Francuska wojna w Indochinach 1945 – 1954 cz.1

Generał Jean de Lattre de Tassigny powołał samodzielne grupy pancerne ze szwadronami czołgów i kompanii piechoty zmechanizowanej. Powstały też samodzielne brygady zmotoryzowane.

Generał Jean de Lattre de Tassigny powo­łał samo­dzielne grupy pan­cerne ze szwa­dro­nami czoł­gów i kom­pa­nii pie­choty zme­cha­ni­zo­wa­nej. Powstały też samo­dzielne bry­gady zmo­to­ry­zo­wane.

Tuż po zakoń­cze­niu II wojny świa­to­wej roz­bita i wewnętrz­nie skłó­cona Francja pró­bo­wała, podob­nie jak Holandia i Wielka Brytania, odzy­skać utra­cone na rzecz Japonii wpływy w dale­ko­wschod­nich kolo­niach. Tym razem jed­nak wszyst­kie pań­stwa euro­pej­skie spo­tkały się z bar­dzo zde­cy­do­wa­nym opo­rem lud­no­ści miej­sco­wej. Najtrudniejsza i naj­dłuż­sza wojna stała się udzia­łem Francji, która cią­gle widziała w sobie glo­balne mocar­stwo.

W przy­padku Francji obsza­rem szcze­gól­nego zain­te­re­so­wa­nia były tak zwane Indochiny Francuskie (Indochine fra­nça­ise), które powo­łano jako efekt zwy­cię­stwa Francji nad Chinami (wojna w latach 1884 – 1885). Od 1887 r. skła­dały się z trzech regio­nów Wietnamu (Nam Bộ lub Kochinchina na połu­dniu, Trung Bộ lub Annam w czę­ści środ­ko­wej i Bắc Bộ lub Tonkin na pół­nocy) oraz Kambodży, od 1893 r. rów­nież z Laosu (jako rezul­tat wojny fran­cu­sko-syjam­skiej w tym samym roku), a od 1898 r. także z Guangzhouwan (połu­dniowe wybrzeże Chin w pro­win­cji Guangdong). Francuska obec­ność w tych miej­scach trwała jed­nak dużo dłu­żej, bowiem już w 1858 r. 2,5 tysiąca żoł­nie­rzy doko­nało tam inwa­zji. Zajęto wów­czas Đà Nẵng w środ­ko­wym Wietnamie (przez Francuzów nazy­wany Tourane), a rok póź­niej Sajgon (Sài Gòn, od 1976 r. Thành phố Hồ Chí Minh); nigdy jed­nak nie udało się kon­tro­lo­wać całego kraju.
By zro­zu­mieć fran­cu­skie pro­blemy w Indochinach, a także ideę ruchu nie­pod­le­gło­ścio­wego z lat czter­dzie­stych i pięć­dzie­sią­tych XX wieku, należy pamię­tać, że Francuzi nie zabie­gali o roz­wój Indochin, lecz wyko­rzy­sty­wali je wyłącz­nie do swych wła­snych celów. Większość pro­du­ko­wa­nego przez nie­pi­śmien­nych chło­pów ryżu tra­fiało do Francuzów (nawet 60 proc. jako poda­tek). Pod koniec lat dwu­dzie­stych XX wieku w Annamie doszło do fali głodu, co zaowo­co­wało usta­no­wie­niem rad komu­ni­stycz­nych. Stłumienie buntu zajęło Francji nie­mal rok (rękami miej­sco­wych sił, któ­rymi dowo­dzi fran­cu­scy ofi­ce­ro­wie). Około sie­dem­set osób zostało aresz­to­wa­nych i zamor­do­wa­nych bez pro­cesu. Ponad trzy tysiące pro­te­stu­ją­cych Wietnamczyków tra­fiło do obo­zów. Wielu ucie­kło wów­czas do Chin.
Po kapi­tu­la­cji Francji w 1940 r. obszar Indochin zna­lazł się po wła­dzą Vichy, któ­rej z tru­dem przy­cho­dziło kon­tro­lo­wa­nie tak odle­głych od Europy ziem. Tę sła­bość sta­rała się wyko­rzy­stać Tajlandia. Marszałek Plaek Phibunsongkhram wkro­czył w paź­dzier­niku 1940 r. do kon­tro­lo­wa­nej przez Vichy Kambodży. W wyniku wojny jedna trze­cia tery­to­rium Kambodży została zagar­nięta przez Tajlandię, a reszta – w wyniku agre­sji z sierp­nia 1941 r. – przez Japonię (w marcu 1945 r. król Norodom Sihanouk pro­kla­mo­wał powsta­nie Królestwa Kampuczy, które prze­trwało do paź­dzier­nika 1945 r.). Tajowie posta­no­wili bowiem wyko­rzy­stać fakt, iż 22 wrze­śnia 1940 r. do Indochin Francuskich weszła Japonia, która z powo­dów poli­tycz­nych ogra­ni­czyła ofen­sywę i nie zajęła całego tery­to­rium (kon­trola Hanoi i Sajgonu) aż do peł­nej inwa­zji 28 lipca 1941 r. Pomimo tego Vichy kon­ty­nu­owało spra­wo­wa­nie nomi­nal­nej wła­dzy, szcze­gól­nie w zakre­sie admi­ni­stra­cji cywil­nej. Władza woj­skowa pozo­sta­wała w rękach Japończyków, któ­rzy w coraz więk­szym stop­niu bory­kali się z miej­sco­wymi par­ty­zan­tami, wspie­ra­nymi w póź­niej­szym okre­sie przez alian­tów (szcze­gól­nie Amerykanów). Zarówno Japończycy, jak i Francuzi (około 50 tys. żoł­nie­rzy w Indochinach z siłami pan­cer­nymi i lot­nic­twem) zwal­czali w Indochinach komu­ni­stów, z któ­rych wielu w latach czter­dzie­stych ucie­kło do Chin. Tam też, w czerwcu 1940 r., doszło do spo­tka­nia i nawią­za­nia zna­jo­mo­ści, która zawa­żyła póź­niej na losach Indochin i dopro­wa­dziła do klę­ski Francji. W Kunming w środ­ko­wych Chinach spo­tkał się 29-letni poli­tyczny akty­wi­sta, nauczy­ciel histo­rii i sym­pa­tyk Napoleona, Võ Nguyên Giáp z Hồ Chí Minhem, naj­waż­niej­szym już wów­czas pro-nie­pod­le­gło­ścio­wym dzia­ła­czem Wietnamu.
W 1941 r. Hồ Chí Minh powró­cił Wietnamu, gdzie roz­po­czął dzia­ła­nia poli­tyczne. W maju w Pác Bó (pół­nocny Wietnam, tuż przy gra­nicy z Chinami) odbył się ósmy kon­gres Komunistycznej Partii Wietnamu. Wówczas to powo­łano do życia tak zwany Việt Minh, co w skró­cie ozna­czało Ligę na Rzecz Niepodległości Wietnamu (Việt Nam Độc Lập Đồng Minh Hội). Hồ Chí Minh zajął się wymia­rem poli­tyczno-ide­olo­gicz­nym, a Giáp woj­sko­wym. W 1942 r. ten drugi ukoń­czył kurs w chiń­skim Yenan, pod­czas któ­rego poznał taj­niki walki par­ty­zanc­kiej. Z jego ini­cja­tywy przy­szłe kadry ofi­cer­skie pota­jem­nie uczyły się tak­tyki i dok­tryny (co cie­kawe, stop­nie ofi­cer­skie wpro­wa­dzono dopiero w 1958 r.). Niewielką armię zasi­lali ochot­nicy – poli­tyczni akty­wi­ści, a także żoł­nie­rze, któ­rzy ucie­kali ze sfor­mo­wa­nych przez Francuzów oddzia­łów. Do połowy 1944 r. w Chinach prze­szko­lono około trzech tysięcy osób. Wówczas Giáp ogło­sił: mając na uwa­dze mię­dzy­na­ro­dową sytu­ację, a także dzia­ła­nia rewo­lu­cyjne w pro­win­cji Cao Bằng, mogę stwier­dzić, że nad­szedł czas walki par­ty­zanc­kiej.
22 grud­nia 1944 r. Giáp sfor­mo­wał pierw­szą bry­gadę, ale jej nazwa była mocno na wyrost. Służyły w niej bowiem 34 osoby, a jako wypo­sa­że­nie miała kilka rewol­we­rów, strzelb oraz pisto­le­tów skał­ko­wych z wojny rosyj­sko-japoń­skiej (1904−1905). Wówczas chyba tylko naj­więksi opty­mi­ści mogli podej­rze­wać, że ta zbie­ra­nina odnie­sie jakiś suk­ces. A jed­nak tak się stało. Zaledwie trzy dni póź­niej z powo­dze­niem zaata­ko­wano dwa woj­skowe poste­runki fran­cu­skie: w Khải Phát. i Nà Ngần. Zabito dwóch fran­cu­skich porucz­ni­ków, po czym wiet­nam­ska załoga poste­runku pod­dała się. Zapomnieliśmy wów­czas, że byli­śmy grupą trzy­dzie­stu czte­rech osób – pisał póź­niej Giáp – wów­czas patrzy­li­śmy na sie­bie jak na armię ze stali, któ­rej nie zła­mie żadna siła. To zało­że­nie szybko zostało zwe­ry­fi­ko­wane, pod­czas bowiem kolej­nego ataku na początku 1945 r. Giáp nie­omal nie zgi­nął. W cza­sie ataku na Đồng Mù został postrze­lony w nogę.
Armia Giápa szybko rosła w siłę. Pod jego dowo­dze­nie prze­szły oddziały, któ­rymi wów­czas dowo­dził 36-letni Chu Văn Tấn (póź­niej­szy gene­rał i mini­ster obrony). W wielu wio­skach powstały wierne komu­ni­stom lokalne siły samo­obrony. Do marca 1945 r. Việt Minh miał regio­nalne bazy już w sze­ściu pro­win­cjach pół­noc­nego Wietnamu: Tuyên Quang, Lai Châu, Hà Giang, Cao Bằng, Lạng Sơn i Bắc Thái. Siły komu­ni­styczne liczyły wów­czas 5 tys. żoł­nie­rzy. W tym okre­sie zwal­czały przede wszyst­kim Japonię, która wyko­rzy­sty­wała kraj gospo­dar­czo. Okupant nie tylko zmu­szał lud­ność cywilną do odda­wa­nia więk­szo­ści upra­wia­nego ryżu, ale także likwi­do­wał część plan­ta­cji na rzecz pro­duk­cji wyko­rzy­sty­wa­nej na mun­dury juty. W wyniku takiej poli­tyki – a także bom­bar­do­wań alianc­kich, które utrud­niły trans­port ryżu z połu­dnia na pół­noc – około dwóch milio­nów Wietnamczyków zmarło. Japonia była jed­nak zbyt silna, aby wyrwać od niej wol­ność. Sytuacja zmie­niła się dopiero w 1945 r., kiedy losy impe­rium były prze­są­dzone. Wtedy to – w marcu 1945 r., by zyskać popar­cie miej­sco­wej lud­no­ści, Tokio powo­łało zależne od sie­bie pań­stewko pod nazwą Cesarstwo Wietnamu (Đế quốc Việt Nam). W wyniku japoń­skiej pre­sji cesarz Bảo Đại wypo­wie­dział trak­tat fran­cu­sko-wiet­nam­ski z 1884 r. Twór ten ist­niał krótko, bo już w sierp­niu 1945 r. upadł, a Bảo Đại został zmu­szony, by abdy­ko­wać.

  • Robert Czulda

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE