Eksportowe Guardiany

Tajpej rozważało modernizację AH-1W do standardu AH-1Z i dokupienie fabrycznie nowych Viperów, skończyło się jednak na zakupie Guardianów.

Tajpej roz­wa­żało moder­ni­za­cję AH-1W do stan­dardu AH-1Z i doku­pie­nie fabrycz­nie nowych Viperów, skoń­czyło się jed­nak na zaku­pie Guardianów.

Najnowsze wcie­le­nie śmi­głowca bojo­wego Boeing AH-64 Apache, znane pod ozna­cze­niem AH-64E Guardian, ma spore szanse powtó­rzyć, a nawet prze­wyż­szyć dotych­cza­sowe suk­cesy eks­por­towe poprzed­nich wer­sji. I to pomimo faktu, że nie jest ono bynaj­mniej „gorącą nowo­ścią” – prace nad nim roz­po­częto for­mal­nie w 2006 roku, a pierw­szy seryjny egzem­plarz dostar­czono US Army Aviation w 2011 roku.

Marketingowe suk­cesy śmi­głowca AH-64A Apache roz­po­częły się w zasa­dzie po zwy­cię­skiej kam­pa­nii irac­kiej, kiedy w cza­sie ope­ra­cji Pustynna Burza maszyny te siały postrach w pod­od­dzia­łach pan­cer­nych i zme­cha­ni­zo­wa­nych armii Saddama Husajna. W latach 90. XX wieku zamó­wie­nia na nie zło­żyły takie pań­stwa jak: Grecja, Kuwejt, Holandia, Arabia Saudyjska, Singapur, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Japonia i Wielka Brytania (w przy­padku tych dwóch ostat­nich doszło do zawar­cia umów licen­cyj­nych i reali­za­cji mon­tażu przez zakłady Fuji Heavy Industries oraz Westland). Dodatkowo AH-64A/D tra­fiły do Izraela i Egiptu, te pań­stwa otrzy­my­wały śmi­głowce w ramach pro­gra­mów ame­ry­kań­skiej pomocy woj­sko­wej, sfi­nan­so­wane czę­ściowo przez ame­ry­kań­skich podat­ni­ków.
W przy­padku AH-64E Guardian, pro­ces budowy mar­ke­tin­go­wych fun­da­men­tów roz­po­czął się już w pierw­szej deka­dzie bie­żą­cego wieku, kiedy pro­gram został auto­ry­zo­wany przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych i wia­do­mym było, że śmi­głowce poprzed­nich odmian zostaną zastą­pione na linii pro­duk­cyj­nej w Mesa w Arizonie przez nowy model. Na pozy­ska­nie naj­now­szej wer­sji Apache zde­cy­do­wali się dotych­czas wyłącz­nie klienci z Azji: Republika Korei, Arabia Saudyjska, Indonezja, Indie oraz Tajwan. W bie­żą­cym roku do powyż­szego grona powi­nien dołą­czyć pierw­szy kraj euro­pej­ski – Wielka Brytania, zamie­rza­jąca zmo­der­ni­zo­wać do tego stan­dardu 50 WAH-64D. Co rów­nież warto odno­to­wać, powyż­sze suk­cesy były wyni­kiem rywa­li­za­cji w otwar­tych prze­tar­gach i zdo­by­cie nowych ryn­ków było zwią­zane bądź z wypar­ciem kon­ku­ren­cji w postaci prze­my­słu rosyj­skiego (Indonezja i Indie), kon­ty­nu­acją zaku­pów nowego modelu śmi­głowca (Arabia Saudyjska) lub kon­trak­tów w pań­stwach o sil­nych wię­zach poli­tyczno-woj­sko­wych ze Stanami Zjednoczonymi (Republika Korei i Tajwan). Powyżsi kon­tra­henci zło­żyli łącz­nie zamó­wie­nia na 144 fabrycz­nie nowe AH-64E Guardian – część z nich została już dostar­czona użyt­kow­ni­kom.
Pierwszym suk­ce­sem eks­por­to­wym naj­now­szej wer­sji Apache’a było zdo­by­cie zamó­wie­nia Tajwanu. W ramach pro­gramu moder­ni­za­cji sił zbroj­nych, wła­dze w Tajpej chciały pozy­skać nowe śmi­głowce bojowe, które uzu­peł­ni­łyby uży­wane od 1993 r. maszyny Bell AH-1W Super Cobra. Ze wzglę­dów poli­tycz­nych, jedy­nym dostawcą śmi­głow­ców bojo­wych mogły być Stany Zjednoczone. Decydenci w Tajpej otrzy­mali ofertę grun­tow­nej moder­ni­za­cji AH-1W do stan­dardu AH-1Z Viper, z opcją doku­pie­nia 30 fabrycz­nie nowych maszyn tego typu bądź zakupu 30 AH-64D Apache Longbow Block III (jak jesz­cze wów­czas okre­ślano Guardiana). Ostatecznie ana­lizy moż­li­wo­ści tak­tycz­nych i przy­szłego wspar­cia eks­plo­ata­cji prze­wa­żyły nad ceną zakupu i w 2011 roku pod­pi­sano kon­trakt o war­to­ści około 2 mld USD z Boeingiem. W jego ramach dostar­czono, w okre­sie listo­pad 2013 – paź­dzier­nik 2014 r., 30 AH-64E Guardian wraz z 17 sta­cjami radio­lo­ka­cyj­nymi AN/APG-78 Longbow. Poza tym pakiet wypo­sa­że­nia obej­mo­wał m.in.: zestaw uzbro­je­nia, szko­le­nie per­so­nelu i wspar­cie logi­styczne. Śmigłowce dostar­czano drogą mor­ską, par­tiami po sześć sztuk – jeden z nich utra­cono w wypadku już 25 kwiet­nia 2014 roku, pod­czas lotu tre­nin­go­wego w złych warun­kach atmos­fe­rycz­nych (był to zara­zem pierw­szy utra­cony AH-64E).
Drugim odbiorcą Guardianów, który wdro­żył je już do służby i wyko­rzy­stuje w ope­ra­cjach bojo­wych, jest Arabia Saudyjska. Początkowo zamó­wiono 12 egzem­pla­rzy, które dostar­czono w latach 2014 – 2015. Wszystkie tra­fiły do wojsk lądo­wych. W 2015 roku Boeing roz­po­czął dostawy dru­giej tran­szy maszyn, liczą­cej 36 sztuk, w tym przy­padku wia­domo, że 12 tra­fić miało do sau­dyj­skiej Gwardii Narodowej. Według czę­ści danych, w naj­bliż­szych mie­sią­cach, wła­dze w Rijadzie mogą sfi­na­li­zo­wać pozy­ska­nie kolej­nej tran­szy tych śmi­głow­ców – przy­naj­mniej tuzin mia­łoby tra­fić do Straży Królewskiej. Nie jest jed­nak wyklu­czone, że ta for­ma­cja nabyła śmi­głowce w ramach zakupu dla wojsk lądo­wych, a kolejne uzu­peł­nią tylko stan posia­da­nia. W przy­padku Saudyjczyków wia­domo, że obok Amerykanów, są jedy­nymi, któ­rzy użyli już Guardianów w boju – od 2015 roku śmi­głowce ope­rują na pogra­ni­czu z Jemenem i nad tym pań­stwem wspie­ra­jąc siły wierne poprzed­niemu reżi­mowi oraz inter­we­niu­jące w jego obro­nie woj­ska koali­cji sun­nic­kich państw arab­skich znad Zatoki Perskiej. Media odno­to­wały stratę przy­naj­mniej dwóch sau­dyj­skich AH-64, jed­nak ze względu na embargo infor­ma­cyjne brak szcze­gó­łów jakich wer­sji.
  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE