, 9K96.2 – 2 Riedut nie był jesz­cze gotowy do insta­la­cji na okrę­cie. Trafił on na drugą (w 2011 r.) i kolejne jed­nostki serii zamiast Kasztana‑M, „sześć­set trzy­dziestki” pozo­sta­wiono.
Odmiana sys­temu Riedut do kor­wet proj. 20380 wyko­rzy­stuje trzy moduły wyrzutni pio­no­wych 3S97.2K.10 po cztery komory. Mieszczą one do 12 poci­sków śred­niego zasięgu MKB „Fakieł” 9M96 o zasięgu do 40 km, 9M96D (9M96M2?) osią­ga­ją­cych do 120 km lub do 48 bli­skiego zasięgu 9M100 (po cztery w komo­rze) do 15 km. Ta zmiana wpły­nęła zasad­ni­czo na moż­li­wo­ści samo­obrony kor­wety, a nawet – w pew­nym stop­niu – na zdol­ność obrony zespołu jed­no­stek. Ograniczenia te wyni­kały w głów­nej mie­rze z para­me­trów radaru, który współ­pra­cuje z Riedutem. Jest nim trój­w­spół­rzędna sta­cja radio­lo­ka­cyjna wykry­wa­nia i wska­zy­wa­nia celów 5P-27M Furke‑2, pro­duk­cji OAO Koncern PWO „Ałmaz-Antiej”, pra­cu­jąca w paśmie S. Wykorzystuje ona obro­tową pasywną antenę z szy­kiem fazo­wa­nym z elek­tro­nicz­nym ska­no­wa­niem w ele­wa­cji i mecha­nicz­nym w azy­mu­cie oraz cyfrową obróbkę sygnału. Zasięg wykry­wa­nia celu o SPO 1 m² wynosi ok. 75 km, a o SPO 0,02 m² (pokpr) na wyso­ko­ści 5 m – 1214 km. Taki poje­dyn­czy radar nie sprzyja jed­nak obro­nie w przy­padku ataku z kilku kie­run­ków jed­no­cze­śnie.
Innym nie­do­stat­kiem Stierieguszczich był rakie­towy sys­tem zwal­cza­nia celów mor­skich Uran, pro­du­ko­wany przez OAO Takticzeskoje Rakietnoje Woorużenije. W jego skład wcho­dzą: poci­ski kie­ro­wane 3M24 lub 3M24UD z aktywną, radio­lo­ka­cyjną gło­wicą napro­wa­dza­jącą ARGS-35 (dostar­cza ją OAO NPP „Radar-MMS”), wyrzut­nie 3S24, na któ­rych umiesz­czone są pojem­niki trans­por­towo-star­towe 3S34 i sys­tem kie­ro­wa­nia ogniem 3R60U z kon­solą ope­ra­tora KB163C. Korwety proj. 20380 zabie­rają do ośmiu poci­sków na dwóch wyrzut­niach na śród­o­krę­ciu. System OAO Konciern „Granit-Elektron” 3R60U może wypra­co­wać dane nie­zbędne do jed­no­cze­snego ata­ko­wa­nia sze­ściu obiek­tów. Platformy bez­wład­no­ściowe rakiet są pro­gra­mo­wane w opar­ciu o dane pocho­dzące ze sta­cji radio­lo­ka­cyj­nej 5P-20K‑A Monumient‑A. Jej zada­niem jest wykry­wa­nie, roz­po­zna­nie, auto­ma­tyczne śle­dze­nie oraz okre­śle­nie koor­dy­nat celu i auto­ma­tyczne prze­ka­za­nie ich do sys­temu kie­ro­wa­nia strze­la­niem, który z kolei odpo­wie­dzialny jest za pro­gra­mo­wa­nie rakiet przed star­tem. Uran też nie jest już zbyt nowo­cze­sny, ale przede wszyst­kim jed­no­za­da­niowy. Inaczej przed­sta­wia się sprawa z sys­te­mem OKB „Nowator” 3R14 Kalibr-NK, wyko­rzy­stu­ją­cym amu­ni­cję o róż­nym prze­zna­cze­niu, jak też uni­wer­salną wyrzut­nię pio­nową, zdolną odpa­lać poci­ski także innych sys­te­mów uzbro­je­nia.
Po licz­nych testach i pró­bach pań­stwo­wych Stierieguszczij wszedł do służby 14 listo­pada 2007 r., a cztery lata póź­niej dołą­czył do niego Soobrazitielnyj, pierw­sza kor­weta seryjna, uzbro­jona w sys­tem Riedut. Zanim do tego doszło, już 27 marca 2006 r., MO FR pod­pi­sało z Siewierną kon­trakt nr 253/05/2/K/0546 – 06 na budowę kor­wety pro­to­ty­po­wej i pierw­szej seryj­nej proj. 20385 – w zało­że­niu wol­nego od wspo­mnia­nych wad, jak też kilku innych. Jednak budowę przy­szłego Griemiaszczego roz­po­częto dopiero sześć lat póź­niej…

Korweta dosko­nała?

Na pod­sta­wie aneksu do wzmian­ko­wa­nej umowy, pod­pi­sa­nego w 2011 r., MO FR zamó­wiło osiem kor­wet proj. 20385 z ter­mi­nem dostawy do 2020 r. i opcją na dal­sze. Nawet nie zda­jąc sobie sprawy z nad­cho­dzą­cych pro­ble­mów, samo skom­pli­ko­wa­nie i nie­go­to­wość do pro­duk­cji waż­nych kom­po­nen­tów nowych kor­wet wska­zy­wały już wów­czas, że utrzy­ma­nie pożą­da­nego tempa pro­duk­cji jest zupeł­nie nie­re­alne. Stępkę pro­to­ty­po­wego Griemiaszczego (nr stocz­niowy S‑1005) poło­żono 1 lutego 2012 r, zaś 26 lipca 2013 r. ruszyła budowa pierw­szej jed­nostki seryj­nej Prowornyj (S‑1006).
W isto­cie proj. 20385 istot­nie różni się od bazo­wego 20380. Choć – gene­ral­nie rzecz ujmu­jąc – zaadap­to­wano plat­formę poprzed­nika, to nawet w niej wpro­wa­dzono ważne korekty.
Słabością nie­mal wszyst­kich okrę­tów budo­wa­nych w ostat­nich deka­dach w Rosji są ich siłow­nie. Nieekonomiczne i awa­ryjne sil­niki wyso­ko­prężne – wbrew rekla­mom pro­du­cen­tów – nie wytrzy­mują kon­ku­ren­cji z zachod­nimi odpo­wied­ni­kami. Korwety proj. 20380 wypo­sa­żono w napęd w ukła­dzie CODAD, do tej pory nie­sto­so­wa­nym przez Rosjan na okrę­tach tej wiel­ko­ści, nato­miast dobrze zna­nym z kon­struk­cji zachod­nich. Przez nie­któ­rych spe­cja­li­stów ten rodzaj napędu uwa­żany jest za opty­malny do kor­wet. Stanowią go dwa zespoły 1DDA12000 (diziel-diziel­nyj agrie­gat). W skład każ­dego wcho­dzą: dwa sil­niki wyso­ko­prężne OAO Kołomienskij Zawod 16CzN 26/26 (ozn. zakła­dowe 16D49), nawrotna dwu­stop­niowa prze­kład­nia reduk­cyjna OAO „Zwiezda” RRD12000 (rie­wers-rie­duk­torna pie­rie­da­cza), zespół sprzę­gieł oraz sys­temy ste­ru­jące i dia­gno­styczne. Są one posa­do­wione na trój­dziel­nych, kom­po­zy­to­wych fun­da­men­tach połą­czo­nych z pod­ło­żem ela­stycz­nie. Silniki główne, to 16-cylin­drowe die­sle w ukła­dzie widla­stym z tur­bo­do­ła­do­wa­niem i chło­dze­niem powie­trza doła­do­wu­ją­cego, roz­wi­ja­jące moc 4412 kW/6000 KM. Sprawiały już nie­jed­no­krot­nie pro­blemy. Kilkuletnia eks­plo­ata­cja Stierieguszczego przy­nio­sła dwie poważne awa­rie siłowni głów­nej. Zdarzyły się też co naj­mniej dwa pożary w siłow­niach – na Stierieguszczim i na Soobrazitielnym. W tym dru­gim przy­padku dość kom­pro­mi­tu­jąco, bo miał miej­sce na nowiut­kim okrę­cie tuż przed fazą por­tową NATO-wskich manew­rów „Northern Coasts 2012” koło duń­skiego Frederikshavn (wtedy jesz­cze Rosjan na nie zapra­szano). Postanowiono roz­wią­zać ten pro­blem, wyko­rzy­stu­jąc ówcze­sne dobre rela­cje z Republiką Federalną Niemiec.
Griemiaszczij jako pierw­szy miał otrzy­mać sil­niki Rolls-Royce Power Systems MTU 16V1163 TB93 o mocy 5700 kW/7750 KM, połą­czone prze­kład­nią reduk­cyjną Renk. Kolejną nowo­ścią stały się linie wałów i śruby nastawne, naj­praw­do­po­dob­niej pro­duk­cji Andritz Hydro. Śruby nastawne na okrę­tach bojo­wych tej wiel­ko­ści, to w ZSRS/Rosji zupełna nowość. Do tej pory insta­lo­wano je bar­dzo rzadko, głów­nie na tra­łow­cach. Tymczasem uła­twiają one manew­ro­wa­nie (nie ma koniecz­no­ści zmiany biegu na wsteczny prze­kładni); opty­ma­li­zują zuży­cie paliwa; umoż­li­wiają wyko­rzy­sta­nie całej mocy w każ­dych warun­kach – pozwa­lają na utrzy­ma­nie sta­łej pręd­ko­ści obro­to­wej sil­nika przy zmien­nej pręd­ko­ści jed­nostki; zmniej­szają naprę­że­nia skrę­ca­jące w linii wałów w porów­na­niu do ukła­dów napę­do­wych ze śrubą stałą. Jednak rosyj­ski prze­mysł i w tej kate­go­rii jest w tyle za Zachodem, i zakup wypo­sa­że­nia w Niemczech stał się roz­wią­za­niem. Ponadto pozy­skano aktywne sta­bi­li­za­tory prze­chy­łów bocz­nych firmy B+V Industriech, co wska­zuje, że nawet te urzą­dze­nia rodzi­mej pro­duk­cji są gor­sze od impor­to­wa­nych (choć aku­rat w tym zakre­sie prze­mysł ZSRS/Rosji ma sporo doświad­czeń). Warto zwró­cić uwagę, że nie­mal na pewno śruby nastawne i sta­bi­li­za­tory są iden­tyczne jak na ORP Ślązak.
Jednak dzia­ła­nia Kremla pokrzy­żo­wały plany stocz­niow­ców. Sankcje nało­żone na Rosję przez Unię Europejską po anek­sji Krymu w 2014 r. spo­wo­do­wały wyco­fa­nie się firm nie­miec­kich z dostaw arma­tor­skich w ramach pro­gramu budowy kor­wet proj. 20385. Do stoczni zdo­łano jesz­cze prze­wieźć śruby, linie wałów i sta­bi­li­za­tory, które zamon­to­wano na Griemiaszczim. Nie jest jasne, czy wraz z nimi były pary do dru­giej kor­wety, ale donie­sie­nia pra­sowe wska­zują, że nie. Pewne jest nato­miast wyco­fa­nie się MTU z dostaw sil­ni­ków głów­nych. Był to poważny cios dla pro­gramu. Jedynym roz­wią­za­niem było prze­pro­jek­to­wa­nie siłowni jed­no­stek 20385 pod zespoły 1DDA12000. 30 stycz­nia 2015 r. MO FR i Siewiernaja pod­pi­sały kolejny aneks nr 3/1/1/0053-D17-15-DGOZ na dokoń­cze­nie pary kor­wet z siłow­niami koło­mien­skimi. Podstawą była decy­zja MO FR nr 235÷1÷1÷2335 w spra­wie pro­ce­dury wymiany impor­to­wa­nego sprzętu pod­czas budowy kor­wet proj. 20385 i 20380 o nume­rach 1005 – 1008. Jednocześnie anu­lo­wano budowę kolej­nych jed­no­stek proj. 20385.

  • Tomasz Grotnik

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE