Geneza Luftwaffe

Geneza Luftwaffe. Niemieckie lotnictwo wojskowe do 1935 r.

Geneza Luftwaffe. Niemieckie lot­nic­two woj­skowe do 1935 r.

Hermann Göring, dowódca Luftwaffe przez cały okres jej ist­nie­nia, cheł­pił się tym, że stwo­rzył wysoce efek­tywne siły powietrzne prak­tycz­nie z niczego. Nie jest to prawda. Luftwaffe nie naro­dziła się w 1935 r. – Luftwaffe wyszła z cie­nia.

Traktat wer­sal­ski pod­pi­sany w Paryżu 28 czerwca 1919 r., który for­mal­nie koń­czył I wojnę świa­tową (11 listo­pada 1918 r. pod­pi­sano jedy­nie zawie­sze­nie broni), wszedł w życie 10 stycz­nia 1920 r. Zabraniał on Niemcom m.in. posia­da­nia woj­sko­wych jed­no­stek lot­ni­czych. Prośba gen. Hansa von Seeckta, by zacho­wać osiem lot­nisk i jedną eska­drę do celów bez­pie­czeń­stwa wewnętrz­nego, została odrzu­cona przez Radę Ambasadorów (mię­dzy­na­ro­dowy organ wyko­naw­czy koń­czą­cego I wojnę świa­tową trak­tatu wer­sal­skiego). Dlatego 9 kwiet­nia 1920 r. gen. von Seeckt został zmu­szony do wyda­nia roz­kazu naka­zu­ją­cego cał­ko­wite roz­wią­za­nie Korpusu Lotniczego nie­miec­kiej Reichswehry, nie­wiel­kiej pozo­sta­ło­ści kaj­ze­row­skich sił lot­ni­czych (Deutsche Luftstreitkräfte).
Od razu jed­nak pod­jęto środki mające na celu zacho­wa­nie choć szcząt­ko­wego poten­cjału. Udało się pozo­sta­wić w służ­bie ok. 120 pilo­tów Korpusu Lotniczego Wojsk Lądowych i ok. 20 pilo­tów słu­żą­cych wcze­śniej w kaj­ze­row­skiej Marynarce Wojennej. Postarano się też, by dać jakieś woj­skowe zatrud­nie­nie mecha­ni­kom lot­ni­czym, ale miejsc dla pod­ofi­ce­rów i sze­re­gow­ców w ogra­ni­czo­nej liczeb­nie Reichswehrze nie było zbyt wiele.
W naj­gor­szej sytu­acji zna­lazł się nie­miecki prze­mysł lot­ni­czy. Kiedy w stycz­niu 1920 r. wszedł w życie trak­tat wer­sal­ski, jeden z jego arty­ku­łów zabra­niał pro­duk­cji bądź importu samo­lo­tów, sil­ni­ków lot­ni­czych, a nawet czę­ści zamien­nych. Ograniczenie to prze­dłu­żane na sześć mie­sięcy co dwa mie­siące zła­go­dzono dopiero 14 kwiet­nia 1922 r. Wówczas Rada Ambasadorów wydała zezwo­le­nie na budowę przez nie­miecki prze­mysł jed­no­sil­ni­ko­wych samo­lo­tów o pręd­ko­ści mak­sy­mal­nej do 175 km/godz., zasięgu do 275 km, dłu­go­trwa­ło­ści lotu do 2,5 godziny i puła­pie do 5000 m. Udźwig tych samo­lo­tów mógł być tylko nie­wielki. W prak­tyce ozna­czało to budowę nie­wiel­kich kon­struk­cji spor­to­wych i szkolno-tre­nin­go­wych, ale to było już coś. Dopiero, kiedy 26 maja 1926 r. roz­po­czął dzia­łal­ność Międzynarodowy Komitet Techniczny Lotniczych Ekspertów Lotniczych (CITEJA – Comité International Technique d’Experts Juridiques Aériens; poprzed­nik Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego, ICAO – International Civil Aviation Organization), Niemcom zezwo­lono na two­rze­nie cywil­nego lot­nic­twa komu­ni­ka­cyj­nego na zasa­dach okre­ślo­nych przez ten komi­tet, czyli na takich samych jak w innych pań­stwach, będą­cych człon­kami tej orga­ni­za­cji. Dało to pewną furtkę i umoż­li­wiło roz­bu­dowę przed­się­biorstw lot­ni­czych zaj­mu­ją­cych się komu­ni­ka­cją pasa­żer­ską i pocz­tową.
Ale Niemcy sku­tecz­nie uni­kali tych ogra­ni­czeń. Koniem robo­czym ist­nie­ją­cych wów­czas linii lot­ni­czych był samo­lot Junkers F.13 (po raz pierw­szy Hugo Junkers ozna­czył swój samo­lot nie „J” jak Junkers lecz „F” jak Flugzeug, czyli samo­lot). Oblatano go 25 czerwca 1919 r., czyli przed wej­ściem ogra­ni­czeń trak­tatu wer­sal­skiego w życie. Produkowano go do końca 1920 r., póź­niej jed­nak, przez dwa kolejne lata, wytwa­rza­nie trzeba było wstrzy­mać. Wznowiono je jed­nak w 1922 r. i pro­wa­dzono jesz­cze przez kilka lat do 1932 r., dostar­cza­jąc róż­nym użyt­kow­ni­kom 322 egzem­pla­rze. W paź­dzier­niku 1919 r. w Schwerinie obla­tano inny pro­to­typ samo­lotu pasa­żer­skiego, Fokker F.II. Kiedy jed­nak wobec wej­ścia w życie wspo­mnia­nych ogra­ni­czeń Anthony Fokker zde­cy­do­wał się wró­cić do Holandii, zwi­nął inte­res w Schwerinie i zało­żył nowy zakład lot­ni­czy, w Veere. Przy oka­zji pro­to­typ F.II prze­le­ciał nie­le­gal­nie gra­nicę nie­miecko-holen­der­ską w marcu 1920 r. Tutaj cał­kiem legal­nie zbu­do­wał 23 seryjne samo­loty Fokker F.II, przy czym tylko kilka tra­fiło do holen­der­skich KLM, wszyst­kie pozo­stałe (20) zasi­liły nie­miec­kie towa­rzy­stwo lot­ni­czo-komu­ni­ka­cyjne, Deutsche Aero Lloyd (DAL). W dodatku samo­loty dla DAL budo­wano w halach Zeppelina w pod­ber­liń­skim Staaken, pod­czas gdy druga ber­liń­ska firma (wów­czas wciąż ist­nie­jąca) Albatros Flugzeugwerke, wytwa­rzała skrzy­dła do tych maszyn, całość mon­to­wano już u użyt­kow­nika. Owe 20 samo­lo­tów zbu­do­wano omi­ja­jąc ogra­ni­cze­nia, w latach 1922 – 25.
  • Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE