Eksportowe Rafale cz. 2

Para Rafale w locie nad terytorium Kataru – na pierwszym planie jednomiejscowy QA217, w tle maszyna dwumiejscowa.

Para Rafale w locie nad tery­to­rium Kataru – na pierw­szym pla­nie jed­no­miej­scowy QA217, w tle maszyna dwu­miej­scowa.

Firma Dassault Aviation, pro­du­cent wie­lo­za­da­nio­wego samo­lotu bojo­wego Rafale, będą­cego bez wąt­pie­nia jedną z naj­no­wo­cze­śniej­szych maszyn bojo­wych tzw. gene­ra­cji 4+ na świe­cie, długo poszu­ki­wała zagra­nicz­nych nabyw­ców na swój sztan­da­rowy pro­dukt. Przełom nastą­pił w 2015 r., kiedy udało się zawrzeć kon­trakty na eks­port Rafale do Egiptu i Kataru, zaś w następ­nym roku umowę pod­pi­sano z Indiami.

Począwszy od 2012 r. Katarskie Siły Powietrzne poszu­ki­wały następ­ców, uży­wa­nych od 1997 r., maszyn Mirage 2000 – 5EDA, inte­re­su­jąc się w tym kon­tek­ście samo­lo­tami Boeing F‑15E Strike Eagle, Boeing F/A‑18 Super Hornet i Dassault Rafale. Ten ostatni poko­nał w testach swo­ich ame­ry­kań­skich kon­ku­ren­tów, a rok póź­niej w sfe­rze zain­te­re­so­wa­nia zna­lazł się kolejny euro­pej­ski samo­lot – Eurofighter Typhoon. Nie uzy­skał on jed­nak tak dobrych ocen jak fran­cu­ska kon­struk­cja i w rezul­ta­cie zwy­cię­sko z rywa­li­za­cji wyszła maszyna Dassault Aviation.

6 lutego 2019 r. w zakładach Bordeaux-Mérignac został uroczyście przekazany przedstawicielom Kataru pierwszy egzemplarz Rafale DQ (QA202). W uroczystości wziął udział prezes Dassault Aviation Eric Trappier, sekretarz stanu w Ministerstwie Sił Zbrojnych Francji Geneviève Darrieussecq i generał Mubarak Al Khayareen, dowódca Katarskich Sił Powietrznych. Uroczystości odbyły się pod patronatem Khalida bin Mohameda Al Attiyaha, wicepremiera i ministra obrony Kataru.

6 lutego 2019 r. w zakła­dach Bordeaux-Mérignac został uro­czy­ście prze­ka­zany przed­sta­wi­cie­lom Kataru pierw­szy egzem­plarz Rafale DQ (QA202). W uro­czy­sto­ści wziął udział pre­zes Dassault Aviation Eric Trappier, sekre­tarz stanu w Ministerstwie Sił Zbrojnych Francji Geneviève Darrieussecq i gene­rał Mubarak Al Khayareen, dowódca Katarskich Sił Powietrznych. Uroczystości odbyły się pod patro­na­tem Khalida bin Mohameda Al Attiyaha, wice­pre­miera i mini­stra obrony Kataru.

Katar – kolejny odbiorca Rafale

O ile w przy­padku Egiptu pierw­sze z zamó­wio­nych Rafale musiały tra­fić do odbiorcy bar­dzo szybko, a więc konieczne stało się prze­ka­za­nie maszyn dla fran­cu­skiego lot­nic­twa (sze­rzej w WiT 4 – 5/2020), to w przy­padku samo­lo­tów dla Kataru czas ocze­ki­wa­nia na pierw­sze egzem­pla­rze od momentu pod­pi­sa­nia kon­traktu był dłuż­szy, można rzec stan­dar­dowy w takich przy­pad­kach. Kontrakt na dostawę 24 maszyn został zawarty w Dosze 4 maja 2015 r., a więc zale­d­wie kilka mie­sięcy po pod­pi­sa­niu umowy z Egiptem. Ze strony fran­cu­skiej w uro­czy­sto­ści zawar­cia umowy uczest­ni­czył ówcze­sny pre­zy­dent François Hollande oraz przed­sta­wi­ciele firm: Dassault Aviation, Thales, Snecma (od 2016 r. Safran Aircraft Engines) i MBDA. Kontrakt o war­to­ści ok. 6,3 mld EUR, tak jak w przy­padku Egiptu, prze­wi­dy­wał rów­nież dostawę 24 samo­lo­tów, ale liczba maszyn jedno- i dwu­miej­sco­wych była odmienna. Umowa prze­wi­dy­wała dostar­cze­nie Katarskim Siłom Powietrznym 18 egzem­pla­rzy w wer­sji jed­no­miej­sco­wej EQ i sze­ściu dwu­miej­sco­wej DQ. W ramach kon­traktu strona fran­cu­ska miała dostar­czyć rów­nież uzbro­je­nie: poci­ski manew­ru­jące MBDA SCALP EG, poci­ski klasy „powie­trze – powie­trze” MBDA MICA IR i EM oraz Meteor, bomby kory­go­wane Safran AASM. Według nie­po­twier­dzo­nych infor­ma­cji kon­trakt obej­mo­wał dostawę: 60 poci­sków „powie­trze – woda” MBDA AM39 Exocet Block 2, 140 poci­sków manew­ru­ją­cych MBDA SCALP EG, 300 zesta­wów kon­wer­syj­nych bomb Safran AASM, po 150 poci­sków „powie­trze – powie­trze” MICA IR i MICA EM oraz 160 Meteor. We współ­pracy z firmą Lockheed Martin Francuzi mieli zin­te­gro­wać z samo­lo­tami zasob­niki celow­ni­cze AN/AAQ-33 Sniper. Takie urzą­dze­nia już wcze­śniej uży­wane były na star­szej kon­struk­cji Dassault Aviation dostar­czo­nej katar­skiemu lot­nic­twu – Mirage 2000 – 5EDA/DDA. Podobnie jak w przy­padku kon­traktu egip­skiego to dostawca miał zagwa­ran­to­wać prze­szko­le­nie 36 katar­skich pilo­tów i ok. 100 tech­ni­ków obsługi naziem­nej. Podpisanie poprze­dziło oświad­cze­nie Emira Kataru Tamima ibn Hamada Al Saniego, że jego życze­niem jest wła­śnie zakup samo­lo­tów Rafale. Jednocześnie wła­dze emi­ratu oświad­czyły, że moż­liwy jest opcjo­nalny zakup dal­szych 12 samo­lo­tów tego typu, jeśli tylko zaist­nieje taka potrzeba.

Wstępne zało­że­nia prze­wi­dy­wały, że pierw­szy samo­lot zosta­nie dostar­czony w 2018 r., a pro­duk­cja i dostawa kolej­nych będzie odby­wać się z czę­sto­tli­wo­ścią jed­nej maszyny mie­sięcz­nie. Ze strony Dassault poin­for­mo­wano, że pierw­szy samo­lot Rafale DQ1 „Dual seater Qatar 01” zosta­nie ukoń­czony w okre­sie 23 – 29 maja 2016 r. Ze względu na wyma­ga­nia strony katar­skiej doty­czące wypo­sa­że­nia samo­lotu nie został on wyko­rzy­stany do szko­le­nia katar­skich pilo­tów, ale skie­ro­wano go na cykl prób pro­wa­dzo­nych przez pro­du­centa. Podobnie jak w przy­padku pilo­tów egip­skich, rów­nież katar­scy piloci i mecha­nicy szko­lili się w bazach lot­ni­czych BA118 Colonel Constantin Rozanoff w Mont-de-Marsan, BA113 Commandant Antoine de Saint-Exupery w Saint Dizier-Robinson i BA721 Adjudant Pierre Gémot w Rochefort. Jednak tym razem, według infor­ma­cji poda­nych przez mie­sięcz­nik „Air et Cosmos” 1 marca 2016 r., w bazie BA118 została utwo­rzona spe­cjalna jed­nostka szko­le­niowa w ramach Armée de l’air (o czym dalej).

Zgodnie z zapo­wie­dziami, pierw­szy egzem­plarz DQ1 wystar­to­wał z fabrycz­nego lot­ni­ska Bordeaux-Mérignac 28 czerwca 2016 r. Po prze­lo­cie na małej wyso­ko­ści nad zakła­dami Dassault Avition, skie­ro­wał się do bazy BA125 Sous-Lieutenant Monier w Istres-le-Tubé. Latem tego samego roku roz­po­częło się szko­le­nie mecha­ni­ków w bazie Rochefort, pod nad­zo­rem per­so­nelu Dassault i grupy DCI (Defense Conseil International), dzia­ła­ją­cej w imie­niu Ministerstwa Sił Zbrojnych i będą­cej ope­ra­to­rem trans­feru fran­cu­skiej wie­dzy woj­sko­wej za gra­nicę. Pół roku póź­niej, 24 stycz­nia 2017 r., ofi­cjal­nie roz­po­częły się testy DQ01, a kil­ka­na­ście dni wcze­śniej, 9 stycz­nia miał miej­sce inau­gu­ra­cyjny lot z bazy Istres-le-Tubé. Niemal pół­roczna prze­rwa spo­wo­do­wana była pro­ble­mami tech­nicz­nymi. Plan testów obej­mo­wał m.in. wery­fi­ka­cję inte­gra­cji zasob­nika AN/AAQ-33 Sniper i celow­nika naheł­mo­wego. Co cie­kawe, Katarskie Siły Powietrzne wybrały hełm TARGO-II izra­el­skiej firmy Elbit Systems. W marcu 2017 r. miały miej­sce dwa zna­czące wyda­rze­nia katar­skiego pro­gramu. 21 marca Rafale C101, fabryczna maszyna Dassault Aviation, wyko­nała pierw­szy lot z pod­wie­szo­nym zasob­ni­kiem Sniper. Samolot wystar­to­wał z bazy Istres-le-Tubé w peł­nej kon­fi­gu­ra­cji – z trzema pod­wie­szo­nymi zbior­ni­kami paliwa po 2000 l, sze­ścioma bom­bami kie­ro­wa­nymi lase­rowo GBU-12 Paveway II, dwoma poci­skami „powie­trze – powie­trze” MICA IR i dwoma MICA EM. Z kolei 27 marca z lot­ni­ska Bordeaux-Mérignac wystar­to­wał do pierw­szego lotu egzem­plarz w wer­sji jed­no­miej­sco­wej EQ01.

W ramach nowo utwo­rzo­nej jed­nostki EC 430 Qatar Rafale Squadron (QRS), ist­nie­ją­cej od 1 paź­dzier­nika 2017 r., w szko­le­niu Katarczyków uczest­ni­czyło trzech fran­cu­skich pilo­tów i ok. 40 tech­ni­ków. Zakres szko­le­nia, poza zazna­jo­mie­niem z samym samo­lo­tem, obej­mo­wał rów­nież takie sfery jak: roz­po­zna­nie, walka elek­tro­niczna, przy­go­to­wa­nie do szko­le­nia na symu­la­to­rach, a w te dzia­ła­nia zaan­ga­żo­wa­nych było kil­ku­na­stu dal­szych fran­cu­skich instruk­to­rów. Katarczycy latali na fran­cu­skich maszy­nach, któ­rych liczba w pew­nym okre­sie się­gała nawet pię­ciu.

7 grud­nia 2017 r. został pod­pi­sany kolejny kon­trakt, w któ­rym – w ramach wyko­rzy­sta­nia opcji kon­trak­to­wej – Katar zamó­wił kolej­nych 12 maszyn (dzie­więć w wer­sji EQ i trzy DQ), zwięk­sza­jąc w ten spo­sób liczbę zaku­pio­nych samo­lo­tów do 36. Tym razem umowę, opie­wa­jącą na ok. 1,1 mld EUR, pod­pi­sał pre­zy­dent Emmanuel Macron w obec­no­ści emira Kataru Tamima ibn Hamada Al Saniego.

6 lutego 2019 r., w zakła­dach Dassault Aviation w Bordeaux-Mérignac, został uro­czy­ście prze­ka­zany przed­sta­wi­cie­lom Katarskich Sił Powietrznych pierw­szy egzem­plarz Rafale DQ (QA202). Od 8 kwiet­nia Dassault Aviation roz­po­częło szko­le­nie pilo­tów katar­skich. Szkolenie to, pro­wa­dzone na tere­nie lot­ni­ska Bordeaux-Mérignac, było kon­ty­nu­acją przed­się­wzięć pro­wa­dzo­nych przez Armée de l’air w bazach Mont-de-Marsan i Saint Dizier-Robinson, gdyż lot­nic­two nie było już w sta­nie, w obec­nym kon­tek­ście struk­tu­ral­nym i ope­ra­cyj­nym, w pełni zabez­pie­czyć szko­le­nia zarówno wła­snym lot­ni­kom, jak pilo­tom kolej­nych odbior­ców Rafale – lot­nic­twu katar­skiemu i indyj­skiemu. Według słów poprzed­niego CEMAA (Chef d’État-Major de l’Armée de l’Air), gen. André Lanata, tego typu dzia­łal­ność pro­wa­dzona w 2018 r. anga­żo­wała aż 10% poten­cjału fran­cu­skiego lot­nic­twa woj­sko­wego, co odpo­wia­dało jej uczest­nic­twu w ope­ra­cji „Barkhane”! Zorganizowana przez Dassault Aviation – opie­ra­jąca się na instruk­to­rach, któ­rymi byli eme­ry­to­wani woj­skowi piloci Rafale –„jed­nostka” okre­ślona została jako „mini-esca­dron de chasse fra­nçais”. Szkolenie w locie odby­wało się w stre­fach szko­le­nio­wych lot­nic­twa woj­sko­wego na połu­dniu Francji i nad morzem. Zazwyczaj dzien­nie wyko­ny­wano do trzech wylo­tów poje­dyn­czych maszyn lub par. W cza­sie prze­szka­la­nia na lot­ni­sku Bordeaux-Mérignac, które jest por­tem cywil­nym, a w tam­tej­szej bazie BA106 nie ma na stałe samo­lo­tów, musiały być prze­strze­gane zale­ce­nia Dyrekcji Generalnej Lotnictwa Cywilnego (Direction générale de l’aviation civile, DGAC). Z tego względu loty mogły odby­wać się tylko od ponie­działku do piątku, w godzi­nach 8.30 – 18.00, z ogra­ni­cze­niami w ponie­dzia­łek rano i w pią­tek po połu­dniu. Ograniczone były starty z uży­ciem dopa­la­czy, a loty for­ma­cji liczą­cych cztery maszyny i nocne odby­wały się z bazy Istres-le-Tubé.

  • Marek Łaz

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE