Eurosatory 2016

Prototyp kołowego bojowego wozu piechoty VBCI 2 z dwuosobową wieżą uzbrojoną w 40 mm armatę 40 CTC.

Prototyp koło­wego bojo­wego wozu pie­choty VBCI 2 z dwu­oso­bową wieżą uzbro­joną w 40 mm armatę 40 CTC.

Tegoroczny salon Eurosatory odby­wał się w wyjąt­ko­wych oko­licz­no­ściach, a mia­no­wi­cie w trak­cie mistrzostw Europy w piłce noż­nej, któ­rych część meczów roz­gry­wano na sta­dio­nie Stade de France w Paryżu. Obok niego prze­jeż­dżają wszyst­kie pociągi RER z cen­trum mia­sta w kie­runku wystawy. Na doda­tek powszechne były obawy przed kolej­nymi zama­chami ter­ro­ry­stycz­nymi w sto­licy Francji, a kilka dni przed począt­kiem Eurosatory przez mia­sto prze­szła rekor­dowo wysoka fala powo­dziowa na Sekwanie (ewa­ku­owano par­tery czę­ści pary­skich muzeów!). Kraj był ogar­nięty straj­kami i pro­te­stami zwią­za­nymi z pla­nem wpro­wa­dze­nia przez rząd nowego prawa pracy.

Na obli­cze tego­rocz­nego salonu miały wpływ także wyjąt­kowo złe rela­cje mię­dzy Europą Zachodnią i Rosją, wsku­tek czego ten naj­więk­szy euro­pej­ski i drugi na świe­cie eks­por­ter broni był repre­zen­to­wany na impre­zie w spo­sób nie­mal sym­bo­liczny. Po raz pierw­szy dwie wiel­kie euro­pej­skie firmy: fran­cu­ski Nexter i nie­miecki Kraus-Maffei Wegmann wystą­piły wspól­nie pod nazwą KNDS. W prak­tyce wielki wspólny pawi­lon nowej spółki był podzie­lony na dwie czę­ści: „na lewo do Nextera, na prawo do KMW”. Obecnie i w naj­bliż­szej przy­szło­ści firmy będą kon­ty­nu­owały pro­gramy zaini­cjo­wane w nie­da­le­kiej prze­szło­ści i zacho­wają swe nazwy. Pierwszym wspól­nym pro­gra­mem może stać się opra­co­wa­nie nowego euro­pej­skiego czołgu, czyli odpo­wiedź na poja­wie­nie się rosyj­skiej Armaty. W prze­szło­ści podobne próby podej­mo­wano kil­ka­krot­nie i zawsze koń­czyły się one fia­skiem – każdy ze wspól­ni­ków budo­wał osta­tecz­nie czołg sam i dla swo­ich sił zbroj­nych.

Sensacje i nowo­ści Salonu

Niespodzianką, acz­kol­wiek anon­so­waną już od pew­nego czasu, była demon­stra­cja „młod­szego brata” nie­miec­kiego bwp Puma, nazwa­nego Lynx. Oficjalnie nie poda­wano kon­kret­nych przy­czyn jego opra­co­wa­nia przez kon­cern Rheinmetall Defence, ale nie­ofi­cjal­nie infor­mo­wano o dwóch celach. Po pierw­sze: Puma jest zbyt droga i skom­pli­ko­wana dla przy­tła­cza­ją­cej więk­szo­ści poten­cjal­nych użyt­kow­ni­ków zagra­nicz­nych, po dru­gie Wojska Lądowe Australii przy­go­to­wują prze­targ, w ramach pro­gramu Land 400 Phase 3, doty­czący zakupu 450 gąsie­ni­co­wych wozów bojo­wych nowej gene­ra­cji, a Puma w obec­nej postaci nie bar­dzo wpi­suje się w prze­wi­dy­wane wyma­ga­nia. Przedstawiono wóz w lżej­szej wer­sji – KF31 – o masie 32 t, wymia­rach 7,22×3,6×3,3 m i mocy sil­nika 560 kW/761 KM, prze­zna­czony dla trzy­oso­bo­wej załogi i sze­ścio­oso­bo­wego desantu. Uzbrojenie sta­nowi 35 mm armata auto­ma­tyczna Wotan 2 i zdwo­jona wyrzut­nia ppk Spike-LR w wieży Lance. Desant dys­po­nuje kla­sycz­nymi sie­dzi­skami, a nie wyko­na­nymi z tka­niny „wor­kami”, które są bodaj naj­bar­dziej kon­tro­wer­syj­nym roz­wią­za­niem zasto­so­wa­nym w Pumie. Cięższy (38 t) i dłuż­szy KF41 ma zabie­rać ośmio­oso­bowy desant. Dla porów­na­nia: Puma dla Bundeswehry ma masę 3243 t, wymiary 7,6×3,9×3,6 m, sil­nik o mocy 800 kW/1088 KM, miej­sca dla dzie­wię­ciu osób (3 + 6 żoł­nie­rzy desantu) i uzbro­je­nie zło­żone z 30 mm armaty MK30-2/ABM i dwóch wyrzutni ppk Spike-LR.
Drugą gwiazdą tego­rocz­nego Eurosatory był nie­wąt­pli­wie kołowy wóz bojowy Centauro II, który został po raz pierw­szy zade­mon­stro­wany publicz­nie przez kon­sor­cjum Iveco-Oto Melara. Premierze towa­rzy­szyła bez­pre­ce­den­sowo szcze­gó­łowa pre­zen­ta­cja roz­wią­zań kon­struk­cyj­nych nowego pojazdu. W tym miej­scu należy jedy­nie przy­po­mnieć, że Centauro był na początku lat 90. XX wieku pre­kur­so­rem nowej ten­den­cji w roz­woju broni pan­cer­nej – koło­wym nisz­czy­cie­lem czoł­gów uzbro­jo­nym w kla­syczną czoł­gową armatę dużego kali­bru. Centauro II jest dowo­dem na prze­ko­na­nie wło­skich woj­sko­wych o celo­wo­ści uży­cia sprzętu tego rodzaju także w przy­szło­ści. Oba pojazdy są do sie­bie bar­dzo podobne, nie róż­nią się także pod wzglę­dem roz­mia­rów (Centauro II jest jedy­nie nieco wyż­szy). W nowym wozie osią­gnięto jed­nak nie­po­rów­ny­wal­nie wyż­szy poziom ochrony bali­stycz­nej, a przede wszyst­kim – prze­ciw­mi­no­wej. Jako pod­sta­wową zasto­so­wano 120 mm armatę gład­ko­lu­fową (Centauro ma 105 mm armatę o bruz­do­wa­nym prze­wo­dzie lufy) z pół­au­to­ma­tycz­nym ukła­dem zasi­la­nia.

  • Tomasz Szulc

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE