Francuska wojna w Indochinach 1945 – 1954 cz.4

Francuzi w swych rachubach ignorowali znaczenie morale dla osiągnięcia końcowego zwycięstwa, uznając, że posiadana przewaga technologiczna musi dać im sukces.

Francuzi w swych rachu­bach igno­ro­wali zna­cze­nie morale dla osią­gnię­cia koń­co­wego zwy­cię­stwa, uzna­jąc, że posia­dana prze­waga tech­no­lo­giczna musi dać im suk­ces.

Bolesna kapi­tu­la­cja sił fran­cu­skich pod Điện Biên Phủ w maju 1954 r. nie ozna­czała klę­ski stra­te­gicz­nej. Francja nie miała już jed­nak żad­nej moty­wa­cji, by kon­ty­nu­ować wojnę, któ­rej nie mogła wygrać. Tym bar­dziej, że zbrojną inter­wen­cję wyklu­czyły Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania. Oznaczało to zwy­cię­stwo sił pół­noc­no­wiet­nam­skich.

Po bitwie gene­rał Giáp wydał roz­kaz udzie­le­nia pomocy w nastę­pu­ją­cej kolej­no­ści: naj­pierw Wietnamczycy, póź­niej żoł­nie­rze fran­cu­scy z kolo­nii, następ­nie fran­cu­scy pod­ofi­ce­ro­wie, a na końcu ofi­ce­ro­wie. W Điện Biên Phủ pozo­stał fran­cu­ski kon­tyn­gent medyczny wraz z obsługą, który zaj­mo­wał się naj­cię­żej ran­nymi. Po zakoń­cze­niu pracy ewa­ku­owano go drogą lot­ni­czą do Hanoi. Jeńcy zostali roz­dzie­leni wśród wyco­fu­ją­cych się pół­noc­no­wiet­nam­skich jed­no­stek, aby – jako żywe tar­cze – unie­moż­li­wić fran­cu­skiemu lot­nic­twu ataki. Hồ Chí Minh skie­ro­wał list do jeń­ców wojen­nych: Czujemy nie­na­wiść, świętą i potężną nie­na­wiść wobec wiel­kich kolo­ni­za­to­rów. Nienawiści jed­nak nie kie­ru­jemy wobec was, ofiar prze­stęp­czej, kolo­ni­za­tor­skiej poli­tyki, która wam przy­nosi nie­wolę, biedę i śmierć. Rozróżniamy pomię­dzy impe­ria­li­stycz­nymi loka­jami ame­ry­kań­skich zbrod­nia­rzy wojen­nych a wami, synami dziel­nych robot­ni­ków Francji i innych kra­jów.
Jeden z pół­noc­no­wiet­nam­skich żoł­nie­rzy po latach mówił, że życie w obo­zach, oparte na roz­mo­wach i dys­ku­sjach, pomo­gło jeń­com wojen­nym zro­zu­mieć, że wojna w Indochinach była nie­spra­wie­dliwa i to w ich inte­re­sie jest walka o pokój. Niestety dla wzię­tych do nie­woli, więk­szość z nich zmarła nie docze­kaw­szy się wol­no­ści. Głównymi powo­dami były nie­le­czone cho­roby, potworne zmę­cze­nie (obozy jeniec­kie znaj­do­wały się nawet 700 km od Điện Biên Phủ) oraz nie­ustanny głód. Po pię­ciu mie­sią­cach od zakoń­cze­nia bitwy do Hanoi powró­ciło 885 zwol­nio­nych jeń­ców (jed­nym z nich był de Castries). Ze wszyst­kich 37 tys. żoł­nie­rzy, które Việt Minh wziął do nie­woli w latach 1946 – 1954, mniej niż 11 tys. docze­kało wol­no­ści. Pozostali zmarli w nie­woli i należy ich doli­czyć do ogól­nego kosztu fran­cu­skich aspi­ra­cji impe­rial­nych w Indochinach. Wolności docze­kał m.in. „anioł z Điện Biên Phủ” – pie­lę­gniarka Geneviève de Galard, którą zwol­niono 24 czerwca 1954 r. Pozostałych jeń­ców zwol­niono w sierp­niu.
Việt Minh prze­zna­czył do ope­ra­cji zdo­by­cia Điện Biên Phủ połowę swo­ich sił, pod­czas gdy Francuzi zale­d­wie 5 pro­cent. Oznaczało to, że z mili­tar­nego punktu widze­nia strona fran­cu­ska była w sta­nie wojnę kon­ty­nu­ować. Upadek Điện Biên Phủ był jed­nak przede wszyst­kim gigan­tycz­nym szo­kiem psy­cho­lo­gicz­nym, ura­żoną dumą pań­stwa, które widziało w sobie mocar­stwo. Wola walki została bez­pow­rot­nie stra­cona i wów­czas już prak­tycz­nie nikt nie wie­rzył nawet w ogra­ni­czone zwy­cię­stwo. Zwracano uwagę na rosnące straty, które nie przy­no­siły nawet naj­mniej­szej poprawy sytu­acji. Źródła róż­nią się co do strat Unii Francuskiej w tej woj­nie, w zależ­no­ści od przy­ję­tej meto­do­lo­gii. Według jed­nego z nich w całej woj­nie Francja stra­ciła 92 797 zabi­tych (z czego 21 tys. Francuzów i 55 tys. z sił zamor­skich) i 176 369 ran­nych. Utracono przy tym 1,3 tys. porucz­ni­ków i – jak zauwa­żyła w tym okre­sie fran­cu­ska prasa – w Wietnamie ginęło wów­czas wię­cej fran­cu­skich ofi­ce­rów niż koń­czyło aka­de­mię Saint Cyr. Straty Việt Minhu są nie­znane, ale sza­cuje się je na około 400 tysięcy. Do tego należy doli­czyć co naj­mniej pół miliona ofiar cywil­nych. Według innych źró­deł straty fran­cu­skie to od 37 do 47 tys. zabi­tych – około 45 proc. Francuzów, 20 proc. żoł­nie­rzy pół­noc­no­afry­kań­skich i 24 proc. legio­ni­stów. O skali zaan­ga­żo­wa­nych sił i środ­ków świad­czy to, że w okre­sie od wrze­śnia 1945 r. do lipca 1954 r. w Indochinach w ramach CEFEO słu­żyło 488 tys. żoł­nie­rzy, z czego 223 tys. z Francji, 123 tys. Algierczyków, Tunezyjczyków i Marokańczyków. To także 60 tys. Afrykańczyków i 73 tys. żoł­nie­rzy Legii Cudzoziemskiej.
  • Robert Czulda

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE