Focke-Wulf Fw 190 A cz.2

Samoloty myśliwskie Fw 190 A-2 należące do 7./JG 2 podczas alarmowego startu, samolot „biała 8” pilotuje Lt. Jacob Augustin.

Samoloty myśliw­skie Fw 190 A‑2 nale­żące do 7./JG 2 pod­czas alar­mo­wego startu, samo­lot „biała 8” pilo­tuje Lt. Jacob Augustin.

Wraz z roz­po­czę­ciem wojny na Wschodzie 22 czerwca 1941 r. dla jed­no­stek myśliw­skich Luftwaffe, które pozo­stały nad kana­łem La Manche roz­po­częła się nowa faza dzia­łań bojo­wych. Ponieważ we Francji pozo­stały zale­d­wie dwa pułki myśliw­skie, JG 2 i JG 26, ich główne zada­nia, z ofen­syw­nych, zostały zmie­nione na defen­sywne.

Niemieckie myśliwce zgru­po­wane w sze­ściu dywi­zjo­nach miały bro­nić całego obszaru pomię­dzy gra­nicą bel­gij­sko-holen­der­ską na wscho­dzie, aż do fran­cu­skiego wybrzeża Atlantyku na zacho­dzie, gdzie w bazie Brest sta­cjo­no­wały cięż­kie okręty Kriegsmarine. Punkt cięż­ko­ści tych dzia­łań znaj­do­wał się jed­nak w naj­węż­szym miej­scu kanału w pobliżu portu w Calais. Dodatkowo na tym tere­nie sta­cjo­no­wało kilka samo­dziel­nych eskadr szkol­nych i dosko­na­le­nia ope­ra­cyj­nego, które jed­nakże dys­po­no­wały bar­dzo ogra­ni­czoną war­to­ścią bojową. JaFü 2 i 3 (Jagdfliegerführer 2 i 3, czyli dowódz­twa myśliw­ców) odpo­wie­dzialne za ten obszar dys­po­no­wały latem 1941 r. prze­cięt­nie około 200 samo­lo­tami myśliw­skimi.

Wobec wiel­ko­ści chro­nio­nego obszaru oraz faktu, że od czerwca 1941 r. dywi­zjony Fighter Command roz­po­częły ofen­sywę nad Francją mającą na celu wcią­gnię­cie do walki myśliw­ców Luftwaffe i zada­nie im mak­sy­mal­nych strat, siły Luftwaffe oka­zały się cał­ko­wi­cie nie­wy­star­cza­jące do wyko­na­nia powie­rzo­nych im zadań. Tym bar­dziej, że 200 myśliw­com Luftwaffe RAF mógł prze­ciw­sta­wić około 65 dywi­zjo­nów myśliw­skich liczą­cych około 1000 myśliw­ców, w więk­szo­ści typu Supermarine Spitfire.

Dowództwo Luftwaffe uznało, że liczeb­nej prze­wa­dze RAF należy prze­ciw­sta­wić prze­wagę jako­ściową. Używany wcze­śniej powszech­nie myśli­wiec Messerschmitt Bf 109 E‑7 zastą­piony został w JG 2 przez nową wer­sję, Bf 109 F‑2, która posia­dała znaczną prze­wagę nad myśliw­cami bry­tyj­skimi typu Hawker Hurricane czy Supermarine Spitfire Mk II. Tymczasem JG 26 użyt­ku­jąca jesz­cze samo­loty Bf 109 E‑7 miała stop­niowo zostać prze­zbro­jona w naj­now­sze myśliwce nie­miec­kie typu Focke-Wulf Fw 190 A‑1. Ponieważ nowe myśliwce znaj­do­wały się jesz­cze w fazie koń­co­wego roz­woju, jako pierw­szy do prze­zbro­je­nia wyty­po­wany został II./JG 26, któ­rym dowo­dził Hptm. Walter Adolph. Pozostałe dwa dywi­zjony miały tym­cza­sowo otrzy­mać samo­loty Bf 109 F‑2.
Wybrana grupa pilo­tów oraz mecha­ni­ków II./JG 26 miała oka­zję zapo­znać się z nowym typem samo­lotu już od marca 1941 r.

w E‑Stelle Rechlin, gdzie testo­wano przed­pro­duk­cyjne egzem­pla­rze Fw 190 A‑0. W lipcu 1941 r. per­so­nel dywi­zjonu wró­cił z Niemiec i w bazie Le Bourget pod Paryżem zapo­znał pozo­sta­łych pilo­tów i mecha­ni­ków z nowym sprzę­tem. Jako pierw­sza samo­loty Fw 190 A‑1 otrzy­mała 6./JG 26, którą dowo­dził Oblt. Walter Schneider.

Ponieważ bry­tyj­ski wywiad we Francji dzia­łał bar­dzo spraw­nie już 13 sierp­nia 1941 r. Ministerstwo Lotnictwa prze­ka­zało wszyst­kim jed­nost­kom RAF spe­cjalny raport zaty­tu­ło­wany: „Myśliwiec Fw 190”, gdzie można było prze­czy­tać: Jak do tej pory zbu­do­wano pewną liczbę egzem­pla­rzy tego nowego myśliwca, jed­nakże infor­ma­cje na ten temat są jesz­cze daleko nie­pełne. Jego kon­cep­cja oparta jest o ame­ry­kań­skie roz­wią­za­nia kon­struk­cyjne, samo­lot ma być dol­no­pła­tem z rela­tyw­nie krót­kim kadłu­bem i skrzy­dłami o roz­pię­to­ści około 9 metrów. Jednostką napę­dową samo­lotu jest ten sam sil­nik w ukła­dzie podwój­nej gwiazdy, któ­rym napę­dzane są bom­bowce Do 217. Silnik wypo­sa­żony jest w bez­po­śred­nio napę­dzane wen­ty­la­tory, aby utrzy­mać tem­pe­ra­turę jego pracy w akcep­to­wal­nych gra­ni­cach. Raportowano rów­nież, że maszyna posiada śmi­gło o bar­dzo dużej śred­nicy, a pod­wo­zie jest bar­dzo wyso­kie, aby zapew­nić łopa­tom śmi­gła dosta­teczny prze­świt do powierzchni pasa. Według bar­dzo przy­bli­żo­nych sza­cun­ków pręd­kość Fw 190 ma wyno­sić od 590 do 610 km/h na wyso­ko­ści pomię­dzy 5500 – 6000 m.1

Personel 6./JG 26 podczas pogotowia bojowego, w tle Fw 190 A-1, „brązowa 10”.

Personel 6./JG 26 pod­czas pogo­to­wia bojo­wego, w tle Fw 190 A‑1, „brą­zowa 10”.

Działania bojowe Fw 190 A na Zachodzie od sierp­nia do grud­nia 1941 r.

Do pierw­szej walki powietrz­nej z udzia­łem Fw 190 A‑1 doszło wie­czo­rem 14 sierp­nia 1941 r. pod­czas odpie­ra­nia ope­ra­cji „Circus 73”. Sześć bom­bow­ców Blenheim otrzy­mało zada­nie prze­pro­wa­dze­nia nalotu na zakłady Shell w Marquise. Eskortę bom­bow­ców sta­no­wiły samo­loty pol­skiego skrzy­dła myśliw­skiego bazu­ją­cego w Northolt. Podczas bitwy powietrz­nej w rejo­nie Dunkierki piloci Fw 190 A‑1 zgło­sili dwa zestrze­le­nia myśliw­ców Spitfire. Swoje pierw­sze zwy­cię­stwo powietrzne o 18:30 zgło­sił Lt. Heinz Schenk, a sie­dem minut póź­niej, o 18:37, swoje 17 zwy­cię­stwo powietrzne uzy­skał Oblt. Walter Schneider.

Kolejny suk­ces Fw 190 z 6./JG 26 zapi­sały na swoje konto 16 sierp­nia 1941 r., pod­czas odpie­ra­nia ope­ra­cji „Circus 74”, gdy Fw. Willy Mackenstedt zestrze­lił Spitfire w rejo­nie Gravelines o 9:25. Pierwszą stratę bojową 6./JG 26 poniósł 21 sierp­nia 1941 r. pod­czas walki z bry­tyj­skimi Spitfire. Samolot Fw 190 A‑1, W.Nr. 10 002, brą­zowa 2, otrzy­mał postrzał w sil­nik i musiał przy­mu­sowo lądo­wać w pobliżu Moorseele, jego uszko­dze­nia osza­co­wano na 80%, maszyna została zło­mo­wana. Pilot, Ofw. Walter Meyer, został ranny. 29 sierp­nia pod­czas odpie­ra­nia ope­ra­cji „Circus 88” nie­miecka arty­le­ria prze­ciw­lot­ni­cza pomył­kowo zestrze­liła w oko­licy Dunkierki samo­lot Fw 190 A‑1, W.Nr. 0008, który pilo­to­wał Lt. Heinz Schenk. Samolot roz­bił się na plaży na połu­dnie od portu grze­biąc w swo­ich szcząt­kach pilota.

Koniec sierp­nia i pierw­sza połowa wrze­śnia 1941 r. to w II./JG 26 okres inten­syw­nych lotów ćwi­czeb­nych pod­czas, któ­rych piloci sztabu dywi­zjonu i pozo­sta­łych dwóch eskadr zapo­zna­wali się z nowym samo­lo­tem. W tym okre­sie uszko­dzone zostały trzy myśliwce, w 20% Fw 190 A‑1, W.Nr. 0035, czarna 5, przy­mu­sowe lądo­wa­nie wsku­tek błędu pilo­tażu, w 10% Fw 190 A‑1, W.Nr. 0031, pod­czas przy­mu­so­wego lądo­wa­nia i w 10% Fw 190 A‑1, W.Nr. 0009, biała 16, wsku­tek awa­rii pod­wo­zia.

17 wrze­śnia 1941 r. pod­czas odpie­ra­nia ope­ra­cji „Circus 95” swoje pierw­sze zwy­cię­stwo powietrzne za ste­rami Fw 190 uzy­skał dowód­cza 4./JG 26, Oblt. Kurt Ebersberger, który o 15:36 strą­cił Spitfire w pobliżu Boulogne. Było to jego 12 zestrze­le­nie od początku wojny.

Następnego dnia, 18 wrze­śnia, osiem Fw 190, które pro­wa­dził dowódca II./JG 26, Hptm. Walter Adolph, eskor­to­wało nie­miecki zbior­ni­ko­wiec w pobliżu Ostendy. Statek został bez­sku­tecz­nie zaata­ko­wany przez trzy bom­bowce Blenheim z 88 dywi­zjonu RAF. Jeden z bom­bow­ców zestrze­lił o 11:15 Ofw. Willi Roth z 4./JG 26, jako swoje 12 zwy­cię­stwo powietrzne. Dowódca nie­miec­kiej for­ma­cji chwilę krą­żył nad miej­scem, gdzie bry­tyj­ski bom­bo­wiec wpadł do morza, a wów­czas sam został zestrze­lony przez Spitfire z 41 dywi­zjonu RAF, który pilo­to­wał wete­ran Bitwy o Anglię, P/O Cyryl Bubbage. Hptm. Walter Adolph, który zaczął karierę pilota myśliw­skiego w skła­dzie Legionu Condor w Hiszpanii, gdzie strą­cił jed­nego prze­ciw­nika, a do chwili śmierci miał na kon­cie 25 zwy­cięstw powietrz­nych, zgi­nął we wraku Fw 190 A‑1, W.Nr. 0026, czarne «+. Jego ciało morze wyrzu­ciło na brzeg dopiero trzy tygo­dnie póź­niej. Tymczasem, P/O Bubbage, po powro­cie do bazy zgło­sił zestrze­le­nie samo­lotu Curtiss Hawk 75, który w dużych ilo­ściach został zdo­byty przez Niemców po zakoń­cze­niu kam­pa­nii fran­cu­skiej w czerwcu 1940 r.

Nowym dowódcą II./JG 26 mia­no­wany został Hptm. Joachim Müncheberg, dotych­cza­sowy dowódca 7./JG 26 z 56 zwy­cię­stwami powietrz­nymi na kon­cie. 20 wrze­śnia 1941 r. pod­czas obrony przed nalo­tami w ramach ope­ra­cji „Circus 100 A, B i C” piloci Fw 190 zestrze­lili dwa Spitfire. O 16:52 swoje 13 zwy­cię­stwo powietrzne uzy­skał Oblt. Kurt Ebersberger z 4./JG 26, a pięć minut póź­niej swo­jego 8 prze­ciw­nika zestrze­lił Oblt. Karl Borris z 6./JG 26.

Następnego dnia, 21 wrze­śnia, pod­czas walki powietrz­nej w ramach ope­ra­cji „Circus 101” w ciągu 10 minut, pomię­dzy 16:25 a 16:35, cztery Spitfire, bez strat wła­snych, zestrze­lili piloci 6./JG 26, Lt. Robert Weiß (1)2, Oblt. Karl Borris (9) i Oblt. Walter Schneider (18 i 19). Prawdopodobnie dwa z zestrze­lo­nych Spitfire nale­żały do pol­skiego dywi­zjonu 315, który jako jedyny zamel­do­wał walkę z myśliw­cami z gwiaz­do­wym sil­ni­kiem i zestrze­le­nie trzech z nich, które roz­po­znano, jako Bloch MB 151 lub Fiat G.50.

Piloci II./JG 26 powtó­rzyli swój suk­ces już 27 wrze­śnia 1941 r. pod­czas odpie­ra­nia ope­ra­cji „Circus 103 B” zgła­sza­jąc zestrze­le­nie w ciągu pię­ciu minut (pomię­dzy 15:35 a 15:40) pię­ciu Spitfire. Zwycięstwa powietrzne zapi­sali na swoje konta: ze Stab II./JG 26 – Lt. Paul Keller (2), z 4./JG 26 – Oblt. Kurt Ebersberger (14), z 5./JG 26 – Oblt. Harry Koch (8) i Ofw. Heinrich Bierwirth (1), a z 6./JG 27 – Oblt. Wilhelm-Friedrich Galland (2).

Podczas walk w ramach ope­ra­cji „Circus 108 A i B” w dniu 13 paź­dzier­nika 1941 r. zestrze­le­nie jed­nego Spitfire zamel­do­wał dowódca II./JG 26, Hptm. Joachim Müncheberg (57). Tego dnia RAF zdo­był pierw­szy film z foto­ka­ra­binu pol­skiego pilota z dywi­zjonu 303, Sgt. Mieczysława Adamka, na któ­rym widać było samo­lot Fw 190 A.

21 paź­dzier­nika RAF wysłał w rejon Pas de Calais pięć skrzy­deł myśliw­skich oraz dywi­zjon bom­bow­ców Blenheim. Po jed­nym zestrze­lo­nym Spitfire zgło­sili piloci 4./JG 26, Oblt. Kurt Ebersberger (15) i Oblt. Hermann Segatz (16), ich ofiarą padli lot­nicy z 609 dywi­zjonu RAF, F/O Ortmans oraz Sgt. Palmer. 5 listo­pada para Fw 190 A nale­żą­cych do 4./JG 26 prze­chwy­ciła w pobliżu Gravelines dwa Spitfire z 611 dywi­zjonu RAF, Fw Adolf Glunz zapi­sał na swoje konto zestrze­le­nie jed­nego Spitfire, we wraku samo­lotu zgi­nął Sgt. Dales.

  • Marek J. Murawski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE