Szybowiec i samo­lot trans­por­towy: Gotha Go 242 Go 244

Gotha Go 242 Go 244. Szybowiec Gotha Go 242 A-1 holowany przez bombowiec Heinkel He 111 H nad Morzem Śródziemnym.

Gotha Go 242 Go 244. Szybowiec Gotha Go 242 A-1 holo­wany przez bom­bo­wiec Heinkel He 111 H nad Morzem Śródziemnym.

Szybki roz­wój nie­miec­kich wojsk spa­do­chro­no­wych i desantu powietrz­nego wyma­gał dostar­cze­nia przez prze­mysł lot­ni­czy odpo­wied­niego sprzętu lata­ją­cego – zarówno samo­lo­tów trans­por­to­wych, jak rów­nież szy­bow­ców desan­to­wych i trans­por­to­wych. O ile DFS 230 speł­niał wymogi sta­wiane przed szy­bow­cem desan­to­wym i sztur­mo­wym, który miał dostar­czyć żoł­nie­rzy z wypo­sa­że­niem i uzbro­je­niem oso­bi­stym bez­po­śred­nio w pobliże celu, o tyle jego nie­wielka ładow­ność nie pozwa­lała na sku­teczne zaopa­trze­nie wła­snych jed­no­stek w dodat­kowy sprzęt i zaopa­trze­nie nie­zbędne do pro­wa­dze­nia sku­tecz­nej walki na tery­to­rium nie­przy­ja­ciela. Do tego typu zadań konieczne było stwo­rze­nie więk­szego szy­bowca o dużej ładow­no­ści.

Nowy szy­bo­wiec – Gotha Go 242 – powstał w zakła­dach Gothaer Waggonfabrik A.G., w skró­cie GWF (fabryka wago­nów spółka akcyjna w Gotha), zało­żo­nych 1 lipca 1898 r. przez inży­nie­rów Bothmanna i Glücka. Zakłady zaj­mo­wały się począt­kowo kon­stru­owa­niem i pro­duk­cją loko­mo­tyw, wago­nów i osprzętu kole­jo­wego. Wydział pro­duk­cji lot­ni­czej (Abteilung Flugzeugbau) został zało­żony 3 lutego 1913 r., a już jede­na­ście tygo­dni póź­niej zbu­do­wano tam pierw­szy samo­lot: dwu­miej­scową, dwu­pła­tową maszynę szkolną z miej­scami do sie­dze­nia w ukła­dzie tan­dem, którą skon­stru­ował inż. Bruno Blüchner. Wkrótce potem GFW roz­po­częła licen­cyjny wyrób samo­lo­tów Etrich-Rumpler LE 1 Taube (gołąb). Były to dwu­miej­scowe, jed­no­sil­ni­kowe i jed­no­pła­towe samo­loty wie­lo­za­da­niowe. Po wypro­du­ko­wa­niu 10 egzem­pla­rzy LE 1 na linie mon­ta­żowe wpro­wa­dzono ulep­szone wer­sje LE 2 i LE 3, które stwo­rzyli inż. Franz Böhnisch i inż. Bartel. W sumie zakłady Gotha wypro­du­ko­wały 80 egzem­pla­rzy samo­lo­tów Taube.
Po wybu­chu pierw­szej wojny świa­to­wej sze­fami biura kon­struk­cyj­nego zostało dwóch nie­zwy­kle uta­len­to­wa­nych inży­nie­rów – Karl Rösner i Hans Burkhard. Ich pierw­szym wspól­nym pro­jek­tem była mody­fi­ka­cja budo­wa­nego wcze­śniej z licen­cji przez GWF, fran­cu­skiego samo­lotu roz­po­znaw­czego Caudron G III. Nowy samo­lot otrzy­mał ozna­cze­nie LD 4 i został wypro­du­ko­wany w ilo­ści 20 egzem­pla­rzy. Rösner i Burkhard stwo­rzyli następ­nie kilka nie­wiel­kich samo­lo­tów roz­po­znaw­czych i mor­skich budo­wa­nych w małych seriach, ale ich praw­dziwa kariera roz­po­częła się 27 lipca 1915 r. wraz z oblo­tem pierw­szego dwu­sil­ni­ko­wego bom­bowca Gotha G.I. W tym cza­sie dołą­czył do nich jesz­cze inż. Oskar Ursinus. Ich wspól­nym dzie­łem były kolejne bom­bowce: Gotha G.II, G.III, G.IV i G.V, które zyskały sławę uczest­ni­cząc w dłu­go­dy­stan­so­wych nalo­tach na cele poło­żone na Wyspach Brytyjskich. Naloty nie wyrzą­dziły dotkli­wych strat mate­rial­nych bry­tyj­skiej machi­nie wojen­nej, ale ich oddzia­ły­wa­nie pro­pa­gan­dowe i psy­cho­lo­giczne było bar­dzo duże.
W chwili powsta­nia zakłady Gotha zatrud­niały 50 pra­cow­ni­ków; pod koniec pierw­szej wojny świa­to­wej ich liczba wzro­sła do 1215, a firma wypro­du­ko­wała w tym cza­sie prze­szło 1000 samo­lo­tów.
Zgodnie z trak­ta­tem wer­sal­skim zakłady Gotha otrzy­mały zakaz podej­mo­wa­nia i kon­ty­nu­owa­nia jakiej­kol­wiek pro­duk­cji zwią­za­nej z lot­nic­twem. Przez następne pięt­na­ście lat, aż do 1933 r., firma GFW pro­du­ko­wała loko­mo­tywy, sil­niki Diesla, wagony i osprzęt kole­jowy. W wyniku prze­ję­cia wła­dzy przez naro­do­wych socja­li­stów od 2 paź­dzier­nika 1933 r. reak­ty­wo­wano wydział pro­duk­cji lot­ni­czej. Jego sze­fem mia­no­wano Dipl.-Ing. Alberta Kalkerta. Pierwszym kon­trak­tem była licen­cyjna pro­duk­cja samo­lo­tów szkol­nych Arado Ar 68. Później w zakła­dach Gotha mon­to­wano samo­loty roz­po­znaw­cze Heinkel He 45 i He 46. W mię­dzy­cza­sie inż. Kalkert skon­stru­ował dwu­miej­scowy samo­lot szkolny Gotha Go 145, obla­tany w lutym 1934 r. Samolot oka­zał się nie­zwy­kle udany; wypro­du­ko­wano go w łącz­nej ilo­ści co naj­mniej 1182 egzem­pla­rzy.
Pod koniec sierp­nia 1939 r. w biu­rze kon­struk­cyj­nym zakła­dów Gotha roz­po­częto prace nad nowym szy­bow­cem trans­por­to­wym, który byłby w sta­nie prze­wo­zić ładu­nek o więk­szej obję­to­ści bez potrzeby jego demon­tażu. Szefem zespołu kon­struk­cyj­nego został Dipl.-Ing. Albert Kalkert. Wstępny pro­jekt ukoń­czono 25 paź­dzier­nika 1939 r. Nowy szy­bo­wiec miał mieć pękaty kadłub z umiesz­czoną na jego grzbie­cie, wysu­niętą do tyłu belką ogo­nową i dużą klapą ładun­kową zamon­to­waną w odchy­la­nym do góry nosie.
Po prze­pro­wa­dze­niu badań teo­re­tycz­nych i kon­sul­ta­cjach w stycz­niu 1940 r. stwier­dzono, że umiesz­czone w nosie kadłuba drzwi ładun­kowe będą nara­żone na szcze­gólne nie­bez­pie­czeń­stwo uszko­dze­nia i zablo­ko­wa­nia pod­czas lądo­wa­nia w nie­zna­nym, przy­god­nym tere­nie, co mogło unie­moż­li­wić wyła­du­nek prze­wo­żo­nego na pokła­dzie sprzętu. Drzwi ładun­kowe odchy­lane do góry posta­no­wiono prze­nieść na koniec kadłuba, oka­zało się to jed­nak nie­moż­liwe ze względu na umiesz­czoną tam belkę ogo­nową ze sta­tecz­ni­kami na końcu. Rozwiązanie szybko zna­lazł jeden z człon­ków zespołu, inż. Laiber, który zapro­po­no­wał nową część ogo­nową z podwójną belką połą­czoną na końcu pro­sto­kąt­nym sta­tecz­ni­kiem pozio­mym. Zapewniło to moż­li­wość swo­bod­nego i bez­piecz­nego odchy­la­nia do góry drzwi ładun­ko­wych, a także odpo­wied­nią ilość miej­sca na zała­du­nek samo­cho­dów tere­no­wych typu Volkswagen Typ 82 Kübelwagen lub cięż­kiego działa pie­choty kal. 150 mm albo hau­bicy polo­wej kal. 105 mm.
Gotowy pro­jekt przed­sta­wiono w maju 1940 r. przed­sta­wi­cie­lom Reichsluftfahrtministerium (RLM – Ministerstwo Lotnictwa Rzeszy). Początkowo urzęd­nicy Technisches Amt des RLM (Wydział Techniczny RLM) pre­fe­ro­wali kon­ku­ren­cyjny pro­jekt firmy Deutscher Forschunsanstalt für Segelflug (Niemiecki Instytut Badawczy Szybownictwa), ozna­czony DFS 331. Z uwagi na udany debiut bojowy szy­bow­ców desan­to­wych DFS 230 firma DFS miała począt­kowo znacz­nie więk­sze szanse na wygra­nie kon­kursu. We wrze­śniu 1940 r. RLM zło­żyło zamó­wie­nie na dostar­cze­nie do listo­pada 1940 r. trzech pro­to­ty­pów DFS 331 oraz dwóch pro­to­ty­pów Go 242 w celu porów­na­nia ich wła­ści­wo­ści i osią­gów.
  • Marek J. Murawski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE