Eurosatory 2016 – inwa­zja robo­tów

THeMIS Adder – wynik egzotycznej współpracy między Estonią a Singapurem. Maszyna uzbrojona w 12,7 mm wkm efektownie prezentowała się na pokazach dynamicznych.

THeMIS Adder – wynik egzo­tycz­nej współ­pracy mię­dzy Estonią a Singapurem. Maszyna uzbro­jona w 12,7 mm wkm efek­tow­nie pre­zen­to­wała się na poka­zach dyna­micz­nych.

Tegoroczne Eurosatory potwier­dziło sys­te­ma­tyczny wzrost zna­cze­nia i powszech­no­ści wyko­rzy­sta­nia w woj­sku oraz służ­bach ochrony porządku bez­za­ło­go­wych sys­te­mów auto­no­micz­nych bądź zdal­nie ste­ro­wa­nych, i to nie tylko powietrz­nych. Wiąże się to z jed­nej strony z roz­wo­jem robo­tyki i elek­tro­niki, które poko­nują kolejne bariery tech­niczne i coraz bar­dziej zbli­żają nas do tego, co jesz­cze nie­dawno nazwa­li­by­śmy fan­ta­styką naukową, z dru­giej z tym, że życie wysoko wykwa­li­fi­ko­wa­nych spe­cja­li­stów staje się coraz bar­dziej cenne, a koszty bez­po­śred­nio obsłu­gi­wa­nego przez nich sprzętu astro­no­miczne.

Jeszcze 20 lat temu bez­za­ło­go­wych robo­tów uży­wano w woj­skach lądo­wych (ale także poli­cji) w zasa­dzie wyłącz­nie do wspar­cia sape­rów, głów­nie w roz­po­zna­niu nie­bez­piecz­nego dla ludzi terenu (ska­żo­nego, zami­no­wa­nego) i roz­bra­ja­niu bądź zdal­nym akty­wo­wa­niu (nisz­cze­niu) nie­bez­piecz­nych przed­mio­tów, przede wszyst­kim ładun­ków wybu­cho­wych. Zaczęło się to zmie­niać w dużej mie­rze w związku z potrze­bami tzw. wojny z ter­ro­ry­zmem. Jej cechą cha­rak­te­ry­styczną był nie­mal zupełny brak regu­lar­nych dzia­łań zbroj­nych. Zamiast wal­czyć, żoł­nie­rze ame­ry­kań­scy i ich sojusz­nicy mieli „sta­bi­li­zo­wać”, pro­wa­dzić dzia­ła­nia poko­jowe itp. do czasu okrzep­nię­cia w pod­bi­tych kra­jach usta­no­wio­nej przez Waszyngton wła­dzy. Druga strona była znacz­nie słab­sza, ale sta­wiała sobie nie­zbyt wygó­ro­wane cele – cho­dziło o desta­bi­li­za­cję sytu­acji wewnętrz­nej i w miarę moż­li­wo­ści nisz­cze­nie siły żywej prze­ciw­nika oraz prze­ci­na­nie jego sieci zaopa­trze­nia. Nie cho­dziło przy tym o nisz­cze­nie siły żywej w wymia­rze zna­nym z wojen kon­wen­cjo­nal­nych, ale raczej o nęka­nie, czyli obni­ża­nie morale obcych wojsk, a także wpły­wa­nie na zachod­nią opi­nię publiczną, wraż­liwą na straty w ludziach, a co za tym idzie poli­ty­ków. Rozpoczął się kolejny wyścig mie­cza z pan­ce­rzem, który zaowo­co­wał poja­wie­niem się pojaz­dów mino­od­por­nych, mody­fi­ka­cjami zwięk­sza­ją­cymi odpor­ność bali­styczną i prze­ciw­mi­nową dotych­cza­so­wych wozów bojo­wych, wpro­wa­dze­niem coraz lep­szych osłon bali­stycz­nych żoł­nie­rzy, a także wpro­wa­dza­niem do służby robo­tów i bez­za­ło­gow­ców. Roboty miały już nie tylko wspie­rać sape­rów, ale poja­wiły się ich kolejne zasto­so­wa­nia. Rozszerzyły zakres i odle­głość roz­mi­no­wy­wa­nia, uzu­peł­niły ogól­no­woj­skowe środki roz­po­zna­nia i dozoru, stały się środ­kami trans­portu poma­ga­ją­cymi prze­no­sić wypo­sa­że­nie i amu­ni­cję w trud­nym tere­nie. Ostatnio sły­szy się także o uzbro­jo­nych robo­tach, dzia­ła­ją­cych samo­dziel­nie albo wspie­ra­ją­cych pie­chotę.

Roboty bojowe

Na tego­rocz­nym Eurosatory to wła­śnie uzbro­jone roboty budziły naj­więk­sze zain­te­re­so­wa­nie, choć zabra­kło na nim kon­struk­cji z Rosji, która wła­śnie w tej sfe­rze osią­gnęła ostat­nio bar­dzo wiele.
Na pierw­szym miej­scu wypada tutaj wymie­nić fir­mo­wany przez Estonię, a w isto­cie mię­dzy­na­ro­dowy pro­jekt bojo­wego pojazdu gąsie­ni­co­wego THeMIS Adder. Prezentowany także na poka­zach dyna­micz­nych pojazd skła­dał się z dwóch ele­men­tów: nowa­tor­skiego estoń­skiego nośnika THeMIS (Tracked Hybrid Modular Infantry System) firmy Milrem i sta­no­wi­ska kara­binu maszy­no­wego Adder Light Calibre RWS sin­ga­pur­skiej firmy ST Kinetics.

  • Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE